Dowództwo Nato pośrednio potwierdziło obecność sił specjalnych Nato w Libii

Źródło: www.rusimperia.info/news/id8909.html

Data publikacji : 29.08.2011

Tłum. z jęz. ros. RX

NATO wyraża niezadowolenie z powodu wielu doniesień medialnych, że na terytorium Libii jakoby działały siły specjalne Sojuszu udzielające pomocy buntownikom w „polowaniu” na Muammara Kaddafi’ego – doniosła gazeta internetowa „Euobserver”.

„Przedstawiciel NATO powiedział „Euobserver”, że jeśli poszczególne państwa-członkowie (Sojuszu) mają siły specjalne na ziemi (Libii) to są one pod dowództwem poszczególnych państw a nie pod dowództwem NATO”– donosi RIA Novosti.

„Jeśli Wielka Brytania i Francja wysadziły desant sił specjalnych w Libii, to nazywanie ich wojskami NATO jest trochę niesprawiedliwe.”-”EUobserver” cytuje słowa swego źródła ze Sztabu Głównego NATO w Brukseli.

Rzeczywiście, jeśli i niesprawiedliwie to tylko „trochę” a w zasadzie całkowicie sprawiedliwie i akuratnie. NATO to bardzo zgrany zespół, agresja na jeden z krajów Sojuszu NATO jest traktowana, zgodnie ze Statutem, jako agresja na wszystkich członków NATO. W konsekwencji jeśli wojska jednego lub kilku państw-członków NATO znajdują się w Libii to można mówić o obecności wojskowej NATO na ziemi libijskiej. Wszystko inne to tylko listek figowy pogwałconego „prawa międzynarodowego”. Także i w Kosowie NATO wbrew rezolucjom ONZ dawało wsparcie separatystom i także w Libii Sojusz występuje po stronie rebeliantów pod płaszczykiem „humanitarnej” pomocy. I właśnie to przedstawiciel NATO, nieco się krępując, potwierdził. Jednakże to dla nikogo żadną niespodzianką nie było i nie jest.

System Indoktrynacji

Info 29.08.2011

Napisane w Bez kategorii. Możliwość komentowania Info 29.08.2011 została wyłączona

Vicki Polin: Żydowski rytuał satanistyczny

Napisane w Bez kategorii. Możliwość komentowania Vicki Polin: Żydowski rytuał satanistyczny została wyłączona

Żydomasońska rewolucja w Kościele Katolickim: francuski biskup bierze udział w masońskiej konferencji

Źródło : www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A413-MasonBishop.html

Data publikacji : 24.04.2011

Tłum. z jęz. ang. GREGORIUS

Wyspa La Reunion leżąca na wschód od Madagaskaru na Oceanie Indyjskim jest francuską prowincją zamorską, której mieszkańcy cieszą się tym samym statusem co każdy obywatel Francji.

Wyspa posiada tylko jedną diecezję w swojej stolicy Saint Denis. Ponad 92% mieszkańców La Reunion (około 800 tysięcy) jest katolikami. Dnia 5.04.2011 roku Wielka Loża Francji zorganizowała konferencję w mieście Saint Pierre pod przewodnim tematem „Laicyzm, republika i religia – co je łączy?”. Zaproszono biskupa Gilberta Aubry, który przybył z Saint Denis by wziąć udział w konferencji. Powyżej na prawym zdjęciu widać go przemawiającego. Biskup Aubry oświadczył, że zjednoczenie wszystkich wyznań i ludzi dobrej woli, z masonami jako tymi drugimi włącznie, jest absolutną koniecznością dla zachowania planety. Aubry chwalił laicyzm zrodzony z Rewolucji Francuskiej i zachęcał wszystkie religie do promowania go. Środkiem do osiągnięcia tego celu, podkreślił z naciskiem, jest zapewnienie przez przywódców religijnych pełnej integracji wyznawców ich religii z państwowym wspieraniem inicjatyw społecznych.

Czytaj resztę wpisu »

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych tworzy czarne listy „wywrotowych” witryn internetowych

Źródło : www.3rm.info/14552-mvd-nezakonno-sozdaet-chernye-spiski-neugodnyx.html

Data publikacji : 28.08.2011

Tłum. z jęz. ros. RX

Stale otrzymujemy doniesienia od naszych czytelników o tym, że w tym lub innym regionie, w tej lub innej sieci, „forum.msk” jest niedostępny bo „nie otwiera się” itd. Oczywiście my już wcześniej podejrzewaliśmy władze o filtrowanie treści internetowych i sztuczne ograniczanie możliwości opozycji w przestrzeni informacyjnej ( a tym samym ograniczanie obywateli w swobodnym dostępie do informacji i jej rozprzestrzeniania, co jest zagwarantowane przez art. 29 Konstytucji Federacji Rosyjskiej ). Ale to wszystko było w sferze domysłów. Teraz w rękach mamy dowody.

Oto jakie „przepiękne pismo” otrzymali w przeddzień rozpoczęcia roku szkolnego dyrektorzy szkół tiumeńskich.

Czytaj resztę wpisu »

Trypolis: dlaczego blokada medialna?

Tripoli: Media blackout, why?

http://english.pravda.ru/opinion/columnists/28-08-2011/118880-tripoli_media-0/

Timothy Bancroft-Hinchey – 28.08.2011 tłumaczenie Ola Gordon

Podejście NATO do wolności wypowiedzi stanowi zagrożenie wobec niezależnych dziennikarzy, zamyka ich konta na portalach społecznościowych, blokuje twittera i hackuje witryny. Z jakiegoś powodu musi to robić. Pomimo tej faszystowskiej polityki, ci z nas, wokół których skupiały się miliony ciekawych informacji, mamy obowiązek mówić o tym co się dzieje.

Dla wszystkich tych, którzy kontaktują się ze mną codziennie, prosząc o nowe informacje, zdesperowani, aby usłyszeć wieści pomimo blokady mediów nałożonej przez NATO, pośród kłamstw o „upadku reżimu Kadafiego”, po pierwsze, niech wam Bóg błogosławi, a po drugie, wy rzeczywiście reprezentujecie serca i umysły społeczności międzynarodowej. O tym nie mam żadnych wątpliwości. Od Manilli do Moskwy, Rosji, gdzie według ostatnich badań 91% populacji wspiera Muammara Kadafiego, od Sydney do Strasburga, od Brazylii do Bangkoku.

Dla tych wszystkich dobrych ludzi, którzy szanują prawo międzynarodowe, i którzy brzydzą się NATOwską rzezią i kradzieżą zasobów suwerennego państwa, nawet przed zakończeniem walki, którzy brzydzą się wspieraniem przez NATO al-Kaidy i poparciem rasistowskich bandytów, którzy zabijali Murzynów na ulicach, mam taką wiadomość.

Dla mnie niemożliwe jest siedzenie przy klawiaturze poza Libią i głoszenie, że jestem strażnikiem prawdy. Rzeczywiście, rzadko pisałem coś oprócz artykułów redakcyjnych o Libii, gdyż nie widzę tego co się tam dzieje. Korzystałem z przekazów niezależnych dziennikarzy na miejscu, którzy wszystko widzieli, a których teraz zmuszono do milczenia.

Są to ludzie których albo tam poznałem, przez lata pracy zajmując się Afryką (byłem partnerem i międzynarodowym dyrektorem grupy medialnej w Afryce i nawiązałem wiele kontaktów i nadal działam w kilku pan-afrykańskich projektach), albo ci, których kontaktowałem przez internet, mających rodziny w Libii, albo którzy sami są rzekomo w Libii. W przypadku internetu nigdy nie wiadomo. Ktoś wydający się zupełnie wiarygodny, może być jakimś punkiem w Nowym Jorku, albo osobą organizującą sobie rozrywkę. Najpierw trzeba sprawdzić tych ludzi podających się za kogoś . . . w tym przypadku, po pierwsze, dowiedzieć się od nich czy znają arabski. Jeśli nie, dziękuję i żegnaj. Po drugie, poprosić o ich adres email. Jeśli ma coś wspólnego z Libią, moje zainteresowanie wzrasta.

Czytaj resztę wpisu »

%d blogerów lubi to: