NIESZCZĘŚCIA NIE ZŁAMAŁY LIBIJSKIEGO NARODU


Siergiej BAŁMASOW

Źródło : www.pravda.ru/world/restofworld/africa/17-08-2011/1088183-margar-0

Data publikacji : 17.08.2011

Tłum. z jęz. ros. RX

Libia krwawi

Libijski naród kontynuuje walkę i osiąga zwycięstwa pomimo drastycznego obniżenia poziomu życia w kraju. O tym mówi wystawa otwarta dnia 16 sierpnia a zatytułowana „Libia w walce” a zrealizowana przez fotoreportera Nikołaja Sołogubskiego.

Przemawiając na otwarciu wystawy przedstawiciel „Komitetu Solidarności z Narodami Libii i Syrii”, były ambasador Federacji Rosyjskiej w Trypolisie, Alieksiej Podcierob, podkreślił, że naród libijski kontynuuje obronę swojego prawa do życie bez względu na nieustanne naloty bombowe. Lotnictwu NATO udało się uszkodzić Wielką Sztuczną Rzekę w wyniku czego ilość płynącej do Trypolisu słodkiej wody została ograniczona znacznie. Ponadto teraz samoloty sojuszu skoncentrowały się na zniszczeniu nie tylko obiektów cywilnych ale także obiektów podtrzymujących życie w kraju. Uderzenia lotnicze skierowane są na domy mieszkalne i szpitale. I na koniec, wysiłki Zachodu ustanowienia „demokracji”, jak zauważył naoczny świadek wydarzeń Nikołaj Sołogubskij fotografujący zrujnowane przez Natowców budynki, zostały zwieńczone barbarzyńskim bombardowaniem wsi Mażar.

Libia popiera Kadafiego

„W świecie pozostały złowrogie symbole przestępstw wojennych. W Czechach-Lidice, na Białorusi-Chatyń, w Wietnamie-Songmi. Teraz do tej listy doszła wieś Mażar, zniszczona barbarzyńsko przez NATO”. W wyniku lotniczego uderzenia na wieś zginęło w niej 85 mieszkańców, w tym 33 dzieci. Dowództwo biorących udział w napadzie na Libię krajów NATO uporczywie stara się tego nie zauważać jakie są rezultaty ich agresji. Ale wykonane na miejscu zdarzenia fotografie mówią same za siebie.” Jednak zniszczenie wsi Mażar jest tylko najjaskrawszym epizodem cierpień Libijczyków. Barbarzyńskie bombardowania obiektów cywilnych i humanitarnych mają za zadanie powalenie Libii na kolana. Zachodnie media starają się przekonać Libijczyków, że przyczyną ich cierpień jest Kaddafi, który powinien być usunięty. Dowództwo sojuszu kieruje się w swej agresji doświadczeniami zdobytymi podczas napadu na Jugosławię w 1999 roku. Jednakże Kaddafi to nie Miloszewic, a narodowe poparcie dla niego nie słabnie. Wręcz przeciwnie. Każda nowa bomba lub rakieta eksplodująca w domu czy szpitalu jeszcze bardziej utwierdza Libijczyków w oporze przeciwko zewnętrznemu zagrożeniu. Szpitale i kliniki w Libii są wypełnione rannymi kobietami i dziećmi, wszędzie brakuje lekarzy a naród wysyła przekleństwa napastnikom i kontynuuje zmagania osiągając zwycięstwa.

W ciągu ostatnich kilku dni z frontów nadchodziły niepokojące wiadomości o przygotowaniach czynionych przez buntowników do ofensywy. Sytuacja była bliska krytycznej na kierunku południowym. Na początku sierpnia NATO przeprowadziło operację przerzutu helikopterami dużych sił buntowniczych, które w zaciętych walkach zaczęły posuwać się ku Trypolisowi. Zachodnie media donosiły, że ostre starcia prowadzone są już 50 kilometrów do Trypolisu. Tymczasem jak donosi www.prawda.ru, kapitan libijskiej obrony przeciwlotniczej w Trypolisie Hasan D, stwierdził,że „w stolicy kraju panował zaskakujący spokój i zbliżanie się frontu o którym donosiły zachodnie agencje prasowe ani trochę nie było odczuwalne. Bardzo spokojnie przygotowywaliśmy się do likwidacji ataku z południa.”

Libia się broni

I już 16 sierpnia zachodnie media ze smutkiem poczęły donosić, że ofensywa powstańców na kierunku południowym została powstrzymana a inicjatywa znowu przeszła w ręce kaddafistów. Zwłaszcza tego dnia oddziały wojsk libijskich i oddziały ochotników wytłukły i przepędziły buntowników ze starożytnego miasta Sabrata. Do tej pory tutaj jedynie sporadycznie zapuszczały się drobne oddziały przeciwników Kaddafiego. W nocy z 15 na 16 sierpnia po masowych nalotach Natowców na osiedla mieszkaniowe weszła do miasta duża banda buntowników. Przypomnijmy, że w Sabracie na której terytorium znajdują się ruiny antycznego miasta zaliczonego przez UNESCO do „Dziedzictwa Kultury Światowej”, nie było żadnych obiektów militarnych. Niemniej jednak „obrońcy libijskiej demokracji” pokazali swoją twarz w pełnej krasie. To prawda, że dali się oni ponieść na tyle ustanowieniem „libijskiej demokracji”, że nie zauważyli jak do Sabraty podeszły narodowe siły libijskiego pospolitego ruszenia i Armia Libijska, które okrążyły miasto i nieoczekiwanie uderzyły na upojonych władzą islamistów. W ich szeregach wybuchła straszliwa panika. Część powstańców wytłuczono, innych wzięto do niewoli. Wśród nich było wielu obcokrajowców, w tym Afgańczyków i algierskich islamistów. Sądząc ze zdobytych dokumentach, wielu z nich było członkami bojowej formacji AKIM (Al.-Kaida w Maghrebie).

Skutki "demokratyzacji" Libii

Mieszkańcy miasta Sabrata domagają się dla wziętych do niewoli buntowników kary śmierci a żołnierze muszą gasić gniew rozwścieczonego tłumu, żeby nie dopuścić do samosądu.

W jakim stopniu zniszczone zostały unikalne starożytne budowle to trudno obecnie powiedzieć. A chodzi tu o, według słów Nikołaja Sołogubskiego, „antyczne kolumny świątyni Jupitera i Apollona, posąg przepięknej Wenery, odrestaurowany przez Libijczyków starożytny teatr, drogocenne eksponaty muzeum starożytności zbierane przez dziesięciolecia i troskliwie konserwowane przez uczonych Libijskiej Dżamahiriji.”

Doniesienia o sukcesach zwolenników Kaddafiego nadchodzą i z innych rejonów kraju. W tym samym dniu 16 sierpnia siły pułkownika Kaddafiego przepędziły buntowników z miasta Gardjana a plemiona Zuaja, Tbaje, Magarba (Midżaba) mieszkające na południe od Sabha odmówiły wystąpienia po stronie buntowników. W przeddzień buntownicy zapewniali o osiągniętych sukcesach w Brege gdzie jakoby zajęli kilka dzielnic miasta. Jednakże te sukcesy miały tylko charakter okresowy. Główny cel czyli zajęcie portu morskiego nie powiodło się. Wreszcie wieczorem 16 sierpnia zaczęły się pojawiać doniesienia o olbrzymich sukcesach sił Kaddafiego w mieście Misrata. Nie można wykluczyć i tego, że informacja o nowym pogromie buntowników jest mocno przesadzona. Ale sądząc z tonu zachodnich mediów nowa próba ataku buntowników na Trypolis pomimo wszystkich wysiłków lotnictwa NATO, zawaliła się z trzaskiem. Przyczyna tego rodzaju aktywności jest łatwo zrozumiała bo 20 września upływa drugi termin wyznaczony na zniszczenie Kaddafiego przedstawiającego sobą ogromną siłę. Naród libijski wbrew wszystkiemu nadal zawzięcie walczy i osiąga zwycięstwa.

Działania ludobójczego NATO

Po wizycie bandytów wspieranych przez NATO

Komentarzy 8 to “NIESZCZĘŚCIA NIE ZŁAMAŁY LIBIJSKIEGO NARODU”

  1. Admin Says:

    Trzeba mieć konto na YT i byc pełnoletnim aby zobaczyć poniższe wideo:

    Welcome to Benghazi بنغازي ترحب بكم

  2. Anonim Says:

    Żydki plotą sobie bat na dupę. Wcześniej czy później zapłacą za wszystko. W najgorszym razie wyparują razem z nami.

  3. Ość Says:

    Odbiegnę od tematu ale warto rzucić okiem na to co robili nasi straszni „bracia” w wierze.

    Kolaboracja Żydów z Niemcami w czasie II Wojny Światowej.

    Oto link: http://blogmedia24.pl/node/51116

    Można ten materiał tutaj przerzucić.

  4. Łapy precz od Libii!!! « Wolna Palestyna Says:

    […] Nieszczęścia nie złamały libijskiego narodu […]

  5. vvv Says:

    Natowcy w tym natowscy Polacy to już nie ludzie, to demony lub usłużne pieski demonów

  6. felicyta Says:

    Ten film pokazuje, jak od dawna pewien narod byl uczony, ze jemu nalezy sie cala Ziemia.
    Zreszta Biblia uczy i podtrzymuje ich na duchu do dzis. Nie powinno wiec byc zdziwienia co do ich od zawsze do dzis dzialania.

    Pietrow wykład 1 z 10(Pietrow- Żydzi w procesie globalizacji-wstęp do filmu „КОБ wykład gen.Konstantego Piertowa 1.”)

  7. Admin Says:

    Dziękuję Ość, w wolnej chwili wszystko sprawdzę i materiał się pośle.

  8. Kikka Says:

    Libyan Message to the World: „We Are with Muammar Gaddafi! Fuck Obama and Sarkozy!”


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: