Hebrajska Biblia: Plagiat Mitologii i zbeszczeszczony Monoteizm


źródło: http://ashraf62.wordpress.com/2012/08/19/hebrew-bible-plagiarized-mythology-and-defaced-monotheism/

W hebrajskiej biblii opowiada się nam wiele różnych historyjek, ale największa z tych historii, jaką trzeba opowiedzieć, to historia tej właśnie biblii.

Dr. Ashraf Ezzat

Odsłanianie mitów

Związek z bogami/bogiem od zawsze był jednym z najstarszych ludzkich zainteresowań, i taki pozostał po dziś dzień. I choć słusznie można zakładać, że człowiek doby współczesnej posiadł postęp w filozofii i nauce o starożytnej Grecji i jej najwcześniejszych myślicielach, to jest równie słuszne, żeby przyznać wiarygodność starożytnym cywilizacjom Egiptu i Mezopotamii, gdy mowa o rozwoju religii i ewolucji sposobu religijnego myślenia.

W rzeczywistości, najwcześniejsze ślady ludzkiej wiary w Boga, jak jest to nam wiadome dzisiaj, można znaleźć w dolinie rzeki Nil oraz  na obszarze między rzekami Eufrat i Tygrys. Na pewno pierwiastki naszej wiary w najwyższego stwórcę świata odszukamy w hieroglifach i piśmie klinowym, na piramidach i w papirusach starożytnego Egiptu oraz na glinianych tabliczkach Sumeru…A nie w hebrajskiej biblii, w co wielu nadal wierzy.

A jeśli nadal cenimy grecką szkołę mądrości i nauki i nadal opieramy się na naukach Sokratesa, Platona, Arystotelesa i Pitagorasa, to dziwię się, dlaczego przestaliśmy honorować starożytnych bogów Egiptu i Sumeru i Babilonii.

Co takiego stało się ze wszechmocnymi bogami starożytnego Bliskiego Wschodu? Co stało się z Anu i Enlil, co stało się z piękną boginią „Inanna” Isztar. . . Jedynym bogiem, Atonem, a co się stało z wszechmocnym Amonem/Amenem z Teb? . . . Amen, którego imię nadal powtarzane jest w każdym domu modlitwy we wszystkich zorganizowanych religiach na ziemi?

Co takiego się stało, że nie udaje nam się przpomnieć sobie o wspaniałych dziełach epickich Sumeru (film na temat epiki o Gilgameszu – http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&list=PL2FBEF5BD070F097A&v=oSZg5DTW7Hw) albo o zdumiewającej mitologii Egiptu ( film o egipskim micie stworzenia – http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&list=PL2FBEF5BD070F097A&v=uTy49JlgJZE), a zamiast tego nasze dzieci na pamięć znają opowieści zawarte w biblii hebrajskiej?

A teraz, gdyby nasze dzieci poznały mity starożytnego Egiptu i epickie dzieła Sumeru (film o sumeryjskim micie stworzenia świata – http://www.bigmyth.com/fullversion/password033/myths/english/2_sumerian_full.htm), nie czułyby się jakby były na obcej ziemi. Historie sumeryjskie i egipskie zabrzmiałyby wówczas bardzo znajomo.

„Wiele opowieści zawartych w Starym Testamencie to w gruncie rzeczy materiał splagiatowany, szczególnie wiele pobrano z bogatego dziedzictwa mitologicznego Sumerów – wynalazców sztuki pisma. Opowieść o Noe i potopie, o stworzeniu z gliny człowieka, o Kainie i Ablu, o rajskim ogrodzie w Edenie, o drzewie poznania, o stworzeniu Ewy z żebra Adama i wiele innych mitów, jak o wrzuceniu Mojżesza zaraz po narodzinach do rzeki, wszystkie one znajdują się na glinianych tabliczkach sumeryjskich datowanych na 5000 lat wstecz”.

…Od dawna wiedzieli o tym badacze historii, archeologii i antropologii, to była wiedza powszechna, ale uważam, że teraz należy koniecznie, w dobie tzw. ery informacyjnej, wyciągnąć to z dziedziny wiedzy akademickiej i pokazać opinii publicznej.

Dlaczego pamiętamy i świętujemy legendarne postaci takie, jak Dawid i Salomon, które nie miały żadnego wpływu na bieg historii ludzkości, natomiast prawie nie zauważamy olbrzymiego wpływu historycznych postaci takich, jak Echnaton czy Hammurabi na to, jak teraz definiujemy monoteizm i zasady prawa. (film o Kodeksie Hammurabiego, niektóre z praw w nim zawartych pobrzmiewa w przykazaniach Mojżesza – http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=FanQabF_rf8)

Ale znowu, co my, nowocześni ludzie, wiemy na ten temat i czy w ogóle nas to obchodzi?… Powiedziano nam tylko, że na początku było słowo. Ale historia mówi, że. . . tak nie było.

Na początku była rzeka – Nil w Egipcie i Tygrys i Eufrat w Mezopotamii. Rzeka i głęboki związek z naturą dawały Egipcjanom i Sumeryjczykom nie tylko stabilność i dobrobyt, ale również pożądanie wiedzy, kontemplacji stworzenia naszego kosmosu i tego, w jaki sposób powstało życie na ziemi.

Innymi słowy, rzeka uczyniła Egipcjan i Sumeryjczyków religijnymi, i to na sposób, rzec można, filozoficzny. Ale czy to oznacza, że społeczności nierolnicze nie były religijne?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy najpierw dokonać rozróżnienia na religię i rytuały. Najbardziej prymitywne społeczności, np. nomadyczne plemiona hebrajczyków, miały swoje lokalne bóstwa, np. bogów wojny i urodzaju. Z drugiej strony, religia w starożytnym Egipcie nie była religią wygody i dobrodziejstw. Była to wszechstronna doktryna, jak skala harmoniczna, jakiej przestrzegają wszyscy muzycy w wielkiej orkiestrze filharmonicznej. Był to sposób na życie.

Te religie egipskie i mezopotamskie były mitotwórcze. Podczas gdy nasz pogląd na świat może być naukowy lub racjonalny, zatem zazwyczaj uważamy, że te cywilizacje rzeki przyjmowały pogląd na świat oparty na micie.

Największa kradzież praw autorskich w historii

silne podobieństwo między biblijną i sumeryjską opowieścią o stworzeniu świata stwarza podstawy do zadawania wielu poważnych pytań

Skoro już wiemy, że religia, z kolosalnymi świątyniami, zigguratami i mitami o stworzeniu, najpierw powstała wzdłuż urodzajnych brzegów Tygrysu i Eufratu w Mezopotamii oraz Nilu w Egipcie, to jak można wyjaśnić dominację judaizmu, pewnego malutkiego kultu plemiennego, jaki rzekomo powstał (wiele wieków później) na jałowej ziemi Kanaan? Oraz, w jaki sposób może ten kult górować nad wcześniej kwitnącymi teologiami egipską i sumeryjską?

Faktycznie judaizm nie przewyższył wpływów telogii egipskiej ani sumeryjskiej; byłoby to zadanie nie do zrealizowania dla jakiejś koczowniczej wspólnoty nawet żywić na to nadzieje, zamiast tego judaizm zrobił to w inny łatwy sposób.

Kiedy era starożytności dobiegała kresu, a pisma hieroglificzne i klinowe zaczęły zanikać, hebrajczycy po prostu ukradli Egipcjanom i Sumeryjczykom ich grzmot z nieba. Hebrajscy skrybowie, którzy według mnie wiedzieli dokładnie od początku, co robią, przepisali słynne mity/epikę starożytnego Egiptu i Sumeru, co może stanowić największe naruszenie praw autorskich na świecie, i napchali nimi swoją biblię.

Hebrajczycy – plemiona nomadów, a później kupcy i handlarze, zawsze przemieszczali się po terenie Rogu Obfitości, który przylegał na zachodzie do Egiptu i na wschodzie do Sumeru i Babilonu (Mezopotamia). Ich ciągłe podróże dawały im dostęp do słynnych dzieł epickich i historii/mitów starożytnego Bliskiego Wschodu.

Gdy hebrajscy przepisywacze zaczęli spisywać części swojego starego testamentu/kronik, nigdy nie wyobrażali sobie nawet ani nie planowali, że stanie się to świętą Biblią, a nie była to praca na jedną noc, a raczej długi i przerywany proces, który mógł się rozpocząć około czasu asyryjskiej inwazji (722 p.n.e.) na Lewant, w czasie gdy cała ziemia Kanaan była faktycznie egipską prowincją, i osiągnęła szczyt aktywności pisarskiej w okresie hellenistycznym (332-63 p.n.e.).

starożytny Bliski Wschód

Podczas gdy to właśnie geografia była powodem rozwoju wspaniałych cywilizacji Egipcjan i Sumeryjczyków, to również z drugiej strony, co jest dość ironicznie, była też głównym powodem nieszczęść dla hebrajczyków.

Oddani na pastwę okrucieństwa różnych klanów i ściśnięci w krainę jałową i wrogą między dawnymi super-mocarstwami, bez szans wojskowego oporu czy rozwijania się dalej poza koczowniczą/nieustaloną strukturę, żydzi zwrócili się ku metafizyce i zaczęli fantazjować.

W atmosferze rozpaczy i wściekłości, szczególnie, gdy Rzymianie bezlitośnie zmiażdżyli to, co wyglądało na ostatnie nieposłuszeństwo hebrajczyków (66-70 n.e.), rozkwitać zaczęły żydowskie religijno-megalomańskie fantazje.

Bezsilność żydów znalazła ujście w mitach i całkowicie zmyślonej wspaniałej narodowej historii – coś na podobieństwo do tego, co zrobił nowoczesny syjonizm – mszcząc się za długie lata ostracyzmu i okrucieństwa, obrzucili oni najgorszym brudem imiona swych wrogów.

W biblii, hebrajscy skrybowie popuścili wodze fantazji i spuścili ze smyczy sztylet wrogości i dźgali na oślep mocarstwa starożytnego świata, a mianowicie Egiptu, Sumeru i Babilonu.

Przez pryzmat steku totalnych uprzedzeń i głęboko zakorzenionego żalu, hebrajskie pismaki spisywali, strona po stronie, nie to, co się wydarzyło w starożytności, ale raczej to, co chcieliby, żeby się wydarzyło.

Więc w swoich zwojach, hebrajskie pismaki oddali obraz Babel (Babilonu) jako siedliska zła, z wieżą w ruinie, podczas gdy w rzeczywistości miała 90 metrów wysokości, a także Egipt, jako krainę niewolnictwa i tyranii, zdewastowaną przez makabryczne kary Jahwe, w wyniku kórych utopili się egipski Faraon i jego armia, podczas gdy w rzeczywistości Egipt trzymał się jako niewzruszona potęga przez 3000 lat, jako jedno z super-mocarstw starożytnego świata.

W tamtym czasie, coś bardzo dziwacznego, co potrafi wyjaśnić tylko psychologia analityczna, zaczęło się dziać w hebrajskiej biblii.

Wszystko za czym izraelici tak rozpaczliwie wzdychali, a mianowicie mitologia z fascynującymi historiami, jak ta, jaką mieli Sumeryjczycy, religia z wielkimi świątyniami, jak te u Egipcjan…i tak, kawałek ziemi, który mogliby nazwać ojczyzną jak wszyscy inni, –  hebrajskie pismaki spisali z cholerną determinacją, aby zagwarantować sobie ich posiadanie  na stronicach swej biblii.  

I tak to w procesie tworzenia wirtualnej/przeczącej faktom historycznym opowieści dla izraelitów, skrybowie biblii musieli po prostu przepisać starożytną historię Bliskiego Wschodu w taki sposób, aby zrobić miejsce dla ich patriarchów plemiennych, aby pasować zaczęli do całej historii.

Zastępując postać Ziusudra postacią Noego, Enkiego Adamem, Sargona z Akkadu Mojżeszem i Atona przez Jahwe, hebrajskie pismaki dali światu jedną z najbardziej niespójnych i mieszających jedno z drugim bez składu i ładu, książek w dziejach świata. W sprytny sposób hebrajscy skrybowie, kiedy spisywali swoją biblię, dokonali plagiatu  starożytnej blisko-wschodniej mądrości i przypisali ją sobie.

Skopiowanie starej i dogłębnej mitologii egipskiej/mezopotamskiej przez bandę tajemniczych hebrajskich pismaków, było, moim zdaniem, początkiem degradacji i upadku ludzkiej myśli religijnej.

Zbeszczeszczony Monoteizm

W przeciwieństwie do greckiej mitologii, starożytna mitologia Bliskiego Wschodu została zanegowana, stało się tak wskutek upadku i zaniku starożytnych języków i hebrajską modyfikację/zbeszczeszczenie jego historii, co z kolei dało wspaniałą okazję do  spreparowania czegoś podobnego do europejskiego renesansu.

Hebrajczycy, przywłaszczając to, co inaczej pozostałoby jednym z najpiękniejszych na świecie zbiorów mitów i teologii, zamienili go w coś zupełnie innego.

Ukształtowali z nich rzecz plemienną; uniwersalny charakter egipskich bogów, takich jak Amon i Aton, przekręcili i przemodelowali w taki sposób, aby funkcjonował tylko jako wyłącznie do nich należący bóg, i tak, żeby hebrajczycy stali się jego narodem wybranym.

I w ten sposób ta dominująca koncepcja faworyzowania/nepotyzmu, po raz pierwszy w historii ludzkości, wprowadziła/zaowocowała powstaniem idei ekstremizmu religijnego.

Uzurpacja przez izraelitów głębokiej mitologii starożytnego Bliskiego Wschodu, była tym samym, co zwędzenie sprzed nosa oryginalnej kompozycji ostatniej i niedokończonej symfonii Franciszka Szuberta i wręczenie jej jakiemuś plemiennemu bębniarzowi, aby ją sobie dokończył. Czy jest powód, żeby zadręczać się oglądaniem rezultatów takiego przedsięwzięcia?. . . Nic tylko totalna katastrofa, oto wynik.

Możnaby się spierać, że powielanie mitów sumeryjskich i egipskich i wierzeń w biblii hebrajskiej to nic innego, tylko kolejny przykład wzajemnego oddziaływania na siebie różnych kultur starożytnego Rogu Obfitości.

„Literatura stworzona przez Sumeryjczyków pozostawiła głębokie piętno na hebrajczykach. Co prawda Sumeryjczycy nie mogli bezpośrednio wpływać na hebrajczyków, gdyż przestali istnieć na długo przed pojawieniem się hebrajczyków. Ale nie ulega wątpliwości, że Sumeryjczycy wywarli duży wpływ na Kananejczyków, którzy zasiedlali przed hebrajczykami krainę, jaka później znana była pod nazwą Palestyna” – s.143-144 „Historia rozpoczyna się w Sumerze”, Samuel Noah Kramer.

Cóż, oczywiste jest, że hebrajczycy/izraelici byli pod wpływem mezopotamskiej literatury i egipskiej teologii, zwłaszcza że ich koczownicze pochodzenie nie dawało im luksusu bywania w kolosalnych światyniach i służenia potężnym bogom Egiptu i Babilonu. Ale szczerze mówiąc, przypadek hebrajczyków był czymś więcej niż kolejnym kulturowym oddziaływaniem na siebie; był to akt wkroczenia na teren kogoś innego.

I nawet jeśli z czasem, mity sumeryjskie i egipskie prawdopodobnie zmieniły się w anekdoty i bajki z odległej przeszłości, to jak wytłumaczyć powód/motyw, dlaczego imiona głównych postaci usunięto i zastąpiono hebrajskimi fałszywkami….Co więcej, pomijając wszystkie wcześniejsze domniemania, w jaki sposób wybaczyć hebrajską nikczemność przypisywania całej tej mądrości ich plemiennemu bożlowi?

Gdy te plemienne pismaki majstrowali przy historii i mitologii starożytnego Bliskiego Wschodu, a wskutek swej własnej ignorancji/oszustwa izraelici pomieszali i wypaczyli nie tylko wielkie opowieści Egiptu i Sumeru, ale naruszyli konstrukcję pojęcia uniwersalizmu i pluralizmu, jaki przez wiele lat charakteryzował religijną myśl starożytnego Bliskiego Wschodu.

Gdy hebrajskie pismaki wałęsały się to tu, to tam, w historii starożytnego Bliskiego Wschodu, zajęci byli przepisywaniem/wymyślaniem mitycznego wykazu narodów (synowie Noego), jaki w końcu i w rezultacie tych zabiegów długiego cyklu selektywnego doboru i faworyzowania, poukładany został zgodnie z oczekiwaniami, i oczywiście faworyzować zaczął synów Szema (mit założycielski współczesnego semityzmu).

I dlatego świat oglądany w plemiennym obiektywie izraelitów był jedynie wyobrażalny jako żydzi kontra Goje. Ten pokutujący kompleks dwoistości, uniemożliwiał żydom i uniemożliwia aż po dzień dzisiejszy zdolność asymilacji gdziekolwiek poza tą   psychologiczną orbitą plemienną.

„Żyd i Goj to dwa światy, między wami Gojami i nami żydami znajduje się przepaść nie do pokonania… Na świecie istnieją dwie siły życiowe: żydowska i gojowska…Nie sądzę, żeby ta wrodzona, zasadnicza różnica między żydem i Gojem była kiedykolwiek do pogodzenia…” – Wy Goje, s. 9, Maurice Samuel

Wbrew temu, w co wielu wierzy, biblia hebrajska nie zrodziła idei monoteizmu, zrobił to  egipski król Echnaton i to wieki przed judaizmem, a w gruncie rzeczy JHWH, bożek izraelitów, miał małżonkę o imieniu „Aszera”.

Z drugiej strony, sumeryjski i egipski panteon bogów miał kształy piramidy, był hierarchiczny w taki sposób, że zawsze prowadził do koncepcji jednego i najwyższego bóstwa, sprawującego władzę w panteonie bóstw na szczycie piramidy – czyli henoteizm.

Zygmunt Freud w swojej słynnej książce „Mojżesz a monoteizm”, doszedł do wniosku, że monoteizm nie był wymysłem żydowskim lecz egipskim, wywodzącym się z kultu egipskiego boga słońca Atona. Ponadto, stosując swą psychoanalizę do mitów/opowieści biblii hebrajskiej, Freud nie tylko stwierdział, że Mojżesz był egipskim kapłanem, lecz był wręcz bezradny w obliczu faktu, jak cała historia o Mojżeszu/eksodusie, zgodnie z zastosowaną przez niego metodą analizy kompleksu Edypa, została odwrócona, i jak bardzo nie miała sensu w sposób, w jaki była opowiadana. Inaczej mówiąc hebrajskie mity/opowieści nie miały jego zdaniem nic z oryginalności.

Czy gdyby żył dłużej, Freud zagłębiłby się w mitologię starożytnego Bliskiego Wschodu, a wtedy doszedłby do takiego samego zaskakującego wniosku o pochodzeniu hebrajskich opowieści biblijnych, jak to zrobił w przypadku monoteizmu?

Co judaizm faktycznie dodał do światowej myśli religijnej to coś zupełnie innego, i jednocześnie szkodliwego z natury. Poprzez swoją plemienną i w jakiś sposób spłycającą mentalność zbiorową, hebrajczycy ustanowili źródło religijnego dogmatyzmu i fanatyzmu, gdy pozwolili na zaistnienie ich mentalności absurdalnej idei wybranego przez boga narodu, co sprawiło, że zaczęła ona rozkwitać i przedostawać się do myśli religijnej.

Na nieszczęście ten ekstremizm religijny przeszedł dalej na chrześcijaństwo, które miało od zarania działać jako przeciwwaga do plemiennej wulgarności judaizmu, aż osiągnął najgorszy stopień w islamie.

Co dobrego jest w tym rodzaju monoteizmu, gdy jego wyznawcy, czy to żydzi, chrześcijanie czy muzułmanie, są po szyje zanurzeni w swoim fundamentalnym wierzeniu/ iluzji, że ich bóg jest jedynym prawdziwym bogiem, a przez to oni są prawdziwymi dziećmi/ wyznawcami… i że pozostali to tylko banda oszukanych i omamionych, którzy w jakiś sposób zgubili drogę do zbawienia. Podział świata na żydów i Gojów to tylko żydowska idea monoteizmu, czy innymi słowy żydowskie zbeszczeszczenie monoteizmu, jaki obecnie, na wielkie nieszczęście wciąż trwa.

Co to za bóg, który faworyzuje jedne dziecko a pogardza/ porzuca inne. To coś zupełnie nowego dla starożytnego Bliskiego Wschodu. Być może Egipcjanie mieli własnych bogów, ale to nie przeszkadzało im w respektowaniu babilońskich bogów takich, jak Isztar, czy uznawaniu ich potęgi.

Nawet gdy Aleksander Wielki czy Grecy, znani jako Ptolemeusze, dokonali inwazji na Egipt, nadal obok swoich, czcili starożytnych egipskich bogów. A czasami starożytni bogowie tych dwu kultur połączeni byli w jedno bóstwo (Synkretyzm), jak w bardzo dobrym przykładzie zsynkretyzowanego boga Serapisa (pół-grecki, pół-egipski), którego czczono przez setki lat w światyniach starożytnej Aleksandrii i w bramie wspaniałej biblioteki, aż do czasu, gdy jego sanktuarium zostało zbeszczeszczone przez nietolerancyjnych/ekstremistycznych wyznawców wczesnego chrześcijaństwa.

(Obejrzyj film z tragicznego w skutkach zniszczenia starożytnej biblioteki w Aleksandrii i świątyni Serapisa przez tłum fanatycznych chrześcijan – http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=IHn77snInbU)

Pełen uprzedzeń monoteizm judaizmu, oparty głównie na zasadzie nepotyzmu/faworytyzmu, w porównaniu z monoteizmem Echnatona i jego boga Atona, zadał cios i poniżył starożytną myśl religijną. Aton, w przeciwieństwie do plemiennej wersji Jahwe, był bogiem uniwersalnym, tarczą słońca, które uwalniało i rozciągało swoje promienie na całą ziemię i błogosławiło wszystkich, nie tylko Egipcjan.

Hebrajscy skrybowie, tanim kosztem starali się zagwarantować przyznanie izraelitom kawałka ziemi, a dzięki ich przemyślności/ lub bezmyślności udało im się obedrzeć z mistycyzmu, uniwersalizmu i mądrości, literaturę starożytnego Sumeru i mitologię Egiptu. Wskutek majstrowania przy bogatej teologii starożytnego Bliskiego Wschodu, i przez niezdarne wysiłki wsadzenia swojego plemiennego boga w zawiły i wysublimowany projekt, od tego czasu myśl religijna i jej ewolucja zabrnęły w dogmatyzm i splamione zostały ekstremizmem, w końcu zaś zeszły na manowce.

Inny ciekawy opis faktów historycznych dotyczący żydowskich baśni znajdziesz pod linkiem: 

https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2012/03/19/w-starozytnym-egipcie-ponowne-odwiedziny-w-kaanan-bez-izraela/

Komentarzy 26 to “Hebrajska Biblia: Plagiat Mitologii i zbeszczeszczony Monoteizm”

  1. Gabriel Augustyn Says:

    Hebrajska Biblia przepowiedziała przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa. Chrześcijaństwo jest jedyną religią opartą na Biblii. Cywilizacje Egiptu, Sumeru i Babilonu zostały stworzone przez budowniczych wieży Babel przy udziale Lucypera i innych diabłów, które podawały się za bogów. Budowniczowie piramid byli protoplastami obecnej masonerii, stąd piramida na dolarze. Masońskie rytuały są oparte na kabale. Zakon Iluminatów, który obecnie rządzi światem, został założony na polecenie chazarskich żydów, niejakich Rothschildów.

  2. wmordechaj Says:

    Masz prawo tak myśleć, to Twoja rzecz. Ale jeśli chcesz zrozumieć w co wierzą producenci „hebrajskiej biblii” to przeczytaj chociażby Necronomicon, tam jest opis rytuałów, które żydzi wyznają DZISIAJ, a które ukradli Babilończykom, gdy ci stworzyli je 6000 lat p.n.e.

  3. Gabriel Augustyn Says:

    Chrześcijanie interpretują Stary Testament na podstawie Nowego Testamentu. Żydzi natomiast w oparciu o Talmud.

  4. Jack Ravenno Says:

    Jeśli ktokolwiek chce wierzyć w wiedzę w takich artykułach – proszę bardzo – jego prawo. jednakże warto mieć jedno na uwadze: jak sumerowie czy inni babilończycy czy egicjanie zdołali w swoich „pierwowzorach” Biblii umieścić precyzyjne proroctwa dotyczące przyjśca Mesjasza?

    A już podpieranie się „autorytetem” Freuda w rozpowszechnianiu czegokolwiek to żenua stopnia najwyższego, tzn. 33-go ;-P

    Dr. Ashraf Ezzat- myślę, że on ma interes w pisaniu w taki czy inny sposób…

  5. Jack Ravenno Says:

    P.S. A to mnie powaliło swoją głębią:

    „(Obejrzyj film z tragicznego w skutkach zniszczenia starożytnej biblioteki w Aleksandrii i świątyni Serapisa przez tłum fanatycznych chrześcijan – http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=IHn77snInbU)”

    Film?? To jakieś jajca są? 4 wiek?

  6. wmordechaj Says:

    Krótkie pytanie – gdzie w tym artykule jest napisane, że Sumerowie, Babilończycy czy Egicjanie napisali “pierwowzór” biblii? Albo pokaż, gdzie jest napisane, że oni mieli jakiekolwiek proroctwa dotyczące przyjśca Mesjasza? Ja nic takiego tutaj nie znalazłem.
    Ja myślę, że nie tylko dr Ezzat ale również my sami (redakcja StSy) „mamy interes” w tym, żeby to pisać. Pewnie wszyscy jesteśmy….? No kim?
    Zanim się porwiesz na pisanie „wniosków” pokaż GDZIE w tym artykule, dr Ezzat napisał, że starożytne PRAWDZIWE cywilizacje tworzyły jakieś „biblie” i jakichś „mesjaszy”. Napisał, że zrobili to dopiero żydzi.
    Jajca to są tutaj:

    a to jest absolutny HIT

    • radtrap Says:

      Ja myślę, że nie tylko dr Ezzat ale również my sami (redakcja StSy) „mamy interes” w tym, żeby to pisać.

      Panie Wmordechaj, z całym szacunkiem ale proszę nie łaczyć z powyższym gniotem wszystkich, a w każdym razem nie mnie. To jest pana prywatna sprawa co pan myśli o Biblii i tak powinna być przedstawiana.

  7. mars Says:

    Ja przyznaje racje dr A.Ezzatowi i przypomne jeszcze raz co wielokrotnie pisalem w przeszlosci, ze „zydowska religia” starego testamentu zostala wytrzepana z zydowskich***** i tymi bzdetami byly i nadal sa faszerowane umysly koscielnych owieczek i baranow.

  8. wmordechaj Says:

    RedTrap – zbiór żydowskich baśni p.t. stary testament uważam dokładnie za to, co trafnie opisał dr Ezzat w swoim artykule – Plagiat spuścizny sumeryjsko-egipskiej. Może wyraziłem się nieprecyzyjnie mówiąc w naszym wspólnym imieniu, ale na uwagi „…myślę, że on ma interes w pisaniu w taki czy inny sposób…” w oparciu o rzeczy, których autor NIE napisał, trudno inaczej reagować.
    Z takich komentarzy jedno można wywnioskować – że albo ktoś nie doczytał, albo wstawia w tekst to, czego w nim NIE MA, czyniąc dodatkowo aluzje, że ktoś z nas ma „interes”. Twoje poglądy na temat Biblii to Twoja sprawa, ok. Ale obrona zwykłej rzetelności to sprawa wspólna.

    • radtrap Says:

      Skutecznie odechciewa się dyskutowania z redakcyjnym kolegą który nie potrafi się powstrzymać przed przekręcaniem nicka rozmówcy. To jest poziom gimnazjum.

  9. mLn Says:

    wierzcie lub nie, ale ja już kiedyś spotkałem diabła osobiście, po tym doświadczeniu to wolę być sługą Bożym, niż ofiarą reżimu lucyfera … wiele osób tego nie rozumie, ale co mnie interesują ich poglądy? ja się nie upodabniam do tego świata, nie każdy sługa Boży jest księdzem i nie każdy ksiądz jest sługą Bożym … to tekst z filmu Trzej muszkieterowie 3D. Pozdrawiam

  10. mLn Says:

    tu są moje Biblie http://uploading.com/files/get/826a3a4d/Biblia.rar również hebrajska i aramejska, i jak mawiał Bill Cooper, w nic nie wierzcie tylko sami wszystko sprawdzajcie …

  11. wmordechaj Says:

    Na sprowadzanie dyskusji do poziomu argumentów „ad personam” zwracali uwagę już starożytni Grecy. Również oni stworzyli pojęcie, jakie ma mnie niby „dotknąć”, rzecz w tym, że w pełni się pod tym podpisuję.
    Gymnasion – z greckiego, miejsce zajęć sportowych – od 6 roku życia, przez prawie 20 lat wyczynowo.
    Częścią pojęcia „gymnasion” jest palajstra (palaestra) – obecnie, z dobrym skutkiem.
    Istota sprawy – rozpoznawanie drobnych różnic, w nich podobno tkwi diabeł, jak mówi przysłowie.

    • radtrap Says:

      Proszę się nie martwić, doskonale zauważam szczegóły i różnice. Pozdrawiam.

  12. kat Says:

    Ten doktór nie jest wart aby go cytować. Jego poziom jest żenujący. Nie rozumie jak ważny jest monoteizm i że to Abraham był pierwszym wyznawcą monoteizmu. Dla niego wszyscy bogowie są równi z jedynym Bogiem.

  13. indiana jones Says:

    To w Egipcie niewolnictwa nie było?
    Entuzjazm autora na temat cywilizacji i religii egipskiej jest co najmniej podejrzany:

    Wszędzie gdzie były piramidy lała się krew.

    Szkoda że autor nie przyjrzał się bliżej greckiej koncepcji czy koncepcjom Wszechświata.

  14. mars Says:

    Figurka „YaHWe” , czyli staro-testamentowego zydowskiego „boga” zostala odkryta w miejscowosci Ras Shamra, gdzie byly prowadzone badania archeologiczne.
    Zydowski „bog” YHW byl drewniana figurka z duzym penisem i na jego czesc zydzi budowali oltarze, ktore byly ozdobione podobnymi figurkami.
    Prawda o DZIESIECIU PRZYKAZANIACH.
    Tzw. „10 Przykazan” znane byly w Egipcie 100 lat wczesniej zanim narodzil sie Mojzesz !
    Jeden z archeologow (J.Strugnell), ktory odnalazl starozytne zwoje w okolicach Morza Martwego powiedzial, ze Mojzesz rozkazywal swoim zydowskim wspolplemiencom gwalcic kobiety i male dziewczynki, a dla siebie kazal porywac najladniejsze kobiety do uprawiania seksu.
    Drugi z archeologow (J.Allegro), ktory tlumaczyl starozytne zwoje zwane inaczej DSS (Dead Sea Scrolls – Zwoje Morza Martwego) ostrzegl, ze w religii „starego testamentu” byly uprawiane orgie seksualne i narkomania oraz powiedzial prawde o tym, kim byl naprawde zydowski „bog” YHW (YaHWe) – patrz zdjecie figurki drewnianej z penisem, za co narazil sie Watykanowi.
    http://forum.suwerennosc.com/viewtopic.php?f=35&t=430&start=80

  15. aa Says:

    ale stek bzdur-wogole nie ma czegos takiego jak hebrajska biblia- to co nazywaja starym testamentem zostalo napisane przez chrzescijan aby nadac glebie nowemu testamentowi. Oczywiscie ze idea monoteizmu nalezy do Persow i Egipcjan.Judejczycy i izraelici to zupelnie oddzielne spolecznosci -malutkie-ktore zarly sie bezprzerwy az Persowie i Egipcjanie zmietli je z powierzchni ziemi. Napasc na KORAN zupelnie bezsensowna poniewaz KORAN akceptuje chrzescijanstwo-Jezus jest prorokiem na rowni z MAhometem, Maria jest wywzszona, Abraham wraz z Ismaelem buduja Kabe w Mecce, pod wzgledem przykazan moralnych-gdyby swiat sie stosowal do nich napewno bylby inny-lepszy. Koran zwraca sie do wszystkich ludzi , Bog jest jeden i jedyny, przypisywanie MU wspolnikow jest najwiekszym grzechem-tylko ignorant kompletny-autor powyzszych wypocin, ktory wszystko poplatal jak w „hebrajskiej bibli” moze napisac takie bzdury kompletne na temat tego najpiekniejszego plynacego z boskiej moralnosci dziela… Niestety wielu piszacych na st.s to wlasnie tacy-ignoranci ktorzy pozbieraja jakies niepowiazane historyjki i mysla ze cos stworzyli.. Freud wogole nie uwazal sie za powiazanego z zydowstwem-wrecz sie go wypieral. Cala histora zydowska zostala sknocona w 19 wieku przez H. Greatza we Wroclawiu i nastepnie wbita w lby niedouczonych spolecznosci za pomoca hollywodzkich wypocin. Sami zydzi doskonale wiedza ze historie biblijne to zwykly chlam bez skladu i ladu i wielokrotnie to zostalo powiedzane np ostatnio prof uniwerytetu izraelskiego Szloma Zand w swoim dzele :skad sie wzieli zydzi- ale tepy gojowski swiat jakos nie moze tego przyjac poniewaz podwaza to ich nowy testament. Bredzeniwe o skrybah Hebrajskich to juz szczyt glupoty-caly Hebrajski swiat to kilka wioch w poblizu dzisiejszej Jerozolimy-a mieszkancy tych wioch moze ztrodnoscia jeden na sto mogli wydukac po aramejsku-pismo syryjskie swoje imie ‚ a co tu mowic o znajomosci historii egipskich o sumeryjskich. Doprawdy autor chce dokopac zydom ale ma dla nich zbyt wielki-pewno z kosciolka szcunek i bojazn- i wszystko poplatal i wlasnie naodwrot wywyzsza zydowstwo jako cos rownozednego z pozostalymi razy 100 wiekszymi monoteizmami. A na koniec pisanie bzdur o muzulmanach swiadzy ze pewno w duchu uwaza ze plynie w nim „zydowska krew” jeszcze jeden bzdet gojow. i sjonistow 20 wieku

  16. Przemysław Zawadzki Says:

    Stary Testament jest związkiem dość luźnym prawd objawionych, niekoniecznie Żydom i historii narodu żydowskiego. Historii często mitycznej. Interesujący jest w świetle Nowego Testamentu, księgi zbawienia. S. T. jest wprowadzeniem do najwyższego punktu dziejów człowieka, czyli zbawczej ofiary Chrystusa.

    Wszystkie religie i mity świata, czy to egipskie, sumeryjskie, czy judejskie były wstępem do uniwersalnego wypełnienia – ostatecznego aktu Mesjasza.

    Do aa – islam usiłował się podpiąć pod religię mojżeszową, ale propozycja Mahometa została odrzucona przez rabinów. Stąd charakter synkretyczny tej religii i jej wewnętrzne sprzeczności. N.p. Jezus jest ważnym prorokiem, mającym sądzić na Sądzie Ostatecznym, ale jego wyznawcy są „niewiernymi” i godnymi tępienia.

  17. mars Says:

    „aa”,
    Piecioksiag zwany „starym testamentem” jest sfabrykowana zydowska mitologia na potrzeby zydowskiej propagandy, ktora miala na celu zjednoczyc zydow i byla spisywana w III wieku p.n.e. (300 lat przed narodzeniem Jezusa), wiec na pewno nie pisali tego chrzescijanie, ktorzy biora swoj poczatek od przyjecia nauki Jezusa Chrystusa – pierwsze gminy chrzescijanskie powstaly okolo polowy I wieku n.e. w Palestynie, Egipcie i Syrii.
    Z kolei wszyscy wyznawcy JHW (jahwe) byli nazywani „JEHUDIM” i wywodzili sie z roznych narodowosci i w okresie starej ery nie istniala nazwa ZYDZI, ale co najwyzej JUDEJCZYCY (nazwa od krainy zamieszkania zwanej Judea), w ktorej panowal kult JHW – np. Samarytanie przestali uprawiac kult JHW w V wieku p.n.e.
    Dodam jeszcze, ze miedzy III wiekiem p.n.e. a III wiekiem n.e. (przez 6 wiekow) zydowscy przywodcy religijni opracowywali TALMUD, ktory jest ich „swieta ksiega” wierzen upodobnionych do religii i sklada sie z mitologicznego Piecioksiagu, Miszny, Gemary i Kabaly (wiedzy tajemnej i czarnej magii).
    c.d.

  18. mars Says:

    O tym, ze judaizm nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem pisal ksiadz prof.M.Poradowski w artykule pt. „Starsi bracia w wierze ?” – vide strona:
    http://forum.suwerennosc.com/viewtopic.php?f=35&t=431
    Przyklad z Talmudu:
    „Jezus jest w piekle i gotuje sie w goracym ekstremencie” – Gittin 57a
    Wiecej przykladow z Talmudu jest na stronie:
    http://forum.suwerennosc.com/viewtopic.php?f=3&t=131
    Jesli chodzi o Islam to zostal wymyslony przez Mahometa w VII wieku n.e., ktory wzorowal sie glownie na zydowskich wierzeniach opartych na Talmudzie – Islam uznaje Abrama (Abrahama) za swojego przodka, a swojego „boga” nazywa ALLAHEM i podobnie jak JUDEJCZYCY i JUDAIZM zwalcza inne religie.
    Wyjatek stanowi jedynie stosunek Islamu do postaci Jezusa Chrystusa, ktory jest uznany za „proroka” rownego Mahometowi (hochsztaplerowi – oszustowi), a nie za „odpad” gotujacy sie w goracym ekstremencie, jak w przypadku wyznawcow judeo-talmudyzmu.
    c.d.

  19. mars Says:

    Watykanska sekta pod nazwa „kosciol katolicki” powstala w 325r n.e. na soborze w Nicei, w ktorym uczestniczyli biskupi gmin chrzescijanskich z panstw basenu Morza Srodziemnego i tam debatowano jak ma wygladac KK, czego ma dotyczyc wiara i polityka tego „kosciola”, ktorego przywodcy wielokrotnie dzialali w kolaboracji z Germanami na szkode Polski i Polakow w ponad 1000-letniej historii Polski; wczesniej probowali opanowac tron i panstwo ksiecia wielkomorawskiego Swietopelka w IX wieku.
    Np. w 962r papiez mianowal cesarza niemieckiego Ottona I zwierzchnikiem calego KK i stal sie jego poddanym i przywilej ten przyslugiwal nawet wladcy Prus Fryderykowi II Hohenzollernowi (glowny intrygant rozbiorow Polski), poniewaz Prusy byly najwiekszym panstwem posrod panstw niemieckich i stad ten przywilej.
    Podane przeze mnie udokumentowane informacje demaskuja falsz, oblude, szkodliwe dzialanie i oglupianie ludzi na masowa skale przez tzw. „religie” omawiane w moim komentarzu.
    c.d.

  20. mars Says:

    Jezus Chrystus wyraznie powiedzial w Ew.Jana 14:6
    „Ja jestem droga, prawda i zyciem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie” i to zdanie nie wymaga specjalnego wyjasniania.
    Kto wierzy w slowa Jezusa Chrystusa nie bedzie wierzyl w bzdety propagowane przez jakakolwiek sekte upodobniona do religii i nie bedzie wierzyl w propagande podawana przez osobnikow powiazanych z tymi sektami lub osobnikow oglupionych propaganda tych sekt.
    Koniec

  21. mars Says:

    Obywatelu P.Zawadzki,
    Szanuje poglady kazdego czlowieka, ale nie toleruje oglupiajacej propagandy wymyslonej przez watykanskich propagandystow, ktora zalewasz tutejsze forum jak „a.a.”, szczegolnie, ze ta propaganda jest wbrew logice.
    Zakladajac, ze Bog stworzyl czlowieka i sprawy poszly w innym kierunku od zamierzonego celu, wiec Bog w ludzkim ciele przychodzi na swiat i probuje nawrocic ludzi na dobra droge, zeby uratowac chociaz czesc swojego dziela.
    Miejsce akcji wskazuje, ze Bog w osobie Jezusa przyszedl leczyc chorych, a nie zdrowych i swoim zachowaniem i dzialaniami dowiodl swojej boskosci, a jednoczesnie otworzyl dla wszystkich narodow droge do zbawienia niezaleznie od pochodzenia i zamoznosci, podajac konkretne warunki zbawienia sie czlowieka.
    c.d.

  22. mars Says:

    Nie jest istotna przeszlosc, kim kto byl, skad pochodzil i ile nagrzeszyl, ale istotna jest zmiana czlowieka na lepsze poprzez przestrzeganie przykazania milosci i wiara w boskosc Jezusa.
    Tak wyglada cala tajemnica wiary chrzescijanina i harmonijnego zycia na ziemi.
    Tymczasem watykanscy ideologowie i tamtejsza propaganda zaczeli zatruwac umysly chrzescijan zydowska mitologia juz w IV wieku n.e. i robia to do dzis.
    Dlatego sprawe trzeba postawic jasno i wybrac pomiedzy slowami Jezusa Chrystusa, a propaganda podawana przez Watykan i podlegle mu osrodki.
    Koniec

  23. Nartin Says:

    Według Ewangelii Jezus Chrystus był wierzącym w Boga Hebrajczykiem i Mesjaszem oczekiwanym przez wierzących w JAHWE i przepowiednie Starego Testamentu Żydów.


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: