Dzisiaj prawdziwy patriota dwóm panom nie służy

Źródło: http://www.rusimperia.info/catalog/1412.html

Data publikacji: 15.12.2011

Tłum. RX

Obecnie niektórzy cieszą się z nowosłusznych „patriotycznych” przemówień eFeRowskiego przywództwa, oczekując od niego rzekomo radykalnej i pozytywnej zmiany sytuacji całego naszego życia. Cieszą się z przykładów „patriotyzmu” objawionego dopiero co poprzez liczne ideologiczne zwroty, także w rodzaju „patriotycznych treści”. I cieszą się także niby „patrioci”. W stosunku do stanowiska tych ostatnich mogę tylko powiedzieć, że jest ono całkowicie, w ich rozumieniu, patriotyczne albowiem oni, jestem pewien, są szczerymi patriotami swojej Ojczyzny. Tyle że to są u nas różne Ojczyzny. Dlatego, na przykład, ja i podzielający to stanowisko patrioci rosyjscy, uważają że oni są, według ducha i intencji, patriotami sowieckimi (no dobrze, niech będzie postsowieckimi). Naturalnie my wszyscy jesteśmy w mniejszym lub większym stopniu nacjonalistami Imperium (na wszelki wypadek, jak rozumiem, wielu z nich za takich się uważa). Tylko, że ja jestem nacjonalistą narodu o niemal tysiącletniej tożsamości i istnieniu a oni to nacjonaliści-patrioci tej nie istniejącej nigdy teraz i w przeszłości wspólnoty, którą komuno-nadzorcy zapragnęli stworzyć w swoim półniewolniczym rezerwacie, wspólnoty pod nazwą „naród sowiecki”. Dlatego to dla wszystkich im podobnym niezrozumiałe jest (w przeciwieństwie do mnie i wielu innych) dlaczego Abramowicze, Millery, Miedwieputy, Prochorowie i Rogoziny nijak zasadniczo nie mogą być patriotami i wybawcami mojej Ojczyzny a ich istotą jest (w rzeczywistości już od całego wieku!) wrogość. A na marginesie, to dlatego przeklęty, spreparowany truposz leninowski ciągle jeszcze bezcześci swoją obecnością świątynię narodu rosyjskiego- Plac Czerwony. Wszyscy patrioci tego rodzaju od niego pochodzą…

Czytaj resztę wpisu »

Jaruzel, TW Wolski – Margulis ?

Źródło: http://www.dakowski.pl/

Jaruzel, TW Wolski – Margulis ?

[Z okazji kolejnej rocznicy ataku na Polskę 13 grudnia – umieszczam trochę wspomnień o Jaruzelu. Świadkowie tych podstawień jeszcze żyją, a to w Szczecinie, czy Opolu, Warszawie czy Tarnowie. I – wobec porażającego a rozlewającego się bezprawia – „jeszcze milczą”. Ale, jeśli TW Wolski dogorywa w domu „prawnie” zrabowanym rodzinie państwa Przedpełskich, to i świadkowie zdarzeń za parę lat się skończą. A „historycy współczesności” zachowują czujne milczenie, lub wymawiają się nadmiarem pracy.Czy to mogą być bajdy?

Proszę Czytelników o naciski na uczciwszych ludzi z IPN-u, odważniejszych publicystów, by wreszcie te kruszące się świadectwa zebrali i krytycznie omówili. MD]

Relacje o Jaruzelu

W.P.

…To była tajemnica nie moja lecz Rodziny, o nim pisze także Piecuch. W Szczecinie mieszkał i pracował na stoczni Odra syn stajennego z majątku, który dzierżawili Jaruzelscy, on wychowywał się z młodym i prawdziwym Wojtkiem. Rozmawiałem z nim nieraz gdy tam bywałem, przy wódeczce, mówił o wszystkim, jak go UB straszyło utopieniem w Odrze, likwidacją rodziny gdy nie będzie milczał. Po wyjeździe na 12 lat z Polski, straciłem z nim kontakt, pewnie nie żyje…

Czytaj resztę wpisu »

%d blogerów lubi to: