Proces za „antysemityzm” trwa


Prześladowany za myślozbrodnię w oazie "demokracji" i "wolności słowa" Grzegorz Wysok

W poniedziałek, 19 grudnia 2011 r. w Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód w  Lublinie odbyła się kolejna rozprawa w procesie przeciwko Grzegorzowi Wysokowi  fałszywie oskarżonemu o znieważenie i nawoływanie do nienawiści wobec narodu żydowskiego na łamach redagowanego i wydawanego przez  siebie  czasopisma „Biuletyn Narodowy”. Stawiło się tylko 2 świadków: Dariusz Piątek, radny miejski ubiegłej kadencji i powołany przez sąd jako biegły prof. Ryszard Tokarski z UMCS.

Świadek Dariusz Piątek nie znalazł w czasopiśmie Grzegorza Wysoka niczego bulwersującego. Z kolei prof. R. Tokarski, który podkreślił, że w charakterze biegłego występuje po raz pierwszy, zarzucił Grzegorzowi Wysokowi znieważenie Adama Michnika poprzez nazwanie go rasowo-cywilizacyjnym mieszańcem, chociaż to określenie zostało użyte w stosunku do  Richarda Nikolausa Coudenhove-Kalergi (zm. w 1972 r.), który to, jak podaje Wikipedia, był synem Henryka Jana Marii, dyplomaty austro-węgierskiego i Japonki Mitsu Aoyama. Jego prababką ze strony ojca była Maria z hr. Nesselrode Kalergis Muchanow, córka Tekli z Górskich herbu Nałęcz.

Świadek Tokarski twierdził też, że Grzegorz Wysok protestuje przeciwko zwrotowi kamienic, mimo, że inkryminowany tekst dotyczył żądań odszkodowawczych w kwocie 65 mld dolarów.

Grzegorz Wysok złożył do protokołu wniosek o powołanie w charakterze biegłego prof. dr hab. Mieczysława Ryby z KUL, na co rewolucyjną czujnością wykazał się prokurator, twierdząc, że prof. Ryba jest historykiem, a zajęcia z dziennikarstwa prowadzi jedynie jako dodatkowe. Sad zatem odrzucił ten wniosek. Na to Grzegorz Wysok wniósł o powołanie w charakterze biegłego prof. dr hab. Bogusława Wolniewicza, do czego sąd ma ustosunkować się na odrębnym posiedzeniu.

Następna rozprawa ma odbyć się  w poniedziałek, 20 lutego 2012 r., o godz. 8.30, w sali XIV  w Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód w Lublinie przy Krakowskim Przedmieściu 78. Do
przesłuchania pozostało jeszcze 12 świadków: m. in.  profesor Ryszard Bender,  red. Piotr Zychowicz z „Rzeczypospolitej”, prezes NOP Adam Gmurczyk,  twórca „Telewizji Narodowej” Eugeniusz Sendecki, a także 5 radnych miejskich Lublina  poprzedniej kadencji.

Rozprawa jest jawna, wstęp wolny.

Więcej na:  http://grzegorzwysok.blogspot.com/

Odpowiedzi: 7 to “Proces za „antysemityzm” trwa”

  1. Krzysztof Cz. Says:

    Z okazji nadchodzących świąt życzę Polakom pogody ducha oraz niezachwianej wiary w niepodległą Polskę.Niech Bóg ma nas w swojej opiece.Panu Wysokowi wygranej batalii z szatanem.

  2. antka kobity szwagra brat Says:

    …za 46 dużych „baniek” mozna „sporo”kupic!!….prokuratorow …też!..o p.rezydentach i innych – nie wspomne…

    a co Wy na to?/włącz CC/

  3. wwwulkan Says:

    Co do filmu powyżej, to dostaję komunikat: „Ten film wideo jest niedostępny w Twoim kraju”.
    Jakby ktoś miał podobnie, a chciał obejrzeć, to może skorzystać z proxy, np.:
    http://u2bp.com/
    lub:
    http://hidemyass.com/youtube-proxy/
    Ale nie ma tam przycisku CC – nie ma tłumaczenia.

  4. antka kobity szwagra brat Says:

  5. Admiku Says:

    http://mocniejszy.wordpress.com/2011/12/16/czy-w-wojewodztwie-lubelskim-poluja-na-antysemitow/
    Czy w województwie lubelskim polują na „antysemitów”?
    16 Grudzień 2011 Autor: mocniejszy
    Temida z wagą w jednej dłoni i mieczem w drugiej jest symbolem wymierzania sprawiedliwości i sądów. Są dwa rodzaje takich symbolicznych przedstawień bogini sprawiedliwości: z opaską na oczach lub bez opaski. Doskonale to pasuje do dwóch rodzajów sądownictwa: ślepego oraz baczącego na prawdę. Jeśli temida nie widzi wagi w swej dłoni, jak rozstrzyga, czy użyć karzącego miecza? Czy tak, jak sędziowie kierujący się prywatą?

    W województwie lubelskim trwają dwa procesy o rzekomy „antysemityzm”. Opisane są na stronie: grzegorzwysok.blogspot.com.

    Obie sprawy niezaangażowanemu obserwatorowi jawią się tak proste, a oskarżenia tak naciągane, że zdziwienie budzi rozwlekłość ich rozstrzygania. Posiłkowanie się przez sądy ekspertami i świadkami tam, gdzie do zrozumienia tekstów wystarcza zwykła znajomość języka i może zajrzenie do kilku książek o historii, wydaje nieciekawą opinię pomocnikom Temidy… Długotrwałe międlenie niesłusznych oskarżeń, zamiast odrzucenia ich na pierwszej rozprawie, rodzi rozmaite podejrzenia, będące same w sobie niepotrzebnym obciążeniem wymiaru sprawiedliwości.

    W przyszłym tygodniu odbędą się kolejne odsłony obu procesów:

    „W poniedziałek, 19 grudnia 2011 r. o godzinie 8.30, w sali XIV w Sądzie Rejonowym Lublin Zachód w Lublinie przy Krakowskim Przedm. 78 ma odbyć się kolejna rozprawa (sygnatura akt III K 359/11) w procesie przeciwko red. Wysokowi fałszywie oskarżonemu o znieważenie oraz nawoływanie do nienawiści wobec narodu żydowskiego na łamach redagowanego i wydawanego przez siebie czasopisma „Biuletyn Narodowy”. Wezwani są następujący świadkowie: profesor Ryszard Bender z KUL, redaktor Piotr Zychowicz z „Rzeczypospolitej”, prezes Narodowego Odrodzenia Polski Adam Wojciech Gmurczyk, twórca „TV Narodowej” dr Eugeniusz Sendecki, sześciu radnych miejskich poprzedniej kadencji, a także powołany przez sąd jako biegły prof. Ryszard Tokarski z UMCS”.

    „22 grudnia 2011 r. o godz. 9.00 w sali nr I Sądu Rejonowego w Hrubieszowie odbędzie się rozprawa (II K 898/10) przeciwko Arkadiuszowi Łygasowi fałszywie oskarżonemu o znieważenie narodu żydowskiego. Arkadiusz Łygas narodowiec z Zamościa od kilku lat jest sądzony i prześladowany przez tzw. wymiar sprawiedliwości. Zarzuca mu się, że kilka lat temu rozwiesił w Hrubieszowie plakaty z treścią modlitwy Papieża Piusa V o nawrócenie Żydów. Zdaniem prokuratury słowa „wiarołomni Żydzi” i „lud zaślepiony” autorstwa Papieża wyczerpują dyspozycję art. 257 kk”.

    Czy ciąganie dwóch obywateli – Grzegorza Wysoka oraz Arkadiusza Łygasa – po sądach województwa lubelskiego jest czymś w rodzaju polowania na „antysemitów”? Jaka jest w tym rola sądów? Czy dały się w to wciągnąć z powodu słabej wiedzy i nieumiejętności szybkiego rozstrzygania? A może przyczyna jest inna?
    MORAŁ:
    Sądy pracują lepiej, gdy obywatele przyglądają się procesom. Szczególnie motywująco działa obecność obserwatorów na sali rozpraw.

  6. Admiku Says:

    Proces o antysemityzm w Lublinie – część 1

    Proces o antysemityzm w Lublinie – część 2


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: