Nieznani snajperzy i „zmiany reżimów” wspierane przez zachód


Unknown Snipers and Western backed „Regime Change”

http://globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=27904 

Źródło: http://ussus.wordpress.com

Autor: Gearóid Ó Colmáin, Global Research, 28 XI 2011 r., tłumaczenie: Ussus

Nieznani snajperzy odgrywają kluczową rolę podczas tzw. „arabskich wiosennych rewolucji”, aliści w mediach głównego nurtu poświęca się im zadziwiająco mało uwagi.

Rosyjski dziennikarz śledczy Mikołaj Starikow napisał książkę w której przedyskutował rolę nieznanych snajperów w destabilizacji państw – celów, w których USA i jego sojusznicy zmieniali panujące reżimy. Artykuł ten jest próbą wyjaśnienia kilku historycznych przykładów tej techniki wraz z ukazaniem tła prowadzonej aktualnie wojny w Syrii przez szwadrony śmierci w służbie zachodniego wywiadu.(1)

Rumunia 1989

W dokumencie Susan Brandstatter ”Checkmate: Strategy of a revolution” [„Szach-mat: Strategia rewolucji”] wyemitowanym w telewizji Arte kilka lat temu, pracownicy zachodniego wywiadu ujawniają jak użyto oddziałów śmierci w celu zdestabilizowania Rumunii i przeciwstawieniu obywateli tego kraju głowie tego państwa Mikołajowi Caucescu.

Film Brandstatter musi obejrzeć każdy, kto interesuje się tym jak zachodnie agencje wywiadowcze, obrońcy praw człowieka oraz korporacje prasowe zmówiły się w celu systematycznego niszczenia krajów, których przywództwo zawadza interesom wielkiego kapitału i wielkiej władzy.

Były tajny agent francuskiego wywiadu DGSE (La Direction generale de la securite exterieure) Dominik Fonvielle szczerze opowiada o roli operacji prowadzonych przez wywiad zachodu w destabilizowaniu Rumunii.

„Jak zorganizować rewolucję? Uważam, że pierwszym krokiem powinno być zlokalizowanie opozycyjnych sił w danym państwie. Wystarczy mieć dobrze rozwinięty wywiad, aby ustalić którzy ludzie są odpowiedni by mieć wpływ na ich działania prowadzące do zdestabilizowania kraju by obalić rządzący reżim.”(2)

Taka rzadka i szczera wypowiedź dotycząca sponsorowania terroryzmu została usprawiedliwiona „większym dobrem” przyniesionym do Rumunii przez wolny rynek i kapitalizm. Według strategów rumuńskiej rewolucji było konieczne by trochę ludzi zmarło.

Dzisiaj Rumunia pozostaje jednym z najbiedniejszych krajów w Europie. Raport EurActiv:

„Większość Rumunów ostatnie dwie dekady kojarzy z nieustannym ubożeniem i obniżaniem standardu życia – donosi Rumuński Instytut Jakości Życia, cytowany przez Financiarul.”(3)

Pracownicy zachodnich wywiadów przepytywani w dokumencie ujawnili również jak zachodnia prasa odegrała kluczową rolę w dezinformacji. Np. ofiary snajperów wspieranych przez zachód fotografowano i prezentowano światu jako dowody szalonego dyktatora, który „zabijał swój naród”.

Do dzisiejszego dnia istnieje muzeum na tyłach ulic Timisoary, które promuje mit „rumuńskiej rewolucji”. Dokument Arte jest rzadkim przykładem kiedy to główne media ujawniają pewne ciemne sprawki zachodnich liberalnych demokracji. Dokument wywołał skandal po emisji we Francji; prestiżowy Le Monde Diplomatique dyskutował o moralnych dylematach zachodu we wspieraniu terroru w celu rozprzestrzeniania „demokracji”.

Od czasu zniszczenia Libii i rozwijającej się właśnie wojny w Syrii, Le Monde Diplomatique przyjął bezpieczną pozę poprawności politycznej, potępiając Bachara Al Assada za zbrodnie DGSE i CIA. W ostatnim wydaniu, artykuł okładkowy Ou est la gauche? Gdzie jest lewica? Na pewno nie na stronach gazety!

Rosja 1993

Podczas puczu Borysa Jelcyna w Rosji w 1993 r., kiedy rosyjski parlament był bombardowany w wyniku czego zginęło tysiące ludzi, rewolucjoniści Jelcyna użyli snajperów. Według wielu naocznych świadków, widziano snajperów strzelających do cywilów z budynku naprzeciw tj. z ambasady USA. Międzynarodowe media utożsamiły snajperów z sowieckim rządem.(4) [Wydarzenia te dokładnie opisał Henryk Pająk w książce pt. „Ostatni transport do Katynia”]

Wenezuela 2002

W 2002 r. CIA próbowało, poprzez wojskowy zamach, obalić prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza. 11 IV 2002 r. opozycyjny marsz na pałac prezydencki został zorganizowany przez wenezuelską opozycję wspieraną przez USA. Snajperzy ukryci w budynku blisko pałacu otworzyli ogień w kierunku protestujących i zabili osiemnaście osób. Media wenezuelskie i te międzynarodowe oświadczyły, że Chavez „morduje własny naród”, skutkiem tego usprawiedliwiały wojskowy zamach jako humanitarną interwencję. Następnie udowodniono, że zamach był zorganizowany przez CIA, ale nigdy nie ustalono tożsamości snajperów.

Tajlandia, kwiecień 2010

12 IV 2010 r. Christian Science Monitor opublikował szczegółowy raport o zamieszkach w Tajlandii między aktywistami „czerwonymi koszulami” a siłami rządowymi. Nagłówek artykułu: „Tajlandzki protest ‘czerwonych koszul’ zaćmiony przez nieznanych snajperów, parada trumien”.

Tak jak ich odpowiedniki w Tunezji, tajlandzkie czerwone koszule wzywały do ustąpienia premiera Thai. „Poważna” odpowiedź sił bezpieczeństwa wobec protestujących została wskazana w raporcie, rządowa wersja wydarzeń także wskazywała:

„Pan Abhisit użył solennych przekazów telewizyjnych aby opowiedzieć swoją wersję wydarzeń. Obwinił bandyckich strzelców lub „terrorystów” o skrajną przemoc (zabito 21 osób, 800 zostało rannych) i podkreślił potrzebę pilnego śledztwa w celu wyjaśnienia śmierci żołnierzy i protestujących. Telewizja państwowa wyemitowała obrazy żołnierzy będących pod ostrzałem i obrzucanych materiałami wybuchowymi.”

Raport CSM zacytował wojskowych oficjeli Thaia i anonimowych dyplomatów zachodnich:

„Obserwatorzy wojskowi powiedzieli, że żołnierza Thaia wpadli w pułapkę zastawioną przez agentów – prowokatorów z doświadczeniem wojskowym. Przez przygwożdżenie żołnierzy po chaotycznej bitwie z nieuzbrojonymi protestantami, nieznani strzelcy spowodowali ciężkie straty po obu stronach.

Kilku zostało złapanych w obiektywach kamer i widzianych przez reporterów. Snajperzy celowali w dowódców, wykazywali dogłębną znajomość działań i wiedzę o ruchach armii – tak przedstawiali wydarzenia zachodni dyplomaci na zebraniu zorganizowanym przez urzędników Thaia. Kiedy liderzy demonstrantów wypierali się użycia broni oraz twierdzili o pokojowym charakterze manifestacji, pozostaje nie jasne czy radykałowie wiedzieli o pułapce.

„Nie możesz twierdzić, że uczestniczysz w pokojowym ruchu a jednocześnie posiadać arsenał w rezerwie. Nie możesz mieć tego i tego jednocześnie.” mówi zachodni dyplomata kontaktujący się regularnie z liderami protestu.(5)

Artykuł CSM ukazuje także możliwość iż snajperzy mogli być łotrowskim elementem z wojsk Thaia, prowokatorami użytymi do usprawiedliwienia załamania demokratycznej opozycji. Elita rządząca Tajlandii znajduje się obecnie pod presją grup zwanych czerwonymi koszulami.(6)

Kirgistan, czerwiec 2010

Przemoc na tle etnicznym wybuchła w Azji Środkowej, w republice Kirgistanu w czerwcu 2010 r. Obszernie informowano o nieznanych snajperach strzelających do uzbeckiej mniejszości w Kirgistanie. Eurasia.net donosi:

„W wielu uzbeckich mahallach [muzułmańska wspólnota] mieszkańcy przytaczają liczne przekonywujące świadectwa o strzelcach biorących na cel ich sąsiadów. Np. mężczyźni zabarykadowani w sąsiedztwie Arygali Niyazow zeznali, że widzieli strzelca, na wyższych piętrach pobliskiego hostelu obok instytutu medycznego, obserwującego okoliczne wąskie ulice. Powiedzieli, że podczas rozruchów strzelec osłaniał napastników i łupieżców, kierując ogień w ich stronę. Uzbecy z innej okolicy opowiadają podobne opowieści.”

Wśród plotek i niepotwierdzonych doniesień krążących w Kirgistanie po 2010 r. były świadectwa o uzbeckich zatrutych ujęciach wodnych. Tego rodzaju plotki były rozprzestrzeniane także przeciwko Caucescu w Rumunii podczas wspieranego przez CIA zamachu w 1989 r. Eurasia.net:

„Mnóstwo ludzi jest przekonanych, że widziało zagranicznych najemników działających jako snajperzy. Ci rzekomi zagraniczni kombatanci rzucają się w oczy poprzez swój wygląd – tubylcy mówią o czarnych snajperach i wysokich blondynkach, snajperkach z państw bałtyckich. Pomysł o angielskich snajperach włóczących się po ulicach Osh i strzelających do Uzbeków także jest popularny. Nie ma potwierdzenia z niezależnych źródeł tego rodzaju świadectw przez zagranicznych żurnalistów czy wiarygodnych organizacji.”(7)

Żadne z tych świadectw nie zostało ani potwierdzone ani poddane niezależnemu śledztwu. Przeto nie można z nich wyciągnąć żadnych pewnych konkluzji.

Przemoc etniczna wobec Uzbeków w Kirgistanie pojawiła się równo przed ludową rewoltą przeciwko reżimowi wspieranemu przez USA; wielu analityków powiązało to z machinacjami Moskwy.

Reżim Bakijewa doszedł do władzy poprzez zamach, znany światu jako Tulipanowa Rewolucja z 2005 r., dzięki wsparciu CIA.

Położony na zachód od Chin, graniczący z Afganistanem Kirgistan gości jedną z największych i najważniejszych baz wojskowych w Azji Środkowej, Monas Air Base, która jest decydująca dla okupacji sąsiedniego Afganistanu.

Mimo początkowych obaw, relacje USA – Kirgistan pozostały dobre za prezydentury Róży Otunbajewej. Nie jest niespodzianką, że Otunbajewa partycypowała we wcześniejszej Tulipanowej Rewolucji wspieranej przez USA, dochodząc do władzy jako minister spraw zagranicznych.

Do dziś nie przeprowadzono odpowiedniego śledztwa w sprawie wybuchu przemocy etnicznej rozprzestrzeniającej się na południu Kirgistanu w 2010 r., także w sprawie grasujących gangów, nieznanych snajperów – nikogo nie zidentyfikowano, nikogo nie aresztowano.

Biorąc pod uwagę ważną rolę geostrategiczną i geopolityczną Kirgistanu zarówno dla USA i Rosji, poprzednio zarejestrowane ślady użycia oddziałów śmierci w celu dzielenia i osłabiania krajów tak by popierały USA, zaangażowanie USA w rozprzestrzenianie terroryzmu w Kirgistanie – kraj ten nie może być dobrze rządzony. Jedynym skutecznym sposobem utrzymania wpływów w krajach Azji Środkowej jest zaostrzanie napięć etnicznych.

6 VIII 2008 r. rosyjska gazeta Kommersant oznajmiła, że w domu w znajdującym się w stolicy Kirgistanu Biszkek a wynajętym przez dwóch Amerykanów, znaleziono mnóstwo broni. Amerykańska ambasada oświadczyła, że broń była przeznaczona do ćwiczeń „antyterrorystycznych”. Jednakże władze Kirgistanu nie potwierdziły tego.(8)

Skryte wspieranie grup terrorystycznych w byłej Federalnej Republice Jugosławii przez USA dowodzi efektywnej strategii w kreowaniu warunków dla „humanitarnych” bombardowań w 1999 r. Dobrym rozwiązaniem na utrzymywanie rządu w Biszkek po stronie USA będzie nacisk na amerykańską i europejską obecność w kraju w celu pomocy w „ochronie” uzbeckiej mniejszości.

Potrzeba interwencji wojskowej podobnej do tej w byłej Jugosławii zrobionej przez Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) jest już głoszona przez New York Times, który w bałamutnym artykule o zamieszkach z 24 VI 2010 r. zamieścił nagłówek: „Kirgistan prosi OBWE o oddziały policji”. Artykuł wprowadza w błąd, bowiem nagłówek oficjalnego raportu cytowanego przez oficjeli kirgiskich brzmi:

„Przedstawiciel rządu donosi, że urzędnicy przedyskutowali z OBWE obecność policji z zewnątrz, ale mówi też iż nie może potwierdzić czy wysłano prośbę o taką pomoc.”

W artykule nie ma dowodów na żadną prośbę o pomoc wojskową skierowaną przez rząd kirgiski. W rzeczywistości artykuł dostarcza wręcz przeciwnych dowodów. Jednakże zanim czytelnik może przeczytać o wyjaśnieniach rządu kirgiskiego, pisarczyk New York Timesa przedstawia opis rodem z horroru o opresjach ludności błagającej zachód o przybycie, bombardowanie i okupowanie ich kraju:

„Uzbecy z południa wołają o międzynarodową interwencję. Wielu Uzbeków twierdzi, że jest atakowanych w swoich osiedlach nie tylko przez cywilny motłoch, ale także przez kirgiskie wojsko i funkcjonariuszy policji.”(9)

Jedynie na końcu artykułu możemy się dowiedzieć, że kirgiskie władze oskarżają dyktatora wspieranego przez USA o wzrost przemocy na tle etnicznym w kraju, o użycie islamskich dżihadystów w Uzbekistanie. Polityka polegająca na wyzyskiwaniu napięć etnicznych w celu tworzenia atmosfery strachu, napiętnowania niepopularnych dyktatorów, używanie dżihadystów islamskich jako polityczne narzędzie do tworzenia tego co amerykański doradca ds. bezpieczeństwa Zbigniew Brzeziński nazwał „łukiem kryzysu”, dobrze łączy się z historią amerykańskiego zaangażowania w Azji Środkowej od utworzenia Al Kaidy w Afganistanie w 1978 r. do dnia dzisiejszego.

Ponownie pojawiają się pytania o to kim byli „nieznani snajperzy” terroryzujący uzbecką ludność, skąd wzięli broń, kto zyskał na podgrzaniu atmosfery w Azji Środkowej?

Tunezja, styczeń 2010

16 I 2010 r. CNN oznajmił, że „uzbrojone gangi” walczyły z tunezyjskimi siłami bezpieczeństwa.(10) Wiele morderstw podczas tunezyjskiego powstania zostało popełnionych przez „nieznanych snajperów”. Krążyły również nagrania video pokazujących Szwedów zatrzymywanych przez tunezyjskie siły porządkowe. Wyraźnie było widać na nich mężczyzn uzbrojonych w karabiny snajperskie. Russia Today wyemitowała dramatyczny materiał.(11)

W niechęci do artykułów profesora Michaela Chossudovskiego, Williama Engdahla oraz innych ukazujących jak powstania w Północnej Afryce podążały raczej szablonem zamachów wspieranych przez USA niż spontanicznych ludowych rewolucji, lewicowe partie i organizacje podzielały wiarę w wersję prezentowaną przez Al Jazeerę i prasę głównego nurtu. Lewica czerpie ze starej książki Lenina, próbując przenieść jego komentarze odnośnie rewolucji w Rosji:

„Cały kurs zdarzeń styczniowej/lutowej rewolucji pokazuje jasno, że brytyjska, francuska i amerykańska ambasada wraz z ich agentami i „powiązaniami”,… wprost zorganizowała spisek… w połączeniu z sekcją generałów, oficerami tunezyjskimi w celu obalenia Ben Alego.”

Lewica jednak nie zrozumiała, że czasami dla imperializmu konieczne jest obalenie jego niektórych klientów. Odpowiedni następca Ben Alego może być zawsze łatwo znaleziony wśród Bractwa Muzułmańskiego, które teraz zechce objąć władzę.

W ich rewolucyjnym slangu i aroganckim upieraniu się przy twierdzeniu, że wydarzenia w Tunezji i Egipcie były „spontanicznymi i ludowymi powstaniami”, popełniają to co Lenin nazwał najniebezpieczniejszym grzechem w rewolucji, mianowicie podstawiają abstrakty w miejsce konkretów. Innymi słowy, lewica została po prostu ogłupiona przez sofistykę „arabskiej wiosny” wspieranej przez zachód.

To dlatego przemoc demonstrantów, a w szczególności użycie na dużą skalę snajperów prawdopodobnie powiązanych ze służbami zachodnimi, jest czymś nie do pomyślenia podczas rozważań o tunezyjskim powstaniu. Te same techniki zostaną użyte kilka tygodni później w Libii, zmuszając lewych do powrotu na ścieżkę i zmianę ich początkowego, entuzjastycznego poparcia dla „arabskiej wiosny” wywołanej przez CIA.

Mówiąc tutaj o „lewicy” odnosimy to do prawdziwych partii lewicowych, które wspierają Wielką Arabską Libijską Dżamahirije Ludowo Socjalistyczną [Libię] w jej długiej i dzielnej walce z zachodnim imperializmem; nie myślimy o infantylnych, małostkowych, burżuazyjnych naiwniaczkach wspierających natowskich terrorystów z Benghazi. Krzykliwy idiotyzm tego rodzaju powinien być jasny dla każdego kto rozumie politykę globalną i „walkę klas”.

Egipt 2011

20 X 2011 r. Telegraph opublikował artykuł pt.: „Nasz brat umarł za lepszy Egipt”. Według artykułu, Mina Daniel, antyrządowy aktywista w Kairze, został „zastrzelony przez nieznanego snajpera, obrywając nieszczęśliwie w klatkę piersiową.”

Nie wiadomo dlaczego artykuł nie jest już dostępny w internetowym serwisie gazety. Jednak po wklepaniu w googla frazy „Egypt, unknown sniper, Telegraph”, zobaczymy powyżej cytowane tłumaczenie śmierci Mina Danielsa. Któż więc mógł być tym „nieznanym snajperem”?

Szóstego lutego Al Jazeera donosi, że egipski dziennikarz Ahmad Mahmoud został zastrzelony przez snajperów, gdy próbował robić materiał o starciach demonstrantów z egipskimi siłami porządkowymi. Według oświadczenia żony Mahmuda Enas Abdel – Alim, artykuł Al Jazeery insynuuje iż Mahmoud mógł być zamordowany przez egipskie siły bezpieczeństwa.:

„Abdel – Alim twierdzi, że kilku naocznych świadków poinformowało ją, że umundurowany kapitan policji z egipskiej bezpieki krzyczał na jej męża by przestał filmować. Zanim Mahmoud miał szansę zareagować, mówi, zastrzelił go snajper.”(12)

Podczas gdy Al Jazeera zdaje się sugerować teorię iż snajperzy byli agentami reżimu Mubraka, to ich rola w powstaniu nadal pozostaje tajemnicza. Al Jazeera, katarska telewizja emira Hamida Bin Khalifa Al Thani, odegrała kluczową rolę w sprowokowaniu protestów w Tunezji i Egipcie, zanim rozpoczęto prawdziwą pro natowską kampanię wojennej propagandy i kłamstw podczas zniszczenia Libii.

Katarski kanał jest centralnym udziałowcem obecnej tajnej wojny prowadzonej przez agencje NATO i ich klientów przeciwko Syrii. Nieustanne dezinformacje Al Jazeery wymierzone w Libię i Syrię poskutkowały rezygnacją kilku ważnych dziennikarzy takich jak szefa beiruckiej stacji Ghassana Bin Jeddo(13) i starszego kierownika Al Jazeery Wadaha Khafara, który został zmuszony do rezygnacji po tym jak kabel wikileaks ujawnił jego współpracę z CIA.(14)

Wielu ludzi zostało zabitych podczas kolorowej rewolucji wspieranej przez USA. Pomimo to morderstwa przypisano Hosni Mubrakowi wcześniejszemu pół – klientowi USA; wmieszanie się zachodnich wywiadów nie jest regułą. Jednakże należy podkreślić to, że rola nieznanych snajperów w masowych demonstracjach pozostaje skomplikowana i przybiera wiele twarzy i dlatego trudno o pewne konkluzje. Np. po masakrze Krwawej Niedzieli w Derry w Irlandii 1972 r., gdzie pokojowi demonstranci zostali zastrzeleni przez brytyjską armię, brytyjscy urzędnicy twierdzili iż zostali ostrzelani przez snajperów. Lecz po 30 latach udowodniono, że jest to kłamstwo. I kolejny raz powstaje pytanie o to kim byli snajperzy w Egipcie i czyim celom służyli?

Libia 2011

W czasie destabilizowania Libii, Al Jazeera puściła video ukazujące pokojowych „prodemokratycznych” demonstrantów ostrzeliwanych przez „wojska Kadafiego”. Nagranie puszczono, aby przekonać o tym iż przeciwnicy Kadafiego są mordowani przez siły bezpieczeństwa. Jednak niespreparowana wersja nagrania jest dostępna na youtube. Wyraźnie pokazuje zwolenników Kadafiego z zielonymi flagami ostrzeliwanych przez nieznanych snajperów. Przypisywanie zbrodni mających związki z NATO libijskim siłom bezpieczeństwa było stałą cechą brutalnej wojny informacyjnej prowadzonej przeciwko Libijczykom.(15)

Syria 2011

Syryjczycy są napastowani przez oddziały śmierci i snajperów od momentu wybuchu przemocy w marcu. Setki syryjskich żołnierzy i personelu sił bezpieczeństwa zostało zamordowanych, torturowanych, okaleczonych przez salafistów i bojówkarzy Bractwa Muzułmańskiego. Dotychczas międzynarodowe media korporacyjne kontynuują rozsiewanie patetycznych kłamstw o morderstwach dokonywanych przez dyktatora Bachara Al Assada.

Kiedy odwiedziłem Syrię w kwietniu tego roku, osobiście spotkałem się z kupcami i obywatelami Hamy, którzy powiedzieli mi, że widzieli uzbrojonych terrorystów krążących po ulicach tego spokojnego miasta terroryzujących okolicę. Przypominam sobie spotkanie ze sprzedawcą owoców w Hamie, który mówił o horrorze jaki zobaczył tego dnia. Podczas gdy opisywał mi sceny przemocy, moją uwagę przykuł nagłówek gazety po angielsku z Washington Post pokazywany w syryjskiej telewizji: „CIA wspiera syryjską opozycję”. CIA prowadzi szkolenie i finansuje grupy, które staną na rozkaz amerykańskich imperialistycznych interesów. Historia CIA pokazuje, że wspieranie opozycyjnych sił oznacza dostarczanie im broni i pieniędzy; jest to nielegalne w świetle prawa międzynarodowego.

Kilka dni później rozmawiałem w starożytnym mieście Aleppo z syryjskim biznesmenem i jego rodziną. Przedsiębiorca prowadził wiele hoteli w mieście i popierał Assada. Powiedział mi, że ma zwyczaj oglądać Al Jazeere, ale ma teraz wątpliwości co do wiarygodności tego kanału. Podczas naszej rozmowy telewizor nastawiony na Al Jazeere pokazywał sceny z syryjskimi żołnierzami bijących i torturujących demonstrantów. „Teraz jeśli jest to prawda, to jest to po prostu nie do zaakceptowania” powiedział. Czasami nie jest możliwe, aby zweryfikować czy przekaz telewizyjny jest prawdziwy czy nie. Wiele przestępstw przypisywanych syryjskiej armii zostało popełnionych przez uzbrojone gangi np. stos okaleczonych ciał w rzece Hama przedstawiono światu jako kolejny dowód na zbrodniczość reżimu Assada.

Tylko mniejszość niewinnych oponentów Assada wierzy w prawdziwość przekazu Al Jazeery i innych prozachodnich stacji satelitarnych. Ludzie ci po prostu nie rozumieją niuansów międzynarodowej polityki.

Jednak twarde fakty dowodzą, że większość Syryjczyków popiera rząd. Syryjczycy mają dostęp do wszystkich stron internetowych i zagranicznych stacji telewizyjnych. Mogą oglądać BBC, CNN, Al Jazeere, czytać New York Times lub Le Monde przed ustawieniem sobie państwowych mediów. W tym względzie wielu Syryjczyków jest lepiej poinformowanych o międzynarodowej polityce niż przeciętny Europejczyk czy Amerykanin. Większość Europejczyków, Amerykanów ufa mediom europejskim, amerykańskim. Kilka z nich można czytać w syryjskiej prasie po arabsku lub oglądać w syryjskiej telewizji. Zachodnie siły są mistrzami „rozhoworu”, który jest środkiem komunikacji. Arabska wiosna jest najstraszniejszym przykładem swawolnego nadużycia tej siły.

Dezinformacja jest skuteczna w rozsiewaniu zwątpienia wśród tych, których uwiodła zachodnia propaganda. Od początku tego konfliktu, państwowe media syryjskie obaliły setki kłamstw Al Jazeery. Dotychczas zachodnie media odmawiają nawet ukazania stanowiska syryjskiego rządu, aby nie ukazać sprawiedliwie i nie popierać drugiej strony, aby chociaż jedna myśl krytyczna nie rozprzestrzeniła się wśród opinii publicznej.

Konkluzja

Użycie najemników, szwadronów śmierci i snajperów przez wywiady zachodnie jest dobrze udokumentowane. Nie jest racjonalnym działaniem dla rządu posługiwać się nieznanymi snajperami w celu utrzymania się u władzy i zastraszenia opozycji. Strzelanie w niewinnych demonstrantów przyniosłoby skutek wręcz przeciwny – wymogłoby prawdziwą presję zachodu na zainstalowanie klienckiego rządu w Damaszku. Strzelanie w nieuzbrojony tłum jest akceptowane jedynie w dyktaturach, które cieszą się bezwarunkowym poparciem zachodnich rządów jak np. Bahrajn, Honduras, Kolumbia.

Rząd wspierany przez swoich obywateli, tak jak rząd syryjski, nie sabotowałby własnego przetrwania przez wysłanie snajperów naprzeciw demonstrantom mniejszości.

Faktycznie opozycja wobec syryjskiego reżimu jest minimalna. Gaz łzawiący masowe aresztowania i inne dotkliwe środki zupełnie pogrzebałyby rządowe marzenia o kontrolowaniu nieuzbrojonych demonstrantów.

Snajperzy są używani w celu wywołania atmosfery terroru, strachu i antyreżimowej propagandy. Są oni integralną częścią zmian reżimów sponsorowanych przez zachód.

Jeśli ktoś chce poważnie skrytykować działania rządu syryjskiego w ciągu ostatnich kilku miesięcy, musi przyznać, że zawiódł on w zapobieżeniu rozprzestrzenianiu się terroryzmu w kraju.

Syryjczycy chcą żołnierzy na ulicach i dachach publicznych budynków. W następnych tygodniach i miesiącach, syryjskie wojska będą prawdopodobnie bardziej liczyć na rosyjskich specjalistów wojskowych, aby wzmocnić obronność kraju, zanim zachodnia krucjata rozpoczęta w marcu w Libii rozleje się na Lewant.

Nie ma rozstrzygających dowodów na to, że snajperzy mordujący mężczyzn, kobiety i dzieci w Syrii są agentami zachodniego imperializmu. Istnieje jednak przytłaczający dowód na to, ze zachodni imperializm próbuje zniszczyć państwo syryjskie. Tak jak w Libii, nawet nie wspomnieli o możliwości rozmów między tzw. opozycją a rządem syryjskim. Zachód chce zmiany reżimu i jest zdecydowany powtórzyć rzeź libijską w celu osiągnięcia swoich geopolitycznych zamierzeń.

Wygląda na to, że kolebka cywilizacji i nauki [to tutaj Fenicjanie wynaleźli alfabet] zostanie zalana przez barbarzyńców jako ostateczny akt zachodu w jego sztuce rozgrywanej na pustyniach wschodu.

Przypisy:

1. http://nstarikov.ru/en/

2. http://www.youtube.com/watch?v=1l8qjX4SzBY&feature=related

3. http://www.euractiv.com/enlargement/romania-says-poverty-reduction-impossible-target-news-468172

4. http://www.truthinmedia.org/Bulletins/tim98-3-10.html

5. http://www.csmonitor.com/World/Asia-Pacific/2010/0412/Thailand-s-red-shirt-protests-darken-with-unknown-snipers-parade-of-coffins

6. http://www.activistpost.com/2010/12/thailand-stage-set-for-another-color.html

7. http://www.eurasianet.org/taxonomy/term/2813?page=6

8. http://kommersant.com/p1008364/r_500/U.S.-Kyrgyzstan_relations/

9. http://www.nytimes.com/2010/06/25/world/asia/25kyrgyz.html

10. http://articles.cnn.com/2011-01-16/world/tunisia.protests_1_troops-battle-unity-government-tunisia?_s=PM:WORLD

11. http://www.youtube.com/watch?v=vIFxqXPQEQU&feature=related

12. http://www.aljazeera.com/indepth/spotlight/anger-in-egypt/2011/02/201126201341479784.html

13. http://www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-4060180,00.html

14. http://intelligencenews.wordpress.com/2011/09/21/01-828/

15. http://www.youtube.com/watch?v=oQtM-59jDAo&feature=player_embedded#

Napisane w Bez kategorii. Comments Off on Nieznani snajperzy i „zmiany reżimów” wspierane przez zachód
%d bloggers like this: