Noblista odkrywa naukowe podstawy homeopatii


Za: http://grongor.info

Podczas gdy Brytyjskie Towarzystwo Medyczne nawołuje do położenia kresu finansowaniu homeopatii z pieniędzy publicznych przy wtórze krytyków określających ją jako kompletną bzdurę, laureat Nagrody Nobla, francuski wirusolog profesor Luc Montagnier, zaszokował innych laureatów Nagrody Nobla oraz medyczny establishment, oświadczając, że odkrył, iż woda zachowuje pamięć nawet po wielu rozcieńczeniach.

Do momentu badań Montagniera zespół lekarzy i naukowców reprezentujących oficjalną medycynę utrzymywał, że nie ma naukowego potwierdzenia na to, iż stosowane w homeopatii wielokrotne rozcieńczenia mogą działać. Ten pogląd wyrastał częściowo z braku zrozumienia, a w jeszcze większym stopniu z chęci zahamowania wzrostu popularności homeopatii i wyeliminowania jej jako konkurencji dla oficjalnej medycyny wzorem tego, co sto lat temu stało się w Stanach Zjednoczonych.

Jedna z podstawowych zasad homeopatii głosi, że potencja substancji rośnie wraz ze wzrostem jej rozcieńczenia. Montagnier odkrył, że roztwory zawierające DNA wirusów i bakterii „mogą emitować fale radiowe niskiej częstotliwości” i że takie fale wpływają na znajdujące się wokół nich molekuły, zmieniając je w zorganizowane struktury. Z kolei te molekuły także emitują fale i Montagnier odkrył, że te fale utrzymują się w wodzie nawet po wielokrotnym rozcieńczeniu. Dla kogoś niezorientowanego w temacie może to niewiele znaczyć, jednak dla naukowca oznacza, że homeopatia może mieć naukowe uzasadnienie.

W Wielkiej Brytanii szacuje się, że rynek homeopatii rośnie rocznie o 20 procent. Ponad 30 milionów ludzi w Europie stosuje homeopatyczne leki. Homeopatię w Wielkiej Brytanii popiera książę Karol i to właśnie lekarz homeopata jest nadwornym lekarzem rodziny królewskiej od końca XIX wieku.

Mimo iż homeopatia odradza się i zyskuje na popularności w Stanach Zjednoczonych, znacznie bardziej popularna jest w innych częściach świata. W Indiach homeopatię stosuje w przybliżeniu 130 milionów ludzi. W Brazylii jest ona uznana jako specjalizacja lekarska i około 15 000 lekarzy posiada certyfikaty specjalisty w tej dziedzinie.

Druga połowa XIX wieku była złotym okresem rozkwitu homeopatii w Stanach Zjednoczonych. Normalni (alopatyczni) lekarze nie byli w stanie z nią konkurować. W roku 1902 praktykujący homeopaci, których było około 15000, zarabiali siedmiokrotnie więcej od alopatów. W roku 1849 w czasie epidemii cholery homeopaci z Cincinnati prowadzili rygorystyczne wykazy, z których wynika, że stracili zaledwie 3 procent swoich pacjentów, podczas gdy alopaci od 16 do 20 razy więcej.

Wiele wysoko postawionych osób, zarówno w przeszłości jak i obecnie, wybrało homeopatię jako swoją tera­pię, w tym kilku prezydentów Stanów Zjednoczonych. Wiele amerykańskich literackich znakomitości było jej zwolennikami i często o niej pisało, w tym Ralph Waldo Emerson, Henry Wadsworth Longfellow, Louisa May Alcott, Natha- niel Hawthorne i Mark Twain. W Euro­pie pisali o niej, między innymi, Goethe, Arthur Conan Doyle, Alfred Tennyson i George Bernard Shaw.

Na początku XX wieku Amerykańskie Towarzystwo Medyczne (AMA) oskarżyło homeopatów o to, że ich konkurencja znacznie obniża zarobki lekarzy. Dzięki dotacjom Johna D. Rockefellera i Fundacji Carnegie AMA udało się stłumić i w końcu wyeliminować homeopatię oraz inne na­turalne i alternatywne metody leczenia. Liczba 22 medycznych homeopatycznych uczelni, które cieszyły się ogromnym powodzeniem w roku 1900, w roku 1923 skurczyła się do 2. Do roku 1950 wszystkie uczelnie nauczające homeopatii zostały zamknięte.

Co zakrawa na ironię, John D. Rockefeller był zagorzałym zwolennikiem homeopatii. Określał ją jako „postępowy i agresywny krok w medycynie”. Rockefeller dożył sędziwego wieku 99 lat stosując w drugiej połowie swojego życia wyłącznie homeopatię.

(Źródło: Tony Isaacs, „Nobel Scientist Discovers Scientific Basis of Homeopathy”, 5 października 2010, www.naturalnews.com/029940_homeopathy_scientist.html

komentarzy 10 to “Noblista odkrywa naukowe podstawy homeopatii”

  1. Wojwit Says:

    A propos Rockefellera – na to, co lepsze chcą jak zwykle mieć wyłączność…

  2. osoba prywatna Says:

    A te parchate psy zakazuja sprzedazy ziol !
    Wiadomo pod czyje dyktando.
    Innych parchatych psow.

  3. Mieczyslaw Says:

  4. Mieczyslaw Says:

    Temat fascynujacy!!!
    Zetknalem sie z nim wiele lat temu.
    Nie bylo jeszcze polskich tlumaczen, ale lepiej pozno niz wcale.
    Dziekuje adminowi za wpis.

    ODKRYCIE MASERU EMOTO
    Przed kilku laty japończyk Maseru Emoto w wyniku swoich eksperymentów odkrył, że woda reaguje na nasze myśli i słowa oraz że potrafi je odzwierciedlić. Zależnie od tego, jakie wysyłano słowa w kierunku kropli wody, jej kryształki po zamrożeniu ukształtowały się w zupełnie różne formy krystaliczne (…)

    http://darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/duch/maseruemoto.html

  5. Ość Says:

    @osoba prywatna

    Żyd zamiast godności mam ynteres. Wszystko chcieliby opatentować i żreć za darmo. Nie zdają sobie sprawy, że sami są już opatentowanymi „bestiami”. Mają tą nazwę na wyłączność. Oszustwo na oszustwie i „peniąc” Bogiem.

    Gdzie żyd
    tam kit
    i git
    kepeła pracuje

  6. Admin Says:

    Tak, temat b. ciekawy. Dziękuję za film, jest świetny.

    W źródle, jest cała masa b. ciekawych artykułów. Polecam panie Mieczysławie

    http://grongor.info/

    Pozdrawiam!

  7. Mieczyslaw Says:

    Re: Admin
    http://grongor.info/ porusza wiele istotnych tematow, ale wiele z nich zaledwie muska.
    Znalazlem tam niezwykle wazne w dzisiejszym ”tu i teraz” m.in. dwa tematy: aspartam i fruktoza. Aspartam ktory jest uzywany do wszystkich ”diet” drinkow i nie tylko jest powszechniej znany (przynajmniej powinien byc) ze swej szkodliwosci zwlaszcza dla naszych dzieci i wnukow. Mniej znana jest szkodliwosc tzw fruktozy.
    W czym rzecz?
    W latach 70-ych wielkie firmy typu coca, pepsi itp. zmienily koncepcje slodzenia produkowanych napojow tzw ”soft driks” i przeszly (co mozna zobaczyc na etykietkach) na tzw glucose/fructose. Jest to oglupiajaca inormacja a raczej dezinformacja konsumenta (podobnie jak ta umieszczana na roznego rodzaju olejach jadalnych czy oliwach mowiaca ”no cholesterol”. Oczywiscie ze cholesterolu nie zawieraja bo sa to produkty roslinne, ale wiekszosc z nich poddawana jest rafinacji. Stad ich szkodliwosc. ”Wynaleziono” wiec nowy trik reklamowy ”z pierwszego tloczenia” – to duzymi literami bijacymi konsumenta po oczach, ale w dolnej czesci etykietki malymi literkami napisali – bo musza – rafinowany. Oleje takie sa dla biedakow, aby chorowali). Glukozy w tych ”drinkach” nigdy nie bylo, nie ma i nie bedzie. Jest po prostu ZA DROGA. Natomiast fruktoza nie ma nic wspolnego poza nazwa z fruktoza z owocow. Jest to twor sztuczny i nieslychanie szkodliwy jesli uzywany na codzien, zwlaszcza dla dzieci ktore ”uwielbiaja” wrecz napoje gazowane. Stosuje sie go m.in. do slodzenia dzemow. Jest to oszustwo wielkich korporacji. Dlatego jest bezpieczniej ”omijac” wszystkie produkty zawierajace informacje glukoza/fruktoza i kupowac te zawierajace zwykly cukier-sucrose. Jest rowniez na rynku dostepna tansza forma glukozy – dekstroza. Doskonalym i bezpiecznym slodzikiem jest STEVIA, ale zmienia mi smak kawy i wszystkim bedzie odpowiadac.
    Ja jeszcze pamietam smak coci czy pepsi z czasow gierkowskich. Te wspolczesne nawet przy nich nie stoja smakowo – to pomyje.
    Ostatnio kupilem dzem truskawkowy, bo truskawki dla mnie sa #1 nie zwracajac uwagi na etykiete. Po posmakowaniu, zemdlilo mnie. Doslownie. Wtedy przeczytalem etykiete – glucose/fructose. No i wyrzucilem.
    Smacznego

    ***
    Powracajac do tematu glownego czyli wody.

    „Na wodę można wpływać różnymi oddziaływaniami zmieniając jej strukturę. Może ona, podobnie jak na magnetycznej taśmie, zanotować wszelkie informacje. Zrozumieliśmy, że energetyczne ciało człowieka, jego aura, wpływają na wodę zmieniając jej właściwości.”(prof. P. Goskow, „Uczeni dokonali pomiarów duszy”, G.B. Telnow, 2006 r., http://www.viperson.ru).

    Przygotowana indywidualnie uzdrawiająca woda posiada zespół pozytywnych charakterystyk i komplet właściwości niezbędnych do uzdrawiania konkretnej osoby, ze wszystkimi jej przypadłościami. Zrozumiałe, że taka woda będzie skuteczniej odbudowywać pracę układów funkcjonalnych, narządów, tkanek i komórek organizmu, jak również delikatnych struktur biegunowych tej osoby, dla której została przygotowana.

    Według prof. S. Zenina jest możliwe, że ludowi znachorzy, uzdrowiciele, szamani, plemienni czarownicy mogą mocą swoich myśli wpływać na stan wody zmieniając jej elektroprzewodnictwo i inne właściwości. Naukowiec uznał, że istnieje po prostu czwarty stan wody – oprócz fazy stałej, ciekłej i gazowej – stan fazy informacyjnej (o czym już wspo-minaliśmy). Pozwala on zapisywać, przechowywać i przekazywać wszelkie informacje chemiczne, fizyczne i biologiczne. Jednocześnie S. Zenin stwierdził, że istnieją dwa typy pamięci wody:

    · pierwotna,

    · długoterminowa.

    Pamięć pierwotna pojawia się po krótkotrwałym oddziaływaniu na wodę różnorodnymi czynnikami (krótkotrwałej ekspozycji). Przemiana struktury klatratów jest wówczas odwracalna. Elektromagnetyczna matryca odciska swój obraz na powierzchni klatratów w postaci nowego wzoru.Pamięć długoterminowa (długotrwała) – to zupełne i całkowite przeobrażenie pierwotnej matrycy zbudowanej z podstawowych elementów składających się na klatraty wskutek długotrwałego oddziaływania energoinformacyjnego. „Znaleziono nowy stan substancji – informacyjny. Oznacza to, że w przypadku oddziaływań mentalnych ze strony ludzi, powinni oni wpływać na wodę przez odpowiednio długi czas i wyjątkowo silnie emocjonalnie, aby nadać jej odpowiednie właściwości. Przestały więc być bajką opowieści o czarownikach posługujących się „martwą” i „żywą” wodą. Przeniknięcie do struktur o nanowymiarach pozwoliło «zobaczyć» klastry wodne skupiające molekuły wody w charakterystyczny sposób pod wpływem czynników zewnętrznych – myśli, słów, muzyki, pola magnetycznego, substancji chemicznych itp.” (S. Zenin).

    Nie lekceważmy więc bajek – może tkwić w nich wielka wiedza i mądrość, których zwykle nie dostrzegamy, bo nie zastanawiamy się nad przesłaniem bajek i często ich nie uznajemy jedynie z powodu naszej pychy i zarozumiałości czy też zwykłej nieświadomości. Dokładnie taki sam wniosek wysnuł na podstawie swoich badań Masaru Emoto. Analizę wody przeprowadzał m.in. przy pomocy rezonansu magnetycznego (ang. MRI – Magnetic Resonance Imaging – to nieinwazyjna metoda uzyskiwania obrazów badanych obiektów, np. organizmu człowieka).

    Wiecej: http://www.eioba.pl/a/33nl/co-wykazaly-doswiadczenia-masaru-emoto-i-nie-tylko-jego

  8. Mieczyslaw Says:

    Duzo ciekawych wiesci i linkow o homeopatii na:
    http://astromaria.wordpress.com/category/homeopatia/
    Pozdrawiam homeopatycznie

    I jeszcze owodzie:
    Apel Masaru Emoto od 1 do 10 kwietnia -Do wody skierowanej w stronę Fukushima

    Wiecej: http://www.eioba.pl/a/33mk/apel-masaru-emoto-od-1-do-10-kwietnia-do-wody-skierowanej-w-strone-fukushima

  9. Admin Says:

    Swietnie. Dziękuję. Będę czytać w wolnej chwili.


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: