„Czemu Rosją rządzą żydy?”


Pieśń rosyjska, patriotyczna  –  autor i wykonawca to sławny rosyjski patriotyczny bard Alieksandr CHARCZIKOW. Tytuł pieśni: „Czemu Rosją rządzą żydy?”.

Клип- почему Россией правят жиды

0:08   Naszą Rusią zwaliśmy nasz dom, ruską wolą budowaliśmy państwo
0:18   Ruską siłą kraj broniliśmy
0:23   CZEMU ROSJĄ RZĄDZĄ ŻYDY?
0:27   Naszą Rusią zwaliśmy nasz dom, ruską wolą budowaliśmy państwo
0:36   Ruską siłą kraj broniliśmy
0:40   CZEMU ROSJĄ RZĄDZĄ ŻYDY?
0:44   Nasze ruskie pułki biły Szwedów, zawsze wojowaliśmy do zwycięstwa
0:54   Szanowaliśmy pamięć pradziadów i dziadów
0:58   CZEMU ROSJĄ RZĄDZĄ ŻYDY?
1:02   Chan Mamaj kiedyś się zadławił nami,Bonaparte koronę utracił
1:10   I Adolf się poharatał i otruł
1:15   CZEMU ROSJĄ RZĄDZĄ ŻYDY?
1:19   Nasze przodki prawosławny chrzest przyjęły
1:28   I my sami jesteśmy Rusakami
1:32   CZEMU ROSJĄ RZĄDZĄ ŻYDY?
1:37   Judeje Jezusa ukrzyżowali, Judejów za wrogów mieliśmy
146    Judejów do Rosji nie prosiliśmy
2:06   CZEMU ROSJĄ RZĄDZĄ ŻYDY?
2:11   Żydowin to rosyjskich dzieci gwałciciel
2:16   Żydowin to Rosji główny dręczyciel
2:20   I sprzedawczyk jej i grabiciel
2:24   CZEMU ROSJĄ RZĄDZĄ  ŻYDY?
2:28   Nigdy żydy pól nie orali,nigdy pracy nie poznali
2:53   Na lichwie,wyobraź sobie,się tuczyli
2:57   CZEMU ROSJĄ RZĄDZĄ ŻYDY?
3:01   Ufać żydom to koniec,wybierać żydów to koniec
3:10   Najważniejsze by ich rozegnać by żydy Rosją nie rządziły!!!

komentarzy 19 to “„Czemu Rosją rządzą żydy?””

  1. Admin Says:

    Materiał filmowy powala ;-D

    Jestem pewien że tekst także.

    Dziękuję Panie Jurku

  2. thetomek4791 Says:

    Taka jest prawda.Dziękuje za 2 filmy.A my Polacy(mówię ogólnie)mamy pretensje do Rosjan.Za co pytam sie??.Głownymi mordercami,bandziorami byli rządni władzy Żydzi

  3. Ość Says:

    Wszystkie wojny i rewolucje im zawdzięczamy. W Meksyku, Hiszpanii, Francji, Rosji. Dziesiątki milionów ofiar w Tym ogromna część narodów słowiański. Oto żniwo tej chorej żydowskiej ideologii podniesionej do rangi religii. Oby za to zapłacili. Trzeba o tym krzyczeć na cały świat i sprowadzić ich tam gdzie ich miejsce. Piekło.

  4. thetomek4791 Says:

    Dokładnie Ość.Musimy mówić bardzo głośno,by przekrzyczeć tą chazarską,egoiztyczną,wredną dzicz

  5. Ość Says:

    Mordy bolszewickie w 1920 roku
    27/07/2011 – 06:10

    Bezpośrednio po wkroczeniu w 1920 roku oddziałów Armii Czerwonej na tereny b. Królestwa Polskiego, uznawane przez władze bolszewickie za jedyne etniczne ziemie polskie, rozpoczęły się grabieże i zbrodnie na polskiej ludności cywilnej i żołnierzach.

    Zbrodnie te traktowane były przez bolszewickich żołdaków jako odwet na Polakach, który był
    konsekwencją bolszewickiej propagandy pełnej opisów „zbrodni” żołnierzy polskich, „polskich panów” na ludności niepolskiej – Białorusinach, Ukraińcach.

    Posiane ziarno odwetu, w warunkach osłabionej przez rewolucję dyscypliny wojskowej i wobec permanentnych problemów z zaopatrzeniem Armii Czerwonej w żywność, spowodowało, że rabunki, gwałty wobec ludności cywilnej oraz mordowanie jeńców przybrały masową skalę i dotknęły nie tylko „warstw posiadających”, ale wszystkich posiadających cokolwiek.

    Żołnierze sowieccy grabili przede wszystkim żywność. „Gdy zabrakło żywności w Łomży, – wspominał W. Świderski – zgłodniali bolszewicy rzucili się na ogrody i sady: kapusta, brukiew, kartofle, buraki, niedojrzałe owoce i wszystko co tylko możliwe do zjedzenia – zostało zjedzone. W mieście panował głód i choroby. Dyzenteria i tyfus plamisty zaczęły gwałtownie szerzyć się wśród ludności i bolszewików. W miejscowych szpitalach i ambulatoriach oprócz rannych, leżały setki chorych”.

    Oprócz żywności (żydo-ość) bolszewickie wojsko grabiło wszędzie odzież, bieliznę i obuwie. Buty były nagminnie ściągane z nóg przechodniów na ulicach i jeńcom polskim wziętym do niewoli lub żołnierzom poległym w walkach. Komisarze polityczni skwapliwie rekwirowali garderobę, złoto i wszelkie cenne przedmioty.

    „Gwałcenie kobiet – wspominał raport Naczelnego Dowództwa WP – chrześcijańskich było na porządku dziennym. Bolszewicy uważali to za zaszczyt względem miejscowej ludności, powtarzając, że wytwarzają nową, wyzwoloną rasę”. Szczególnie okrutnie postępowano z właścicielkami majątków ziemskich.

    W aptekach szukali przed wszystkim spirytusu oraz lekarstw pomocnych przy leczeniu chorób wenerycznych, które były prawdziwą plagą w szeregach Armii Czerwonej.

    Wielu ziemian zmuszonych zostało do ukrywania się w lasach. Wystarczyło bowiem oskarżenie jednego z członków folwarcznego rewkomu, aby dziedzic został skazany na śmierć.

    Znaczne prześladowania dotknęły także polskie duchowieństwo. Do więzienia w Łomży został wtrącony biskup Romuald Jałbrzykowski, który przebywał w lochu aż do momentu wyzwolenia Łomży przez wojsko polskie. Wielu księży uniknęło aresztowania lub śmierci dzięki zdecydowanej postawie i pomocy ze strony parafian. Księża podtrzymywali parafian na duchu, twierdząc, że bolszewicka niewola wkrótce się skończy. Podczas odwrotu, msząc się za doznana klęskę pod Warszawa, bolszewicy zakłuli bagnetami rektora kościoła w Ostrołęce, ks. Stanisława Pędzicha. Jego los podzieli m.in.: ks. Kołomyjski z Radziłowa, ks. Marcieli Gregorczyk z Rzekunia oraz ks. Stanisław Szulborski z Wyszyny.

    Początkowy pozytywny stosunek małorolnych chłopów do bolszewików radykalnie się zmienił, gdy zaczęli oni rekwirować bydło, zboże, zmuszać chłopów do podwód. Wkraczając np. Na Mazowsze i Podlasie, oddziały Armii Czerwonej w wielu przypadkach witane były z radością prze biedotę wiejską, licząca na otrzymanie ziemi folwarcznej. Z drugiej strony w wielu miejscowościach samorzutnie powstały chłopskie oddziały partyzanckie.

    Mimo, iż ludność żydowska chlebem i solą witała wkraczające oddziały sowieckie, nie uchroniło to żydowskich sklepów i domów od grabieży. W Białymstoku ”burżuazja żydowska została w najstraszniejszy sposób sterroryzowana. (..) Czerezwyczajka przystąpiła do systematycznych rewizji i aresztowań. Zostali aresztowani najważniejsi fabrykanci i kupcy”. Natomiast w Ostrołęce z inicjatywy żydowskich komunistów do sprzątania ulic w sobotę zapędzono przedstawicieli miejscowej gminy żydowskiej i najbardziej szanowanych chasydów.

    Większość dowódców bolszewickich tolerowało lub nawet zachęcało do tych zbrodni. Komisarze polityczni dostrzegali jednak, iż takie „postępowanie wojskowych oddziałów i brak przeciwdziałania ze strony specjalnych wydziałów (…) podkopują autorytet nowopowstałej sowieckiej republiki i wywołują antysowiecki nastrój wśród mieszkańców”. Postulat powołania trybunałów do karania zbrodni wojennych nie został nigdy zrealizowany.

    Podczas pobytu w Płocku, bolszewicy zamordowali kilkudziesięciu chorych i rannych polskich żołnierzy, zgwałcili i zamordowali także kilkadziesiąt sanitariuszek. W Zadworzu pod Lwowem zasieczono szablami 400 młodych ochotników broniących miasta.

    Znanych jest wiele przypadków, w których Sowieci wycinali w pień całe poddające się im oddziały. Szczególnym okrucieństwem wykazał się kawaleryjski korpus Gaj-Chana. Jego żołnierze wymordowali polskich jeńców w Lemanie, Chorzelach, Cichoszkach pod Kolnem i pod Mławą. Bolszewicy w bestialski sposób mordowali rannych z polowych szpitali wojskowych, których Polacy nie zdążyli ewakuować. Na przykład w Berdyczowie kawalerzyści Budionnego spalili żywcem 600 rannych Polaków wraz z opiekującymi się nimi siostrami.

    Generał Lucjan Żeligowski w swych wspomnieniach tak opisał pobojowisko pod Chorzelami: „Widok pola walki robił, przykre wrażenie. Leżała na nim wielka liczba trupów. Byli to w ogromnej większości nasi żołnierze, a nie tyle ranni i zabici w czasie walki, ile pozabijani po walce. Całe długie szeregi trupów w bieliźnie tylko i bez butów, leżały wzdłuż płotów i w pobliskich krzakach. Byli pokłuci szablami i bagnetami, mieli zmasakrowane twarze i powykłuwane oczy”.

    Z kolei płk. Stefan Jelenta, ówczesny dowódca 66 pp, opisując pogrzeb pomordowanych żołnierzy w Wyszynach, wspominał: „mimo siedemdziesięciu lat, jakie minęły od tego czasu, ilekroć wspomnę to zdarzenie – widzę wyraźnie ów obraz bestialstwa (…) kilkadziesiąt zwłok młodych ludzi odartych z mundurów i obuwia – nierzadko porąbanych szablami – można powiedzieć zmasakrowanych. (…) byli to żołnierze Kowieńskiego Pułku Strzelców (…) wzięci do niewoli, a następnie zamordowani i ograbieni”.

    Po zakończeniu wojny w opublikowanych wspomnieniach bolszewicy dowódcy nie wspominali o tej haniebnej roli Armii Czerwonej na okupowanych czasowo terytoriach polskich. Jedynie Jewgienij Siergiejew napisał o niskiej dyscyplinie, grabieżach i nadużyciach popełnianych przez oddziały AC, tłumacząc je „niedostateczną dyscypliną oddziałów, trudne też zadanie mieli agitatorzy chcący przekonać grupy parobków, aby wzięły w swe ręce gospodarstwa obywateli ziemskich, gospodarstwa w których często pozostawiano jedynie głowy i rogi zabitego na mięso żywego inwentarza”.

    J. Siergiejew – Od Dźwiny ku Wiśle
    L. Żeligowski – Wojna 1920. Wspomnienia i rozważania
    M. Tarczyński – Wojna 1920 a los jeńców rosyjskich
    J. Szczepański – Społeczeństwo polskie w walce z najazdem bolszewickim 1920 roku

    Komorowskiemu i Kunertowi do sztambucha

    Źródło: http://blogmedia24.pl/node/50508

  6. Ość Says:

    Znowu coś się nie chce wklejać.

  7. Ość Says:

    Może niewygodne komentarze wklejam i mnie zablokowano?

  8. Admin Says:

    juz to naprawiam.

  9. Admin Says:

    Na spokojnie, wszystko się pojawi. Każdy materiał demaskujący żydostwo.

    Btw, powyższy klip z nałozonym tłumaczeniem do ściągnięcia spod linka:

    http://www.megaupload.com/?d=N18L1QPT

  10. Ość Says:

    Dziękuję Ci Adminie 🙂

  11. Admin Says:

    Cała przyjemność po mojej stronie.

    Nie dobrze, napisy są źle nałozone, za godiznke pojawi się nowa – prawidłowa wersja. Podam też nowy link z którego będzie można ściągnac materiał.

  12. Ość Says:

    A tu coś o łagrze PANOI. Ośrodku wypoczynkowym dla nie żydów.

    W okolicy San Francisco w Kalifornii, mieszka 90 letni weteran II wojny światowej. Po wielokrotnych prośbach Pan Zdzisław J. Xiężopolski dał się namówić do napisania wspomnień o swoich życiowych przejściach i przygodach. Tam gdzie było to możliwe zachowaliśmy oryginalny język Autora. Część VIII, zabierze nas do łagru Panoi, przy rzece Panoi, na półwyspie Kola, na północ od Archangielska…

    Dalsza część jest tutaj: http://blogmedia24.pl/node/50509

  13. thetomek4791 Says:

    Ośćiu ja ten tekst skopiuje i wyśle dalej.nie chce mi sie pisać od nowa.niech lud sie uczy

  14. Ość Says:

    Oczywiście thetomek. To nawet bardzo wskazane. Powielajmy co się da i niech idzie do ludzi, nie zawsze świadomych tego co co się działo. Żydki wszystko ukrywają co im niewygodne, a wtedy oni tam rządzili.

  15. Anonim Says:

  16. Admin Says:

    Bis!

    A teraz przyznać się kto ma gitarę, potrafi na niej grać, lubi śpiewać i ma ochotę zrobić prawdziwie polską wersję?

    ;- )

  17. Super Takon Says:

    Ktoś powiedział, że w czasie II W.Ś. zginęli wartościowi Polacy i zwyczajni Żydzi. Uratowali się ulegli Polacy i sprytni Żydzi.


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: