W starożytnym Egipcie – ponowne odwiedziny w Kaanan bez Izraela


Zobacz także: Syjonistyczny mit o Masadzie

Źródło: http://ashraf62.wordpress.com

17/03/2012

“Usuńcie Egipt, a cała fabuła opowieści izraelitów błyskawicznie się rozpadnie”.

Autor: dr Ashraf Ezzat, tłum. wMordechaj

Czy wiecie o tym, że Egipt jest wymieniony w Biblii w przybliżeniu 700 razy (Egipt – 595 razy, Egipcjanie – 120 razy).

W oczywisty sposób Egipt musiał odgrywać ogromną rolę w historii hebrajczyków, bo w przeciwnym wypadku nie byłby wciąż powtarzającym się tematem żydowskiej świętej księgi. Egipt był, i wciąż jest, imponującą uwerturą do opowieści izraelitów. Usuńcie Egipt, a cała fabuła opowieści izraelitów błyskawicznie się rozpadnie.

Ziemia nad Nilem została uznana za teatr epickich opowieści izraelitów na temat rzekomego zniewolenia, boskiej zemsty, tułaczce po pustyni i końcowym zapierającym dech w piersiach i kwestionującym logikę wyjściu z ziemi egipskiej. Lecz z drugiej strony, czy wiecie ile razy Izrael i izraelici zostali wspomniani w zapisach pochodzących ze starożytnego Egiptu?…A więc, według historii oraz skrupulatnych zapisów starożytnych Egipcjan – gotowi na niespodziankę – jeden raz lub…może nawet ani razu.

Zanim zabiorę was w małą podróż w przeszłość, około 3000 lat wstecz, chciałbym, abyście skupili swą uwagę na tym paradoksalnym stosunku 1:700, i postarajcie się odpowiedzieć sobie na to proste pytanie; jak zareagujecie, gdy ktoś opowiada wam coś setki razy, wymienia miejsca, przytacza opowieści, dzieli się z wami różnymi rzeczami, tylko że wy ciągle nie wiecie, kim on jest, i o czym on do cholery opowiada…jak nazwiecie taką osobę? Łgarz! Załgany pajac!…albo może kogoś, kto próbuje ukraść wam waszą moc. Jeżeli taka jest twoja odpowiedź, to znaczy, że mamy wspólny grunt do następnej dyskusji. Jeśli nie, zatem zróbmy skok w naszej machinie czasu i odwiedźmy starożytne imperium Egiptu w zenicie jego chwały.

Jedna wzmianka, lecz później brak kolejnych

Stella Króla Merneptaha, 1208 r p.n.e

Jedyny raz, gdzie nazwa Izrael zostaje wymieniona w tekstach staroegipskich, najbardziej skrupulatnych i spójnych spośród cywilizacji starożytnych i zawierających zapis chronologiczny wydarzeń z okresu prawie 3000 lat, to Stella Merneptaha, blok z czarnego granitu pokryty wyrytym w kamieniu opisem zwycięstw króla Merneptaha, syna Ramzesa II, w kampanii zbrojnej przeciw Libijczykom Meshwesh (plemię z Cyrenaiki na obszarze dzisiejszej Libii – przypis tłum) oraz ich sojusznikom – Ludziom Morza, ale ostatnie dwie linijki na stelli, wiersz 26 i 27, odnoszą się do poprzedniej kampanii wojskowej w Kaanan na Bliskim Wschodzie. Stella, jaką datuje się na około 1208 r p.n.e została odkryta przez znanego w świecie brytyjskiego archeologa, Flindersa Petrie’go w Tebach w 1896 roku.

Inskrypcja zawiera hymn i listę zwycięstw wojskowych faraona. Plemię, które Merneptah zwycięsko rozgromił nazywało się „I.si.ri.ar”? albo, jak to szybko zasugerował Petrie: „Izrael”! znajduje się na liście pokonanych. Wzmianka o Izraelu jest bardzo krótka; mówi ona po prostu: „Izrael leży w prochach, jego nasienia już nie ma”. Jednak ilość alternatywnych sposobów odczytania zapisu w tekście “I.si.ri.ar” była przedmiotem wielu debat. Najbardziej popularna alternatywa została przedstawiona jako – Jezreel (miasto) albo Dolina Jezreel. To było pierwsze pozabiblijne egipskie źródło, jakie wspomina plemię Izraela i ostatnie na ten temat.

No dobrze, może plemię, a nie królestwo, izraelskie zostało wymienione na Stelli Króla Merneptaha, ale stwierdzono tam, że zostało całkiem zdewastowane i przestało istnieć. Ciekawe jest to, że izraelici zostali opisani (są wyraźne hieroglify) na stelli egipskiej jako beduini/nomadzi, którzy zawsze są w ruchu, i którzy nigdy nie osiedlili się w żadnym miejscu/mieście – w przeciwieństwie do izraelickiej opowieści o inwazji i osiedleniu się, o jakiej majączą od wieków, a o czym całkowicie milczą egipskie zapisy – starożytne pismo Egipcjan, hieroglify, jakich odczytania dokonał w 1822 r. Jean Francois Champollion.

Izrael na hieroglifach (Stella Merneptaha)

O ile inni pokonani przez Egipcjan wrogowie wymienieni prócz Izraela na stelli Merneptaha, Ashkelon, Gezer and Yanoam (miasta zamieszkane później przez pelset/filistynów) zostały obdarzone określeniem miasto-państwo – „rzucony kij oraz trzy góry oznaczające obce państwo” – hieroglify odnoszące się do Izraela zamiast tego, wykorzystują symbolikę znaków dla oznaczenia obcego ludu: rzucony kij oraz mężczyzna i kobieta nad trzema pionowymi podwójnymi kreskami. Taki znak jest stosowany zwyczajowo przez Egipcjan dla oznaczenia plemion nomadzkich bez stałego miasta-państwa, a zatem ten ysrỉꜣr „Izrael” był nazewnictwem dla półnomadycznej ludności, która była zawsze w ruchu w czasie, gdy powstawała stella.

W przeciwieństwie do starej szkoły archeologii biblijnej, która jedną ręką grzebała szpadlem w ziemi, a w drugiej trzymała biblię, współcześni archeologowie opisują swe podejście naukowe jako im wspólne, i mają poglądy na Biblię jako jeden z ważnych wytworów ludzkich, w który liczne wieki nawarstwiania się różnych wpływów kulturowych (egipskich, fenickich i sumeryjskich) wywarły piętno w postaci integracji tekstu, a czasami nawet plagiatowania (lecz), nie kwestionują oni ogólnych warunków narracji tego świadectwa, gdyż każde znalezisko archeologiczne zdaje się pasować w ogólnym obrazie. Pomimo niedostatku znalezisk archeologicznych, jakie zdawałyby się potwierdzać wiarygodność hebrajskiej narracji biblii, współczesna archeologia nie zaprzecza, że izraelici istnieli; raczej stwierdza tylko, że istnieli w zupełnie inny sposób.

Na przykład, obecna egiptologia i archeologia kwestionują, że miał miejsce Exodus. Zamiast tego, mówią nam, że jest to pomieszany zapis o Wygnaniu Hyksosów z Egiptu przy podkreśleniu faktu, że Hyksosi nie mieli nic wspólnego z izraelitami. Od czasu rozpoczęcia długotrwałych wykopalisk w Kanaan/Palestynie prowadzonych przez izraelskich i zachodnich archeologów na początku XX wieku doszło do powiększenia rozddźwięku między prawdą historyczną, jaką znają akademicy, a opowieściami z biblii hebrajskiej, więc ja sądzę, że może odnajdziemy brakującą część gdzieś w innym miejscu. A ponieważ potrzeba nam bardziej logicznego i wiarygodnego udokumentowania, powinniśmy postarać się i poszukać prawdy w samym Egipcie.

Egipska hegemonia nad Lewantem/Kanaan

Relief ukazujący Króla Ramzesa II gromiącego swych nieprzyjaciół

Chronologia biblijna ironicznie umieszcza exodus około roku 1200 p.n.e, w okresie rządów królów Merneptaha i jego ojca, Ramzesa II, a udokmentowane świadectwo w ogóle nic nie mówi, nawet nie przypomina niczego, co znane jest w tej hebrajskiej opowieści o „Wielkiej Ucieczce” z doliny Nilu. Przeciwnie, król Merneptah nie zostawia po sobie żadnych opowieści o zaczarownych wężach albo rozstąpieniu się morza, lecz wyłącznie swą sławną stellę, która nosi świadectwo zniszczenia plemienia hebrajskiego.

Cywilizacja starożytnego Egiptu zależała niemal całkowicie od położenia geograficznego i jest to zasadniczy czynnik wyróżniający ją w stosunku do cywilizacji Mezopotamii. Ziemia Egiptu korzystała z wielu przeszkód naturalnych; na wschodzie państwa są pustynie, również na zachodzie od rzeki Nil, a także góry na południu i Morze Śródziemne na północy. To oddzielało starożytnych Egipcjan i pozwalało im rozwinąć prawdziwie wybitną kulturę.  Chociaż starożytne Imperium Egipskie miało swe centrum nad rzeką Nil, królowie Egiptu bezustannie starali się sprawować kontrolę daleko poza granicami państwa w kierunku wschodnim i rozszerzali swoje wpływy na wielką połać Lewantu, aby zabezpieczać szlaki handlowe i stosunki polityczne z państwami wschodnimi. A zatem terytorium, jakie dzisiaj znamy jako Palestynę/Izrael, Jordanię, Liban i południową Syrię było praktycznie pod wpływem zwierzchnictwa egipskiego w oparciu o ufortyfikowane uzbrojone garnizony i fortece rozrzucone na tym obszarze. I dlatego wychodzi na jaw komiczność części opowieści o exodusie. To tak samo, jakbyś chciał uciec z USA, zaczynasz ucieczkę z Nowego Jorku, ale kierujesz się do Massachusetts, to zupełnie bez sensu. Synaj i Kanaan w owym czasie były bardzo egipskim terytorium.

Wodzowie społeczności plemiennych w Kanaan oraz władcy małych miast zmuszeni byli przysiąc lojalność potężnym królom Egiptu. W zamian gwarantowano im ochronę i wsparcie w przypadku trudności. (Czy w ogóle słyszeliście albo czytaliście, żeby obecność Egipcjan w Kanaan była wspomniana w monologu hebrajskiej biblii? Nie sądzę). Przykładem hegemonii egipskiej nad Lewantem/Kanaan, szczególnie w okresie nowego królestwa (1570-1070 p.n.e) jest dolina Meggido. Meggido jest biblijną nazwą miasta Armageddon, jakie wznosi się na nizinie, gdzie u kresu świata, odbędzie się ostateczna/mitologiczna bitwa pomiędzy armiami Pana oraz królów ziemi, jak mówi nam Księga Objawienia 16:16. Według udokumentowanej/ortodoksyjnej historii, prócz tego, że ma to być miejsce jednej z największych bitew imperium Egiptu, Megiddo było również jednym z centrów zapomnianych plemion, jakie były skupione w dolinach i porozrzucane wzdłuż egipskich międzynarodowych szlaków handlowych. Ci na wpół nomadyczni ludzie zarabiali na życie dostarczając wełny owczej.

Aby otrzymać wyraźniejszy obraz tego, jak tak zwane biblijne miasta uzależnione były w całkowity sposób od ochrony egipskiej oraz jak istotne to było dla ich wodzów, żeby ukazać ich niezachwianą lojalność wobec egipskiej monarchii; oto jeden ze słynnych listów z Amarny, odkryty w 1887 roku, w którym Biridiya, wódz plemienny z Megiddo praktycznie czołga się, błagając o pomoc króla Amenhotepa IV (Akhenaten, 1350-1334 p.n.e). Zauważcie, że Biridiya zwraca się do króla Egiptu “mój panie, mój boże i słońce”, a nie „faraonie” – inny biblijny mit, jaki autor tego eseju konsekwentnie obala.

Z listu Biridiyi z Megiddo:

“Do króla, mego Pana i mego Boga i mego Słońca, tako przemawia Biridiya, lojalny sługa króla: U stóp króla, mego Pana i mego Boga i mego Słońca, siedem razy po siedem razy leżę twarzą ku ziemi.

Dowiedz się mój królu, że odkąd łucznicy odeszli, Labayu (wódz Shechem-biblijnego miasta Jakuba i miejsce, gdzie podobno pochowano Józefa) okazało nam czyny wrogości, nie daje się nam zbierać wełny i opuścić bram nie możemy pod obecność Labayu, bo wie on, że łuczników (mi) nie dałeś; chce on teraz Megiddo zdobyć, lecz przecież król obroni swe miasto, ażeby Labayu go nie zajął. Po prawdzie, miasto wyniszczone śmiercią od zarazy i chorób. Błagam o setkę wojska obozowego do strzeżenia miasta albo Labayu miasto weźmie. Z pewnością żadne inne zamiary Labayu nie powodują, jak miasto zająć. Chce on zniszczyć Megiddo”.

Zatem biblijne miasto Megiddo było tak małe i słabiutkie, że 100 żołnierzy wystarczało, aby zabezpieczyć i bronić je przed próbą przejęcia go przez inne plemię. A było to w czasie, do jakiego odnosi się izraelicka historia o Osiedleniu się w Kanaan (Okres Sędziów).

Geopolityka i krajobraz starożytnego Kanaan

Kanaan na mapie

W istocie hebrajska biblia naszkicowuje nam taki oto błędny krajobraz ziemi Kanaan: przedstawiona ona jest jako atrakcyjne dla wielu różnych ludów miejsce, na które nawet bożek izraelitów, który wyraźnie cierpi na geograficzny analfabetyzm, zwraca swój wzrok, jako na ziemię obiecaną. Zróżnicowany krajobraz Kanaan, okolonej przez morze i pustynię, od Egiptu do Anatolii, w części składa się z ubogich ziem, w części z zielonych równin, nigdy nie rościł on sobie praw do  koncepcji określenia swego statusu narodowego. W górach ciężko było przyżyć, a co dopiero pławić się w luksusach dworskiej polityki. Na nizinach miasta środkowego i południowego Kanaan były położone na starożytnych drogach głównych, jakie biegły z innych miejsc, łączyły Egipt i Hetytów oraz Mezopotamię.

Ponadto, biblijny opis w oczywisty sposób nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością geopolityczną panującą w Palestynie. Palestyna była pod władzą Egiptu aż do początku pierwszego tysiąclecia p.n.e. Egipskie centra administracyjne były rozlokowane w Gazie, Jaffie i Beit She’an. Obecność Egipcjan odkryto również w wielu miejscach po obu stronach rzeki Jordan. Ten uderzający przypadek obecności w ogóle nie jest wspomniany w przekazie biblijnym, i jest jasne, że był nieznany autorowi/hebrajskiemu skrybie i jego wydawcom.   Ponadto, znaleziska archeologiczne rażąco przeczą biblijnemu obrazkowi: Kanaanejskie miasta nie były „wielkie”, nie były ufortyfikowane i nie miały murów sięgających chmur – jak to jest zapisane w kłamliwej historyjce o murach Jerycho. Heroizm zdobywców, fragmenty o wielkich liczbach i pomocy Boga w walce za swój lud, owszem istnieją, ale w księdze, bowiem rekonstrukcji teologicznej nie odpowiada żadna podstawa faktyczna.

Chociaż Stella Merneptaha jest jedynym egipskim świadectwem wymieniającym nazwę Izrael, lecz dostarcza ona licznych świadectw na temat kampanii militarnych w Palestynie/Kanaan. Kolejni egipscy królowie z czasów nowego królestwa (1550-1069 p.n.e) zostawili nam wartościowe inskrypcje (na stellach i murach świątynnych), jakie dokumentują wiele ich bitew w Kanaan, na przykład król Ramzes II o swej sławnej bitwie z Hetytami pod Kadesh (1274 p.n.e), i chociaż świadectwa o bitwie, jednej z najstarszych w historii, czynią nawiązania do wielkich miast Kanaanejskich/Lewantyńskich, żadne z biblijnych miast, tak często przytaczane w świętej dla hebrajczyków księdze, nie zostały nawet wspomniane w kronikach Kadeshu.

Ludzie morza dokonują inwazji na Kanaan

W ósmym roku panowania króla Ramzesa III, Ludzie Morza, najprawdopodobniej pochodzący z wysp Morza Egejskiego i Jońskiego, odważyli się przypuścić bezprecedensowy atak na Egipt z lądu i z morza. Król Ramzes III pokonał ich w dwóch zwycięskich bitwach, jednej lądowej, drugiej morskiej (11878 p.n.e). Tę bitwę opisano jako “pierwszą bitwą morską w historii”. Szczegóły zmagań są skrupulatnie zanotowane na murach pośmiertnej świątyni króla w Tebach/Medinet Habu – jednej z największych i najlepiej zachowanych świątyń w Egipcie. Chociaż Ludzie Morza zostali pobici, król Ramzes III nie potrafił w końcu powstrzymać części z nich (szczególnie Peleset/Filistynów) od osiedlenia się w Kanaan i Palestynie wkrótce po swojej śmierci. W Medinet Habu, Ramzes III przedstawił nazwy (w postaci stylizowanych wyobrażeń) siedmiu pokonanych wrogów, którzy stanowili napastniczą koalicję ludzi morza wraz z głównymi graczami politycznymi w Kanaan, a jacy zostali albo pokonani albo zmuszeni do przyłączenia się do ludzi morza, gdy ci rozpoczęli atak na egipskie granice:

Nazwy na inskrypcji:

(Hetyci) Nędzny wódz Kheta jako ocalały jeniec.

(Amoryci) Nędzny wódz Amor.

(Tjekker) Herszt (dosłownie Ktoś Wielki) wrogich Thekel (TAkwrA).

(Sherden) Sherden (SArAdAnA) zza mórz.

(Beduini) Wódz wrogich Sha[su] (SA ///).

(Teresh) Teresh (tjwrASA) zza morza.

(Filistyni) Wódz Pe[leset] (pw //////).

Biblia odmalowuje Filistynów – jedną spośród zidentyfikowanych części agresywanej koalicji przeciw Ramzesowi III – jako głównego wroga izraelitów, z którymi toczą oni niekończącą się wojnę, poprzetykaną różnymi mitycznymi opowieściami o bohaterstwie. (Dawid i Goliat).  Ponieważ bitwa króla Ramzesa III miała miejsce w czasie, gdy zdaniem izraelickiej chronologii, dokonywało się tworzenie Zjednoczonego Królestwa (1030-931 p.n.e), możnaby zakładać, że oddziały piechoty Ramzesa III zmuszone do walk ze wszystkimi głównymi graczami z terenów Kanaan, w tym Hetytami, Amorytami i Filistynami, napotkałyby wśród nich również Izrael/izraelitów. Nie w tym jednak rzecz. Dobrze zachowane świadectwa z czasów Ramzesa III i jego bitwy w ziemi Kanaan eliminują izraelitów ze sceny historyczej oraz geopolitycznej tego regionu i co tym bardziej paradoksalne, dzieje się to kilka lat przed ustanowieniem rzekomego królestwa Dawida i Salomona. I o ile z łatwością możemy wyróżnić filistynów za pomocą odczytu inskrypcji na murach Medinet Habu, o tyle o izraelitach (w egipskiej dokumentacji) nie ma żadnego śladu.

A zatem oczywiste staje się pytanie, gdzie są ci izraelici, z którymi walczył Król Merneptah, według danych archeologicznych?

Jednak, prof. Ze’ev Herzog, z Wydziału Archeologii na Uniwersytecie w Tel Aviv, twierdzi, że nie ma żadnych dowodów w dziedzinie archeologii, że Izrael kiedykolwiek był potężny, czy to w czasach tworzenia Stelli Merneptaha, czy w innym okresie. Warunki panujące w starożytej Palestynie były nieprzyjazne dla osadnictwa miejskiego albo tworzenia podstaw jakiegokolwiek królestwa, a na pewno nie dawały szans na tworzenie projektów takich, jak Egipskie sanktuaria/świątynie albo pałace Mezopotamii, i takich rzeczy nigdy tutaj nie wybudowano. Egipskie dokumenty nie zawierają żadnej wzmianki o obecności izraelitów w Egipcie i milczą także na temat przypadków Exodusu. Tym niemniej, dokumenty historyczne wspominają o zwyczaju nomadyjskich pasterzy, wchodzenia do Egiptu w okresach suszy i głodu i tworzeniu osad w rejonie Delty Nilu. Jednak, to nie było odosobnione zjawisko: takie przypadki zdarzały się często w okresie ponad tysiąca lat i nie były czymś wyjątkowym.

W swym artykule “Rozbieranie na części Murów Jerycha”, jaki ukazał się z Ha’aretz (29.10.1999 r.), Ze’ev Herzog określa wzmiankę o Izraelu na stelli jako odniesienie do „grupy ludności nomadyjskiej”, która najprawdopodobniej była wciąż w ruchu, w poszukiwaniu urodzajnej ziemi, aby wypasać swoje stada. Herzog dochodzi do wniosku:

“Podczas trwających od 70 lat intensywnych wykopalisk w Ziemi Izraela, archeologowie odkryli: czyny patriarchów są opowieściami legendarnymi, nie przebywaliśmy w Egipcie i nie robiliśmy żadnego exodusu, nie dokonywaliśmy też podboju ziemi. Nie ma też żadnego dowodu na istnienie królestwa Dawida i Salomona. Ci, którzy mają w tym interes, znają te fakty od lat, ale Izrael to bardzo uparci ludzie i nie chcą o tym słyszeć”.

Wielu historyków zgadza się co do tego, że w najlepszym wypadku pobyt w Egipcie i przypadki exodusu z niego dotyczyły kilku-kilkunastu rodzin, a ich prywatne doświadczenia (mgliste przekazy z pamięci) ubrane w formę ludowych przypowieści, przeniknęły do ogółu i zostały „znacjonalizowane”, aby spełnić wymogi ideologii teologicznej, co jest bardzo podobne do tego, jak współcześnie syjonizm znacjonalizował te nieokreślone i niespójne żydowskie opowieści po to, by służyły jego politycznemu projektowi w Palestynie.

Próbując znaleźć wyjaśnienie tego rozdziału historii imperium egipskiego w późnym okresie Wieku Brązu, gdy kontrolowało ono cały Kanaan oraz praktycznie cały obszar Lewantu, sądzę że coraz mniej zagadkowe staje się dla nas, dlaczego Egipt prawie w ogóle nie wspomina Izraela w swych zapisach, podczas gdy izraelici bezustannie pieklą się i wreszczą o Egipcie.

Gdy Egipcjanie zajęci byli zadaniem utkania z różnych włókien swej unikalnej kultury i budową silnego imperium, izraelici w tym samym czasie zajmowali się opowiadaniem baśni i fikcyjnych historyjek, jakie z upływem czasu wyrosły w epopeję, gdy włóczyli się to tu, to tam.

Komentarzy 17 to “W starożytnym Egipcie – ponowne odwiedziny w Kaanan bez Izraela”

  1. Maniano Says:

    Władcy wielkich mocarstw chyba nie mieli w zwyczaju pisać o swych porażkach stąd może wynikać ta luka w źródłach Egipskich odnośnie Exodusu.

  2. Miedzynarodowy Says:

    Israel = Isis + Ra + El czyli mitologia Egiptu:

    Isis to zwykla baza dla pozniejszej Maryji – matki Jezusa, postaci fikcyjnych… Jezus ktorym tak naprawde jest Horus, Ra to bog slonca i ojciec Horusa, stad tez pochodzi katolicki i koscielny amen, od Amun-Ra ktory powtarzano jak obecna mantre Amen w swiatyniach Egiptu… doczlapal sie ten Amun do dzisiejszego amen w kosciolach swiata + El, to kolejny BOG stowrzyciel i kolejna postac fikcyjna i metafizyczna.

    Nic nowego w tym judaizmie i chrzescijanizmie, nic oryginalnego, zwykle kopie mitlogii egipskich a te zatem kopiami najstarszych mitologii i astro teologii niebios i kosmosu. Tyly tylko smrodu o to wszystko, bajki i latajace twory. To zwyczjany skok na wladze, wiedze, sile i kase… kosztem naiwnych ludzi jak dzisiejsze NWO, ONZ, syjon, Watykan, EU, ECB, IMF, NATO, WWF …etc.

  3. Maniano Says:

    Tylko taka różnica że Chrystus zmartwychwstał choć różne religie wiele namieszały tak jak Izraelici wymyślali rzeczy niewłaściwe o Panu Bogu swym co jest napisane w 2 Królewskiej 17:9. Chrystus żyje jest synem Boga Ojca i zmartwychwstał wypełniły się proroctwa, co do mesjasza Syna Bożego Jezusa Chrystusa perfekcyjnie, który nas zbawił. O samym Jezusie pisał Józef Flawiusz, Korneliusz Tacyt i wielu innych świeckich historyków oprócz tego o Jezusie jest napisane w talmudzie Babilońskim. Poza tym listy do Koryntian, który jest autentycznym dokumentem jest z 56 roku, n.e. A 15 rozdziale tego listu św. Paweł opisuje kilka zjawień Chrystusa i zostało stwierdzone, że ten list jest prawdziwym dokumentem. A dodatkowo niektórzy uczeni wierzą, że ewangelia Marka powstała 44 roku n.e. Jeśli praktycznie autentyki opisują zmartwychwstanie Chrystusa a było bardzo wielu świadków zmartwychwstania i w tych niebezpiecznych czasach byli gotowi oni zginąć za swą wiarę i głosić ją ludziom gdyż Chrystus im tak nakazał nawet za cenę życia to wiadomo ze nie stworzyli spisku tylko widzieli prawdziwie zmartwychwstałego Chrystusa czynili cuda i wierzyli w prawdę a nie fikcje. Piotr, który wystraszył się i wyparł się 3 razy mistrza później głosił, że on zmartwychwstał przed całym sanhedrynem I oni nie powiedzieli, że kłamie, bo wiedzieli, że zmartwychwstał tylko spytali się, co mają robić. Warto wierzyć w Boga, bo wierząc w jego syna i wypełniając jego słowo otrzymujemy życie wieczne za darmo a dodatkowo żyjąc zgodnie ze słowem Bożym zmieniamy świat na lepszy. A z tego wynika, że wiara Chrześcijańska jest poparta dowodami i nie jest jakimś nielogicznym tworem. Dla ciekawych polecam stronę (w w w . wiara . u s ). I do tego oczywiście czytać Słowo Boże prosząc o jego zrozumienie by nie zostać zwiedzionym przez fałszywe religie nawet i te które podają za niby Chrześcijańskie a nimi nie są a widać to po owocach zresztą nie trzeba należeć do żadnej Religi tylko czytać słowo Boże żywić się nim a wierząc w Chrystusa i wypełniając jego słowo i wierząc w Boga Ojca i Chrystusa mieć życie wieczne i jeszcze obchodzić pamiątkę ostatniej wieczerzy, jeśli się prawdziwie uwierzyło tu jeden Chrześcijanin ciekawy artykuł o tym napisał( w w w. zbawienie .com / ow ) no i w ten sposób dodatkowo tym samym czynić ziemie miejscem pokoju przez wypełnianie słowa Bożego. A starożytnych Bóstwach za którymi kryli się tylko zwykli ludzie w tym odstępca Nemrod ciekawie przedstawia to książka „Dwa Babilony” autor Aleksander Hislop. Autentycznie tylko Chrystus prawdziwym zbawieniem.

  4. Tabitha Says:

    Mieszkam w Niemczech od lat i tak z ciekawosci chcialam sprawdzic kiedys co oni
    sami pisza np. o „Bitwie pod Grunwaldem” i nie moglam jednak znalezc zadnego sladu 😦
    oczywiscie nazwe Grunwald szukalam tez pod nazwa „zielony las” bo „grün” oznacza zielony a „Wald” – oznacza las. Jak sie domyslacie trudno znalezc w historii niemieckiej
    wzmianke o „Holdzie Pruskim” – czy to znaczy, ze te wydarzenia nie mialy miejsca ?
    Typowym dla ludzi jest, ze chetniej wola pisac o swoich sukcesach a jak o porazkach.

  5. Admin Says:

    Tabitha, Grunwald w j. niemieckim kryje się pod nazwą Tannenberg 😉

  6. wMordechaj Says:

    Tabitha, pozdrawiam
    a czy słyszałaś o bitwie nad Przecławą10 września 1056 to był pierwszy Grunwald w historii. Zachodni Słowianie – Wieleci, zmasakrowali tam armię saską niemal do nogi. Podobno cesarz Henryk III na wieść o tym, dostał apopleksji i odszedł do większości. Dzisiaj to Prentzlow nad Hawelą albo Prenzlau tuż nad Bałtykiem.

  7. Toronto Says:

    Pamietam jak przed kilkunastoma laty napisalem komentarz do artykulu jaki ukazal sie w internetowym wydaniu koscielnej gazety propagandowej „Opoka” n/t „eksodusu zydow z Egiptu”, o „przechodzeniu po dnie otwartego morza” i „zatopionym w morzu wojsku egipskim” etc podajac, ze jest to wymysl zydow, poniewaz te rzeczy nie mialy miejsca w historii. Wowczas glowny propagandysta „Opoki” w habicie ksiedza i tytulem „doktora”, ktory piastowal rowniez funkcje przy Watykanie powiedzial, ze wszystko co jest napisane w „starym testamencie” to prawda i oczywiscie usunal moj komentarz, ktory demaskowal zydowskie bzdety.
    Wszelkie moje proby zamieszczania podobnych komentarzy na stronie „Opoki” konczyly sie usunieciem niewygodnych komentarzy po okolo pol-godzinnym okresie czasu od chwili pojawienia sie komentarza na stronie „Opoki”.
    Cenzorzy „Opoki” byli czujni i bawilem sie z nimi przez okolo tydzien.

    Ta krotka historyjka chcialem zwrocic uwage czytelnikow na dzialania BANDY KOSCIELNYCH SQURWYSYNOW z „Opoki” od wielu lat, ktorzy prali mozgi koscielnym owieczkom i baranom nawet poprzez internet.
    Taka sama zydowska propaganda „starego testamentu” zatruwa umysly katolikow Watykan i Episkopat w Polsce od wiekow, i robia to rowniez wszystkie pozostale odmiany kosciolow „chrzescijanskich” w Polsce i na swiecie.

    Ks.prof.M.Poradowski pisal, ze chrzescijanstwo nie ma nic wspolnego z judaizmem i ja jestem tego samego zdania.
    Nasuwa sie pytanie:
    Po jaki grzyb Watykan i Episkopat napychaja glowy mlodych i doroslych katolikow zydowskimi bzdetami „starego testamentu” ?

    W zwiazku z powyzszym zadalem dosc dawno temu pytanie ksiedzu w Kanadzie, dlaczego nie glosi prawdy w tym temacie ?
    Ksiadz szczerze odpowiedzial, ze taka jest polityka w kosciele i ze do parafii przychodza zarzadzenia odgorne i gdy nie bedzie ich wykonywal to zostanie usuniety ze stanowiska.
    Ta odpowiedz ksiedza nie pozostawia watpliwosci co do perfidnej roboty przywodcow kosciola, ktorym bardziej zalezy na pieniadzach niz na prawdzie.

  8. Toronto Says:

    Miedzynarodowy,
    Zauwazylem, ze masz tendencje do stawiania znaku rownosci pomiedzy mitologia egipska, a chrzescijanstwem tylko dlatego, ze ktos stworzyl taka teorie, Ty to przeczytales i akurat pasuje do Twoich pogladow ateistycznych.
    Poszedles wiec na latwizne i nie zrobiles nic, zeby sprawdzic czy to prawda i tak czyni wiele osob podekscytowanych nowymi rewelacjami, ktorzy powtarzaja tego typu teorie i maja nadzieje, ze inni w to uwierza.

    Jezus Chrystus nie byl postacia fikcyjna i to jest odnotowane w wielu zrodlach, niezaleznie od Twoich przekonan i czy sie to Tobie podoba czy nie.
    Jedyne obiekcje jakie mozna miec dotycza cytatow i opisow zjawisk dokonywanych przez Jezusa, a opisanych w kilkudziesieciu zrodlach, narracji autorow tekstow, dokladnosci tlumaczonych tekstow na inne jezyki etc.
    Poza tym Jezus nikogo nie zmusza, zeby w Niego wierzyl i kazdemu pozostawia wolny wybor.
    Swiadomi chrzescijanie rowniez wiedza, ze pod szyldem chrzescijanstwa krecone sa interesy koscielnych mafiozow i odbywa sie regularne pranie mozgow koscielnych owieczek i baranow co niedziele bzdetami ze „starego testamentu”.

    Kazdy z nas jest traktowany przez wladze tego swiata jak niewolnik, ale sztuka polega na tym, zeby nie dac z siebie zrobic niewolnika, wiedziec swoje i robic swoje, wzajemnie sobie pomagac, uswiadamiac innych i zwalczac zlo niezaleznie od hasel, wierzen, przekonan, tytulu, statusu, wieku, rozmiarow etc wykazujac przy tym POLSKI PATRIOTYZM w obronie polskich wartosci i polskiego interesu narodowego, ktory stanowi wyzsza wartosc niz interes osobisty jednostki.
    W zwiazku z tym mam do Ciebie pytanie „Miedzynarodowy:
    Czy jestes polskim patriota ?

    p.s.
    To co pisze moze sie komus nie podobac, ale prawda nie potrzebuje kompromisu i sama sie obroni.

  9. Toronto Says:

    Maniano,
    Faktem jest, ze wladcy mieli wplywy prawie na wszystko, ale na swoim terenie, lecz nie tylko wladcy znali pismo w tamtym czasie i ich wladza nie byla na wieki.

    Rozmawialem kiedys na temat „zydowskiego exodusu” z koptem.
    Odpowiedzial mi, ze nie bylo „exodusu” zydow z Egiptu tak jak to opisuja zydowscy bajkopisarze w „starym testamencie”.
    Mialo miejsce jedynie wydarzenie zwiazane z Mojzeszem, ktory zabil Egipcjanina i Mojzesz w obawie przed kara smierci uciekl z Egiptu.
    Nie bylo wiec „luki” w historii i nie bylo tez „zydowskiego exodusu”.

    Kolejnym przykladem sa odkryte po II wojnie swiatowej tzw. „Dead sea scrolls” (zwoje morza martwego), datowane na okres II w.p.n.e do I w.n.e., ktore w tamtym czasie nie cieszyly sie popularnoscia i dlatego zostaly ukryte przed cenzorami.
    W „zwojach” pisze, ze zydowski bog „JHW” (jahwe) to drewniana figurka z duzym kutasem i takimi figurkami byly ozdobione zydowskie oltarze, na ktorych zydzi skladali swojemu „bogu jahwe” ofiary.
    W „zwojach” pisze, ze wyznawcy zydowskiego boga „jahwe” uprawiali orgie plemienne, a Mojzesz kazal porywac dla siebie najladniejsze zydowki do uprawiania seksu.
    W „zwojach” pisze, ze „10 przykazan” bylo znane w Egipcie 100 lat wczesniej zanim narodzil sie Mojzesz.
    „Zwoje” z Qumran (Jordania) demaskuja kolejne bajki o zydowskim bogu „jahwe” i „10 przykazaniach” jakie Mojzesz mial rzekomo otrzymac.
    Te zydowskie oszustwa zapisane w „starym testamencie” sa przerazajace.

    Niezaleznie kto pisal prawde, a kto klamal ponad 2 tysiace lat temu to Jezus Chrystus przynosi swoja wiare i uniewaznia wszystkie zydowskie bajki „starego testamentu”.

    Jak myslisz „Maniano”, po jaki zboj rzymsko-katolicka sekta powstala w 325r na soborze w Nicei przykleila zydowskie bzdety piecioksiagu (starego testamentu) do Nowego Testamentu i propaguje je przez 17 wiekow i oglupia katolikow ?

    Inne chrzescijanskie sekty robia to samo i swiat stal sie scena zajeb*stego prania mozgow koscielnym owieczkom i baranom przez bande oszustow i kombinatorow w habitach lub pod krawatem.

    p.s.
    Dzisiaj w mojej okolicy krecili sie jehowcy i zapraszali wszystkich na swoja impreze wielkanocna.
    Ucialem sobie z nimi dyskusje o ich „jahwe” i ze wstydu spuscili oczy, po czym zaczeli szukac
    ze mna wspolnego tematu o Jezusie Chrystusie, na co odpowiedzialem, ze nie moga wierzyc jednoczesnie w bzdety „starego testamentu” i nauki Jezusa Chrystusa, bo jedno drugie wyklucza i poszli nabierac innych.

  10. Miedzynarodowy Says:

    Kolego Toronto,

    Dzieki za twoj tekst, pozwol ze zaczne od cytatu:

    „Roznica w pogladach zawsze byla i bedzie i to zalezy od tego co czlowiek ma w glowie i jaki % tego stanowi prawda. Na tej podstawie mozna okreslic swiadomosc czlowieka. Tak wiec swiadomosc czlowieka zalezy od znajomosci prawdy, a nie od tytulu naukowego lub wysokiego stanowiska, te wlasnie sa zawsze zwodnicze i wielu ludzi daje sie na to nabrac, a w szczegulnosci, gdy szukaja posrod nich autorytetow i ekspertow.” autor:Toronto, forum SS

    Pisalem wczesniej tobie ze wszyscy mamy swoje ograniczenia i twoje slowa to rowniez potwierdzaja. Temat jezusowy jest bez wyjatku. Czy to co ja pisalem i nizej pisze jest prawda lub nie zalezy od tego co masz w glowie i jak myslisz. Sam tak pisales jak i rowniez:

    „Jezus nie jest postacia fikcyjna i jest na to dowod w zapiskach rzymskich, egipskich, syryjskich, zydowskich i greckich. Za wyjatkiem judeo-talmudystow, ktorzy uknuli spisek i zamordowali Jezusa (ten fakt jest odnotowany w kronikach rzymskich) nikt nie mial w tym interesu.”

    Pomysl kolego Toronto i staraj sie wyobrazic sobie pewne mechanizmy i dynamike ktore niewiele sie zmienily przez 2000+ lat. Pozwol ze poprowadze Ciebie troche,
    z gory dziekuje z twa uwage i jak nie masz czasu czy cierpliwosci to zakoncz juz teraz lekture. Od tysiacleci i w czasach imperium Rzymu, dostep do pism, pisania, literatury oraz zwyklego papieru + atramentu mialy TYLKO elity, ludzie z wielka kasa, sila i wladza. Ludzie tacy jak Ja i Ty pisac i czytac poprostu nie byli w stanie. Byli niewolnikami, zolnierzami imperium lub rzemieslnikami, etc. Cofnij sie w czasie kolego z Kanady i postaraj wyobrazic sobie tamten okres „biblijny” bez gazet, ksiazek, ksiegarni, internetu, tv, radia, autostrad i telefonow. Byl to czas prymitywny gdzie wladza, decyzje i kierunek w ktorym szedl swiat srodziemnomorski: ich moda, wiara, polityka, ekonomia, pieniadz i nawyki byly dyktowane od gory tam gdzie byla/jest zawsze wielka sila: militarna, intelektualna-ksiazki i co za tym idzie historia oraz wiedza lat z przed naszej ery. Judeo-talmudysci nieuknuli zadnego spisku i niezamordowali Jezusa poniewaz taka postac nieistniala. Cierpliwosci… i nie bronie tutaj oczywiscie talmudystow. 🙂 W tamtych czasach Rzym podobnie jak w dzisiejszych czasach Washington/London (sila i wladza CENTRALNA, establishment, system) mial wielki problem z bardzo trudnymi do rozbicia sektami i grupami zydowskimi, dzis natomiast to jest „trudny” islam. Sekty te jak islam byly trudne do penetracji dla tamtego systemu. Te luznie powiazane w wiarze zydowskie sekty i grupy zagrazaly z okolic Palestyny tej centralnej hegemonii elit, robiac balagan i niechcac sie podpozadkowac rozkazom, ideologii, wiarze Rzymu. Nie byl to problem militarny lecz przedewszystkim mentalny-ideologiczny. Pamietaj dystans 2000 lat temu ktory pokonujemy dzis w 3 godziny, pokonywany byl przez tamtejszych ludzi w 3 dni lub 2 tygodnie! Bez telefonow, internetu i nawet papieru. Tak wiec INFORMACJA rozchodzila sie bardzo, bardzo, powoli i blednie. Najczesciej w formie historyjek, plotek i czegos co ktos zaslyszal od pana Jozka i kolezanki pani Zofi ktora sprzatala podworko w biurze wladzy. W dodatku ignorancja i ciemnota byly na pozadku dziennym. Jakiekolwiek manipulacje ze strony osob wplywowych byly latwe. Ludzie nie czytali, mysleli zadziej i zycie bylo trudne. Tylko elity zyly wygodnie z pracy niewolnikow i podboju obcych ludow. Tu wiec spisek (spisek to zle slowo, poniewaz spisek idzie z dolu kontra gora aby tych na gorze oddalic od wladzy, tu raczej pasuje bardziej slowo sila i rozkaz niz spisek, poniewaz idea ta szla z gory w dol i miala byc wykonana) by poradzic sobie z ta niepodopozadkowana grupa sekt zydowskich. Wladze, establishment wpadl na pomysl stworzenia rewolucjonisty zyda o imieniu Jezus aby rozbic od wewnatrz te sekty, ich wiare i w ten sposob ich oslabic, podzielic i zwyciezyc “koniem trojanskim” i takim sobie agentem „J” oraz jego grupa [12 ] kolegow. Miala owa postaca LEGENDARNA i o niej PLOTKI, NAUKI oraz APOSTOLOWIE i ich historyjki oslabic tych zydow i wprowadzic w obieg poprzez pewne teksty nowy sposob rozumienia wiary tych wlasnie zydow. Establishment chcial w ten sposob wbic trzon w ta wlasnie zydowska grupe i podzielic aby pozniej wykoleic: nie sila lecz nowymi ideami tworzac na bazie ich wiary cos nowego i bardziej kompatybilnego z ideami/planami elit Rzymu, cos blizszego ich imperialistycznym interesom. Mial to byc nowy odlam tej problematycznej sekty na miare zcentralizowanej religii/wiary ktora czadowo sie rozprzestrzeniajac zmiata tych wlasnie zydow i po problemie. Tak wiec powstal na chlopski rozum CHRZESCIJANIZM w formie prymitywnej z glownym idolem super-herosem tego ruchu rewolucyjnego na czele jak latarnia. Poniewaz jak wiesz konieczny jest IDOL i figura (czesto fikcyjna) aby dac zczastkowanym ludziom zawsze iluzje przynaleznosci, hierarchi, oraz pewien kompas psychiczno-fizyczny i ideologiczny nawet jak to bajer. W ten sposob mozesz poprowadzic latwiej wszystkie owieczki i zmienic nawyki, wies, miasto, prowincje, kraj, swiat! Tam chodzilo o zjednoczenie i poprowadzenie renegatow tych problematycznych sekt zydowskich w kierunku podpozadkowanym rozkazom Rzymu – podstepem poniewaz inaczej nie zadzialalo!! Podobnych fikycjnych i prawdziwych idoli jest i bylo pelno: Mojzesz, Salomon, Batman, Robin Hood, HORUS, Barrack Obama, Lech Walesa, JPII, Superman, Herkules, Mitra, Krishna, Dionysus, Elvis, etc. Teoretycznie wiec chodzil on, nasz fikcyjny Jezus tu i tam i zaczely o nim i jego studentach biegac bardzo niesamowite historie, ploty ze dzieli chleb, chodzi po wodzie, byl biedakiem, leczyl chorych, zmartwychwstal, i ma generalnie ponadludzka moc i rozmawia z OJCEM w niebie sluchajac jego propozycji jak zbawic swiat, matka jego byla dziewica itp., itd. Rozumiesz?? Superheros przy ktorym ludzie zmiekna i generalnie zostawia jakiekolwiek inne swoje dotychczasowe bostwa w zapomnieniu, ku oczywiscie zadowoleniu centralnego Rzymu! Maszyneria propagandy made in ROMA poszla wiec w ruch i zaczela sie nowa religia, a ten heros byl takze teoretycznie zydem aby rozbic szeregi tych niepodporzadkowanych i przyciagnac kogokolwiek innego latwiej. CELEM TEGO WSZYSTKIEGO PODOBNIE JAK DZIS bylo……………………………………………………………………………….
    jednolicenie-jednoczenie Cesarstwa Rzymskiego pod jedna panstwowa religia!!! Zadnych zydowskich sekt, plemion, bogow i chuj wie czego innego co wpadnie ludziom do glowy i bedzie nie podrodze mafi totalitarnej made in ROMA! Rzym na takie pierdoly pozwolic sobie nie mogl, poniewaz imperium ma byc jednolite aby trzmac sie jak klej. Hemogenizacja! Celem byla CENTRALIZACJA wladzy, sily, ekonomii i psychicznej WIARY w mniejszej ilosci rak w jednym miejscu. W ten sposob molch ktorym bylo imperium moze byc sprawniej sterowane tam gdzie elitom pasuje i tak sie wlasnie zmienia swiat ktory wtedy byl w basenie moza srodziemnego i okolic. Tak, tak dzis i przez ostanie 2000 lat tym miejscem byl Watykan=Cesarstwo Rzymskie. Przypomina Tobie cos ta cala centralizacja/hegemonia??? NWO? Komunizm, faszyzm, maoizm, Brytyjski i Napoleonski imperializm ze swoimi figurami oraz mitologiczny Horus (egipski Jezus), mitologiczny Dionizos, etc.

    Tak wiec CHRZESCIJANIZM stal sie odlamem JUDAIZMU i powstala legenda i wiara. Wiara to nie fakt to jedynie wiara hipotetyczna. Wiesci propagowane o tym calym Jezusie zaczely sie rozchodzic po calej okolicy, do Syrii, Grecji, po calej Palestynie i do Egiptu. Nie spiesz sie prosze Toronto, wszystko to dzialo sie bowiem bardzo wolno i jak tylko mozliwe na kazdym kroku dyrygowane z CENTRALI w Rzymie i w innych centrach wladzy w Egipcie ktory wtedy byl juz kolonia Rzymu. Jak kazdy plan i podstep nic nie da sie kontrolowac na 100%, przyklad holomit, komunizm, WTC, faszyzm, Solidarnosc…wszystkie wielkie projekty po pewnym czasie zaczynaja i maja za zadanie zyc i umierac wlasnym zyciem, iluzja, legenda i falszem! Czesto tez z centralii pomaga sie w tym dluzszym zyciu lub naglej smierci nowego projektu elit. Wszystko w zaleznosci JAK sie rozwija??

    Bylo gdzie i dlaczego, a teraz napisze tobie JAK? Dziekuje grzecznie za cierpliwosc.

    Jako ze EGIPT byl pod butem wtedy Rzymu i nasza cywilizacja, historia i obecne obyczaje tam sie wlasnie fermentowaly przez tysiaclecia zanim zistnial ten Rzym, twoj Jezus oraz Grecja. Z tego powodu baza intelektualna, biblioteki (Aleksandria + Heliopolis) tradycje, mitologia, poganska religia, teologia, sadownictwo, szkoly wladzy, think-tanki, tajne stowarzyszenia, hierarchia wladzy, ekonomia i szkolnictwo mialo bardzo, bardzo bogate fundamenty idace wstecz -5000 lat p.n.e. Nie trzeba isc dalej, Rzym mial wladze i sile, lecz sila/baza intelektualna miala siedzibe w Egipcie gdzie dla Rzymu pracowano nad wieloma profilami i symulacjami przyszlosci tak jak robi sie to dzisiaj. Zamowiono wiec z Rzymu (centrala) u intelektualistow z Egiptu teksty i historie o NOWYM super-herosie JEZUSIE i jego nowych ideach rewolucyjnych ktore konieczne byly aby dac wiatr tej centralizacji i tej nowej ideii. TAM wlasnie przygotowano bazy do NAUK, CUDOW, NOWY TESTAMENT, symbolicznych APOSTOLOW i ich ewangelie i ‚of course’ symbolicznego JEZUSA z cala symboliczna baza e(g)zoteryczna (dla choloty) tej fabuly. E(z)oteryczna wersja jest dla elit i ludzi wtajemniczonych – bardzo czesto z tajnych stowarzyszen i czarnej arystokracji. Tam tez zaprojektowano na podstawie mitow z egipty i grecji JEGO matke Maryje=Isis (dziewica??), ojca, narodziny, kolegow, przygody, perypetie, meczenictwo, smierc i caly, caly scenariusz ktory mozna czytac w roznych wersjach do dzis. Jest to bardzo fajne, bogate i atrakcyjne jak zwykle bajki dla dzieci. Przygotowywali to wszystko precyzyjnie przez lata ludzie i ekipa z agencji (PR/think-tank) o nazwie: [ SERAPEJON ] na czele ze swoja grupa: ksiezy, filozofow, myslicieli, pisarzy, poetow, socjologow, psychologow i napewno tegich cholernie glow. Pozniej wszytsko poszlo w swiat i stad tez masz kopie i zapiski rzymskie, syryjskie, zydowskie, greckie i cokolwiek. Kazdy kto mial papier i potrafil czytac i pisac lub slyszal COS, czesto z drugiej i 3ej reki o tym odlotowym Jezusie, propagowal jego slowo a Rzym lapal wiatr w zagle powolutku zamieniajac sie z sily militarnej na swiecka i religijna poniewaz czasy sie zmienialy i ONI, ten system z generacji na generacje musial musowo przechodzic metamorfozy aby tej centralnej wladzy, kasy, ideologii nie stracic, jedynie zakamuflowac i rozwijac sie odpowiednio do idacych czasow. Serio stary, kapelusz chyle tym tworca bo zawojowali swymi literackimi kopiami egipsjkiej mitologii caly prawie swiat. Wladza-Wiedza-Sila! Dalej piszesz:

    „zamordowali Jezusa (ten fakt jest odnotowany w kronikach rzymskich) nikt nie mial w tym interesu…”

    W jakich kronikach? Z ktorego roku? Rzym mogl pisac w swych kronikach w jakimkolwiek wtedy roku co chcial i co ich interesowalo! Rzym to totalitarna wladz i monopol informacyjny. To zwykla PROPAGANDA i specificznie sterowany PR aby tworzyc nowy swiatopoglad i nowy wtedy pozadek swiatowy made in Roma! 🙂 Oni owszem pisali o Jezusie bo sami go stworzyli i taki byl plan, aby figure ta uniesc do poziomu bostwa. [ Promowac nowa panstwowa religie. ] Jak chcieli dyskredytowac talmudystow i jakichkolwiek zydziorow i sekciarzy to mogli to robic jak tylko chcieli przypisujac im niejedno swinstwo i zdechlaka, podobnie jak obecnie szatanem jest islam wraz z Bin-Ladenem na czele. Apropos kolejny antyheros ten Bin-Laden i dzieki dzisiejszym „kronikarzom” zyl on o 10 lat dluzej aby tylko wyssac resztki wiarygodnosci z tej postaci ku interesom noe-imperialistycznym UK-ZION-US!
    Ha, ha, ha, ale jaja stary, nie badz naiwny z tymi kronikami Rzymu bo to byl super establishment ktory przetrwal do dzis! Dzis pisze sie cokolwiek chca na tematy ktore nie sa w strefie zaborczej ZIONu, Watykanu, czy ex-imperium brytyjskiego + USA. Dzisiejsze kroniki pisza ze Iran ma juz atom, obozy koncetracyjne byly Polskie oraz Palestyna jest niebezpieczenstwem dla ZIONu….ha, ha no i Kadaffi strzelal do wlasnych rodakow!! Widzisz Toronto, aby kogos zniszczyc czesto atakuje sie ta osobe lub grupe przypisujac im falszywe morderstwa, ataki i przestepstwa.

    Tak sie steruje swiatem, dajac ludziom naiwnym takim jak ja i Ty herosow, bogow, bohaterow, emocje, mody, muzyke i kulture. To zwykla kolej rzeczy Toronto, poniewaz 2000 lat temu jak i dzis absolutnie WSZYSTKO przychodzi z gory na dol. Religie, mody, kultura, sport, oraz to jaki krawat zakladasz do pracy…wiem ze taki sposob myslenia jest Tobie bardzo daleki jeszcze ale prosze postaraj sie stymulowac twoj rozum aby pojac to co pisze? My jako niewolnicy teraz i 2000 temu jedynie od dolu mozemy zadecydowac poklepac w blogu na internecie ktory rowniez dal nam ten system-establishment oraz zadecydowac o tym jaki kolor bedzie mial twoj klaser do znaczkow i jak na imie ma twoj chomik. Reszta [dyktando] idzie zawsze z gory. Zawsze! Jedynie pod koniec 19ego wieku swiat stal sie moze troche bardziej HORYZONTALNY. Tak sie rzadzi swiatem i tak kreuje sie bogow, herosow i psuedo-bohaterow. To nie znaczy ze pozniej ONI zaczynaja zyc wlasnym zyciem-legeda kiedy wejda w popularny obieg ustny, papierowy. Nie myslisz chyba ze internet spadl nam z nieba jak X przykazan na jakiejs fikcyjnej takrze gorze i „przyniesione” przez kolejnego fikcyjnego bohatera Mojzesza na dol dla ludu?! To jest zwykla manipulacja interesem aby miec nas pod kontrola i do tego sluzy tak samo TV, Jezus, Mojzesz, 6 000 000, czy fikcyjny Exodus. Interes byl i jest, zmienia tylko lapska i obecnie jest w rekach UK-ZION-US + Watykan i zbrojenowka oraz miedzynarodowa lichwa idaca ramie w ramie z czolowymi tworcami zla. To jedyna wazna rzecz dla psychopatow i to kreci caly ich swiat. Interes byl w rekach Cesarstwa Rzymskiego aby rozwalic zydowskie sekty i ich wiare, oraz aby centralizowac wszystko. SILA korumpuje, a sila calkowita korumpuje calkowicie. Pamietaj WLADZA-WIEDZA-SILA i wszystko inne sie samo uklada. Znow piszesz:

    „Gdyby Jezus nie byl nadzwyczajnym dzieckiem to nikt nie zawracalby sobie glowy pisaniem pamietnikow o osobie sposrod niskiej warstwy spolecznej, logiczne?”

    Jaki Ty jestes naiwny i twoja wiara slepa Toronto. Wiara nie jest zlem i ja nie jestem ateista, lecz moja wiara jest dynamiczna i kwestionowana. Robilem i robie sobie rachunki i kwestionuje wszystko, rowniez TE niepodwazalne i swiete dogmaty. To jest jedyna wiara: ostrozna, cierpliwa, praktyczna, wnikliwa, otwarta i dynamiczna. Przedewszskim nie latwowierna i nie jak kret ciemna. Po to dano nam ta boska iskre logiki, mysli i mozliwosc racjonalizacji na WSZYSTKIE tematy. Co ty dziadek gadasz o pamietnikach jak by to bylo cos specialnego…popatrz dla przykladu: Anna Frank tez byla „nadzywczajnym dzieckiem” i to zwykly holokit. Toronto co Ty stary o pamietnikach czadisz?? Towrzyszu Toronto?! 🙂 Please….. pamietnik Anny zmajstrowal-preparowal-dopracowal pisarz do tego zadania specjalnie zatrudniony podobnie jak ludzie z Serapejonu napisali scenariusz zycia „nadzwyczjnego dziecka” Jezusa, bazujac sie na:

    1. prawdziwym i zwyczajnym pamientiku A.F.
    2. bazujac sie na zwyczajnej mitologii Horusa aby w ten sposob wykreowac Jezusa.

    Spoko! Musisz calkowicie zrozumiec logike i dynamike wladzy, ona jest proporcjonalna do ignoracji tych ktorych ma zniewolic fizycznie i psychicznie. Jest pelno tez ksiazek, zapiskow, pamietnikow i historyjek historycznych o Dziadku Mrozie, Czerwonym Kapturku oraz Mikolaju. Pisze sie o nich litry atramentu rok po roku i wiesz co dalej…?….. nadal jest ich brak i nikt ich w Finlandii czy Norwegii jeszcze niewidzial! Uzyj daru boskiej iskry w glowie! Popatrz na dzisiejszych kronikarzy i pamietniki Bartoszewskiego, CNN, GW, Nostrodamusa, Gorbachova, JPII, BBC, ABC, NY Times i cale to dziadostwo. Piszesz:

    „…jedyna prawdziwa religia jest chrzescijanstwo, ktoremu poczatek dal Jezus Chrystus – Bog, a reszta tzw. “religii” jest wymyslem ludzi – patrz: judaizm, islam, hinduizm, buddyzm etc. a nawet ateizm (wiara w samego siebie).”

    Nawet niewyobrazasz sobie jak glupio to brzmi, moze dziala na barany, owce w torontonskiej parafii Sw. Kazimierza, czy innych przodownikow wiary ale na ludzi wolnych i chodzacych na wspolne spacery z wlasnym mozgiem, myslacych oraz znajacych historie i mechanizmy manipulacji mentalnej to co napisales to taki bezsens ze prosze Ciebie poza waskim gronem SS, twa rodzina i znajomymi nie mow tego glosno. Brzmi to takze tak, tak szablonowo i plytko ze powinienes postarac sie bardziej. To zwykla formula ktora czytalem w twoich komentarzach x 20 i KK powiela to jak sie tylko da od lat 1700. Pomijajac ze zawsze piszesz ze w latach 90 pisales juz o wszystkim wszedzie. Sam raczej nie wierzysz juz w to w 100%. To jedynie twoj okrzyk batalistyczny po ktorym czujesz sie lepiej na 5 sekund jako czlonek i „przewodnik” tej „prawdziwej religii”. Toooroooontoooo, daj siana, stac cie na wiecej i w dodatku obraz totalny dla tych innych religii ktore maja prawo do iluzji i swietych herosow tak samo jak twoj i nawet moj Chrzescijanizm. Kontynuacja twoja brzmi:

    „I wreszcie najwazniejsza sprawa to taka, ze Ty nie masz obowiazku wierzyc w Jezusa Chrystusa i masz prawo robic co chcesz, czyli Jezus Chrystus nikogo nie zmusza, zeby w Niego wierzyl i pozostawia kazdemu czlowiekowi wolny wybor. Skoro masz wolny wybor to nie rozumie skad wziely sie u Ciebie pretensje do mnie?

    Moje lekkie pretensje do Ciebie biora sie wlasnie z twego slepego przkonania ze twoja religia jest prawdziwa a inne NIE i to tylko dlatego ze twoje ego nafaszerowane jest amerykanska mentalnoscia przewagi i tak decydujesz myslec. Oczywiscie NIE dlatego ze tak moze byc, lub tak JEST. Jak dobrze pamietam z ideologii chrzescijanskiej, taka logika nie jest w dobrym smaku, poniewaz mozesz sie naprawde mylic. Twoja jednak slepota i pewnosc jest tak wielka ze tak naprawde nie jest, ze jest to niebezpieczne. Jest mi Ciebie w cichy sposob lekko zal. Dalej mowisz:

    „Ja tez mam wolny wybor i swiadomie wybralem Jezusa Chrystusa, pomimo, ze w dziecinstwie zadecydowali o tym moi rodzice…”

    Nie, Toronto, poprostu urodziles sie w kraju gdzie byla tylko jedna centralna i popularna religia pod tytylem Rzymsko Katolicki Chrzescijanizm na dobre i zle + twoi rodzice rowniez. Gdybys urodzil sie w Afganistanie bylbys kim innym i kropka. Nie zadecydowales o niczym ani ty, ani ja, ani moi czy twoi rodzice. Wszyscy przeszlismy przez proces zwyklej indoktrynacji religijnej, komunistycznej i teraz kapitalistycznej. Zwykle procesy uzywane poprzez ludzi ktorzy steruja dynamika tego swiata, chcac zawladnac nami i swiatem. To wszystko, to rozne strony tej samej monety. Czasami idzie im dobrze, czasami gorzej, zawsze jednak oni to robia i idzie dalej, bez wyjatku na czas. Tak wiec daj siana z tym wyborem i dziecinstwem bo to tani sentymentalizm i jeszcze sie rozplacze moze. Idzmy dalej:

    „Jestem swiadomym chrzescijaninem, a nie zaslepionym fanatykiem rzymsko-katolickiej sekty,”

    Gratuluje i powodzenia!

    „Ty “Miedzynarodowy” nie rozumiesz chyba, ze Kosciol Chrystusowy to Kosciol Duchowy, a rzymsko-katolicka sekta, ktora powstala w 325r na soborze w Nicei sama przywlaszczyla sobie przywodztwo nad wszystkimi ludzmi wierzacymi w Jezusa Chrystusa i prowadzi swoj wlasny biznes przez 17 wiekow.”

    WIEM, wiem lecz oni zaczeli ten biznes wczesniej, w 325 to tylko juz oficjalna konsolidacja! Ciag dalszy brzmi:

    “Ani rzymsko-katolicka sekta, ani ich przywodca (papiez) nie ma zadnej wladzy nad czlowiekiem. Jedyna wladze nad czlowiekiem ma Jezus Chrystus – Bog; nad Toba rowniez, pomimo, ze jestes ateista.”

    Wszyscy Toronto mamy swe ograniczenia, podobnie jak Ty, moi rodzice wybrali za mnie RKC i ich rodzice za nich. Nie jestem ateista, a to oczywiscie nie przeszkadza mi wiedziec ze Jezus to tylko S Y M B O L a nie czlowiek ktory chodzil po tej ziemi.
    Jest on zwykla reprezentacja SLONCA, planety dajacej zycie na ziemi 24/7 od poczatku swiata. Uniwersalna reprezentacja i uczlowieczenie boga jako ze z dawnych astro-teologii trudno byloby ludziom wieku naszej ery wierzyc nadal w planete czy talez sloneczny… tak wiec wymyslono Jezusa na podstwaie mitologii egipskich i innych jako symbol tej metafizycznej i abstrakcyjnej sily. Rooozuuuuumiesz?? Dla barankow takich jak ty uzywa sie e(g)ozterycznych definicji: Jezus, czlowiek ktory narodzil sie z dziewicy, chodzil po wodzie, zostal zamordowany i 3 dni pozniej zmartwychwstal. Latwe bajki dla ludzi latwowiernych i ograniczonych w wyobraznie. Druga i przwdziwa wersja jest e(z)oteryczna/ukryta dla uprzywilejowancyh w rozum i wyobraznie. Ci ludzie naleza do malego grona i wiedza ze Jezus to tylko symbol slonca jako uniwersalnej, boskiej energii, ukrzyzowanego na krzyzu zodiaka dookola 12 stacji. Ci ludzie wiedza ze 12 apolstolow to tylko symbolika aby ludziom ktorzy przed 2000 lat niepotrafili czytac wytlumaczyc i przedstwaic trudne astro-teologiczne koncepcje. W mitologii egipskiej Horus=Jezus mial rowniez 12 pomocnikow a jego matka Isis to zywkla Maryja z dziciatkiem Horusem. Na ten temat jest wiele informacji we wszystkich juz jezykach i tylko baran taki jak ty powtarza uparcie mantre ze Jezus Chrystus to nasz BOG, ponad bogami i reszta to gowno prawda. Masz wielkie luki kolego Toronto, tak wiec uzyj swej wyobrazni i pomyszkoj w prawdziewj historii swiata bez tych twoich batalistycznych krzykow, formularzy i starych przepoconych szablonow!

    „Na forum “Suwerennosc” dosc dawno napisalem, ze najlepszym wyjsciem dla Polakow-katolikow bedzie wypedzenie watykanskiej agentury z Polski, przejecie przez Polakow polskich kosciolow i ziemi koscielnej, ktore sa wlasnoscia Polakow i utworzenie polskiego kosciola narodowego dla wierzacych Polakow, niezaleznego od Watykanu, rzadu w Polsce i kogokolwiek.”

    Zanim to Polacy zrobia, musimy poznac glebiej dynamike i historie manipulacji swiatem, czas ucieka lecz jest po naszej stronie. Szansa w edukacji nowych pokolen. Forum SS, robi tu kawal roboty…

    “Pisalem tez, ze nalezy zdelegalizowac judeo-talmudyzm w Polsce, wypedzic z Polski judeo-talmudystow i zabronic organizowania zydowskich sekt religijnych w Polsce. Zas chrzescijanstwo jest czescia polskiej kultury, tradycji i obyczajow i Ty “Miedzynarodowy” nie masz prawa zabraniac Polakom krzewienia polskich tradycji i obyczajow, poniewaz Tobie nikt nie zabrania bycia ateista i “miedzynarodowym” (bezpanstwowcem).”

    OK, spoko… dobra, TAK, Chrzescijanstwo jest czescia Polskiej kulutry – rozumiem!
    Prawda ale niech nie bedzie to slepota starych pokolen ktore wierza we wszystkie oficjalne wersje bajek. Te bajki i ich postacie to symbole i klucze do prawdziwej wiedzy i wiary ktora jest generalnie bardzo niedostepna bo karmi/manipuluje sie owieczki i barany plaskimi latwowiernymi scenariuszami aby zawrocici nam glowe od spraw waznych. Kapujesz… Exodus, Holomit, Mojzesz, Jezus, Allah to zaslony dymne. Postaraj sie pomyslec o tym w niekonwencjonalny sposob, wiem ze trudno bo wszyscy mamy za soba bagaz brutalnej indoktrynacji polityczno-religijnej. Swiat nie jest czarno-bialy jakim go uwazasz, czyli: ateista i wierzacy. To polapka aby podzielic twoj rozum na pewne skrajnosci. Ja jako Miedzynarodowy staram sie nieszufladkowac siebie juz wiecej w te ograniczenia ale owszem zgadzam sie ze niszczony jest Chrzescijanizm poniewaz niszczone sa wszyskie religie. Ja powiedzialbym ze chce sie je poprostu wymienic nowa ponownie religie (NWO), przy sprawnej kooperacji staroszkow w Rzymie, Londynie, Tel-Avivie i innych NY i Kaliforniach.

    “Ja dokladnie zdaje sobie sprawe z tego co pisze, bo widze co sie dzieje i do czego to prowadzi.”

    Super, dziadek ulan jestes! Bardzo trzezwy gosc z Ciebie… bravo lecz mamy wszyscy granice i nie stawiaj tak kategorycznych okrzykow ze TYLKO twoj Jezus jest prawdziwym BOGIEM. Poniewaz zanim Jezusa wymyslono, Polanie mieli rownie dobrych bogow ktorych przez stulecia zamieniali im na nowego superherosa iluzji Jezusa. Wiedz o tym ze swiat sie bardzo zmienil przez ostatnie 20 lat kiedy zawitala globalizacja. Pewne zagadnienia wypadly Tobie przez okno, to nie 1980 kiedy
    ludzie walili do kosciola jak jeden maz. Mozna byc patriota, chrzescijaninem na wiele sposobow. To nie znaczy wiec ze Jezus naprawde zmartwychwstal, zajzyj za kulisy tej wiary, popatrz na symbolike i znajdziesz wiele ciekwaych referencji z mitologii poganskiej. Odmieni i wzmocni moze to twoj swiatopoglad. Jestes w stanie?? Tak samo jak bajka o smoku wawelskim jest tylko symbolika walki zla i dobra i innych moralow oraz zwykla legenda fantastycznej mitologii starych lat.

    “Ja wiem po co przyjechalem do Kanady i znam tutejsze realia i podobnie jak Ty “Miedzynarodowy” wiem jak legalnie obejsc przeszkody, zeby nie zlamac tutejszego prawa. Na bankierow w Kanadzie tez znalazlem sposob i zrobilem ich kilkakrotnie w balona tak, ze na moj widok wpadali w szal. W przeszlosci rowniez pisalem, ze rzad to mafia legalna, ktora oslonila przepisami swoja mafijna dzialalnosc, a mafia nielegalna to taka, ktorej te przepisy nie obowiazuja i kieruje sie swoimi regulami.”

    Super stary, bardzo trzezwa analiza i strategia. Powodzenia i jestes jak Janosik!
    Tylko pytalem aby zobaczyc jak myslisz. Podoba mi sie twoja postawa, serio powodzenia wszyskim.

    “Miedzy Toba “Miedzynarodowy” i mna jest roznica, poniewaz Ty zyjesz dla pieniedzy i osiagniecia jak najwiekszych zyskow, a ja za swoj priorytet uwazam rodzine, a nie pieniadze, czyli ze obydwaj mamy odmienne filozofie zycia.”

    Mam nadzieje ze w tej Kanadzie nie zajmujesz sie telepatia bo inaczej widze krucho twa strategie! 🙂

    “Zauwazylem, ze masz tendencje do stawiania znaku rownosci pomiedzy mitologia egipska, a chrzescijanstwem tylko dlatego, ze ktos stworzyl taka teorie, Ty to przeczytales i akurat pasuje do Twoich pogladow ateistycznych.”

    Moze to TY zle przeczytales i zatrzymales sie na doslownym znaczeniu pewnych tysiacletnich symboli i przekazow. To jezyk ezoteryczny i nie dla gluptasow…
    Poczytaj troche i pomysl, jest wiele materialow na ten temat jak tobie wyzej pisalem
    lecz jak plyniesz w nurcie centralnym Jezusa ktory chodzil po wodzie i zmartwychwstal to bedziesz mial klopoty. Dla przykladu kiedy twoj Jezus z krwi i kosci wjezdza na osle do miasta jest to uroczyste zwyciestwo i procejsa dobra-slonca nad zlem-cieniem z symboliki egipskiej poniewaz Horus=Jezus zwycieza
    SETa= ciemnosc i zlo. Tak wiec Jezus [ sloneczny symbol ] jadac oslem jest klarownym zwyciezca, PONIEWAZ osiol w mitologi egipskiej i tym wypadku to symbol ciemnosci i zla = Set. Dlatego tez w jezyku twojej drugiej ojczyzny slowo SUNSET – czyli zachod slonca znaczy slonce i cien. Zlo i dobro. To okres pod koniec dnia kiedy SET-diabel zwycieza dobro kosztem slonca=Jezusa az do nastepnego poranka kiedy SLONCE=SUN=Jezus zmartwychwstaje na horyzoncie.
    Horyzont to nic innego jak HORIZON czyli HORUS RISEN, czyli JEZUS WSTAL lub ZMARTWYCHWSTAL. Rozumiesz te koncepcje dziadek?? Postaraj sie, ma to szanse wzbogacic twa ograniczona wiare, szczegulnie teraz kiedy nadchodzi czas swiat i moze bedziesz mial wiecej czasu na refleksje i lekture. Tutaj tylko podaje podstawowe i popularne terminy, jest oczywiscie glebszy i bogatszy wachlarz podobnych i prawdziwych odnosien pierwotnych teologii. Jezus ze swa bajka to prosta modernizacja dla ludzi zajetych ogladaniem TV, niewolnicza praca, zakupami pierdol ktorych niepotrzebuja oraz mechanicznych wycieczek do parafii swiata w Niedziele=Sunday=Dzien Slonca 🙂 , aby jak roboty przez 60 min. uprawiac nieludzki taniec kleczac, stojac i generalnie nudzac sie. Z daleka oczywiscie od prawdziwego BOGA. Charytatywnie powiem Tobie jeszcze ze SON=SUN, czyli syn to tylko poetycki symbol i imie nadawane dzieciom ludzi z pierwotnych plemion ludzkosci aby jakos celebrowac narodziny boga. Jako ze od poczatku swiata SLONCE=SUN, figura ojcowska i opiekuncza bylo energia/planeta przynoszaca dzien po dniu zycie, plony, swiatlo, cieplo i boska energie tworczosci a ci ludzie rodzacy dzieci na prymitywny sposob chcac dotknac tego boga SUN dawali swoim pociechom imie SON. Poniewaz jak istnieje jakis prawdziwy bog to nie umarl on na krzyzu fikcyjnej Golgoty lecz pochodzi on ze stosunku miedzy kobieta i mezczyzna, rodzac sie z energii tej wspolnej i prawdziwie BOSKIEJ!! To prymitywny i bardzo stary kult kutasa/kikuta i matki ziemi. Kult fertylizacji i tworczosci. Dlatego tez Watykan ma na placu fikcyjnego “Sw. Piotra” wielkiego kutasa przytaszczonego z Egiptu. Ta IGLA to nadzwyczajniejszy symbol, iskra/promien slonca. W egipskiej teologii piramidon tej igly symbolizowal miejsce blasku, obecnosci
    Slonca =BOGA=AmunRa=koscielny amen, (ojca Horusa), Horus=Jezus… i nieprzypadkowo gluptasie wszystkie koscioly swiata maja obok budynku wieze-igle-kutasa wraz z dzwonem i szpiczastym koncem. To nic innego jak prymitywne kult kutasa, BOGA storzyciela, slonca, sun, son, HORUS-JEZUS. I jako ze nikt boga jako osoby jeszcze nie widzial chociaz Monion pisal wyzej ze byli “swiadkowie” “zmartwychwstania” Jezusa, generalnie i w ludzki sposob chcac dotknac i widziec tego BOGA przyjeta zostala konwencja ze SLONCE jest abstrakcyjna reprezentacja tej wlasnie kosmicznej energii, poniewaz to wlasnie wokol slonca tanczy caly nasz swiat! Wokol tego prawdziwego BOG. Twoj fikcyjny Jezus poetycznie zwany jest dlatego sloncem swiata!

    “Poszedles wiec na latwizne i nie zrobiles nic, zeby sprawdzic czy to prawda i tak czyni wiele osob podekscytowanych nowymi rewelacjami, ktorzy powtarzaja tego typu teorie i maja nadzieje, ze inni w to uwierza.”

    Jak zwykle twoj talent telepatyczny jest na poziomie twej znajomosci mitologii, symboliki i historii starozytnej. Zatrzymales sie na mantrze ze Jezus Chrystus to nasz BOG, reszta to syf i tyle. Na latwizne idziesz moze Ty, piszac zawsze to samo i ze na forum Suwerennosc kiedys, cos w roku 1994 lub1995 pisales i ze juz wszystkich ostrzegales ale NIKT absolunie Ciebie nie slucha i masz do Polakow pretensje.
    Daj siana dziadek! Idz na spacer i pogadaj ze swoim mozgiem! Piszesz dobrze i trzezwo lecz jak wszyscy masz ograniczenia i pogodz sie z tym. To dobry poczatek aby dowiedziec sie czegos nowego. Powodzenia.

    “Jezus Chrystus nie byl postacia fikcyjna i to jest odnotowane w wielu zrodlach, niezaleznie od Twoich przekonan i czy sie to Tobie podoba czy nie.”

    Jestes na mieliznie Toronto, poniewaz poszedles na latwizne i nie zrobiles nic, zeby sprawdzic czy to prawda i tak czyni wiele osob podekscytowanych starymi bajkami jakby byly to rewelacje. Ty i inni ktorzy powtarzaja tego typu teorie, maja nadal nadzieje, ze inni w to nadal wierza i taki jest swiat. Przepraszam Toronto lecz myslimy w bardzo inny sposob. Powodzenia.

    “Poza tym Jezus nikogo nie zmusza, zeby w Niego wierzyl i kazdemu pozostawia wolny wybor.”

    Dokladnie, powodzenia i przepraszam.

    “Swiadomi chrzescijanie rowniez wiedza, ze pod szyldem chrzescijanstwa krecone sa interesy koscielnych mafiozow i odbywa sie regularne pranie mozgow koscielnych owieczek i baranow co niedziele bzdetami ze “starego testamentu”.

    Serio dziadek, napisz cos nowego i rewlacyjnego czego jeszcze nieprzerabialismy w tekstach o zydomasonskiej rewolucji w kosciele katolickim. Przepowiadasz do ludzi
    przekonwertowanych!

    “Kazdy z nas jest traktowany przez wladze tego swiata jak niewolnik, ale sztuka polega na tym, zeby nie dac z siebie zrobic niewolnika, wiedziec swoje i robic swoje, wzajemnie sobie pomagac, uswiadamiac innych i zwalczac zlo niezaleznie od hasel, wierzen, przekonan, tytulu, statusu, wieku, rozmiarow etc wykazujac przy tym POLSKI PATRIOTYZM w obronie polskich wartosci i polskiego interesu narodowego, ktory stanowi wyzsza wartosc niz interes osobisty jednostki.”

    Jeszcze Polska…poki my zyjemy, ha, ha…. super gosc jestes!
    Powodzenia i udanego dnia Toronto, luz jestes czlek i milo jest czytac twoje teksty.
    Ciesze sie ze jestes na SS, dzieki za uwage i pozdrowienia. Niech pokoj bedzie z nami…

  11. Toronto Says:

    Miedzynarodowy,
    Jestes niesamowity bajermistrz w dziedzinie tworzenia nowych teorii i podczas swojego slowotoku popelniles gafe, ktora nie ma logicznego sensu, polegajaca na tym, ze jesli rzymskie „think-tanks” faktycznie chcieliby rozbic zydowska opozycje religijna przy pomocy chrzescijan to nie wybijaliby chrzescijan przez ponad 200 lat, poniewaz w ten sposob zapewniali przez caly czas przewage zydowskiej opozycji religijnej, z ktora sami walczyli i ktora w pozniejszym okresie przyczynila sie do rozpadu Rzymu.
    Tym samym Twoi idole z rzymskiego „think-tanks” sami zrobili sie w to co kon pod brzuchem nosi, przegrywajac wojne polityczno-ideologiczna z pastuchami koz z gory Synaj i sam siebie tez osmieszyles.
    Te Twoje rzymskie „think-tanks” nadawali sie bardziej do grabienia siana na lace (po zapoznaniu sie najpierw z instrucja obslugi grabi) niz do polityki.

    Ubawilem sie tez co niemiara z Twojej metody laczenia mitologii egipskiej z postaciami okresu chrzescijanstwa, ktora jak widac masz opanowana w malym palcu i umiesz odtwarzac do przodu i od przodu to tylu, nawijanie, odwijanie, zmiana plyty, bajery rowery etc.
    Problem jest w tym, ze podczas Twojego nawijania suchego makaronu na uszy zapomniales o przestawieniu wskazowek zegara historii do przodu i jechales ciagle na wstecznym biegu z pedalem gazu do podlogi.
    Niesamowite jaja jak berety, przegrzany silnik, zatarta transmisja i olej do wymiany.

    Mimo wszystko masz u mnie plus „Miedzynarodowy” za swoje wypracowanie n/t „science fiction”, w ktorym pokazales swoje dobre checi i oczywiscie dostarczyles mi rozrywki na pozne popoludnie.
    Masz u mnie piwo !

    Zastanow sie „Miedzynarodowy” nad jedna prawidlowoscia, z ktorej wynika, ze przez ostatnie ponad 2 tysiece lat rozpadlo sie wiele poteg, ktore mialy niesamowita sile wlasnego oreza, a jednak upadaly.
    Tymczasem chrzescijanstwo bez posiadania bomb atomowych i armii uzbrojonej po zeby rozrasta sie coraz bardziej i przekracza liczbe ponad 1.3 miliarda zwolennikow.

    Rowniez pozdrawiam !

  12. choice Says:

    hahahaha ale jaja i tak międzynarodowy stworzył nową historię.. do książek bo od tego głowa boli i choć bardzo się starałem to czytać i być obiektywny to powiem ci że nic nie wniosłeś ciekawego a widać żeś tylko niedouczony, a i szkoda wysiłku żeby ci dalej tłumaczyć…

  13. Miedzynarodowy Says:

    Toronto, prawidlowosc i prawda nie polega na liczbie osobnikow (1.3 mld) aby miala byc prawdziwa, dlatego tez liczby takie jak 6 mln sa rowniez bledne i manipulowane. Biorac za ster ta logike ISLAM jest najprawdziwszym wiec z bostw jako ze liczebnosc wiernych tej wiary przekracza juz Chrescijanizm. Prawda moze miec miejsce w jednostkach nawet bardzo minimalnych i nie milionowych. Oczywiscie ja nie mowie ze jest ona po mojej stronie poniewaz tak jak pisaelm WSZYSCY mamy swe ograniczenia… TY przedewszystkim. Pisalem ze swiat wyszedl z basenu morza srodziemnomorskiego wraz z Rzymem na czele, pierw militarnie i w miare jak ten swiat sie zmienial pozniej stajac sie faktycznym imperium religijno-militarnym. Tak jak dzis jest nadal imperium religijno-finansowym. Te finansy i sila byly tylko mozliwe do przetrwania przez 2000 lat dzieki figurze mitologicznej opartej na poganskich mitologiach z egiptu i zjednoczonej pod fikcyjna postacia o tytule Jezus. Twoi starzy chrzescijanie nie byli pozerani przez lwy jak pisal Sienkiewicz i glosza legendy, napewno byla jakas nagonka lecz ja detali nie znam. Powiem tobie tylko ze te tajne spotkania chrzescijanskie w jaskinich i piwnicach starorzytnego Rzymu to nic innego jak stary kult Mitry i chrzescijanie jedynie zaczerpneli rowniez elementy z wczesnej ofincjalnej religii Rzymu jaka byl Mitra aby pozniej stac sie Chrescijanizmem. Jak widze jednak klapy masz przy oczach bardzo wielkie i trudno bedzie tobie poszerzyc horyzonty. Bog z Toba!

  14. choice Says:

    Powiem wam jedną ciekawą rzecz ja też wcześniej bluzgałem, szydziłem z Jezusa zanim nie odczułem Jego miłości i Bożej siły jaką posiada, po dzień dzisiejszy żałuję i brzydzę się swoich czynów wiedząc że mi przebaczył, ale też wiem że On przelał swoją krew za takich jak ja.
    Międzynarodowy czy ty jesteś z przedziału wiekowego 14 – 16lat? wiesz dlaczego pytam bo tekst (moja 14 bratanica lepiej zdania klei a i odzywki ma śmieszniejsze) który wypociłeś jest więcej wyzwisk zaadresowanych do Toronto typu „dziadku” jak samej puenty.

    Pisząc cokolwiek to pamiętaj nie ilość się liczy tylko JAKOŚĆ jeszcze raz jakość i szacunek do drugiej osoby. Więc skróć swój tekst do paru zdań albo załóż własnego bloga wtedy go ciągnij kózkę z noska i potwierdź faktami 😀 jak nie masz takowych to skończ studia zrób doktorka i wypuszczaj książki w świat z nowymi teoriami, jak już takim będziesz i puścisz taką herezję w świat i to przejdzie (parę herezji światło dzienne ujrzało np.Darwinizm może się i tobie udać), to ja powiem ci w tedy, to co ty powyżej, że na mądrych ludziach nie opiera się swojej wiedzy oraz ich się nie słucha, tylko dzieci z gimnazjum i baby z jarmarku looooool.

    Zrozumiałeś?? to tak jak kiedyś w niedalekiej przyszłości może będziesz w życiu pisał pracę badawczą inż/mag. to przy teoretycznej pisemnej będziesz musiał uwzględnić odnośniki od których autorów i książek wiedzę czerpałeś, że tekst który piszesz opierasz o innych twórców wykonujących podobne badania etc. żeby twoje badanie było bardziej wiarygodne bo tak to dupa i plagiat..

  15. Toronto Says:

    Miedzynarodowy,
    W Twoim rozumowaniu brakuje LOGIKI i caly Twoj wysilek zwiazany z reklamowaniem i sprzedaza Twojego bajeru idzie na marne, poniewaz ja tego nie kupilem.

    Zauwazylem u Ciebie, ze stosujesz wybiorczy styl w przekazywaniu tylko Tobie wygodnych informacji o egipskich mitach, w ktore Ty wierzysz i uwazasz, ze sa prawdziwe, natomiast informacje o Jezusie uwazasz za nieprawdziwe, pomimo ze sa na to dowody z 3 niezaleznych grup spolecznosciowych: zwolennikow, przeciwnikow i osob postronnych.

    Ja z kolei uwazam, ze egipskie mity sa wytworem ludzkiej wyobrazni egipskich kaplanow, ktorzy posiadajac wiedze manipulowali ciemna masa.
    Czarna magia, seanse spirytystyczne, magiczne diagramy, magiczna symbolika etc ktorymi sa oznaczone egipskie bostwa, znaki zodiaku, amulety, planety, gwiazdy etc, posluzyly nawet zydom za wzor do tworzenia wlasnych opowiadan, wierzen i przesadow, ktore zapisali w swoim talmudzie – nawet jest tam regula jak oddac mocz na „swiety sposob” i wyleczyc sie z kataru przez spozycie psiego gowna wymieszanego z balsamem.
    Taka jest moja riposta na Twoje wierzenia w egipskie mity – mam nadzieje, ze nie masz kataru, w przeciwnym wypadku zyczylbym Tobie smacznego.

    Ty „Miedzynarodowy” przeraziles sie podanych przeze mnie udokumentowanych informacji o Jezusie, ktorego obecnosc potwierdzili rzymscy historycy jak Flawiusz i Tacyt (osoby postronne i wielkie autorytety historyczne okresu I wieku n.e.), ktore Ty zignorowales i olales, co jedynie swiadczy o Twojej podstepnej taktyce prowadzonej gry w celu zdyskretydowania oponenta i nie przebierasz w srodkach i sam sie przez to upodliles na tutejszym forum dyskusyjnym.
    A jak podam kolejny argument n/t istnienia Jezusa w oparciu o informacje Jego przeciwnikow-zydostwa – patrz Talmud: Sanhedrin 43a, Sanhedrin 107b, Shabbos 104b etc to zezieleniejesz ze zlosci „Miedzynarodowy” i nawet nie potrzebowalem sie opierac na zapiskach zwolennikow Jezusa, zeby udowodnic Jego obecnosc historyczna na ziemi, a jednoczesnie nie byc posadzonym o stronniczosc jako zwolennik Jezusa Chrystusa.

    Gwozdziem do trumny Twojej falszywej teorii zaprzeczajacej istnieniu Jezusa Chrystusa jest postac apostola Pawla – zyda wyszkolonego na Talmudzie, obywatela rzymskiego i przesladowcy zwolennikow Jezusa Chrystusa, ktory stal sie Jego goracym zwolennikiem i oddal swoje zycie za wiare, a mogl byc przeciez bogaty i robic kariere.

    Kolejnym gwozdziem do trumny Twojej falszywej teorii zaprzeczajacej istnieniu Jezusa Chrystusa sa powstajace jak grzyby po deszczu gminy chrzescijanskie w Palestynie, Egipcie Syrii, Grecji i basenie Morza Srodziemnego w I wieku n.e., ktorych czlonkami sa osoby roznych narodowosci, stanow i zamoznosci, poganie ktorzy wierzyli w swoich bozkow i egipska mitologie, zydzi, ktorzy wierzyli w swojego „boga” JHW (jahwe), poganscy rzymianie etc.

    H.Sienkiewicz nie byl historykiem tylko powiesciopisarzem, ale przesladowania chrzescijan mialy swoje miejsce w historii Rzymu.
    Pierwsze przesladowania chrzescijan zaczely sie za panowania Nerona, ktorych zydostwo falszywie oskarzylo o podpalenie Rzymu (latem 64r) i nie opowiadaj bzdur, ze o tym nie wiesz, bo akurat ten watek nie pasuje do Twojej falszywej teorii o Jezusie i probujesz sie po prostu wymigac.
    Tak wiec daruj sobie okreslenie „klapki na oczach” pod moim adresem, manipulatorze wydarzeniami historycznymi, klamco negujacy fakty historyczne i obludniku.
    Rozgryzlem Cie „Miedzynarodowy”, ale sam sie tego domagales i nie miej pretensji.

    A teraz uwaga n/t epitetow: ograniczony i nieograniczony.
    Czlowiek ograniczony to taki, ktory sie czegos nie nauczyl lub nie umie, np. nie zna kultury dyskusji i przypuszczam, ze musiales miec trudne dziecinstwo.
    Natomiast czlowiek nieograniczony do szaleniec i niezrownowazony psychicznie.
    Wybierz sobie to co do Ciebie pasuje.

    Czolgiem !… nie pokoj, tylko kuchnia.

  16. darekw Says:

    Świetny komentarz ~Międzynarodowy !!!
    Podoba mi się, bo myślę podobnie 🙂

    darekw

    p.s. jestem ateistą, ale to nie moja wina…
    urodziłem się z zanikiem gruczołu wiary


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: