Libia, prawda i społeczność międzynarodowa


Libya, the Truth and the international community

http://english.pravda.ru/opinion/columnists/31-08-2011/118919-libya_truth-0/

Timothy Bancroft-Hinchey – 31.08.2011 tłumaczenie Ola Gordon

Pułkownik M. Kadafi sprzed lat

Dzisiaj, 31 sierpnia, jest przeddzień rocznicy bezkrwawej rewolucji al-Fateh, która wyniosła do władzy Muammara Kadafiego, ustanowiła pierwszą na świecie Jamahariya, lub rząd sprawowany przez Kongres Ludowy. Olbrzymie poparcie społeczności międzynarodowej dla płk Kadafiego mówi po której stronie stoi.

Jednym słowem, Muammar Kadafi jest geniuszem. Jego system Jamahiriya jest, być może, najczystszą formą rządzenia, i jej prostota oznacza, że ​​może być realizowana w każdym społeczeństwie, w dowolnym miejscu na Ziemi. W istocie, jest to rząd oparty na kongresach ludowych – rząd narodu dla narodu, w świecie, w którym zasoby należą do wszystkich, w równym stopniu. To jest prawdziwa wioska​​, realizowana globalnie, zrozumienie, że człowiek najlepiej funkcjonuje, gdy żyje i współpracuje w małych społecznościach.

Teraz ten akapit będzie smakował jak trucizna dla kliki korporacyjnych klientów, którzy grawitują wokół ośrodków władzy, wykorzystują media i NATO do manipulowania opinią publiczną, i gdzie możliwe, instalują swoje reżimy, i ten akapit wyjaśnia również w pigułce sprawę Libii.

I w tym kryzysie widzimy też dokładnie gdzie stoi nasz świat. Prawo międzynarodowe istnieje, ale nie jest przestrzegane. W Libii NATO złamała wszystkie zasady i wystawiła siebie i swoich przedstawicieli na ściganie – coś, co jest obecnie w przygotowaniu. Po jednej strony przepaści, satanistyczne i ciemne siły NATO, a po drugiej stronie ci, którzy uważają się za strażników tego, co jest słuszne, dobre i sprawiedliwe. Jest to dobro kontro zło, Bóg kontra szatan, jest to przestrzeganie prawa międzynarodowego.

Dla tych, którzy usprawiedliwiają akt agresji NATO nazywając Kadafiego „dyktatorem”, gorzka prawda. Muammar Kadafi miał w marcu otrzymać nagrodę humanitarną za swoją działalność, wypowiadał się przeciwko bardziej konserwatywnym praktykom islamu, wypowiadał się przeciwko zabijaniu homoseksualistów czy kamieniowaniu kobiet. System Jamahiriya to antyteza dyktatury. Który dyktator edukuje swój naród i płaci za studia obywateli za granicą?

Za Kadafiego, libijski wskaźnik alfabetyzmu wzrósł z 10% do 90%, pod jego przewodnictwem państwo przekształciło się z najbiedniejszego na świecie w najbogatsze w Afryce. Ci którzy rozumieją coś w kwestii wydarzeń geopolitycznych, wiedzą, że jest to zdumiewające osiągnięcie jak na cztery dekady.

Płk Kadafi pozostawia również po sobie dziedzictwo, którym jest Zielona Książka, wyjaśniająca jego filozofię i system polityczny, który powinien być obowiązkową lekturą we wszystkich szkołach, i którego dziedzictwo będzie uwiecznione przez umiędzynarodowienie Jamahiriya, coś co juz ma miejsce i ma dziesiątki tysięcy zwolenników na całym świecie. Jutro będą ich miliony.

Płk Kadafi może dzisiaj siedzieć wygodnie i patrzeć na swoich wrogów i śmiać się. Prawda, że ​​walczył i nadal walczy przeciwko najpotężniejszej organizacji wojskowej na świecie przez okres 6 miesięcy, a każdy postęp jego wroga, został dokonany z naruszeniem zasad zaangażowania, każdej z nich. To nie jest żadna „wygrana”. Ale ten realizator marzeń stojący za Unią Afrykańską, za Jednością Afrykańską i przeciw imperializmowi, stoi za zjednoczoną Afryką, Afryką dla Afrykańczyków, żeby afrykańskie problemy rozwiązywali Afrykańczycy dla Afrykańczyków, i żeby afrykańskie zasoby były dla Afrykańczyków. Co więcej, jego panafrykańskie projekty widziały Afrykańczyków uwalnianych z pęt imperialistycznej tyranii, posiadających własne fundusze na własne programy, bez konieczności polegania na zachodnich źródłach dostarczających towarów, ale z załączonym ogromnym ogonem spłacania lichwy.

Co jego wrogowie chcą, zobaczyliśmy bardzo wyraźnie – kiedy w ubiegłym tygodniu zorganizowano międzynarodową „konferencję”, na której ponownie narysowano linie na mapach, przy pomocy których mocarstwa kolonialne dosłownie podzieliły się między sobą łupami z Libii, nawet przed zakończeniem konfliktu. Jeśli chodzi o samych „rebeliantów”, to kim są i czego chcą?

Zachodnie źródła rozkoszowały się uwolnieniem więźniów, bez zadania sobie trudu dowiedzenia się co zrobili, czy dlaczego tam byli. Seryjni gwałciciele, mordercy i pospolici kryminaliści teraz paradują jako „rebelianci”, ruch w skład którego weszła banda politycznych oportunistów, dobrze przygotowanych przez Francuzów, Brytyjczyków i Włochów, kilku liberałów, fundamentalistów islamskich (co wkrótce zobaczymy), liczni najemnicy z zagranicy i w istocie mnóstwo jedno-dniowców, którzy rano przybiegali na miejsce konfliktu z karabinami, a wracali do domów na kolację.

Szabrownicy, gwałciciele, mordercy, terroryści, tak – cywile, nie. Ośmieleni militarnie przez dziką i morderczą akcję bombardowania NATO, ludzie ci mogą, lub nie, ostatecznie dokonać demontażu Jamahiriya w Libii, ale nie zniszczą jej jako systemu. Dziedzictwo jest dobrze zabezpieczone i Muammar Kadafi o tym wie.

To dlatego Muammar Kadafi może z satysfakcją wspominać to co osiągnął, i dlaczego panowie Cameron, Obama i Sarkozy spędzą resztę swojego żałosnego, zmarnotrawionego i jałowego życia, oglądając się lub zastanawiając, kto to może być, za każdym razem kiedy usłyszą dzwonek do drzwi, nie pozostawiając żadnego dziedzictwa, z wyjątkiem nieudanej próby rządzenia ich własnymi krajami, podczas gdy opowiadali się za najbardziej rażącym i jaskrawym naruszeniem prawa w najnowszej historii. I, co gorsza, NATO i ich machina mają na rękach krew libijskich dzieci. Gdyby mieli odrobinę przyzwoitości, słyszeliby te krzyki dzwoniące w uszach przez całą noc, i co noc, i im bardziej staraliby się je zablokować, tym staną się głośniejsze.

To dlatego tak wielu ludzi w społeczności międzynarodowej popiera Muammara Kadafiego. Ci z nas, którzy wcześniej byli w Libii, i którzy mają wiedzę o kraju, bardzo dobrze rozumieją gdzie są serca i umysły tych ludzi, co jest słuszne, sprawiedliwe i dobre.

Jeśli chodzi o serca i umysły NATO i tych, którzy ją wspierają, cóż, zawsze znajdą się tacy, którzy sprzedadzą duszę diabłu. Ale jest ktoś wyżej od nas, przed kim nieuchronnie staniemy w dniu sądu. Muammar Kadafi wie dokąd pójdzie, i podejrzewam, że Cameron, Obama i Sarkozy, w głębi duszy, wiedzą również dokąd pójdą.

Ci którzy mają jakieś wątpliwości po bombardowaniu kłamstwami przez zachodnie media, niech przejrzą Zieloną Książkę, Jamahiriya i projekty Kadafiego w Afryce.

komentarzy 7 to “Libia, prawda i społeczność międzynarodowa”

  1. Kikka Says:

    Gwałt na Libii

    Pięć dni po wkroczeniu „rebeliantów” do Trypolisu, pod osłoną natowskich bombardowań i pod przewodem zagranicznych sił specjalnych, nikczemna zbrodniczość przejęcia Libii przez imperializm staje się oczywiste.

    Zaciekłe walki dalej toczą się w libijskiej stolicy, której dwa miliony mieszkańców stało się zakładnikami uzbrojonych gangów i zachodnich sił specjalnych, które przejęły kontrolę nad miejskimi ulicami.

    W centrum operacji NATO znalazł się szalony wysiłek, aby dopaść i zamordować Muammara Kadafiego, który rządził krajem przez 42 lata. Za jego głowę wyznaczono 2 miliony dolarów nagrody, a brytyjskie media otwarcie chwalą się, że siły specjalne SAS prowadzą poszukiwania jego i jego rodziny. Szeroki wachlarz uzbrojonych samolotów bezzałogowych Predator, samolotów szpiegowskich AWACS i innego sprzętu szpiegowskiego skoncentrowano na północno-afrykańskim państwie w celu ułatwienia obławy.

    Pretekst, pod którym Stany Zjednoczone i ich europejscy sojusznicy z NATO interweniowali w Libii, aby „chronić ludność cywilną i tereny zamieszkane przez ludność cywilną przed groźbą ataku”, jak stwierdza rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ, został skutecznie porzucony. Zza listka figowego rezolucji wyłania się nagi, imperialistyczny i kolonialny charakter wojny.

    Zastrzeżenia Rady Bezpieczeństwa, że wojska lądowe nie zostaną wprowadzone do kraju, że zachowane zostanie embargo na broń i że zapobiegnie się wkroczeniu do Libii najemników, zostały złamane podczas tej przestępczej operacji przejęcia kontroli nad byłą kolonią bogatą w ropę i złupieniu jej zasobów. Praktycznie nie ukrywa się faktu, że siły specjalne, agenci wywiadu i najemnicy z prywatnych firm wojskowych organizowali, zbroili i dowodzili „rebeliantów”, którzy nie zrobili kroku naprzód bez wcześniejszego zniszczenia rządowych sił bezpieczeństwa przez samoloty bojowe NATO.

    Po byciu terroryzowanym przez pięć miesięcy przez bomby i pociski NATO, mieszkańcy Trypolisu stoją obecnie w obliczu nagłej śmierci i grożącej katastrofy humanitarnej w wyniku kampanii NATO mającej na celu „ochronę ludności cywilnej”.

    Kim Sengupta z „Independent” donosił w czwartek z dzielnicy Abu Salim w Trypolisie, którą „rebelianci” szturmowali pod osłoną nalotów NATO. Obszar jest znany jako prokadafistowski, jego mieszkańcy zostali poddani terrorowi. „Nie ma ucieczki dla mieszkańców Abu Salim, uwięzionych, podczas gdy walki się rozprzestrzeniają wokół nich” – donosi Sengupta. „Na rogu ulicy człowiek, który został postrzelony w krzyżowym ogniu, z tyłu jego niebieska koszula jest cała we krwi, jest zabierany przez trzech innych. ‘Wiem, że ten człowiek jest sklepikarzem’ – powiedział Sama Abdessalam Bashti, który właśnie przebiegł przez ulicę w celu dotarcia do domu. ‘Rebelianci atakują nasze domy. To nie powinno mieć miejsca.’”

    „Rebelianci twierdzą, że walczą tutaj z siłami rządowymi, ale jedynymi, którzy doznają krzywdy, są zwykli ludzie, jedynymi budynkami, które doznają zniszczeń, należą do miejscowych ludzi. Miało miejsce również plądrowanie przez rebeliantów, chodzili po domach, szukając ludzi i wynosili różne rzeczy. Dlaczego to robią?”

    Zapytany, dlaczego mieszkańcy stawiali opór zdobywaniu miasta pod przywództwem NATO, Mohammed Selim Mohammed, 38-letni inżynier, powiedział „The Independent”: „Może po prostu nie lubią rebeliantów. Dlaczego ludzie spoza Trypolisu przychodzą i aresztują naszych ludzi?”

    Tymczasem inne raporty obnażają zbrodnie wojenne dokonane przez NATO i jego lokalnych agentów na ziemi w Trypolisie. Zarówno Associated Press i Reuters udokumentowały masakrę popełnianą wobec zwolenników Kadafiego w na placu przylegającym do kompleksu prezydenckiego, który zdobyto i splądrowano we wtorek.

    „Ciała są rozsiane po trawiastym placu obok kompleksu Muammara Kadafiego, Bab al-Aziziya. Leżący na trawie jakby drzemali, rozwaleni pod namiotami. Niektórzy mają na nadgarstkach plastikowe więzy” – podała AP.

    „Tożsamość martwych nie jest pewna, ale byli oni najprawdopodobniej działaczami, którzy utworzyli improwizowane miasteczko namiotowe w solidarności z Kadafim obok jego kompleksu, wbrew natowskim bombardowaniom.” AP stwierdziło, że makabryczne odkrycie ukazuje „niepokojące widmo masowego zabijania cywilów, jeńców i rannych”.

    Wśród ciał, dodaje raport, było kilka „postrzelonych w głowę, z rękami związanymi za plecami. Ciała w zielonym fartuchu lekarskim znaleziono w kanale. Ciała były napuchnięte.”

    Donosząc z tego samego pola śmierci, Reuters doliczył się 30 ciał „podziurawionych kulami”. Zauważył on, że „piątka martwych była w pobliskim szpitalu polowym, jedno z ciał znajdowało się w karetce jeszcze przypięte do noszy, z dożylną kroplówki w ramieniu. „Dwa ciała” – powiedział – „były zwęglone nie do poznania.”

    Amnesty International podniosła obawy o zabójstwa, torturowanie i brutalne obchodzenie się z ludźmi wyłapywanymi przez „rebeliantów”, szczególnie afrykańskich robotników sezonowych, których wybiera się do ukarania ze względu na kolor ich skóry.

    W raporcie z prowizorycznego obozu utworzonego przez siły podległe NATO w szkole w Trypolisie, Amnesty stwierdza: „W przeludnionej celi, gdzie około 125 osób trzyma się na przestrzeni ledwo wystarczającej do spania lub ruchu, chłopiec powiedział Amnesty International, jak zareagował on na apele rządu al-Kadafiego o ochotników do walki z opozycją. Powiedział, że zawieziono go do obozu wojskowego w Az-Zawiya, gdzie wręczono karabin Kałasznikowa, którego nie umiał używać.”

    Powiedział Amnesty International: „Kiedy NATO zbombardowało obóz około 14 sierpnia, ci, którzy przeżyli, uciekli. Rzuciłem broń na ziemię i poprosiłem o schronienie w pobliskim domu. Powiedziałem właścicielom, co się stało i myślę, że wezwali rewolucjonistów [thuuwar], ponieważ przyszli niedługo potem. Krzyczeli, żebym się poddał. Podniosłem ręce do góry. Kazali mi uklęknąć na ziemi i położyć ręce z tyłu głowy. Wtedy jeden kazał mi wstać. Kiedy to zrobiłem, strzelił mi w kolano z bliskiej odległości. Upadłem na ziemię i bili mnie kolbami karabinów po całym ciele i twarzy. Musiałem mieć założone trzy szwy za lewym uchem. W obozie czasami wciąż nas biją i obrażają, wyzywają od morderców.”

    Prokadafistowski żołnierz opowiedział podobną historię, wspominając, że został schwytany 19 sierpnia, dostarczając zaopatrzenie dla jego jednostki. „Powiedział, że był bity po całym ciele i twarzy kolbami karabinów, uderzany i kopany. Miał widoczne ślady zgodne z jego zeznaniami.”

    Wg Amnesty International przywódcy „rebeliantów” szacują, że jedna trzecia jeńców to „zagraniczni najemnicy”, tzn. Afrykanie subsaharyjscy. „Gdy jednak Amnesty International porozmawiała z kilkoma osadzonymi, powiedzieli, że są robotnikami sezonowymi. Powiedzieli, że zostali zabrani pod groźbą użycia broni z ich domów, miejsc pracy i z ulicy ze względu na kolor ich skóry.” Kilku powiedziało, że obawiali się o swoje życie i że strażnicy powiedzieli im, że zostaną „wyeliminowani albo skazani na śmierć”.

    Wśród osadzonych była pięcioosobowa rodzina z Czadu, w tym małoletni, którą zabrano z ciężarówki jadącej na farmę na zbiory. 24-letni mężczyzna z Nigru, który pracował w Libii pięć lat, powiedział Amnesty, że uzbrojeni mężczyźni zabrali go z domu, skuli kajdankami i pobili oraz wrzucili go do bagażniku samochodu. „Nie jestem zaangażowany w ten konflikt” – powiedział. – „Chciałem tylko zarobić na życie. Ale ze względu na mój kolor skóry, znalazłem się tutaj, w zamknięciu. Kto wie, co się ze mną teraz stanie.”

    Organizacja praw człowieka cytuje także doniesienie zespołu Reutera, który widział „rebeliancki” pickup wiozący z tyłu trzech czarnych mężczyzn. Jeden z nich powiedział agencji Reuters, że jest Nigeryjczykiem. „Szlochał, mówiąc: ‘Nie znam Kadafiego. Nie znam Kadafiego. Ja tu tylko pracuję.’”

    Doniesienia medialne i oświadczenia międzynarodowych organizacji humanitarnych ostrzegają przed katastrofą humanitarną w mieście w wyniku oblężenia NATO. Donosząc z lokalnego szpitala, „Telegraph” stwierdził: „Gdy bitwa trwała na ulicach Trypolisu, dotarły setki ofiar, rebeliantów, żołnierzy Kadafiego i pechowych cywilów, leżących obok siebie w łóżkach, a nawet na podłodze zalanej krwią, krzycząc lub jęcząc z bólu. Wielu z nich zmarło, zanim udzielono im pomocy.”

    Gazeta przeprowadziła wywiad z dr-em Mahjoubem Rishim, szpitalnym chirurgiem: „W pierwszych kilku godzinach napłynęło setki rannych. To było jak wizja z piekła rodem. Obrażenia spowodowane pociskami były najgorsze. Szkody wyrządzane ludzkiemu ciału są szokujące, nawet dla kogoś takiego, jak ja, który na co dzień ma do czynienia z urazami.” Powiedział, że większość ofiar to cywile schwytani w ogień krzyżowy.

    „Telegraph” donosi, że dwa inne duże szpitale w Trypolisie są przepełnione rannymi i brakuje im personelu, tak samo jak wszystkie prywatne szpitale w mieście.

    Organizacja humanitarna Lekarze Bez Granic (MSF) ostrzega, że miasto stoi w obliczu medycznej „katastrofy”. Grupa powiedziała Reutersowi, że „zapasy medyczne niemal rozpłynęły się podczas sześciu miesięcy wojny domowej [tj. bombardowań NATO], ale prawie się wyczerpały podczas oblężenia i bitwy w ciągu kilku ostatnich tygodni. Wyczerpały się zapasy paliwa i garstka pracowników medycznych, która została, boryka się z problemami, aby dotrzeć do pracy.” Brak paliwa oznacza, że szpitale, które miały prąd dzięki pracy generatorów, już go nie będą miały. Służby zdrowia w Trypolisie donoszą, że w szpitalach skończyły się zapasy krwi oraz, że żywność i woda pitna są niedostępne w wielu obszarach Trypolisu.

    Tymczasem rządy Algierii, Wenezueli i Korei Południowej poinformowały, że ich ambasady w Trypolisie zostały zaatakowane i splądrowane przez „rebeliantów”. O ile rządy Algierii i Wenezueli sprzeciwiały się inwazji NATO i popierały Kadafiego, o tyle Korea Południowa, bliski sojusznik USA, nie zajmował takich pozycji.

    Powszechna euforia w amerykańskich i większości europejskich mediów, które są „obsadzone” przez zwolenników NATO i jego „rebeliantów”, nie może ukryć brutalnej rzeczywistości wojny, która pod pretekstem praw człowieka i ochrony cywilów spowodowała ogromną ilość śmierci, ludzkiego cierpienia i zniszczenia.

    Świat jest świadkiem bynajmniej nie „rewolucji” czy walki o „wyzwolenie”, ale gwałtu na Libii dokonywanego przez syndykat imperialistycznych potęg zdeterminowanych zdobyć kontrolę nad jej zasobami ropy i zamienić jej terytorium w neokolonialną bazę wypadową dla dalszych interwencji na całym Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej.

    Autor: Bill Van Auken
    Tłumaczenie: Łukasz Grabowski
    Źródło oryginalne: GlobalResearch.ca
    Za: Wolne media

  2. Kikka Says:

    Seif-Al-Islam Al-Qaddafi: Full Speech Eve of September 1

    Speech given on the eve of September 1st, 2011, 42nd anniversary of the Libyan Revolution:

    Saif Kaddafi FULL Speech 31.08.11 (Trans in Description), NATO Crimes In Libya

    Mathaba translation of Seif Al Islam’s phone call:

    http://www.mathaba.net/news/?x=628435

  3. ŁAPY PRECZ OD LIBII !!! « Wolna Palestyna Says:

    […] Libia, prawda i społeczność międzynarodowa +  Gwałt na Libii […]

  4. sono Says:

    „Just a Word

    ‚Terrorist’ is just a word, one I wish I’d never heard

    When it’s used to vilify, without the need to question why

    Only fools would swift condemn, that which has not befallen them

    Until you know what lies behind, the actions of a tortured mind

    Thank your God for sparing you, the suffering others have lived through

    Where are the cries of just demand, for Arabs driven from their land?

    Blame the victim, turn the cheek, praise the bully, kick the weak!

    Mock the man who truth does speak

    Tinker, tailor, soldier, spy, greed, corruption, torture, lies!

    Blair invasion, sly persuasion, annihilation, massacred nation

    Keep on running, karma’s coming!

    Money talks, truth walks, oil spills, greed kills

    Tide is turning, London’s burning!

    Bombs will fall and blood will flow, as sure as my own name I know

    Until corrupt dictators go, brutal, rotten, to the core

    Their day has come, they rule no more

    Show me the man who will not fight, to save his child, his home, his right!

    You can call him what you like, you’re not in his sorry plight

    Cowards stay and Martyrs go, I know not where, but this I know

    Speak your truth and stand your ground, fight your corner

    When all around, point the finger, purse the lips, pin the label, ‚Terrorist’!

    Just a word, but one that sticks, even when the cap don’t fit

    But for the grace of God go I, remember that, before you cry

    False accusation, names of shame, at those who may not be to blame,

    Their crime, refused to play the game, of meek acceptance, dumbing down,

    Your life, your choice; Warrior / Clown”

  5. Kikka Says:

    Leonor Exploring Libyan Archeology – Leptis Magna

    Pani Leonor mówi również o sytuacji w Libii


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: