Pandemia raka ? Chemtrails – potworny plan depopulacji świata


Elity światowe, pod pretekstem schładzania klimatu, wprowadziły program depopulacji ludności świata, rozłożony na co najmniej kilka najbliższych lat.
Rozprzestrzenianie związków siarczkowych w atmosferze, tworzących tzw. chemtrails, ma powodować powolną transformację komórek człowieka, powodując tym samym swoistą „pandemięraka”, chorób wieńcowych i innych chorób, wynikających z osłabienia, czy wręcz wyniszczenia układu immunologicznego człowieka. 

Istnieją dowody aby wykazać powyższe,  w postaci odpowiednich dokumentów i oświadczeń, oraz przeprowadzonych badań naukowych (patrz niżej). 

Temu celowi właśnie ma służyć, propagowany już od lat (lecz z gruntu fałszywy) pogląd, iż z powodu nadwyżki gazów cieplarnianych nasz klimat się ociepla. Tzw. chemtrails, czyli smugi chemiczne. które maja niby za zadanie ochłodzić nasz klimat, obserwujemy już kilka lat, a natężenie rozpryskiwania ich po niebie systematycznie rośnie.

Pomimo niezliczonej ilości oficjalnych dokumentów i dowodów, nie wszyscy jeszcze wierzą w to zjawisko. Niech niedowiarki przeczytają uważnie ten artykuł i przejrzą zawarte w nim odnośniki do materiałów źródłowych.

Już niedługo nie będzie miało znaczenia kto w co wierzy, ponieważ miliony ludzi będzie umierać w bólach, wpierw jednak oddając cały swój dorobek przemysłowi farmaceutycznemu, w którym te same elity światowe mają swoje udziały. 

 Portal Onet oraz portal „Służba Zdrowia” (sic!), stojąc jak zawsze na straży wszystkich ważnych dla Polaków niusów, opublikowały ostatnio artykuł o „odważnym projekcie schłodzenia Ziemi” (link).

Cóż za ulga. Przecież Al Gore, podróżując swoim prywatnym Beingiem 737 po świecie (ile to będzie zużytego paliwa?), już od lat próbuje nas przekonać, swoją prezentacją zrobioną w PowerPoint, że z naszej własnej winy, planeta Ziemia niemiłosiernie się grzeje.

Nieważne jest też to, że potężna część naukowców konsekwentnie zaprzecza tej teorii (przykład: link). Nieważne jest także to, że wykryto aferę z fałszowaniem danych, użytych do „stworzenia” tej teorii (link i link). Ważne jest tylko to, że z jakichś powodów, politycy w to wierzą, a co za tym idzie, przynajmniej oficjalnie twierdzą, iż trzeba ratować naszą planetę, podnosząc już istniejące podatki oraz tworząc dziesiątki nowych.

Przecież to nasza wina i to my powinnismy za to płacić. Taki pogląd (oficjalny), jest ze wszech miar sprawiedliwy, nieprawdaż ?

Ziemię trzeba więc za wszelką cenę schłodzić i wg. autorów artykułu, który zamieściły ww. portale, temu celowi właśnie ma służyć całkowicie nowy projekt, nad którym angielscy naukowcy pracują od 2008 roku (sic!). Projekt ten nazywa się „SPICE” (stratospheric particle injection for climate engineering) i jest podobno całkowicie nowatorski….

Sprawdźmy więc czy to prawda i czy aby na pewno tylko o schłodzenie ziemi tutaj chodzi.

W ww. artykule jest napisane „Polega on (Projekt SPICE – przyp. red.) na umieszczeniu w stratosferze cząsteczek związków siarkowych, które spowodują odbicie części promieniowania słonecznego z powrotem w przestrzeń kosmiczną. Skład cząsteczek ma naśladować naturalne aerozole wyrzucane w czasie wybuchu wulkanicznego na Ziemi”.

Po pierwsze, związki siarkowe wchłaniają energię słoneczną i rozpraszają światło (link), lecz na pewno nie odbijają go z powrotem w przestrzeń kosmiczną.

Czyli mamy już pierwsze kłamstwo.

Po drugie prace nad projektami naśladowania efektów wybuchów wulkanów, są prowadzone już od poczatku lat ’90-tych, a nie od 2008 roku, jak podaje Onet. Sam napisałem artykuł o tym już w 2006 roku, czyli na 2 lata, przed rzekomym rozpoczęciem prac nad tym projektem, w Wielkiej Brytanii (link). Jak to jest możliwe ?

Okazuje się więc że raptem w jednym zdaniu zawarto już 2 bezczelne kłamstwa.

Aby dodatkowo potwierdzić powyższe, jak już informowaliśmy w naszych poprzednich artykułach (wraz z podaniem źródeł), w sekcji 27 raportu „Komitetu ds. Nauki i Technologii” Parlamentu Brytyjskiego czytamy, iż „procesy tworzenia sztucznych chmur i inne technologie, używane w celu wpływania na środowisko, podlegają międzynarodowym uregulowaniom.”

Ten sam raport wskazuje na fakt, iż na sesji ONZ w Rio de Janeiro, w 1992 roku, potwierdzono że „technologia tworzenia chmur jest już w częstym użyciu” (link).  Raport ten jest w wersji PDF do ściągnięcia (link).

Większość z nas już wie, że projekt rozpylania cząsteczek siarki pomieszanej z innymi chemikaliami, jest już od kilku lat realizowany na całym świecie. Jedyne nowatorstwo ww. projektu SPICE miałoby zatem polegać, na użyciu do tego celu balonów i ciągłym wpompowywaniu do nich, na wysokość 20 km, czyli wyżej niż dotychczas (7km-11km), milionów ton cząsteczek, aby je następnie, na tej wysokości rozpylać w atmosferze.

Może być tak, że dotychczas realizowany projekt rozpylania na niższych wysokościach, okazał się mało wydajny i rozpylanie tych samych cząstek w jeszcze wyższych partiach atmosfery okazało się niezbędne. Tego akurat jeszcze nie wiemy, ale to by tłumaczyło fakt powstania projektu SPICE.

Tak samo dobrze, projekt SPICE może okazać się zwykłą dywersją, mającą na celu zamieszanie w głowach zwykłym obywatelom, przy jednoczesnym stworzeniu niezłego wytłumaczenia na wypadek wciąż rosnącej ilości pytań zadawanych przez obywateli oficjalnym instancjom.

A co w takim razie z ostatnią rezolucją ONZ zakazującą prowadzenia działań w zakresie inżynierii klimatycznej ? (link) Wydaje się, jakby ona nikogo nie obchodziła…

Można by się dziwić, po co to wszystko, jeśli okazuje się, że związki siarki nie odbijają promieni słonecznych, a wręcz je pochłaniają…

Poszperaliśmy więc trochę i popytaliśmy gdzie się da. Odpowiedzi jakie uzyskaliśmy zmroziły nam krew w żyłach. Otóż okazuje się, że zwiększone stężenie pomieszanych cząstek siarki i metali w atmosferze (które docelowo opadają powoli na ziemię), drastycznie wpływa na transformację komórek biologicznych ludzi i zwierząt, stopniowo je niszcząc i doprowadzając do masowego przemieniania się ich w komórki rakowe. Powołujemy się tutaj na badania AACR (American Association of Cancer Research – link).

Innymi słowy, okazuje się, że długotrwałe wystawianie nas na zwiększone stężenie mieszanek siarczkowych, spowoduje gigantyczny wzrost zachorowań na raka, na całym świecie !

 

Kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, że projekt rozpylania tych cząsteczek, w praktyce trwa już kilka lat, oraz kiedy przyjrzymy się wciąż rosnącym statystykom zachorowań na raka, wszystko staje się jasne. A przecież jest to dopiero początek… 

Przypomnijmy sobie tylko sam rezultat badań znacznego wpływu zwiększania ilości nasycenia powietrza „obcymi” cząsteczkami na wzrost śmiertelności u ludzi (związek śmiertelności z widocznością), co samo w sobie powinno już być powodem alarmu dla nas wszystkich:


Cała ta sytuacja wydaje się całkowicie surrealistyczna:

Lansowana jest teoria o ociepleniu klimatu, która po kilku latach okazuje się bazować na zafałszowanych danych. Nie przeszkadza to szacownemu komitetowi w Szwecji, przyznać pokojową Nagrodę Nobla Al Gorowi, razem z IPCC, który de facto nie ma żadnego umocowania prawnego będąc jedynie konferencją polityków z różnych krajów. Ani fakt fałszowania danych, ani też protesty uczonych z wielu krajów, wydaja się nie przeszkadzać politykom w realizowaniu przez nich polityki opodatkowywania społeczeństw (czytaj: ograbiania z pieniędzy) oraz kontynuacji projektu  schładzania klimatu (czytaj depopulacji ludności świata).

Wygląda na to, że przyznawanie pokojowej Nagrody Nobla w trybie tylko i wyłącznie przypuszczającym (brak jednoznacznych dowodów i faktów na poparcie tego typu decyzji) stało się normą. Decyzja o przyznaniu pokojowej Nagrody Nobla Barackowi Obamie, została podjęta jeszcze zanim objął on swój urząd Prezydenta USA, tylko na podstawie jego pokojowych oświadczeń, co nie przeszkodziło mu kontynuować prowadzenie działań wojennych w Iraku i w Afganistanie, doprowadzając w praktyce do ich eskalacji, oraz wszcząć nowa wojnę w Libii.    

Przypomina mi to jedną z opowiastek śp. Ojca Anthony De Mello, którą przeczytałem w jego książce pt. „Śpiew Ptaka”. Opisuje ona sytuacje tak absurdalną, iż wydawało by się, że w naszym codziennym życiu podobnych nie przeżywamy. Jednak powyżej opisana historia udowodniła mi coś wręcz przeciwnego.

Oto ta opowiastka: 

„Uznawszy pewnego człowieka za zmarłego,
przyjaciele ponieśli go, aby go pogrzebać.
Kiedy trumna już miała zostać złożona do grobu, człowiek ożył,
nie wiadomo jak i zaczął walić w pokrywę trumny.

Otwarto trumnę i człowiek się podniósł
– Co robicie ? – zapytał zebranych
– Jestem żywy. Nie umarłem.

Jego słowa przyjęto z milczącym niedowierzaniem.
Wreszcie jeden z żałobników powiedział:
– Przyjacielu, tak lekarz, jak i kapłani, poświadczyli, że umarłeś. A więc umarłeś.

Po czym na nowo zamknięto wieko trumny i pogrzebano go należycie.”

W takim to właśnie świecie aktualnie żyjemy…

Nie zapominajmy przy tym, że bardziej lub mniej świadomie, ale nasz rząd także bierze w tym procederze czynny udział. To od naszej determinacji zależy, czy wywrzemy na naszych politykach odpowiednią presję, aby temat ten stał się podmiotem otwartej, publicznej dyskusji, prowadzącej do podjęcia odpowiednich decyzji.

Tu chodzi o nasze zdrowie i życie, jak i zdrowie i życie naszych bliskich.

Chemtrails – Kto nas truje i dlaczego:

http://www.youtube.com/watch?v=nZJbEU96DO4

Jedna odpowiedź to “Pandemia raka ? Chemtrails – potworny plan depopulacji świata”


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: