Warszawa: Próba profanacji pomnika Dmowskiego powstrzymana


Źródło: Autonom.pl

Na 9 listopada nieformalna lewicowa grupa Żelbeton, wchodząca w skład koalicji Porozumienie 11 listopada, mającej na celu zablokowanie zbliżającego się Marszu Niepodległości, zaplanowała w Warszawie happening pod nazwą „Uroczyste zasłonięcie pomnika Romana Dmowskiego”. Happening, jak łatwo się domyślić, w założeniu miał być kolejną próbą profanacji pomnika jednego z ojców polskiej niepodległości, lecz dziwny i zupełnie niespodziewany przez lewicowców zbieg okoliczności sprawił, iż akcja nie potoczyła się po ich myśli.

Kilka dni przed akcją wśród miejscowych kibiców i nacjonalistów rozeszła się informacja o planowanym zbiegowisku pod pomnikiem. Nie trzeba było długo czekać na reakcję – dosyć szybko w lokalnym środowisku rozdzwoniły się telefony o godzinie i miejscu spotkania, a także informujące o legalności patriotycznego kontr-zgromadzenia. Cel był jeden – nie dopuścić lewaków do profanacji w pełni zasłużonego i póki co jedynego w Polsce pomnika Romana Dmowskiego. I to się udało.

Dochodząca w stronę pomnika garstka lewicowych działaczy przeżyła niemały szok. Na miejscu bowiem, zastali oni ponad 70 osób, które otoczyły pomnik uniemożliwiając tym samym jego profanację i zasłonięcie. Uczestnicy akcji zorganizowanej przez Żelbeton, których szacować można na niecałe 30 osób, byli zmuszeni ustawić się w innym miejscu na warszawskim Placu Na Rozdrożu, dodatkowo ogrodzeni szczelnym kordonem policji, aby pouderzać w bębenki i poskakać w śmiesznych, pajacowatych wdziankach. Ich akcję można więc uznać za niezbyt udaną, a nie był to jeszcze koniec umilania im pociesznego zbiegowiska.

Gdy grupa Żelbeton zakończyła swoją pikietę, zgromadzeni pod pomnikiem Dmowskiego porozdzielali się na mniejsze grupki, które otoczyły rozchodzących się lewicowców.  Samozwańczy antyfaszyści, którzy chętnie operują takimi terminami jak „obywatelskie nieposłuszeństwo” czy hasłami sugerującymi wrogie nastawienie do aparatu represji (z policją na czele), znajdując się w niezbyt komfortowej sytuacji natychmiast poprosili policjantów o ochronę i eskortę, jednocześnie wsiadając po 10 osób do pięcioosobowych samochodów…

Całej akcji żelbetonowców nadać można kryptonim KKA – Kolejna Kompromitacja Antyfaszystów. Podobnych zdarzeń zanotowano w ostatnich dniach co najmniej kilka, a ich podsumowanie zaobserwujemy najprawdopodobniej już za dwa dni – 11 listopada. Poniżej kilka zdjęć (kliknij, aby powiększyć).

Komentarze 3 to “Warszawa: Próba profanacji pomnika Dmowskiego powstrzymana”

  1. lech SzczeblewskI Says:

    Drodzy młodzi przyjaciele wierni Bogu ,Narodowi dziękuję Wam z całego serca ,że potraficie
    opowiedzieć się za bohaterami i twórcami jeszcze nie spełnionej polskiej Niepodległości. Macie wszelkie prawa do obrony KRZYŻA ,Narodu i tych osób które wniosły ogromny wkład / oddając życie, jaki podejmując wielkie działania na arenie politycznej / w budowę wolnej POLSKI i taką osobą niezaprzeczalnie jest postapostać Romana Dmowskiego .
    Wasze zachowanie w obronie pomnika stało się koniecznością ,gdyż tymczasowe władze administracyjne skutecznie bronią pomników dawnych okupantów, brak natomiast reakcji na łamanie KRZYŻY,niszczenie figur świętych postaci i przydrożnych kapliczne daje podstawy do takich zachowań .
    To my jesteśmy w we własnym domu i nikt niema prawa niszczyć , opluwać to wszystko co jest najdroższe nam POLAKOM , przybysze, którzy korzystając z naszej uprzejmości i wielkiego serca mają to uszanować a jak nie to WON !
    Mają szczęście bo gdyby takie akcje przeprowadzali w którymś z Państw Muzułmańskich lub
    w Izraelu to była by to pierwsza i ostatnia .
    Na koniec życzę Państwu w przededniu obchodów Dnia Niepodległości 11 listopada by umocni wiarą w to,że marzenia Romana DMOWSKIEGO staną się rzeczywistością stały się celem!
    TAK NAM DOPOMÓŻ BÓG .

  2. Grzesiek Says:

    Ja właśnie wywiesiłem na balkonie flagę Biało-Czerwoną.

    Pozdrawiam.

  3. Teusz Says:

    A w Tarnowie(woj. małopolskie) został zablokowany przez policje, legalny wyjazd do Warszawy którego celem były obchody 11 listopada. Z nie wiadomych przyczyn, kilka busów zostało zatrzymanych i uniemożliwiono im wyjazd. Jakby tego było mało, na dworcu PKP również z niewiadomych przyczyn nie pojawił się pociąg do Warszawy. Dzięki tym działaniom spora grupa patriotów, nie dotarła do stolicy na obchody 11Listopada…”Gdzie Ta Wolna Polska??”..


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: