Żydomasońska rewolucja w Kosciele Katolickim: „Judeochrześcijańskie wafelki” do łapy i lutrowanie wielkiego cadyka Watykanu Ratzingera – Taubera


Źródło : www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A437-RatzHand.html

Data publikacji : 2.10.2011

Tłum. z jęz. ang. GREGORIUS

W NIEMCZECH BENEDYKT UDZIELA KOMUNII DO RĘKI

W Niemczech dnia 25.09.2011 na „mszy” odprawianej na wolnym powietrzu we Freiburg’u im Breigau ostatniego dnia odwiedzin w Niemczech, Benedykt XVI powtórnie udzielił „komunii”

Szalom alejchem, szalom!!!

na rękę. Jest to jeszcze jeden przykład, że „papież” nie chce sprawiać wrażenia, że jest oddany tradycyjnemu obrzędowi udzielania komunii tylko na język. Skoro jego niedawna praktyka udzielania „komunii” na język, „niepodważalny dowód”, że Benedykt powrócił do tradycji, okazuje się być niekonsekwentna, to poczekajmy i zobaczmy jaka będzie następna bajeczka rozsiewana przez tych, którzy chcą przedstawić Benedykta jako „konserwatystę” aby przemilczeć jego progresywizm (Powinno być „jego walkę z Chrystusem”- tłum.).

Czyniąc tak, takie osoby są zdolne do zachowania swojej ukochanej pozycji siedzenia okrakiem na płocie(Trzeba powiedzieć wprost, że jest to talmudyczny faryzeizm, obłuda- tłum.).

Powyżej na zdjęciu „papież” udziela we Freiburgu „komunii” do ręki klęczącemu mężczyźnie.

Poniżej na pierwszym zdjęciu ta sama osoba unosi „hostię” do ust (Oglądajcie wideo na www.en.gloria.tv/?media=198250)

Następne zdjęcie poniżej ukazuje „mszę” w Erfurcie dnia 24 września b.r. podczas której również „komunia” była udzielana przez niego do ręki wszystkim, którzy tego chcieli.

*****************************************

Źródło : www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A438-Erfurt.html

Data publikacji : 9.10.2011

Tłum. z jęz. ang. GREGORIUS

2) W ERFURCIE BENEDYKT PRZEDSTAWIA LUTRA JAKO WZÓR DO NAŚLADOWANIA

W miejscu gdzie Marcin Luter zwykł był przemawiać przeciwko papieżom, Benedykt XVI, pierwszy niemiecki „papież” od czasów rewolucji protestanckiej, z rozmysłem złożył hołd temu heretykowi. Przed podróżą wyraził swoje pragnienie połączenia swoich papieskich odwiedzin w Niemczech z 500-ną rocznicą protestantyzmu. Przekazał także swoje życzenie spotkania w szerszym gronie ze zwierzchnikami tak zwanego „kościoła luterańskiego”.

Aby spełnić jego pragnienia luteranie zaofiarowali mu klasztor augustiański w Erfurcie gdzie Luter studiował, został księdzem i profesorem teologii zanim podzielił Kościół w Europie.

Erfurt, gdzie miało miejsce spotkanie dnia 23 września 2011 roku i jego sąsiednie miasto Wittenberga, gdzie Luter wywiesił swoje 95 tez, są uważane za twierdzę protestantyzmu.

To tam „papież” Ratzinger wychwalał Lutra za jego poszukiwanie Boga: „Pytanie :Jaki jest stosunek Boga do mnie, w którym miejscu znajduję się przed Bogiem? To palące pytanie Marcina Lutra musi jeszcze raz, niewątpliwie w nowej formie, stać się naszym pytaniem. W mojej opinii to jest pierwsze wezwanie, którym musimy się zająć przy naszym spotkaniu z Marcinem Lutrem.”

Dalej w swoim przemówieniu Ratzinger przedstawił heretyka jako wzorzec duchowości: „Rozmyślania Lutra, jego cała duchowość, była gruntownie chrystocentryczna: ‚To co przyczynia się sprawie Chrystusa było dla Lutra rozstrzygającym, hermeneutycznym kryterium do objaśniania Pisma Świętego. Zakłada to jednak, że Chrystus jest w centrum naszej duchowości i że miłość do niego, żyjąc z nim w łączności, jest tym co kieruje naszym życiem.”

Takie były ustępstwa Benedykta XVI poczynione na rzecz Lutra i protestantyzmu, próbujące zasypać gruzem niepamięci niezapomniane potępienia Kościoła Katolickiego rzucone na Lutra i protestantyzm.

Na zdjęciu lewym powyżej ogólny widok „papieża” i Nikolaus’a Schneider’a, głowy niemieckich luteranów, siedzących w „kaplicy” protestanckiego klasztoru w Erfurcie. Prawe zdjęcie powyżej przedstawia ich wyjście z klasztoru.

Poniżej pierwsze i drugie zdjęcia przedstawiają kolejno „katolickie” i protestanckie błogosławieństwa poczynione na koniec „posługi” aby stworzyć wrażenie, że obie religie miłe są Bogu. Pozostałe zdjęcia przedstawiają wymianę serdeczności i pozowanie do fotografii.

KOMENTARZ: Już teraz możecie drodzy bracia i siostry judeochrześcijanie, oprócz modlitw do Wielkiego Cudotwórcy Lolka Wielkiego, zanosić litanie i nowenny do Wielkiego Waszego Ojca Duchowego Marcinka Lutra Piekielnego. Pardon!, GREGORIUS zapomniał wspomnieć, że tzw. „tradycjonaliści” mogą także to czynić ponieważ „papież” wyjaśnił, że już wolno a nawet trzeba to czynić. Owocnych modlitw, zwłaszcza w neo-Bractwie Św. Piusa X.

P.S. PAMIĘTAJCIE O ASYŻU!!!

 

Komentarzy 5 to “Żydomasońska rewolucja w Kosciele Katolickim: „Judeochrześcijańskie wafelki” do łapy i lutrowanie wielkiego cadyka Watykanu Ratzingera – Taubera”

  1. Ość Says:

    Jak o żydomasonerii to może i coś o rabinach?

    O tym jak to rabin został duchownym

    2011-10-16

    Wskutek działania totalitarnego przekazu medialnego i takiejże edukacji przedszkolno – uniwersyteckiej, w wielu głowach powstało przekonanie jakoby żydowski rabin był „osobą duchowną”, kimś w rodzaju żydowskiego kapłana, kimś takim jak zakonnik, w ostateczności teolog u chrześcijan. Jest to błędne mniemanie, specjalnie podtrzymywane przez różne czynniki wpływu, wywołujące przekonanie jakoby judaizm był religią podobną chrześcijańskiej. Dzięki tym różnym szarlatańskim sztuczkom przeróżne samozwańcze sanhedryny uzyskują poparcie, powiększają swój autorytet, słowem – rozpychają się łokciami i kolanami wśród chrześcijańskich społeczeństw modelując je według własnych pomysłów.
    Od wyjścia z Egiptu do zburzenia świątyni
    Kasta kapłańska powstała u żydów po wyjściu z Egiptu. Pierwszym kapłanem był Aron, brat Mojżesza. Następnymi jego potomkowie. W judaizmie kapłaństwo było dziedziczne. Tylko aronidzi – potomkowie Arona zostawali kapłanami. Kapłanem zostawało się już w momencie narodzin. Nic więc dziwnego, że zdarzali się kapłani, którzy nie umieli czytać po hebrajsku. Kapłani zajmowali się składaniem ofiar i prowadzeniem modłów w świątyni.
    Mała uwaga co do składania ofiar. W historii można wyróżnić kilka etapów dotyczących składania ofiar. Nierzadko pierwsze ofiary były składane z ludzi. Następnym etapem było składanie krwawych ofiar ze zwierząt, potem już tylko symbolicznych z kwiatów i owoców. Żydzi zatrzymali się na etapie składanie krwawych ofiar ze zwierząt. Aby zbytnio nie epatować tym oraz by krew ofiarna nie lała się byle gdzie (to tylko jeden z kilku czynników wpływu), ofiary można było składać tylko w świątyni w Jerozolimie. W pierwszym wieku przed Chrystusem składanie krwawych ofiar ze zwierząt na sposób żydowski, uchodziło w świecie śródziemnomorskim za objaw barbarzyństwa. Toteż Rzymian napawała obrzydzeniem jerozolimska świątynia po której nierzadko trzeba było brodzić po kostki we krwi. Uważali ją za coś okropnego, za wielką jatkę, za coś co pod ich panowaniem nie może istnieć. Był to jeden z powodów dla jakich ją zburzyli.
    Mając to na uwadze uczonym w piśmie (rabinom, którzy istnieli w judaizmie już od dawna) wcale specjalnie nie zależało na odbudowie świątyni. Nie trudno się domyślić dlaczego.
    Po zburzeniu świątyni ustały ofiary bowiem zabrakło miejsca w którym można było je składać. Toteż kapłaństwo uległo zawieszeniu (jednak może być w każdej chwili przywrócone, gdyby świątynia została odbudowana). Kapłani zniknęli. Ich potomkowie (tak jak i potomkowie lewitów) mogą spełniać funkcje honorowe w synagogach. Lecz jeśli w danej gminie żydowskiej nie ma takiego potomka (kohena) to dla żydów nie stanowi to żadnego problemu.
    Rabińska mądrość
    Błędne jest mniemanie jakoby rabini zastąpili kapłanów. Nie ma bowiem po co zastępować kapłanów skoro nie są potrzebni. Rabini są znawcami prawa religijnego żydów, „uczonymi w piśmie” (nie mylić z faryzeuszami – stronnictwem żydowskim), którzy pojawili się w momencie powstawania prawa. Cywilizacja żydowska jest cywilizacją sakralną. Tzn. że wszystkie przejawy życia żydowskiego są regulowane religijnymi przepisami. W Talmudzie (księdze, która ma mnóstwo wydań, spisywanej przez wiele pokoleń rabinów, w której wyjaśnia się jak prawowierny żyd ma żyć) rabini określili nawet to jaką modlitewkę ma odmówić żyd po wyjściu z wychodka czy też w jaki sposób pluć w szabat, aby nie znieważyć święta.(*) Rabin jest tylko „uczonym w piśmie”, znawcą prawa religijnego, prawnikiem. Jednak dla żydów jest sprawą najwyższej wagi, aby skrupulatnie przestrzegać prawa. Bowiem to nie od dobrych czy złych uczynków zależy zbawienie żyda, ale od zachowania zakonu. Prawo religijne żydowskie jest aprioryczne – powstało dawno temu i reguluje wszystkie przejawy życia od momentu swego powstania po wsze czasy, nie można nic w nim zmienić. Jednak warunki życia się zmieniają. Jak więc zachować prawo? Nad tym właśnie głowią się rabini. Są przewodnikami życia. Stąd rabini odgrywają bardzo istotną rolę w gminach żydowskich. Żyd chcący zostać rabinem musiał się wiele i długo uczyć, w przeciwieństwie do kapłana, którym zostaje się przez urodzenie.
    [Już słyszę skowyt oświeconych: a przecie rabini dają małżeństwa żydom (tak w filmach różnych pokazują!). Tak dają, bo wiedzą jak to zrobić. Ale w przeciwieństwie do kapłanów chrześcijańskich nie potrzebują do tego żadnych święceń (nie ma święceń ani sakramentów u żydów; kapłanem i lewitą zostaje żyd poprzez urodzenie). Poza tym może to robić każdy, kto wie jak. A to jest zapisane w przepisach religijnych. A że rabini są znawcami prawa więc poza wiedzą posiadają autorytet u żydów – zawsze to przyjemniejsze, gdy takiego aktu dokonuje ktoś z poważaniem, autorytetem.]
    Biurokratyczna sztuczka
    Oto jak doszło do uznania rabinów za duchownych:
    „Zupełne równouprawnienie Żydów we Francji orzekła już konstytuanta we wrześniu 1791 roku. Napoleońskie rządy nie cofały tego, ale gdy co do obyczaju żydowskiego wyłaniały się rozmaite wątpliwości i poczęły się odzywać z prowincji głosy z ciężkimi przeciw żydostwu zarzutami, rząd chcąc te wątpliwości (np. co do poligamii) wyjaśnić, musiał przede wszystkim wiedzieć, z kim się wdać, żeby to miało znaczenie dla wszystkich Żydów we Francji. Dla informacji zebrano najpierw ‘notablów’, tj. wybitniejszych żydów, wskazanych przez prefektów po departamentach; obradami ich w lipcu 1806 roku kierował minister. Zadano im 12 pytań, na które udzielili odpowiedzi, jak sobie rząd życzył, oprócz jednej sprawy: zaprzeczyli możliwości małżeństw mieszanych, żydowsko – chrześcijańskich. Z czyjej że tedy strony ujawniał się ekskluzywizm? Ależ ‘notable’ nie stanowili żadnej władzy dla Żydostwa.
    Chodziło o jakąś sankcje żydowską dla warunków współżycia w życiu państwowym, choćby o sankcje dla jedenastu kwestii, rozstrzygniętych przez notablów w myśl życzeń rządu i ogółu ludności francuskiej. Ponieważ wszystkie wątpliwości miały źródło w odrębności prawa, którego źródłem była religia żydowska, a zatem trzeba było wdać się z jakąś władzą duchowna żydowską. Takiej władzy nie było. Ani jej Żydzi nie mieli, ani mieć nie pragnęli. Biurokracja nie miała się z kim porozumieć w sposób obowiązujący; nie było żydowskiej reprezentacji.
    Biurokracja, gotowa zawsze stwarzać, co jej potrzebne do biurokratycznych fikcji, postanowiła tedy stworzyć żydowską reprezentacje religijną. Dostojnicy ministerialni, zabrawszy się do studiów, wykryli, jako niegdyś sanhedryn stanowił najwyższą powagę Izraela. Nie istniał niemal od dwóch tysięcy lat, ale dla biurokracji to nie przeszkoda. Wskrzesić go! Będzie taki sam, bo będzie się składać tak samo z 71 członków! Napoleon kazał, i zjechało się w Paryżu 46 rabinów i 25 delegatów na „wielki sanhedryn” i zatwierdzili wszystko, co uchwalili notable, ale dosłownie wszystko, sprzeciwiwszy się znów małżeństwom mieszanym. Było to w lutym 1807 roku, a już w marcu wrócono na nowo do koncepcji notablów, których ponowne zebranie rozwiązało się atoli z początkiem kwietnia 1807 roku. Koniec końców, Żydzi we Francji nie zdobyli się na żadną powszechną organizację religijną, której rząd potrzebował koniecznie do kompletu swych urządzeń państwowych.
    Natenczas rząd zabrał się do działania sam, nie żądając uchwal od żadnych zjazdów żydowskich, lecz dekretując i narzucając Żydom obmyśloną przez siebie organizacje, która – jak wszystko z Francji pochodzące – miała stać się wzorem dla organizacji Żydów wobec władz państwowych w całej niemal Europie. Ponieważ potrzeba było rządowi organizacji na tle religijnym, która by mogła wchodzić w zobowiązania wkraczające w dziedzinę żydowskiego prawa religijnego, wiec innymi słowy trzeba było rządowi osób, które mogłyby uchodzić za kapłanów żydowskich. Rozumowano z biurokratyczną prostolinijnością, mieszając bez troski i odpowiedzialności rzeczy, nie mające z sobą żadnego związku; skoro chrześcijanie posiadają swe władze duchowne, wyznaniowe, ‘powinni’ mieć je także Żydzi.
    Postanowiono dać im kapłanów, nie troszcząc się o kohenów. Ponieważ zaś każda gmina utrzymywała rabina, a rabini mieli do czynienia z prawem religijnym, byli tedy najlepszymi religii wyznawcami, zrobił ich wiec Napoleon żydowskimi kapłanami, do urzędowego użytku biurokracji. Dekretem z 17 marca 1808 roku uznano rabinów duchownymi wobec prawa państwowego i ustanowiono na Francję 13 ‘konsystorzy’ żydowskich, z ‘centralnym konsystorzem’ w Paryżu; a w każdym zasiadał rabin i trzech ‘świeckich’ Żydów. Znać z tego, że bezpośrednich wzorów poszukano w organizacji wyznaniowej protestantyzmu. Rewolucja francuska – można by powiedzieć – dokończyła się zorganizowaniem żydostwa.
    Nie trzeba było długo czekać, ażeby Żydzi poznali, jak dalece wzmacnia ich wobec państwa organizacja rzekomego duchowieństwa, przez państwo uznawana. Nie brak też było i takich Żydów, którzy radzi byliby przywrócenia kapłaństwa, chociaż narzuconego, spodziewając się z tego postępowego odrodzenia swej religii, jakiegoś nieokreślonego neojudaizmu, który miał stać się uniwersalnym w zgodzie z uniwersalną jakąś cywilizacją. W rzeczywistości atoli nie osłabiał się wcale antagonizm cywilizacji żydowskiej do ‘narodów’.” (Cyt. za F. Koneczny, „Cywilizacja żydowska” T. 2. Krzeszowice 2006, s. 104 – 106)
    Po pewnym czasie żydzi rozpoczęli walkę we wszystkich krajach o uznanie rabinów za „duchownych”, za władzę duchowną, za kapłanów. Między sobą śmieli się z tego absurdalnego pomysłu, ale jakże wiele dzięki temu zyskali! Był to asumpt do organizowania przez żydostwo w późniejszych czasach różnych, rzekomo religijnych, wyznaniowych, duchowych samozwańczych zgromadzeń jak np. działająca do dziś Chabad Lubawicz, którego szefem w Rosji jest rabin Berl Lazar (będący również naczelnym rabinem Rosji) – kumpel Putina (który nawiasem mówiąc „specjalnymi” metodami załatwił mu wybór na „naczelnego rabina”). Pod przykrywką religii członkowie tych różnych sanhedrynów spotykają się z wpływowymi nieżydami i załatwiają swoje różne biznesowe interesy. Natomiast naiwni Rosjanie (no akurat ci są chyba najmniej naiwni w tym temacie), Polacy, Amerykanie, Niemcy, Francuzi itd. itd. sądzą, że ich politycy rozmawiają z żydowskimi „duchownymi”. A jakież tematy mogą oni poruszać między sobą? Pytanie retoryczne – chyba tylko te dotyczące naszej kabzy…
    Ussus
    * Gwoli ścisłości należy dodać, że nie wszyscy żydzi uznają Talmud. W najmniejszym stopniu jednak nie ma to wpływu na ich stosunek do wyznawców innych religii ani na podejście do prawa.

    Źródło: http://ussus.wordpress.com/

    Źródło: http://marucha.wordpress.com/2011/10/16/o-tym-jak-to-rabin-zostal-duchownym/

  2. rgfa Says:

    Przepisy liturgiczne nie zabraniają komunii na rękę. Dlatego i papież nie odmówił.

  3. m Says:

    przepisy liturgiczne nie zabraniają komunii na rękę, więc i papież też nie.

  4. Anonim Says:

    Jakie i czyje ( -masońskie) te „przepisy”, skoro 2.000 letnie -Nauczanie -Kościoła Katolickiego tym się zawsze brzydziły, przed tym ostrzegały i -ekskomunikowały ??? !!! …

  5. Mirek z Łodzi Says:

    Bzdura dla durniów i głupców !!! … -Jakie i -czyje i -kiedy… ( -masońskie) te „przepisy”, skoro 2.000 letnie -Nauczanie -Kościoła Katolickiego tym się zawsze -brzydziły, przed tym -ostrzegały i -ekskomunikowały ??? !!! …


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: