Wrzesień 2011: początek akcji


September ’11: D-Day

 http://www.roytov.com/articles/warwithpalestine.htm

Roy Tov – 2.08.2011 tłumaczenie Ola Gordon

Benjamin Netanyahu chodził w tę i z powrotem po najbardziej bezpiecznym bunkrze izraelskiej administracji. Wczoraj wieczorem Palestyna ogłosiła swoją niezależność potwierdzoną przez głosowanie. Na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego ONZ poparło ją 160 krajów. Kilka wysp Pacyfiku i Karaibów zagłosowały przeciwko, po otrzymaniu wielkiej łapówki od syjonistów. Wynik 195: 0 byłby zbyt upokarzający dla potomków Ben Guriona; 160 : 10 plus kilka wstrzymujących się wyglądał nieco lepiej. Ale widziało się żydowską bezsilność. Zachodni Brzeg i Gaza przez całą noc świętowały niekwestionowane zwycięstwo, świadomie opóźniając o kilka godzin to, co nieuniknione. Izraelska administracja nadal nie zareagowała na tę wiadomość.

Netanyahu palił, był to nałóg, który usiłował trzymać w tajemnicy. Jego grymasy wobec mediów wymagały tego w przeszłości, ale to nie miało znaczenia. Nadszedł czas, by podjąć krytyczną decyzję, i znalazł się w pułapce swojej ekstremistycznej ideologii i koalicji, nie miał wyboru. Tel Awiw, Hajfa i Zachodnia Jerozolima były wyludnione, mieszkający tam ludzie dokładnie wiedzieli, co miało się wydarzyć i ukryli się. Netanjahu skonsultował się z izraelskim doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego, Jakubem Amidrorem, ale to był tylko pusty gest. Obaj zgodzili się na przemówienie telewizyjne do narodu.

Niepełną godzinę później pojawił się, arogancki, jak zawsze, na ekranach, i zaczął mówić w niezdarnym hebrajskim, a jego długotrwałe relacje z USA znalazły odzwierciedlenie w doborze słów. Ograniczył się do sformułowań, które mogłyby być dosłownie tłumaczone na angielski, lub inne języki indo-europejskie. W mniej niż dziesięć minut wygłosił suche i nieciekawe przemówienie. Izrael jednostronnie wycofał się z porozumienia z Oslo. IDF miały przystąpić do przejęcia pełnej kontroli nad Zachodnim Brzegiem i Gazą.

W ostatnim tygodniu rezerwiści IDF byli w procesie „cichych wezwań”. Teraz zwerbowała około jedną czwartą z nich, pozostali nie chcieli akceptować niemoralnego porządku. Po oświadczeniu Netanyahu, rozlokowano oficerów Szin Bet, oni mieli wskazywać IDF główne cele, jak napisałem w ‚Krzyżu Betlejemskim’. Kilka godzin po północy, przemoc i terroryzm państwowy zapanowały we wszystkich palestyńskich instytucjach. Nie było żadnego oporu. Po godzinach szalonej pracy, okazało się, że zdobyli puste budynki. Nie pozostało w nich nic wartościowego, gdyż izraelski atak nie był dla nich zaskoczeniem. IDF – z powodu częściowego werbunku – podzielił się na miriadę małych grupek, zamkniętych w bezużytecznych budynkach. Odizolowane grupy pracowały nad nową akwizycją. Cywilna administracja IDF zajmowała się wydawaniem nakazów konfiskaty ziemi i budynków na całym obszarze Zachodniego Brzegu i Gazy, nadal podtrzymywała opinię, że Izrael jest pełnoprawnym podmiotem.

Przywództwo palestyńskie nie miało głównego bunkra. I to było jednym z plusów. Nowo ustanowione państwo natychmiast stało się luźną federacją grup militarnych. Potrzeba było bardzo małej koordynacji; główne zadanie było jasne. Kawa, oliwa z oliwek i chleb pitta stanowiły wartościowe śniadanie; odpowiednie preludium do rozpoczynającej się wojny.

Nie były to dni intifady. Palestyńczycy byli lepiej zorganizowani, mieli policję i broń. Gaza stała się fortem militarnym. W Libanie, Hezbolah była silna i prawdopodobnie przyjdzie z pomocą. W latach 2006 i 2009 IDF udowodniła, że nie mogła jej pokonać. IDF spodziewała się trzeciej intifady, i nic nie przygotowało jej na to, co miało się wydarzyć w ciągu następnych kilku godzin.

Zamiast gwałtownych protestów przeciwko brutalnym atakom izraelskim, Palestyńczycy przenieśli się na zewnątrz, do Izraela. Zorganizowali oblężenie nielegalnych izraelskich osiedli. W izraelskich miastach były sporadyczne ataki palestyńskiej piechoty. Grubi i artretyczni żołnierze IDF nie mogli poruszać się wystarczająco szybko. Niektórzy obywatele izraelscy zorganizowali się w milicję; ale Palestyńczycy mieli małe – ale znaczące – zdobycze terytorialne.

Czy była to wojna partyzancka, czy domowa? Przeciwnikom tak się pomieszało, że odpowiedź była niemożliwa. Palestyńskim snajperom udało się zablokować izraelski ruch w pobliżu Netanii – najwęższe miejsce w Izraelu – i podzielili Izrael. Teraz ani Palestyna​​, ani administracja izraelska, nie miały ciągłości terytorialnej.

Netanyahu otrzymywał niepokojące meldunki. Upadł „Sde Kotzim” (Pola Cierniowe) – plan operacyjny IDF na okoliczność powstania na okupowanych terytoriach. Wszystkie operacje militarne miały teraz charakter taktyczny, a główne dowództwo nie miało uzgodnionych planów. Bardziej niepokojące jest to, że odcięto komunikację między Netanyahu z Kanaf 2 (Skrzydło 2), bazą lotniczą, w której były nuklearne rakiety powietrzne. To nie była wojna, którą mógł wygrać. Tym razem nie walczył z kilkoma błaznami zamkniętymi w samolocie, nie miał żadnej szansy. W końcu Netanyahu zrozumiał. Konfliktów politycznych nie można rozwiązywać siłą. Można zmusić do milczenia; nie można zmusić do pokoju.

Matematyka była prosta. Izrael był pustym ścierwem, sępy zjadły go od wewnątrz. Żadnych rezerw złota. Każda ważna firma inwestowała za granicą. Do bogatych rodzin – posiadających powyżej 80% gospodarki – dosłownie należały wszystkie podziemne sejfy w Zurychu, Liechtensteinie i Luksemburgu, i były gotowe do opuszczenia kraju w każdej chwili. Państwo Izrael miało bardzo niewiele wspólnego z Masadą; wiara nie była takim wspólnym mianownikiem. Netanyahu wydał rozkaz wyjazdu. Wezwał amerykańską VI Flotę, a następnie przesłał zaszyfrowaną wiadomość do swojej floty okrętów podwodnych. Waszyngtońska VI Flota dokona ewakuacji personelu większości ambasad i tchórzliwych przywódców syjonistycznych, podczas gdy obywatele Izraela będą ginąć. Rodzina Walczących będzie na statkach do ostatniej czarnej owcy.

W pewnym miejscu na północnym Atlantyku, dowódca „Tkumy” – jednej z izraelskich łodzi podwodnych klasy Delfin, zbudowanej w Niemczech – trzeci raz patrzył na nieprawdopodobny rozkaz, jaki właśnie otrzymał. Miał wszystkie rozkazy potwierdzające. Miał poczucie, jakby zamarzła w nim krew, skontaktował się z odpowiednimi oficerami i wydał rozkaz. Nikt o nic nie pytał. W końcu izraelski system edukacji nauczył ich, że za wszystko odpowiadali Niemcy, gdyż nie odmawiali wykonania nielegalnych rozkazów, oficerowie poszli tą samą ścieżką, milionowy raz. Bez zastanawiania się, jego flota wystrzeliła siedem rakiet nuklearnych. Kilka minut później, zniknęły meczet Al-Aksa w Jerozolimie i Bazylika Narodzenia w Betlejem.

komentarze 3 to “Wrzesień 2011: początek akcji”

  1. galluss Says:

    przyznam, że tekst jest genialny i może nawet realny. swojego czasu A.S – Poliszynel na skrzynkę mailową to samo mi napisał, że taki właśnie będzie scenariusz początku 3 wojny, cytuję:

    „Pytaniem jest – w jaki sposób żydzi zniszczą meczet i kopułę – aby na tym miejscu odbudować ichią świątynię dla żydowskiego Jahwe? Gdyby zdecydowali się zrobić to ot tak, bez niczego – cały świat islamu (nawet kraje rządzone agenturą żydowską) ruszyłby na Izrael. Miliard muzułmanów by ich zadeptał.
    Możliwy jest taki scenariusz – sami wystrzelą z ich własnych okrętów kilka rakiet w stronę Izraela. Większość rakiet „wyłapią” pociskami antyrakietowymi i zdetonują je w powietrzu (np. nad Jordanią). „Niestety” (jak poinformują żydoagencje), jedna czy dwie rakiety „dolecą” do celu i „przypadkowo” zburzą meczet i kopułę w Jerozolimie . Naturalnie żydostwo winę za atak rakietowy zwali na Iran i będzie to piękny pretekst do ataku na ten kraj (wczoraj niemiecka tv pokazywała arsenał rakietowy Iranu z wyraźnym zaznaczeniem, że rakiety te mogą dolecieć do Izraela).
    Jednak i w takim przypadku żydzi muszą zaatakować i zniszczyć wszystkie kraje arabskie, aby moc spokojnie na miejscu Al Aksy i Kopuły budować ichnią świątynię. Bo jeśli nie zniszczą islamu i Arabów a zaczną na wzgórzu budować ich świątynię – wywoła to atak wszystkich muzułmanów i wszystkich Arabów na żydostwo.
    Nie ma co – będzie ciekawie.”

    koniec cytatu

  2. thetomek4791 Says:

    Przepraszam,czy to coś z rodzaju science fiction,czy ja sie mylę???Mam na myśli odpalenie rakiet nuklearnych

  3. Wojwit Says:

    Uj, a gdzie biedne une siem podziejom, nu gdzie? Nie cieszmy się przedwcześnie – bo ich jeszcze więcej przyjedzie do Polski i, jeśli nie zareagujemy odpowiednio, zrobią nam tu taki swój „Polin” vel. Judeę (od nazwy północnego królestwa za czasów biblijnych – południowym był właśnie Izrael), że dotychczasowe losy narodu palestyńskiego przestaną się nam wydawać takie złe…


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: