Departament Statu USA wytypował kandydatkę na rządowe stanowisko do „obrony wenezuelskich cywilów” przed „reżimem Chaveza”


PolishPolackski

źródło: http://www.mathaba.net/news/?x=628865

(NATO dowodzone przez USA broni cywilów również w Libii, zrzucając na nich bomby.)

Hugo Chavez

Prezydent USA Barrack Obama ogłosił w tym tygodniu swój wybór na stanowisko dyplomaty w Departamencie Stanu ds. Ameryki Łacińskiej. Roberta Jacobson, nominowana przez Obamę, szczerze krytykująca wenezuelskiego prezydenta Hugo Chaveza ogłosiła ostatnio przed podkomisją Senatu swoje obawy, mowiąc, iż w szczegolności jet bardzo zaniepokojona faktem, że Chavez, gorąco popierający Prawdziwą Demokrację opisaną w Zielonej Książce Muammara Kadafiego, „nadal odnosi się bez poszanowania względem roli jakie odgrywają demokratyczne instytucje” oraz że „ogranicza wolność”.

Jacobson powiedziała również, że jest zatroskana trudną sytuacją w jakiej znajdują się Wenezuelczycy. Dodała, że „Wenezuela stoi u progu bardzo ważnych wyborów w 2012”, i że jej koledzy w Departamencie Statu „wierzą, że obecność dobrze wyszkolonych międzynarodowych obserwatorów” będzie konieczna w nadchodzących wyborach prezydenckich.

Wypowiadając się w imieniu Departamentu Stanu, Jacobson  powiedziała, że zostały podjęte „wspólne kroki, aby pomóc Kubańczykom wieść takie życie, jakie sobie sami wybiorą, niezależnie od Kubańskiego reżimu” i dodała też, że „inne kraje, takie jak Boliwia i Ekwador istnieją na skomplikowanych trajektoriach, które niestety ograniczyły zakres naszych dwustronnych stosunków”.

Kuba, Boliwia, Ekwador to członkowie wspieranej przez Wenezuelę Ludowej Alternatywy Boliwijskiej Naszej Ameryki ( Bolivarian Alternative for the People’s of Our America (ALBA)), ruchu społeczno-gospodarczego mającego na celu poprawę jakości życia ludzi w regionie.

Te trzy kraje są również wśród tych, które odmawiają uznania rebeliackiego rządu Libii wpieranego przez USA/NATO i nadal wspierają legalną Dżamahiriję i jej symbolicznego lidera Muammara Kadafiego.

Prezydent Obama powiedział, że wiedząc, iż „tak oddane i zdolne osoby”, wliczając w to Jacobson, „zgodziły się dołączyć do jego Administracji, by służyć narodowi amerykańskiemu” dodało mu pewności siebie.

Wenezuelska opozycja aktualnie przeprowadza wybory wstępne, aby wytypować kandydata, który zmierzy się z Chavezem w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, niedawno ustalonych na 7 października przez Narodową Wenezuelską Radę Wyborczą.

Jeśli przyjęta przez Senat USA, Roberta Jacobson zostanie Asystentem Stanu ds. Półkuli Zachodniej, zastępując innego krytyka prez. Chaveza, Arturo Valenzuelę, który piastował urząd od końca 2009 do połowy 2011.

Prezydentowi Chavezowi nadano spore uprawnienia po rekordowych burzach, które pozostawiły ok. 130 tys. ludzi  bez dachu nad głową w grudniu zeszłego roku. Prezydent wykorzystał te uprawnienia do  uruchomienia ogromnego projektu budowy mieszkań mających na celu wybudowanie 2 mln domów do 2017 roku, z czego 150 tys. do końca bieżącego roku.

Wszystko to się dzieje podczas, gdy dowodzone przez USA siły NATO ciągle bombardują Libię, powodując tylko śmierć i zniszczenie w suwerennym państwie, a wszystko to pod płaszczykiem „ochrony ludności cywilnej”.

komentarze 3 to “Departament Statu USA wytypował kandydatkę na rządowe stanowisko do „obrony wenezuelskich cywilów” przed „reżimem Chaveza””

  1. Mieczyslaw Says:

    Nadchodzi ”powtorka z rozrywki” w rozrywaniu samodzielnych Panstw narodowych.
    Przyklad?
    Serbia!!! (po wszesniejszym rozbiciu Jugoslawii)
    Mechanizm niszczenia opanowany do perfekcji!
    Oczyszczenie pola (czyt.indoktrynacja umyslow lemningow czy jak by tam ich nazwac) przez media IM podlegle, a potem ”braterska pomoc”.
    Skad my to znamy?!!!
    NATO wyraznie ujawnia swoi charakterek globalistyczny i wyraznie sterowany przez ”niewiadomych” zlecicieli.
    Mozna by pomyslec. Coz mi tam Wenezuela i jakis Indianin Chavez?
    No to poczekajmy, az przyjdzie kolej i na nas. A moze nie przyjdzie, bo wczesniej IM wszystko oddamy za darmo!!!
    Mozna sie pozygac.

  2. Heh! Says:

    Chavez coś mi nie pasuje. Już od ponad 10 lat się go czepiają i wieszają na nim psy, a że wspiera Al Kaidę, a że jest dyktatorem itd. Był na liście głównych wrogów USA odkąd pamiętam, a specjalnie nikt mu nic nie robi. Więc powstaje pytanie, co jest na rzeczy z tym człowiekiem? Jest im do czegoś potrzebny? Szmugluje narkotyki? Pierze pieniądze? Czy może potrzeba im takiego straszaka i zostawiają go na później?
    Co do samej Wenezueli, nie interesuje mnie jak wygląda system w Wenezueli, Polska powinna robić z nimi interesy. Podobnie jak w każdym z krajów pod rządami dyktatorów.


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: