SAM SIĘ WYBRAŁ?


26.09.2006 Atila Sinke Guimaraes

źródło: www.traditioninaction.org/bev/080bev09-26-2006.htm

 Tłumaczenie z jęz. ang. GREGORIUS

Włoski biuletyn „Adista” ujawnił przekazane dziennikarzowi niedyskrecje anonimowego brazylijskiego kardynała dotyczące historii wyboru Ratzingera na Tron Św. Piotra w kwietniu 2005 r. Jest to bardzo frapująca informacja, która, jeśli prawdziwa, obnaża nieznane aspekty obecnego papieża. Kardynalskie rewelacje otrzymał Gerson Camarotti, dziennikarz jednej z największych brazylijskich gazet „O Globo”, która opublikowała ten materiał w numerze z dnia 25.12.2005 r. Do dnia dzisiejszego doniesienia gazety nie zostały, według mojej najlepszej wiedzy, skomentowane przez Watykan.

Na konklawe, które wybrało Benedykta XVI obecnych było czterech brazylijskich kardynałów: Eusebio Sheid uważany za prawicowca, bliski Opus Dei; Jose Freire Falcao i Gerardo Majella uważani za centrystów, oraz Claudio Hummes uważany za lewicowca. Zakładając, że wieść jest prawdziwa, to najbardziej prawdopodobnym, według mojej opinii, źródłem informacji jest kardynał Hummes. Według biuletynu „Adista”( wydanie z 14.01.2006 ), dalekiego od natchnienia Ducha Świętego, ostatnia elekcja papieska była owocem „ostrej kampanii” kierowanej zza kulis przez Ratzingera, przy istotnym udziale ważnych kardynałów z Kurii Rzymskiej. Według źródła brazylijskiego to sam Ratzinger był tym, który stworzył możliwości dla swojego wyboru poprzez przesłanie odpowiedniej wiadomości do Kolegium Kardynalskiego o tym, że zgadza się zostać wybranym oraz to on był inicjatorem „wielkiej kampanii” na rzecz zostania Benedyktem XVI.

I znowu, według tego samego źródła, Ratzinger dał „zielone światło” niektórym kardynałom, między innymi Christophowi Schonbornowi z Wiednia, pracującego z blokiem europejskim prałatów, Kolumbijczykowi Lopezowi Trujillo i Chilijczykowi Medinie Estevezovi, pracującym z Latynoamerykanami.

„Kiedy przybyliśmy do Rzymu”– twierdzi brazylijski kardynał- „wyczuwało się zwątpienie i niepewność. Trujillo i Medina zorganizowali spotkania i przyjęcia obiadowe. Podczas tych rozmów oni jasno oświadczyli, że konsultowali się z Ratzingerem i mogą zagwarantować, że niemiecki kardynał zgodził się zostać papieżem otwierając kampanię na rzecz tego celu.”

Ratzinger na tych spotkaniach nigdy się nie pojawił. Aby dać pierwszeństwo Ratzingerowi, Medina i Trujillo zaakcentowali pewne cechy świadczące na jego korzyść, a mianowicie takie, że jest wielkim teologiem, że jest najwierniejszym uczniem Jana Pawła II i jest już dobrze obeznany z Kurią Rzymską. I dlatego jest on lepiej przygotowany od kogokolwiek innego aby kontynuować „wojtylizm bez Wojtyły”. I wreszcie, że po długim pontyfikacie Wojtyły, lepiej byłoby wybrać starszego, o charakterze przejściowym, papieża. Mówili także, że Ratzinger zgodził się zreformować Kurię Rzymską w kierunku większej jej decentralizacji. Brazylijski informator potwierdził także publikację czasopisma „Limes” (numer z września 2005 r.) dotyczącą przebiegu głosowania. Ratzinger został wybrany 84-oma głosami na 115 ważnych, następnym był kardynał Bergoglio z Buenos Aires uzyskując 26 głosów. W pierwszej turze głosowania Ratzinger otrzymał 47 głosów, Bergoglio 10, a Carlo Maria Martini 9. W drugiej turze głosowania Ratzinger otrzymał 65 głosów podczas gdy Bergoglio otrzymał 35 głosów. W trzeciej turze Niemiec otrzymał 72 głosy, Argentyńczyk 40. Ostatecznie w czwartym głosowaniu Ratzinger uzyskał konieczne 77 głosy.

Jest to bardzo znamienne, jeśli informacja brazylijska jest prawdziwa, że kończąc swoje przemówienie z dnia 22.12.2005 r., skierowane do Kurii Rzymskiej, Benedykt XVI stwierdził co następuje: „I na koniec, czy powinienem przypomnieć jeszcze raz, że 19 kwietnia tego roku, kiedy ku memu ogromnemu zaskoczeniu, Kolegium Kardynałów wybrało mnie następcą papieża Jana Pawła II, jako następcy Św. Piotra na tronie biskupa Rzymu to czułem , że taki zaszczyt był daleko poza czymkolwiek co mogłem sobie wyobrazić jako moje powołanie. Zdarzyło się to jedynie dzięki wielkiej ufności Bogu, że byłem w stanie wypowiedzieć w posłuszeństwie moje „tak”, w odpowiedzi na ten wybór.”

Jaka była prawdziwa rola Ducha Świętego podczas tej elekcji?

I jak zgoła poważnie papież Ratzinger traktuje drugie przykazanie: „Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno.”, kiedy oświadczył, że to był Bóg, który go wybrał podczas elekcji, a w rzeczywistości zakulisowym manipulatorem był nikt inny niż on sam?

Zobacz także:

RATZINGER – ŻYD WEDŁUG RELIGIJNEGO PRAWA ŻYDOWSKIEGO

oraz

ŻYDOWSKI RODOWÓD RATZINGERA

Jedna odpowiedź to “SAM SIĘ WYBRAŁ?”

  1. Polak Says:

    To że Niemiec będzie papieżem ,wiadomo było od samego początku,odkąd niemieccy biskupi bojkotowali polskiego papieża z powodu choroby!
    dzisiejszy papież to zaborca polskiej ziemi i wróg Polaków


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: