Od barbaryzmu do barbaryzmu?


FROM BARBARISM TO BARBARISM?

http://snippits-and-slappits.blogspot.com/2011/09/from-barbarism-to-barbarism.html

Wściekłość i walka o sprawiedliwość

Cynthia McKinney -22.09.2011         tłumaczenie Ola Gordon

www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=26734

Uwaga: filmy poniżej są wyjątkowo drastyczne

Po zmuszeniu Georgii przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych do rezygnacji z jej programu odmowy Murzynom prawa do nieograniczonego głosowania i reprezentacji, Leroy Johnson został pierwszym Murzynem wybranym do Senatu stanu Georgia od czasu rekonstrukcji.

Był 1962 rok. W czasie swojej kadencji, Johnson miał znaczny wpływ w stanowym Senacie i został przewodniczącym senackiej Komisji Sprawiedliwości. Zajmując to stanowisko, udało mu się zablokować przepisy, które były złe dla stanu Georgia, a zwłaszcza jego Czarnych mieszkańców. Na zewnątrz i wewnątrz stanowego Senatu, Leroy Johnson uczył się sztuki przywództwa i angażował się w walkę o sprawiedliwość. Stworzył konkretne rozwiązania dla ludzi, którzy chcieli sprawiedliwości.

Który spośród wybranych przez nas urzędników dziś, uczy się sztuki przywództwa w zaangażowanej walce o sprawiedliwość? Niestety, liczba ich jest zbyt mała. Jest bardziej celowe wymieniać się ciszą tylko dla „bycia tam”, w końcu nie wykonywania żadnego przywództwa w ogóle, i stać się widzem dla władzy i porzucania tych, którzy potrzebują skutecznego wykorzystania władzy najbardziej.

Sztuka walki została naprawdę przerwana, by zajmować tylko miejsce przy stole, kiedy celem walki o miejsce przy stole było umożliwienie walki o sprawiedliwość. Jedynym powodem, dla którego wysyłamy ludzi do zajmowania tego miejsca, jest wykorzystanie siły społeczności, gdzie władzę sprawuje się w imieniu tych, którzy jej najbardziej potrzebują.

Kiedy wyrażałam współczucie dla Troya Davisa z byłym członkiem Zgromadzenia Ustawodawczego Georgii, który doszedł do możliwie najwyższej pozycji w tym organie jego partii, ubolewał, że przez wszystkie jego lata  w Zgromadzeniu, nie wprowadził ustawy pojedynczej kary śmierci.

Szybko wtrąciłam, że był tak zajęty gaszeniem pożarów i wsadzaniem palców we wszystkie dziury przeciekających grobl,i i szkoleniem kolegów w skutecznym wykorzystaniu władzy na ich wybranych stanowiskach, że nie mógł zrobić wszystkiego. Będzie interesujące zobaczyć, jakie działania legislacyjne podejmą  jego byli koledzy w obliczu tego wyraźnego aktu barbarzyństwa przez mój stan.

Zajmowanie tych „miejsc przy stole” jest ważne. Angażowanie się w walkę o sprawiedliwość jest ważne. I wbrew temu, co wielu chciałoby byśmy wierzyli, przywództwo jest ważne. To dlatego podejmuje się tak duży wysiłek na kooptację lub marginalizację przywódców sumienia, których mamy, i uniemożliwianie zajmowania tych miejsc przy stole autentycznym reprezentantom naszych wartości.

Dlatego oczekuje się więcej od nas. Musimy doskonalić umiejętność rozeznania. Nie wolno oddawać naszych głosów tylko po to, by ktoś zajmował te stanowiska władzy. Nie wolno pozwolić na to, żeby reprezentowali nas „pozerzy”. Pozerami są ci, którzy noszą kurtki władzy, których my umieszczamy na stanowiskach władzy, ale którzy nie angażują się w zręczne wykorzystywanie tej władzy w naszym imieniu.

Rozpoznanie, kto jest przyjacielem, a kto pozerem, jest trudne. Ale jest to bardziej możliwe dzięki arogancji tych, którzy nie mają na sercu interesów narodu. Zdają się nie przejmować tym, że pokazuje się ich „neandertalizm”. Ale możemy spojrzeć na nich i wyraźnie zobaczyć, że nie są z nami. Ich działania są wskazówką, że nie podzielają naszych wartości.

Niestety, pozerzy są wśród nas, i w mediach również. Teraz zadaniem ludzi sumienia jest to, by upewnić się, że nie ułatwiamy tym pozerom udzielając im naszego poparcia.

Mój przyjaciel przypomniał mi, że Leroy Johnson, sam w Senacie Georgii, miał więcej władzy w 1960 roku, niż 55 Czarnych członków Zgromadzenia Ustawodawczego teraz. Musimy się zatrzymać i pomyśleć o tym.

Więcej, czy mniej? Jaką rolę mieliśmy odegrać w takich okolicznościach? Czy nasze przywództwo jest bardziej odbiciem tego kim jesteśmy, niż się do tego przyznaliśmy? Co możemy zrobić inaczej, żeby uzyskać lepszy skutek?

Abu Ghraib ma swoich prekursorów tu, w Ameryce.

Przemoc sponsorowana przez Amerykę za granicą pochodzi z Ameryki. Kiedy Ameryka i NATO zrzucają bomby na nie chcących się poddać Afrykańczyków w Libii, Ameryka zabija niewinnego  Murzyna w Georgii.

Takich sytuacji będzie więcej, jeśli nie podejmiemy zdecydowanych działań by to zatrzymać.

Podczas niedawnej debaty prezydenckiej, republikański elektorat dopingował, w nadziei na więcej egzekucji.

W niedawnym artykule, AFRICOM chwali się z lekcji przerobionej w Libii:

„Sztab musiał określić jakie chcemy skutki, i jakie konkretne cele przyczynią się do osiągnięcia tych skutków – precyzyjne starania, Ham powiedział. Jeśli atakujemy węzeł komunikacyjny, planiści muszą zadać sobie pytanie, co robi ten określony węzeł? Jak łączy się z innymi węzłami? Jaka amunicja będzie odpowiednia?  Jakie jest prawdopodobieństwo szkód ubocznych? Jaka będzie odpowiednia pora dnia na atak? Jaka będzie odpowiednia platforma dostawy? [delivery platform?] I wreszcie, jak zsynchronizować ataki”. http://www.defense.gov/news/newsarticle.aspx?id=65344

„Ten poziom szczegółu i precyzji. . . nie był czymś co ćwiczył sztab do stopnia, jaki musieliśmy wykonywać w ODYSSEY DAWN”, powiedział Ham. . . Gdybyśmy mieli rozpocząć akcję humanitarną, jak to robimy równie skutecznie z kontrolą ruchu powietrznego, tego rodzaju działaniami?” powiedział. Ameryka musi odbyć te ćwiczenia z afrykańskimi partnerami, dodał.

Amerykańscy sojusznicy w Libii są takimi samymi barbarzyńcami, jak ich sponsorzy. Pomimo wysiłków youtube, żeby uniemożliwić oglądanie, proszę obejrzeć ten film, przysłany mi z Francji.

Kiedy oddani Libijczycy dzielnie stawiają opór przeciwko całemu nowoczesnemu i staromodnemu, morderczemu arsenałowi NATO, tworzy się nowy rodzaj przewrotnej plantacji globalnej.

Jest jasne i obecne niebezpieczeństwo, że Afryka i Azja staną się amerykańskimi polami śmierci na następną dekadę lub dłużej, podczas gdy Stany Zjednoczone stają się państwem policyjnym, chyba że zatrzymamy to przywództwo pozerów, które naprawdę przestało nas reprezentować dawno temu.

Jeśli ich nie zatrzymamy, obejrzyjmy ten film jeszcze raz, i witam w nowej Ameryce, niesamowicie podobnej do miejsca, z którego nigdy nie odeszliśmy.

OSTRZEŻENIE: Barbaryzm nie jest ładny. Faktycznie, może ci poskręcać brzuch. Nie oglądaj tych filmów z dziećmi. Wyjątkowo graficzne. Jest to wyzwolenie dane czarnym ludziom w Libii przez rebeliantów. I TO JEST TO, CO POPIERAJĄ AMERYKA, FRANCJA, BRYTANIA I RESZTA NATO.

Ofiara żyje w trzecim filmie, pozwolono jej żyć, gdyż jego życie byłoby gorszym piekłem, niż gdyby go zarżnięto. Bomby są złe, ale myśl o tym, że to co zrobiono temu człowiekowi, zrobiono osobiście, za każdym razem coś, pokazuje jak naprawdę zagubione są te demony piekła.

Jedna odpowiedź to “Od barbaryzmu do barbaryzmu?”

  1. Halina Says:

    Pamiętajcie: SPRAWIEDLIWY (CZŁOWIEK PRAWY, BOŻY) …sprawiedliwy odwraca swe oczy od ZBRODNI …. zawsze o tym pamiętajcie. Zbrodniarze to sfora piekielnych demonów o chorej psychice i piekielnej duszy. Czują się bezkarni – i robią te straszne rzeczy ludziom. Nikt tym bandytom nie powiedział że w piekle, do którego zdążają – tam Lucyfer będzie im to samo robił przez całą wieczność. A nawet gorzej. Zachodni świat ma zniszczoną przez żydów religijność, duchowość cywilizacji XXI wieku – nie istnieje. Nie mamy duchownych, którzy mówiliby prawdę o karze wiecznej za zło wyrządzone tutaj. Ci obecni niby „księża” w Kościele Katolickim – piszą idiotyczne doktoraty i nic więcej nie potrafią. Dlatego te zbrodnie – zbrodniarzom wydają się uchodzić bezkarnie. Zbrodniarze powinni zostać izolowani dożywotnio za swoje zbrodnie.


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: