WikiLeaks pokazuje Norwegię nieprzygotowaną na atak terrorystyczny


Paranoja „terroryzmu” w reżimowych mediach trwa, a wydarzenia w Norwegii stanowią dla niej pożywkę oraz pretekst, do wykopania trupa Al CIA-dy.

WikiLeaks files show Norway unprepared for terror attack

Norweski wywiad wcześniej skrytykowano za nieśledzenie podejrzanych komórek terrorystycznych i odczucie, że kraj trwał w beztrosce w kwestii możliwego ataku terrorystycznego, ujawniają tajne depesze z WikiLeaks.

http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/norway/8655964/WikiLeaks-files-show-Norway-unprepared-for-terror-attack.html

Mark Hughes – 22.07.2011 tłumaczenie Ola Gordon

Memo napisane w 2009 roku opisuje służby bezpieczeństwa kraju, jakoby sprawa ta je przerosła i dodaje: „po prostu nie mogą nadążyć”.
Inne kable stwierdzają, że kraj czuł się „odporny” na terroryzm i że grupy takie jak al-Kaida „nie stanowią bezpośredniego zagrożenia”.

Jeden z dokumentów mówi o tym, jak władze amerykańskie musiały „naciskać” na swoje norweskie odpowiedniki by podeszły poważnie do terroryzmu, oraz na panujące poczucie, ze „terroryzm ma miejsce wszędzie, ale nie w spokojnej Norwegii”.

Mówiąc o próbie Policyjnych Służb Bezpieczeństwa (PST) śledzenia jednej szczególnej komórki terrorystycznej al-Kaidy, depesza napisana przez amerykańskiego ambasadora w Norwegii, Barry White’a, opisuje śledczych jako „ogólnie oddanych, kompetentnych i kooperatywnych”.

Dalej opisuje, jak Norwegowie odmówili pomocy brytyjskim organom w śledzeniu potencjalnych podejrzanych i mówi: „Nie tylko nie zajęli się tym sami… ale również odmówili udzielenia zgody na propozycję brytyjskich służb ws. przyjazdu dwóch grup składających się z dwunastu śledczych każda”.

Depesza mówi, że służby brytyjskie i amerykańskie przeanalizowały szyfrowaną konwersację między podejrzanymi terrorystami i zdecydowały, że wymagają uzasadnionej obserwacji.

Ale, mówi depesza, „zamiast tego, PST znalazła sposób interpretacji tej samej przetłumaczonej szyfrowanej rozmowy na lżejszą, mniej groźną, interpretację, która dla Ameryki i Brytanii była mało sensowna”.

Memo ujawnia również, jak, pomimo pozornej obserwacji podejrzanego, PST zgubiła ślad sprzętu służącego do produkcji bomb, przechowywanego w mieszkaniu, po ponoć usunięciu go, czego nie zauważyli śledczy.

Później PST nie powiodło się śledzić jednego podejrzanego przez 14 dni, ponieważ śledczego wezwano do innego zadania.
Notatka podsumowuje: „to przerosło PST… po prostu nie mogą nadążyć”.

Druga notatka, napisana w 2007 roku, nosi tytuł „Pakistańscy Norwegowie dojrzali do radykalizacji?”

Ostrzega ona o potencjale radykalizującej się pakistańsko-norweskiej młodzieży i opisuje Norwegię jako „kraj, który nadal jest przekonany o tym, że jest odporny na terroryzm”.

To samo memo dodaje: „Oficjalna ocena policji (PST) w kwestii zagrożenia… mówi, że międzynarodowe organizacje terrorystyczne nie stwarzają bezpośredniego zagrożenia wobec Norwegii.

Memo z 2008 roku pokazuje, jak Ameryka odczuwała fakt, że Norwegia nie otworzyła oczu na możliwość potencjalnego ataku terrorystycznego. Depesza mówi: „Wielokrotnie naciskamy na organy norweskie, by poważnie podeszły do terroryzmu.

„Będziemy dążyć do zwalczenia wciąż powszechnego przekonania, że terroryzm występuje gdzie indziej, a nie w spokojnej Norwegii.”

Depesza napisana tylko w zeszłym roku dodaje: „PST nadal postrzega Danię bardziej jako cel, niż Norwegię, ze względu na kontrowersję wywołaną rysunkami / kreskówką”.

Komentarzy 5 to “WikiLeaks pokazuje Norwegię nieprzygotowaną na atak terrorystyczny”

  1. Admin Says:

    Ćwiczenia (anty-) terrorystyczne przed wielkimi atakami – NAUKA dla NAS

    Mirosław Dakowski

    http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=3914&Itemid=100

    Jeśli w Twoim mieście wywąchasz, że „właśnie zaczynają się ćwiczenia anty-terrorystyczne” – nie wychodź z domu, wstrzymaj podróże rodziny i znajomych. Na parę dni. Przeczekać.

    I.

    A) Są setki jednoznacznych dowodów, że przed atakami 9/11 (czyli 11 września 2001 r.) na trzy wieżowce w NY oraz na Pentagon, przez parę dni wojska lądowe, lotnictwo i służby specjalne (FBI oraz CIA – i inne) prowadziły „manewry” symulujące ataki terrorystyczne, również z udziałem porwanych samolotów pasażerskich. Wielu oficerów, kontrolerów lotów i wysoko postawionych policjantów uznało doniesienia o porwaniu paru samolotów za część tych manewrów. Można o tym przeczytać i ocenić dowody w wielu poważnych publikacjach amerykańskich, a po polsku np. w książce Sławomira Kozaka „Operacja dwie wieże” (Oficyna Aurora) .

    B) Przed atakami na metro w Londynie (7/7, czyli 7 lipca 2005) w Wielkiej Brytanii, a szczególnie w Londynie, przeprowadzano ćwiczenia z udziałem policji i wojska w dziedzinie „opanowywania paniki po wybuchach w metrze”.

    W obu przypadkach tych wielkich zamachów były prowadzone ćwiczenia antyterrorystyczne o dokładnie takim samym profilu jak zamachy.

    C) zamach w Madrycie 11 marca 2004 roku też był poprzedzony „ćwiczeniami anty-terrorystycznymi”.

    D) W Rosji, krwawe ataki w metro w Moskwie (6 lutego 2004) były poprzedzone „ćwiczeniami” służb.

    Wszystkie poniższe ataki miały miejsce we wrześniu 1999 r. Zamach w Bujnaksku, w Moskwie Pieczatnikach, w Moskwie przy ulicy Kaszyrskoje Szosse, w Wołgodońsku są jednoznacznie wiązane ze „służbami” – FSB.

    Nieudany zamach w Riazaniu: milicja dokonała ewakuacji mieszkańców i przeprowadzono badanie substancji, która znajdowała się w workach. Stwierdzono obecność materiału wybuchowego. FSB (z Moskwy) stwierdziła, że były to ćwiczenia. A znaleziony materiał wybuchowy ( heksogen?) zamienił się w centralnych laboratoriach FSB w cukier.

    E) Dwa dni przed zamachem w Oslo i na wyspie Utøya stolica Norwegii była miejscem „ćwiczeń anty-terrorystycznych” , por. Ćwiczenia antyterrorystyczne w Oslo na 2 dni przed zamachem . Policja i „służby” brały w nich udział. Są dostępne dokumenty i filmy. Na wyspie Utøya, mimo pojawiania się w czasie tego zlotu premiera, ministrów i tp. – nie było żadnego policjanta. Z wyspy poprzedniego dnia wywieziono wszystkie łódki. Ewidentny drugi morderca (wg. świadków) jest w mediach przemilczany. W niedzielę (24. VII) w TVN usłyszałem zeznanie rannego mówiącego po polsku (dla identyfikacji: ranny w lewe ramię), że nad wyspą po pół godzinie pojawił się helikopter policyjny, ale.. nic nie robił. Morderca (-y?) swobodnie zabijał jeszcze przez godzinę. Tymczasem zastrzelenie mordercy z helikoptera to rzecz trywialna. Ta relacja na pewno zniknie z mediów.

    Pozatem… dziennikarz orzekł, że „jest przekonany, iż był to prawicowy ekstremista”. Co ci żurnaliści mają czelność oglądaczom TV wciskać. M.inn. taki obraz „prawicy”. I mitycznych „fundamentalistów”. Tymczasem morderca „domaga się” wygłaszania przemówień „w mundurze”! [satanisty?]. W normalnym kraju byłby skuty kajdanami (z krótkim łańcuchem między nogami i rękami, by lazł z trudem, pochylony. W czerwonym stroju groźnego mordercy…

    „Sąd … według norweskiego prawa, może zdecydować o aresztowaniu na maksymalny okres czterech tygodni” [!! pfuj!!! md]

    O tempora!

    II.

    A oto komentarz „naszego” urzędnika od bezpieczeństwa do ostatnich wydarzeń : [http://www.rp.pl/artykul/15,691984-Stanislaw-Koziej–Polska-powinna-wyciagnac-wnioski.html ]

    Zdaniem szefa BBN Stanisława Kozieja, Polska powinna wyciągnąć wnioski z tragicznych wydarzeń w Norwegii, by doskonalić własny system bezpieczeństwa antyterrorystycznego.

    Nie wykluczył też, że za piątkowymi zamachami stoi „jeden sfrustrowany człowiek”.

    Koziej podkreślił równocześnie, że jego zdaniem wydarzeń norweskich nie można bezpośrednio przekładać na bezpieczeństwo w Polsce. – Tym bardziej, że wiele wskazuje na to, iż ten atak nie był atakiem międzynarodowych terrorystów, że raczej był to atak jakichś miejscowych ekstremistów, o miejscowym lokalnym znaczeniu – powiedział.

    – Zresztą ABW, która jest odpowiedzialna za monitorowanie zagrożeń terrorystycznych stwierdza, że nie ma żadnych informacji, które świadczyłyby o wzroście zagrożenia – dodał.

    =======================================

    Mój komentarz:

    Ad II: Szef BBN Stanisław Koziej jest opłacany z naszych pieniędzy. BBN też. Ewidentnie nie bierze on pod uwagę implikacji i wniosków dla Polski wynikających z powyższych krwawych zbrodni.

    Są chyba tylko dwie możliwości: albo jest skrajnie nieinteligentny i działa, wraz ze swoimi podwładnymi, nieprofesjonalnie – albo jest „umoczony” w podobne operacje i plany. W tym drugim wypadku musiałby być też pewny bezkarności. Panowie, szczególnie emeryci swoje przeświadczenia, wygłaszają u cioci Fruzi na imieninach.

    A jeśli ktoś poważny „nie ma żadnych informacji”, to milczy- i informacje zbiera. Za to im płacimy.

    Może możliwe są inne wnioski? Proszę o komentarze, chętnie z BBN-u, bo sprawa pilna i ważna.

    Ad I: Zorganizowanym gangom morderców chodzi o wielka ilość ofiar, to zwiększa panikę i terror. Jeśli w Twoim mieście wywąchasz, Czytelniku, że „właśnie zaczynają się ćwiczenia anty-terrorystyczne” – nie wychodź z domu, unikaj metra, targów czy domów towarowych. Wstrzymaj (w ramach rozsądku) podróże i szwendanie się rodziny i znajomych. Na parę dni. Przeczekać.

    W Polsce trudna będzie wczesna jesień.

  2. Ość Says:

    Tak Panie Ulicki. To właśnie przez tą brzydką Norwegię biedny Israelek ze swoim mossadkiem musi się martwić. Niejedną menorę zaleją łzy „Strasznych Braci w Wiarce” (JPII) z tego powodu. Ciekawe kiedy na Polskę przyjdzie kolej?
    Choć może nie przyjdzie na razie, bo zbyt dużo w Polsce swoich mają na widelcu spojrzeń. Na wszelki wypadek jednak zbierajmy gromy. Po gromach zawsze świeci słońce jakiś czas.

  3. sentintel Says:

    Wywalcie ten artykuł, Wilileaks i telegraph pracują dla syjonistycznego NWO.Rząd norweski jest pro-arabski i coraz bardziej anty-izraelski dlatego dostał po ryju

    Wesley Tarpley – w Oslo doszło do operacji fałszywej flagi
    Jeden z najlepszych historyków i analityków politycznych w USA, Wesley Tarpley, opublikował długą analizę tego co się stało 22 lipca w Oslo.
    Wg. Tarpleya, zamach był starannie przygotowaną prowokacją. Są też wyraźne motywy, są przesłanki by stwierdzić kto był autorem.

    Po pierwsze, zamachowiec nie działał sam – są na ten temat doniesienia prasy norweskiej, zeznania świadków. Na wyspie oprócz Andersa Behringa Breivika, grasował drugi zabójca, ciemnowłosy młody człowiek o urodzie nordyckiej. Zdjęcia tego człowieka ukazały się wczoraj na wielu stronach – dzisiaj już nie były dostępne. Według relacji świadków tragedii, miał on ciemne włosy, ok. 180 cm wzrostu, posługiwał się pistoletem, a na plecach nosił strzelbę, słyszano też strzały z dwóch różnych miejsc. Obecność drugiego zabójcy świadczy o konspiracji, która to jest najwyraźniej niewygodna kryminalnym mediom. Podobna sytuacja była w przypadku zabójstwa JFK i nnych strzelanin jak w Fort Hood w Teksasie, gdzie cała wina spadła na jednego szaleńca.
    Po drugie,nieco wcześniej w tej samej okolicy Oslo, w której wybuchła rzekoma bomba, odbyły się ćwiczenia antyterrorystyczne, a w 2010 roku podczas ćwiczeń dokonywano nawet detonacji bomb. Podobne „ćwiczenia” miały miejsce także przed zamachem w Londynie. Wg Tarpleya, w czasie takich „ćwiczeń” można zainstalować bomby, które później są wykorzystane do faktycznego zamachu. Sprawcą zamachów w opinii historyka jest amerykański wywiad i NATO, które to mają dużą swobodę w Norwegii (w Polsce też). W listopadzie 2010 roku w telewizji norweskiej ujawniono siatkę informatorów amerykańskiego wywiadu w policji, kórzy mieli za zadanie inwigilację Norwegów przeciwnych polityce USA. Rekrutowano m.in. byłego szefa działu antyterrorystycznego policji norweskiej. Sieć amerykańskiego wywiadu ma nawet swoje oficjalne komórki w Norwegii, nazywają się one Surveillance Detection Unit (SDU) – jest to część systemu Security Incident Management Analysis System (SIMAS) – systemu szpiegowskiego działającego w amerykańskich ambasadach na terenie całego świata. Tarpley przypomina tu aferę Gladio, która została ujawniona przez włoski wywiad – w Europie dokonywano zamachów bombowych, a winę zrzucano na lewicę.
    Konspiracja idzie dalej – zamach w Oslo może być pretekstem do obalenia rządu Norwegii. Wskazują na to ujawnione przez Wikileaks, który jest tworem CIA, dokumenty być może nawet sztucznie stworzone, aby zdyskredytować norweski rząd. Ma być on rzekomo nieudolny i niezdolny do zapewnienia bezpieczeństwa. Wikileaks był tu wspomagany przez zbliżony do wywiadu NATO London Daily Telegraph, który na niedługo przed zamachem donosił jak to Norwedzy nie chcą śledzić potencjalnych zamachowców z Al-Kaidy. NIewątpliwie cały atak pójdzie teraz na nieudolność rządu norweskiego – po to by go obalić.
    Wg. Wesley Tarpley’a motywy zamachu są jednoznaczne:
    celem zamachu były biura rządu norweskiego, który złożony jest głównie z przedstawicieli Labor Party. Do tej partii należeli tez młodzi ludzie, którzy zebrali się na wyspie. Polityka rządu norweskiego już od połowy lat 90-tych, kiedy prowadzono tam rozmowy palestyńsko-izraelskie, jest wyraźnie pro-arabska i pro-palestyńska, a jednocześnie coraz bardziej anty-izraelska. Obecny rząd zamierzał uznać w najbliższym czasie Palestynę jako niezależne państwo. Norwegia, jako członek NATO uczestniczyła jednak w bombardowaniach Libii, przeznaczając 6 samolotów, które dokonały ok 10% nalotów. Po 3 miesiącach zredukowała ilość samolotów do 4, a teraz od 1 sierpnia chce się w ogóle wycofać z tej akcji. Za Norwergią podąża Holandia, której samoloty zaprzestały już akcji bombardowań. Decyzja tych państw grozi więc rozpadem koalicji, szczególnie wycofaniem mniejszych państw. Norewski premier Minister Stoltenberg, wprost oświadczył, że bombardowania nie rozwiążą kryzysu libijskiego, który może być zażegnany przez działania polityczne.
    Tarpley uważa, że rząd norweski, aby ocaleć, musi ujawnić wszystkie kulisy tej afery.

    tekst z monitora polskiego

  4. sentintel Says:

    Wesley Tarpley – w Oslo doszło do operacji fałszywej flagi
    Jeden z najlepszych historyków i analityków politycznych w USA, Wesley Tarpley, opublikował długą analizę tego co się stało 22 lipca w Oslo.
    Wg. Tarpleya, zamach był starannie przygotowaną prowokacją. Są też wyraźne motywy, są przesłanki by stwierdzić kto był autorem.
    Po pierwsze, zamachowiec nie działał sam – są na ten temat doniesienia prasy norweskiej, zeznania świadków. Na wyspie oprócz Andersa Behringa Breivika, grasował drugi zabójca, ciemnowłosy młody człowiek o urodzie nordyckiej. Zdjęcia tego człowieka ukazały się wczoraj na wielu stronach – dzisiaj już nie były dostępne. Według relacji świadków tragedii, miał on ciemne włosy, ok. 180 cm wzrostu, posługiwał się pistoletem, a na plecach nosił strzelbę, słyszano też strzały z dwóch różnych miejsc. Obecność drugiego zabójcy świadczy o konspiracji, która to jest najwyraźniej niewygodna kryminalnym mediom. Podobna sytuacja była w przypadku zabójstwa JFK i nnych strzelanin jak w Fort Hood w Teksasie, gdzie cała wina spadła na jednego szaleńca.
    Po drugie,nieco wcześniej w tej samej okolicy Oslo, w której wybuchła rzekoma bomba, odbyły się ćwiczenia antyterrorystyczne, a w 2010 roku podczas ćwiczeń dokonywano nawet detonacji bomb. Podobne „ćwiczenia” miały miejsce także przed zamachem w Londynie. Wg Tarpleya, w czasie takich „ćwiczeń” można zainstalować bomby, które później są wykorzystane do faktycznego zamachu. Sprawcą zamachów w opinii historyka jest amerykański wywiad i NATO, które to mają dużą swobodę w Norwegii (w Polsce też). W listopadzie 2010 roku w telewizji norweskiej ujawniono siatkę informatorów amerykańskiego wywiadu w policji, kórzy mieli za zadanie inwigilację Norwegów przeciwnych polityce USA. Rekrutowano m.in. byłego szefa działu antyterrorystycznego policji norweskiej. Sieć amerykańskiego wywiadu ma nawet swoje oficjalne komórki w Norwegii, nazywają się one Surveillance Detection Unit (SDU) – jest to część systemu Security Incident Management Analysis System (SIMAS) – systemu szpiegowskiego działającego w amerykańskich ambasadach na terenie całego świata. Tarpley przypomina tu aferę Gladio, która została ujawniona przez włoski wywiad – w Europie dokonywano zamachów bombowych, a winę zrzucano na lewicę.
    Konspiracja idzie dalej – zamach w Oslo może być pretekstem do obalenia rządu Norwegii. Wskazują na to ujawnione przez Wikileaks, który jest tworem CIA, dokumenty być może nawet sztucznie stworzone, aby zdyskredytować norweski rząd. Ma być on rzekomo nieudolny i niezdolny do zapewnienia bezpieczeństwa. Wikileaks był tu wspomagany przez zbliżony do wywiadu NATO London Daily Telegraph, który na niedługo przed zamachem donosił jak to Norwedzy nie chcą śledzić potencjalnych zamachowców z Al-Kaidy. NIewątpliwie cały atak pójdzie teraz na nieudolność rządu norweskiego – po to by go obalić.
    Wg. Wesley Tarpley’a motywy zamachu są jednoznaczne:
    celem zamachu były biura rządu norweskiego, który złożony jest głównie z przedstawicieli Labor Party. Do tej partii należeli tez młodzi ludzie, którzy zebrali się na wyspie. Polityka rządu norweskiego już od połowy lat 90-tych, kiedy prowadzono tam rozmowy palestyńsko-izraelskie, jest wyraźnie pro-arabska i pro-palestyńska, a jednocześnie coraz bardziej anty-izraelska. Obecny rząd zamierzał uznać w najbliższym czasie Palestynę jako niezależne państwo. Norwegia, jako członek NATO uczestniczyła jednak w bombardowaniach Libii, przeznaczając 6 samolotów, które dokonały ok 10% nalotów. Po 3 miesiącach zredukowała ilość samolotów do 4, a teraz od 1 sierpnia chce się w ogóle wycofać z tej akcji. Za Norwergią podąża Holandia, której samoloty zaprzestały już akcji bombardowań. Decyzja tych państw grozi więc rozpadem koalicji, szczególnie wycofaniem mniejszych państw. Norewski premier Minister Stoltenberg, wprost oświadczył, że bombardowania nie rozwiążą kryzysu libijskiego, który może być zażegnany przez działania polityczne.
    Tarpley uważa, że rząd norweski, aby ocaleć, musi ujawnić wszystkie kulisy tej afery.

  5. Admin Says:

    Wiemy Sentinel, żydowską propagandę jednak wypada znać. Trzeba czytać między wierszami. Dzięki Oli wielokrotnie mogliśmy np. mieć wgląd do izraelskiej prasy.

    Btw. z tutejszego żydomedium:

    Zamachy w Norwegii wpłyną na całą UE? Propozycja Belgii

    Szef belgijskiej dyplomacji Steven Vanackere zaproponował zaostrzenie przepisów regulujących posiadanie broni, które mogłyby obowiązywać w całej UE. Jest to reakcja ministra na piątkowe krwawe zamachy terrorystyczne w Norwegii.

    Obecnie nie ma żadnych wspólnych europejskich zasad wydawania pozwoleń na broń.

    – Nie możemy zamykać oczu na taki dramat (jak w Norwegii). Uważam, że wszyscy europejscy politycy powinni się zastanowić, czy nie trzeba zaostrzyć reguł wydawania broni – powiedział Vanackere, cytowany przez agencję Belga.

    (…)

    http://wiadomosci.onet.pl/raporty/zamachy-w-norwegii/zamachy-w-norwegii-wplyna-na-cala-ue-propozycja-be,1,4801597,wiadomosc.html


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: