III Wojna Światowa – wyprzedzający atak nuklearny na Iran


Źródło: http://freeamericatoday.pl

Artykuł jest próbą uzmysłowienia opinii publicznej powagi obecnej, wojennej sytuacji międzynarodowej oraz uświadomienie zagrożenia nuklearnym konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie.

Pentagon już od 2005 roku ma w swych planach strategiczno-taktycznych zaatakowanie Republiki Islamskiej z użyciem taktycznej broni nuklearnej.

Z oczywistych względów, jeśli taki konflikt miałby wybuchnąć, to cały Bliski i Środkowy Wschód może być objęty działaniami militarnymi.

Ludzkość może wpaść w pułapkę scenariusza III Wojny Światowej.

Scenariusz III Wojny Światowej

O Trzeciej Wojnie Światowej nie mówi się w oficjalnych mediach. Media mainstreamowe wykluczyły jakiekolwiek głębokie analizy tego zjawiska i odmawiają debat nad problemami, które mogą wyniknąć z tych szaleńczych planów.

Wybuch WW III , jeśli nastąpi, będzie określany z eufemizmem jako: wprowadzenie „strefy bez lotów” czy też operacja NATO pod nazwą „Responsibility to Protect” (R2P) z „minimalnymi stratami cywilnymi”. Jedną z form tych „akcji humanitarnych” są „chirurgiczne”, precyzyjne ataki bombowe na specyficzne cele militarne. Celem ma być, oczywiście, ochrona ludności cywilnej i zapewnienie jej, zagrożonych przez władze atakowanego kraju, praw. Lub w celu zapewnienia Globalnego Bezpieczeństwa.

Opinia publiczne w dużej mierze nie jest świadoma, jakie zagrożenia niosą ze sobą te plany. A są to plany użycia broni nuklearnej, ironicznie, w celu zniszczenia nieistniejącego programu nuklearno-militarnego Iranu.

Jesteśmy u progu poważnego konfliktu o charakterze globalnym. Ważą się losy przyszłości ludzkości. Z obecną sytuacją międzynarodową korespondują konkretne, zaawansowane plany użycia militarnej siły z wykorzystaniem głowic nuklearnych. A globalnym projektem militarnym Pentagonu jest permanentny podbój świata. Dzisiaj obecność wojskowa sił sojuszu USA-NATO widoczna jest w wielu regionach świata i to RÓWNOCZEŚNIE.

Militaryzacja na poziomie globalnym, jaka przeprowadzana jest przez układ USA-NATO przy pomocy struktur Zunifikowanego Sztabu (Unified Command), jest następująca: całą planetę podzielono na regiony geograficzne, które przydzielono odpowiednim Sztabom (Combatant Command), pozostającym pod kontrolą Pentagonu. Tak jak powiedział były szef NATO generał Wesley Clark, mapa „podbojów” NATO i Pentagonu składa się z sekwencji kolejnych teatrów działań:

„Plan pięcioletni kampanii militarnych zawiera … w sumie siedem krajów, zaczynając od Iraku, przez Syrię, Liban, Libię, Iran, Somalię i Sudan.”

“[The] five-year campaign plan [includes]… a total of seven countries, beginning with Iraq, then Syria, Lebanon, Libya, Iran, Somalia and Sudan. [Wesley Clark]”

Akcje wojskowe podejmowane są pod hasłami „globalnej walki z terroryzmem” i „bezpieczeństwa światowego”. Oczywiście z prodemokratycznym i humanitarnym mandatem społeczności międzynarodowych.

W mniemaniu będących na kontraktach Pentagonu ekspertów, użycie obecnej na stanie arsenałów NATO taktycznej broni nuklearnej, jest bezpieczne dla ludności cywilnej, gdyż eksplozje są podziemne i nie dochodzi do skażenia środowiska.

Nieodpowiedzialni politycy nie są świadomi zagrożenia i zdają się wierzyć w swoją własną propagandę wojenną, jakoby broń atomowa ma być użyta jako instrument „pokoju i demokracji”. Wojna jest nazwana „operacją utrzymania pokoju” przeprowadzaną ze wsparciem społeczności międzynarodowej. A potencjalne ofiary tej wojny ukazywane są jako jej sprawcy. Syria, Libia i Iran stanowią zagrożenie dla „bezpieczeństwa światowego” i dlatego w „sumieniach” sankcjonuje się tzw. wojnę prewencyjną.

Globalna Sytuacja Wojenna

Koncepcja „Długiej Wojny” charakteryzuje doktrynę militarna USA od drugiej Wojny Światowej.

Pierwsze publiczne zdania o globalnej dominacji i imperialnym projekcie w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych były wypowiadane już za administracji Trumana, pod koniec lat 40-tych.

Mamy do czynienia z globalnym planem militarnym, „Global Warfare”. Project 2000 dla New American Century (PNAC ), który był główna osią programu neokonserwatystów, przewidywał nastanie tzw. “wojny bez granic”.

Tezy PNAC to:

– walczyć w wielu miejscach na świecie ,

– równocześnie kontrolować wiele teatrów działań militarnych,

– równocześnie, będąc militarnym strażnikiem porządku, wraz z siłami miejscowymi brać udział w ustanowienie bezpiecznego otoczenia w krytycznych regionach.

Bycie żandarmem światowym wymaga wprowadzenia na szeroką skalę interwencjonizmu wojskowego i polityki sojuszów wojskowych, w tym tajnych operacji oraz zmiany reżimów rządzących. (Project for a New American Century, Rebuilding Americas Defenses.pdf, September 2000).

Ten diaboliczny projekt działań wojskowych, który został sformułowany przez neokonserwatystów, został z powodzeniem zaadoptowany i implementowany przez administrację Obamy. Z nową ekipą dowódców wojskowych, polityków i doradców Obama jest jeszcze bardziej efektywny w eskalowaniu agresji militarnej. Jeszcze bardziej niż jego poprzednik z Białego Domu, George Bush, który został ostatnio skazany i potępiony przez Trybunał do Spraw Przestępstw Wojennych z Kuala Lumpur za „przestępstwa przeciwko pokojowi” (Crimes against the Peace).

W kontekście dzisiejszym akcje militarne i wywiadowcze USA przeprowadzane są równocześnie w wielu miejscach na całym świecie. Nadchodzące wydarzenia wojenne na Bliskim Wschodzie i w regionie Azji Centralnej będą pociągać za sobą skoordynowane akcje przeciwko Iranowi, Syrii i Pakistanowi, prowadząc z czasem do objęcia zarzewiem wojennym całego regionu. Regionu, który  rozciąga się od wybrzeży Syrii, poprzez granice afgańsko-pakistańską, aż do zachodnich granic Chin. Również Izrael, Liban i Turcja będą albo zaangażowane albo wciągnięte w ten konflikt.

Na marginesie, by zrozumieć obecną, prowojenną strategię polityki zagranicznej USA, ważnym jest uświadomić sobie rolę Izraela na scenie międzynarodowej.

Główni partnerzy koalicji, w tym USA, UK, Izrael i Turcja, pozostają w „stanie podwyższonej gotowości” już od 2005 roku. Sztab główny operacji wojskowej przeciwko Iranowi jest scentralizowany i usytuowany w Pentagonie. Od 2005 USSTRATCOM dowodzi integracją i koordynuje działania z użyciem broni masowego rażenia. Dowodzenie to obejmuje również sojuszników z NATO, Izrael jak i liczne państwa arabskie, które są członkami natowskiego Dialogu Śródziemnomorskiego.

By uzyskać mandat wiarygodności i akceptację opinii publicznej USSTRATCOM otrzymał oficjalna nazwę: Joint Functional Component Command Space and Global Strike (JFCCSGS).

JFCCSGS dostał uprawnienia nadzoru użycia broni nuklearnej w ataku przeciwko Iranowi. Kongres USA zaaprobował to już w 2002 roku. Nuclear Posture Review, podkreśla, że zastosowanie tego rodzaju broni jest możliwe nie tylko wobec państw wrogich (jak Iran), ale również przeciwko Chinom i Rosji.

Implementowanie tej strategii („Global Strike„) zostało nazwane CONCEPT PLAN (CONPLAN) 8022,  którym mówi się, ze jest to „aktualny, obowiązujący plan, który marynarka i siły powietrzne tłumaczą sobie jako  przykrywkę czy tez zezwolenie na użycie pocisków z łodzi podwodnych i bombardowań z powietrza”. CONPLAN 8022 jest „parasolem już wcześniej zaplanowanego scenariusza działań z użyciem broni nuklearnej”.

Ruch anty-wojenny dzisiaj

Ruch anty-wojenny jest obecnie w głębokim kryzysie. Organizacje obywatelskie i stowarzyszenia anty-wojenne są manipulowane, zasilane fałszywymi informacjami o sytuacji politycznej i skutecznie kooptowane przez ekipy rządzące, które realizują prowojenną strategię polityczną. Duża część progresywnej opinii publicznej wspiera obecnie natowskie akcje „humanitarne” (R2P – Responsibility to Protection), uzasadniając tym samym eskalację planów wojennych i dając im niejako „stempel” cywilnej zgody społeczności międzynarodowej.

Centralnym punktem walki o dusze stają się mass media. To dzięki sposobowi ukazywania „wojny” jako humanitarnej akcji sprzymierzonych, możliwa jest tak powszechna akceptacja dla tychże działań. Przykładowo: zastosowanie prostackiej dychotomii „wróg – przyjaciel” jest użytecznym narzędziem manipulacji. Fałszywe stereotypy, paradygmaty i wręcz mity podsycane prze media, pozwalają zamienić rolę napadniętego i agresora, winnych i pokrzywdzonych, sprawcy i ofiary, a przez to odwrócić naturalne odczucia sympatii dla pokrzywdzonych i niechęci oraz potępienia krzywdzicieli. To sprawcy barbarzyństwa ukazywani są jak ofiary, a odpowiedzialność za dokonane zbrodnie łatwo zrzuca się na tych, których chce się oczernić.

Ostatecznie zachodniej opinii publicznej serwuje się opinię: „Musimy walczyć z każdą formą zła w celu ochrony naszego zachodniego stylu życia.”

A przecież należy zrozumieć, że niezależnie od jakiegokolwiek „prawnego” uzasadnienia, wg prawa międzynarodowego (Zasady norymberskie) wojna jest przestępstwem przeciwko pokojowi.

Wobec ostatnich wydarzeń na arenie międzynarodowej można z całą odpowiedzialnością traktować obecnych przywódców krajów biorących udział w agresji militarnej jak „przestępców przeciwko pokojowi” – jak np. George’a W. Busha i Anthony L. Blaira, niezależnie od pretekstów (R2P) i prawnego mandatu tej agresji. I dlatego jedną z propozycji jest potraktowanie tych głów państw i urzędników rządowych czy też organizacji międzynarodowych jak przestępców, i należy pozbawić ich stanowisk pod tymże właśnie pretekstem. Wojnie można zapobiec konfrontując rządzących z faktami, jakie stanowią osądzone już przestępstwa wojenne; wywierając presję na reprezentantów parlamentów i organizacji społecznych zarówno na poziomie lokalnym jak i międzynarodowym; inicjując debaty publiczne czy też rozpowszechniając ukrywana prawdę o faktycznym charakterze obecnych działań wojennych.

Wojna nuklearna przeciwko Iranowi

Poniżej przedstawiam przykłady dowodzące, że obecne i przeszłe działania militarne na Bliskim Wschodzie uwzględniają zastosowanie taktycznej broni nuklearnej przeciwko Republice Islamskiej – Iranowi.Fragmenty pochodzą z artykułu: Nuclear War against Iran. Więcej szczegółów czytelnik znajdzie w książce: Michel Chossudovsky,  Towards a World War III Scenario:

Od 2005 roku przeprowadzono wielu, różnorakich ćwiczeń wojskowych [w rejonie Zatoki Perskiej]. I z drugiej strony armia irańska przeprowadziła manewry, obliczone na wielką skalę i przeprowadzone z rozmachem w grudniu 2005 jako odpowiedź na amerykańskie ćwiczenia i zapowiedzi ataku na Iran.

Od pierwszej połowy 2005  mają miejsce intensywne działania dyplomatyczne pomiędzy Waszyngtonem, Tel Avivem, Ankarą i kwaterą brukselską NATO.

W dalszej kolejności w trakcie misji Dyrektora CIA Portera Gossa w Ankarze, domaga sie on od premiera Turcji, Recep Tayyip Erdogan by „przygotować logistyczne i polityczne wsparcie dla akcji powietrznych przeciwko Iranowi: atakiem na cele militarne i infrastruktury nuklearne.”  Goss prosił wywiad turecki o „specjalną współpracę w przygotowanich i monitorowaniu tych operacji.” (DDP, 30 grudnia 2005).

Skolei, premier Izraela Ariel Sharon dał zielone światło Siłom Powietrznym Izraela na zaatakowanie Iranu do końca marca [2006]:

Wszyscy główni politycy izraelscy wyrażali się, że koniec marca 2006 jest ostatecznym terminem ataku powietrznego na Iran… Termin ten pasuje nieprzypadkowo do raportu IAEA dla ONZ, w którym opisywane jest zagrożenie rozwojem energetyki nuklearnej Iranu. Politycy izraelascy sądzili, ze swą kampanią gróźb wymuszą korzystny kształt raportu IAEA, jak i reakcję swoich sojuszników w Radzie Bezpieczeństwa dla autoryzacji swego ataku. (James Petras,  Israel’s War Deadline: Iran in the Crosshairs, Global Research, December 2005)

Sponsorowany przez USA atak dostał wsparcie NATO, mimo, że zawierał elementy zastosowania broni nuklearnej, ale zarazem nie jest jasne [grudzień 2005] jaki miał być udział NATO w tym lotniczym uderzeniu.

„Szok i Trwoga”

Z całą pewnością wiele operacji militarnych pozostaje pod komendą Sztabu US Command, są koordynowane przez Pentagon i Strategiczną Kwaterę Dowodzenia (USSTRATCOM) w bazie powietrznej Offutt w Nebrasce.

Zapowiedziana akcja Izraela miała być przeprowadzona w ścisłej koordynacji z Pentagonem. Struktura dowodzenia operacji jest scentralizowana i z całą pewnością to Waszyngtom miał decydować, kiedy rozpocząć operację.

Amerykańskie źródła wojskowe potwierdziły, że atak powietrzny na Iran będzie wymagał dużego nakłądu sił, porównując do choćby ataku powietrznego „Shock and Awe” na Irak w marcu 2003.

„Amerykański atak powietrzny na Iran przewyższy izraelski atak na centrum nuklearne w Isiraq z 1981 roku, i bardziej będzie przypominał początek ataku na Irak z 2003. Zostaną użyte pełne siły operacyjne: flota bombowców B2-Stealth, które stacjonują na Diego Garcia lub wystartują bezpośredniu z USA, oraz wsparcie myśłiwców F-117 Stealth z al Udeid w Katarze. Około 2 tuzinów objektów infrastruktury nuklaernej ma stać się celami nalotów.

Plany militarne dostosują listę celów zgodnie z preferencjami Administracji, np. poprzez ograniczenie się do celów o największej wadze strategicznej. Albo też USA zoptymalizuje cele, tworząc jeszcze bardziej komleksowy plan ataków na obiekty związane z bronią masowego rażenia (WMD), jak również z siłami zarówno konwencjonalnymi, jak i niekonwencjonalnymi irańskiej armii, gdyby miało dojść do kontrataku Iranu na USA.”(See Globalsecurity.org at http://www.globalsecurity.org/military/ops/iran-strikes.htm

W listopadzie [2005], amerykańskie dowództwo strategiczne (US Strategic Command) przeprowadziło ogromne ćwiczenia w ramach tzw. „Plan Globalnego Uderzenia” pod nazwą „Globalna Błyskawica”. Polegał on na zasymulowaniu ataku zarówno konwencjonalnego jak i nuklearnego przeciwko założonemu wrogowi.

Po przeprowadzeniu tych manewrów US Strategic Command zadeklarował stan podwyższonej gotowości.

(…)

Zgoda na wojnę jądrową

Potwierdzenie przychodzi ze strony państw Unii Europejskiej.

Trwają negocjacje pomiędzy Waszyngtonem, Paryzem i Berlinem. W przeciwieństwie do wojny w Iraku, której Francja i Niemcy sprzeciwiały się, Waszyngton wypracował konsensus zarówno wewnątrz transatlantyckiego NATO, jak i w ONZ, w Radzie Bezpieczeństwa. Konsensus dotyczy przeprowadzenia ataku jądrowego, który potencjalnie może objać dużą część regionu Bliskiego Wschodu i Azji Centralnej.

(…)

Co więcej wiele czołowych państw arabskich [tzw. Ligi Arabskiej] są teraz ścisłymi partnerami USA i Izraela w ich planach wojskowych.

Rok wcześniej (2004 – jm), w listopadzie, przedstawiciele kół militarnych Izraela spotkali się w kwaterze głównej NATO w Brukseliz  partnerami z sześciu państw basenu Morza Śródziemnego, w tym: Egiptu, Jordanii, Tunezji, Maroka, Algierii i Mauretanii. Został podpisany Protokół Izrael-NATO, a zgodnie z postanowieniami spotkania zostały przeprowadzone wspólne ćwiczenia wojskowe blisko wybrzeża Syrii z udziałem USA, Izraela i Turcji. Z kolei w styczniu 2005, Izrael partycypował w wojskowych cwiczeniach i manewrach „anty-terrorystycznych” wspólnie z państwami arabskimi.

Media

Media chóralnie i jednogłośnie ogłosiły Iran „zagrożeniem dla pokoju światowego”.

Ruch antywojenny przyjmuje propagande medialną i jej kłamstwa, mimo, że amerykańsko-izraelskie planu nuklearnego holokaustu Bliskiego Wschodu wcale nie są planem ani ruchu antywojennego, ani antyglobalistycznego.

„Chirurgiczne” ataki bombowe są pokazywane i rozumiane jako sposób na zapobieżenie rozwijaniu broni nuklearnej przez Iran.

Media mówią, że to nie jest wojna, tylko operacja pokojowa pod postacią ataków bezpośrednio na cele nuklearne Iranu.

„Mini-bomby jądrowe są bezpieczne dla cywilów.”

Prasa szeroko raportuje o prawdziwym charakterza operacji wojskowych, w tym z użyciem taktycznej broni jądrowej w formie ataku wyprzedzającego. „Preemtive war”, atak wyprzedzający, jest terminem, który pojawił się w doktrynie administracji Busha w 2002 w Nuclear Posture Review.

Media sukcesywnie dezinformuję opinię publiczną o dewastujących skutkach użycia pocisków z głowicami jądrowymi w tym konflikcie. Zgodnie z decyzją Senatu, nowa generacja taktycznych pocisków jądrowych lub małych bomb jądrowych o sile wybuchu do 6 razy większej niż bomba zrzucona na hiroszimę, jest uznana za bezpieczną dla ludności cywilnej, gdyż eksplozje zachodzą pod ziemią.

[Artykuł ten (opublikowany w styczniu 2006) zarysowuje główne cechy tego diabolicznego projektu. Obecnie, po ostatnich wydarzeniach, a zwłaszcz krokach UK i Izraela, osiągneliśmy punk zwrotny w tej napiętej sytuacji międzynarodowej.]

….

Space and Earth Attack Command Unit

Wyprzedzający atak nuklearny [na Iran] z zastosoqwaniem taktycznej broni jadrowejma być koordynowany przez Dowództwo Strategiczne USA w bazie Offutt Air Force Base w Nebrasce, wraz z dowództwami regionalnym nad Zatoką Perską, w bazie Diego Garcia, oraz Izraelem i Turcją.

W swoich uprawnieniach, USSTRATCOM odpowiada za nadzór nad planem „Global Strike” mający zarówno środki konwencjonalne jak i nuklearne. W żargonie militarnym USSTRATCOM jest „globalnym integrator mającym na celu misje w terenie, operacje informacyjne, zintegrowaną obronę anty rakietową, wywiad itd. („…Global Command & Control; Surveillance and Reconnaissance; Global Strike; and Strategic Deterrence…. „)

W styczniu 2005, w czasie, gdy rozpęczęto wprowadzać plany militarne skierowane przeciwko Irano, USSTRATCOM był traktowany jako główny sztab bojowy do inegracji i koordynacji działań Departamentu Obrony w zwalczaniu broni masowego rażenia („the lead Combatant Command for integration and synchronization of DoD-wide efforts in combating weapons of mass destruction.”)

CONCEPT PLAN (CONPLAN) 8022

JFCCSGS jest w stanie podwyższonej gotowości, by w każdej chwili móc zaatakować Iran i Koreę Północną bronią nuklearną.

Implementacja planu Global Strike zatytuowano formalnie CONCEPT PLAN (CONPLAN) 8022.

„Plan ten koncentruje się szczególnie na dwóch zagrożeniach — Iranie, Korei Północnej — tych co terroryzm wspierają i ci, którzy sami są terrorystami” mówi Hans Kristensen. ‚I nic nie świadczy o tym, żeby nie można użyć tego planu (CONPLAN 8022) wobec celów w Chinach czy też w Rosji” (za Hansem Kristensenem, z Nuclear Information Project, cytowane w japońskim, ekonomicznym News Wire)

Zadaniem JFCCSGS jest wdrożenie CONPLAN-u 8022, innymi słowy, do prz\ygotowania wojny nuklearnej w Iranie.

Dowódca Sztabu, nominalnie wtedy, George W. Bush mógłby poinstruawać Sekretarza Obrony, by ten dalej mógł polecic Szefowi Sztabów Połączonych by aktywować plan CONPLAN 8022.

CONPLAN jest inny niż większość planów militarnych. Nie uwzględnia udziału wojsk lądowych w operacjach.

CONPLAN 8022 odróżnia się od innych planów wojennych tym, że nie ma mowy o zaangażowaniu wojsk lądowych („boots on the ground.”). Typowe plany wojenne, to plany użycia różnych, konglomeratu różnych rodzajów wojsk, armi lądowych, sił powietrznych i marynarki, oraz zawierają i uwzględniają logistykę i potrzebne wsparcia dla takiego rodzajów wojsk. Global Strike jest planem ofensywnym, uruchamianym poczuciem zagrożenia zewnętrznego, a pzreprowadzanym na rozkaz prezydentar (William Arkin, Washington Post, maj 2005)

Jedna odpowiedź to “III Wojna Światowa – wyprzedzający atak nuklearny na Iran”

  1. Info « Prawosławny Partyzant Says:

    […] ==> KONIECZNIE ZOBACZ ! -> Film z zamieszek w Egipcie z dnia 17 grudnia 2011 roku ==> III Wojna Światowa – wyprzedzający atak nuklearny na Iran ==> Бѣлый городъ безъ ханукальныхъ огней… ==> […]


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: