W Polsce planowany jest zamach „terrorystyczny” i stan wojenny. + ZOMO Tuska


Źródło: fiatowiec.nowyekran.pl

W programie – Bez Cenzury – Alef Stern mówi o tym, jak doszło do zamachu w Norwegii, swoich przepowiedniach w tej sprawie i przyszłości Polski oraz terminach planowanych zamachów. Z pisarzem rozmawiają Fiatowiec i Bloger Sek.

Grupa Fiatowca: Rozmawialiśmy w piątek 22 lipca zaraz po zamachach w Oslo. Powiedziałeś wtedy, że narracja po zamachu będzie taka, że to Al-Kaida, lub masoneria zwerbowała białych ludzi, by nie wzbudzać podejrzeń. Twierdziłeś, że pojawi się wątek masonerii w sprawie, który będzie fałszywym tropem. Co więcej, podałeś też przybliżoną liczbę ofiar, kiedy nikt jeszcze nie wiedział, ile osób zginęło na wyspie. Od razu też powiedziałeś mi, że zamachowców było trzech. Skąd to wiedziałeś?

Alef Stern: Pewne rzeczy przychodzą do mnie jak piszę. Pewne mi się śnią. A reszta to analiza i łączenie faktów. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale tak jest. Do tego archiwum, które kiedyś przypominało coś w rodzaju tego, co miał Mel Gibson w filmie „Teoria spisku”.

Twoje proroctwa rzeczywiście brzmią jak teorie spiskowe, ale się dzieją. I to na naszych oczach.

– Tak już jest, że sprawy mają się dziać na naszych oczach.

Nie mogłeś nic zrobić by powiadomić odpowiednie służby o planowanych zamachach w Norwegi?

– Służby o zamachu w Norwegii wiedziały bardzo dobrze. Co więcej, przez ostatni tydzień prowadziły ćwiczeniowe ataki terrorystyczne. Podobnie było przed „zamachem” na WTC, wtedy też ćwiczono atak terrorystyczny. Podobnie było też 10 kwietnia, rosyjskie służby ćwiczyły odbijanie porwanych samolotów na kilkunastu lotniskach. To nie są przypadkowe działania. To kwestia planu i działania wedle napisanych scenariuszy. Czas wreszcie, by ludzie zauważyli, że media, politycy i służby celowo stwarzają wokół nich sztuczne poczucie zagrożenia podsycane jak najbardziej realnymi ofiarami, po to by zacisnąć im pętle na szyjach. Co więcej ludzie sami godzą się na zaciskanie tych pętli.

Czemu to ma służyć?

– Jak to czemu? Kontroli niewolników. Kontroli totalnej. Nadchodzą czasy totalitarnej kontroli – gorszej niż nazizm, czy niż komunizm. Przy tym, co jest szykowane te systemy to była igraszka. Orwell i Huxley opisywali to, co nas czeka, ale też nikt do końca nie brał tego na poważnie.

Czeka nas wprowadzenie stanu wojennego na całej planecie. Z totalną możliwością kontroli Internetu,  naszych elektronicznych, wirtualnych jednostek rozliczeniowych – czyli pseudo pieniądza oraz nas przez komórki, kamery na ulicach, GPS w samochodach, dowody z chipami, karty miejskie czyli bilety, które też zbierają o nas informacje. A docelowo poprzez chipy. Na razie przyzwyczaja się nas do tego poprzez chipowanie zwierzątek z argumentacją, że łatwiej będzie znaleźć kotka czy pieska jak się zgubi. Potem namówią ludzi do chipowania dzieci by było wiadomo jakie mają szczepienia, choroby, geny. Pretekst zawsze się znajdzie. A potem dla wygody. Wszystkie dane w jednym chipie.

Nie przesadzasz ze swoją wizją przyszłości?

– Nie. To nadchodzi i większość ludzi zgodzi się na to dobrowolnie uważając, że przeciwnicy chipowania są idiotami albo przestępcami i mają zapewne coś do ukrycia.

A to, że nie płacą podatków, a to że nielegalnie zarabiają, a to że są przeciwko naszemu społeczeństwu. Te jednostki przeciwne czipowaniu i zniewoleniu człowieka za przyzwoleniem oświeconego społeczeństwa tzw. wolnych ludzi, a do tego demokratycznie będzie się izolować w obozach.

O czym ty mówisz?

– Wiem jakie wizje do mnie przychodzą i jak to ma wyglądać. Tak było z zamachem w Oslo, tak było z zamachem na WTC, na Madryt, na Londyn. Szczerze Ci powiem, że życie z takim brzemieniem nie jest łatwe.

Męczy Cię to?

– Tak, nie jest łatwo.

A nie lepiej byłoby wszystko opowiedzieć?

– Wiesz, jak opowiadałem, to albo nikt mi nie wierzył, albo ludzie patrzyli się na mnie jak na wariata. Dlatego wybrałem pisanie książek. Ci, do których mają dotrzeć te informacje, jestem o nich spokojny, bo do nich trafią. Ci, co mają je odczytać, odczytają. A gadanie do reszty jest wołaniem na puszczy. Ja pewnych rzeczy nie jestem w stanie zatrzymać, mają się dziać i będą się dziać.

Dlaczego Ty jesteś tą osoba, która o tym wie?

– Nie jestem jedyny, takich osób jest więcej w Polsce i na całym świecie

Namawialiśmy Cię do tego wywiadu zaraz w piątek. Ale nie chciałeś tego komentować. Gdybyś się wtedy zgodził byłbyś pierwszym, który to wszystko podał co zostało ustalone.

– Ale czy o to chodzi by być pierwszym? Mnie wcale nie cieszy kiedy ludzie umierają i leje się krew. Wręcz mnie to bulwersuje, że ludzie ciągną do krwi jak muchy.

No na Twojej stronie internetowej znów jest ogromny ruch! Co jest tego powodem?

– I co z tego? Czy ja piszę dla ruchu na stronach internetowych? Piszę, by ludzie czytali i myśleli, a nie by się aktywizowali wtedy jak stanie się kolejne nieszczęście.

Świat jest niepewny…

– Świat jest niepewny tylko z punktu widzenia materialnego, ale materia się przemienia i jest to naturalny proces i w tym sensie pewny, a my jesteśmy na ziemi dla swoistego treningu.

Jak to treningu?

– Normalnie, od nas tylko zależy jakimi będziemy ludźmi. I po której stronie będziemy się opowiadać. Życia czy śmierci…

Już czas - na zdjęciu Alef Stern

Co nas czeka w najbliższej przyszłości?

– Zamachy w Polsce.

Wiesz kiedy?

– Tak.

To powiedz kiedy? Podaj daty, może to pozwoli udaremnić plany złych ludzi.

– W październiku, choć obawiam się, że możemy tym samym je przyspieszyć. Albo przełożyć. Tylko przełożyć.

Możesz dokładnie określić miejsce i daty?

– Te zamachy już są zaplanowane, u nas też odbywają się ćwiczenia, a nawet serie fałszywych alarmów, by ludzi przyzwyczaić, że nic się nie stanie.

 

O czym Ty znowu mówisz?

– O fali alarmów bombowych w Polsce od 17 lipca do 22 lipca tego roku. Wrocław Sądy, Kraków Zakopiańska, Poznań Stary Browar, Gdańsk Galeria Bałtycka, Lublin Cuprum Arena, Opole Savia, Łódź CH Ptak, Zielona Góra Focus Mall, Warszawa siedziba SLD.

No nieźle. Kto zostanie oskarżony?

– Prawicowi katolicy najprawdopodobniej. Wcale mnie to nie zdziwi. Chodzi o to, by zniszczyć wszystko to, co ma w sobie pierwiastek narodowy, katolicki, polski, patriotyczny. I to nie jest tylko program dla Polski, ale dla całej Europy. Europy, gdzie partie prawicowe mają szanse wrócić do władzy.

No dobra, kiedy i gdzie planowane są te ataki terrorystyczne w Polsce?

– Pseudo terrorystyczne.

Niech Ci będzie. Kiedy?

– Wiesz, to co jest zapisane w książkach dzieje się raz jeszcze. Kiedyś, ktoś trafnie zauważył i powiedział mi, że cała historia „Poli Laski” dzieje się raz jeszcze, a moja rola w książce też dzieje się w życiu.

To samo zaczyna się dziać z „Ostatnim Lotem” wiem, że to trochę wariactwo. Sam tego do końca nie rozumiem, ale wiem, że to ten moment. Będą zamachy w Metrze i apeluje za pośrednictwem tego wywiadu do służb, by pilnowały Metra oraz Dworca Centralnego w Warszawie oraz linii średnicowej.

Wracając do Norwegii i zamachu w Oslo powiedz, o co chodzi i jak Ty to wszystko przewidziałeś?

– Śnią mi się rzeczy, albo jak piszę to się wyłączam całkiem i piszę to co widzę. Nie da się tego opisać, jak to opisuje. Po prostu tak mam i już.

Myślisz, że w Polsce też dojdzie do takich wydarzeń jak w Norwegii?

– Tak, przed wyborami.

Winę zwalą na „PISowców”?

– Tak, to bardzo prawdopodobne. Nie pamiętasz, że taka próba juz była przed wyborami 2005? Wtedy też były ładunki na przystankach i w metrze.

Ale nie wybuchły?

– Zostały usunięte.

Taki był wtedy plan? Czy coś nie wyszło?

– Cholera to wie.

To Ty tego nie wiesz?

– Ja wszystkiego nie wiem.

A teraz? Chyba nie będą się bawić w Putina?

– Przecież wszystkie służby tak działają – to chore – w Średniowieczu wystarczyło zatruwać studnie i rozprowadzać szczury z dżumą.

Jesteś pewny, że się do tego posuną?

– Tzw. Smoleńsk juz został zapomniany, więc czas umocnić swoją władzę, przygotowania do stanu wojennego zakończono, więc można uderzać.

Są już gotowi? Jak mieliby wprowadzić stan wojenny w państwie w samym środku Europy?

– Pamiętasz nasze wywiady? Oni są gotowi już od dawna.

Pamiętam, ale czy ludzie się zgodzą na wprowadzenie stanu wojennego czy wyjątkowego?

-A czy ich ktoś będzie pytał? Tak jak w „Stanach” zgodzili się na „Patriot Act” po ataku na WTC.

Dobra, ale „Patriot Act” to jeszcze nie stan wojenny, a Polska to nie „Stany” u nich jest inaczej musieliby zrobić coś dużego u nas, jak WTC?

– Wbrew pozorom USA bardzo przypomina ZSRR i nie trzeba u nich stanu wojennego wprowadzać, bo u nich trwa cały czas. Społeczeństwo jest tam ogłupione! Oceniam, że nasze ogłupienie jest na poziomie ichniego z lat 50 XX wieku. Przypomnij sobie Pearl Harbour – celowa prowokacja i zaniedbanie, by mieć pretekst przystąpienia do wojny – tak jak WTC – przecież Roosvelt wiedział.

W Polsce nie trudno będzie o zamieszki, ludzie są nabuzowani jedni nienawidzą drugich, po to był podział społeczeństwa potrzebny. Ta cała wojna Polsko-Polska.

Zastanów się po co ten stan wojenny? Co on da?

– Można będzie zrobić porządek i dorżnąć watahy, wprowadzić kontrole i cenzurę, do tego spowodować, że cześć Polaków wyjedzie z kraju, wtedy tu się zrobi miejsce dla nowych ludzi. Takie są procesy globalne.

Myślisz, że to przejdzie? Że będzie światowe przyzwolenie?

– Nadchodzi czas żniw, a światowe przyzwolenie jest.

O żniwach pisałeś na swoim blogu. Myślisz, że przed wyborami będą chcieli go wprowadzić? Bo skoro wprowadzą stan wojenny, to co z wyborami? Równie dobrze mogliby zlikwidować cały PIS.

– Przypomnij sobie zamach w Hiszpanii 11 marca 2004 roku. Ja wtedy 10 marca opuściłem Madryt.

Ten w pociągu w Madrycie?

– Nie jednym.

To była głośna sprawa pamiętam.

– Mam na ten temat prawie złożoną książkę – zamachy były 3 dni przed wyborami.

Myślisz, że u nas ma być podobnie?

– Tak 3 dni przed wyborami – pamiętasz Tarasa? Jego chciano wrobić w rozruchy! Pamiętasz zamach w Łodzi? Taras też się chyba fotografował z bronią tak jak spec ABB z Norwegii. Przypomnij sobie też panów z takiej prawicowej organizacji co łażą z profesorem Pająkiem w mundurach nie pamiętam nazwisk i nazwy zgrupowania, taka paramilitarna organizacja prawicowa. Łatwo jest z tego zbudować odpowiednią narracje, znaleźć oszołoma i go do tego podpuścić.

Co z tymi datami?

– Mamy rocznicę 11 września i mamy 6 października. Wtedy są planowane zamachy w Polsce.

Skoro o tym wiesz, to czemu tego nie powstrzymasz?

– Możemy to powstrzymać, choć ze Smoleńskiem się nie udało. Zresztą taką wedę ma sporo osób na całym świecie. W Polsce znam przynajmniej dwie takie osoby, które mają przekazy, pewne rzeczy są nieuniknione, mają się dziać.

W jednej z naszych prywatnych rozmów powiedziałeś mi, że jednym ze starych wywiadów uratowaliśmy życie Kaczyńskiemu i Komorowskiemu?

– Tak, bo były plany by zdestabilizować sytuacje przez zabicie jednego z nich!

Brzmi to znów jak science fiction i spiskowa teoria dziejów, ale skoro Twoje książki science fiction, political fiction o tzw. spiskowych teoriach stają się rzeczywistością. To znaczy, że trzeba uważać i brać za dobrą monetę to co mówisz?

– Tak 6 październik 2011 roku metro. Dworzec Centralny w Warszawie i linia średnicowa.

Dziękujemy za rozmowę.

Ps. Witryny autora:

http://www.alefstern.pl/

http://alefstern.blox.pl/html

http://alefstern.nowyekran.pl/

ZOMO Tuska

Źródło: http://autorzygazetypolskiej.salon24.pl/325520,zomo-tuska

Rząd Tuska szykuje rewolucyjne zmiany ułatwiające tłumienie manifestacji opozycji. Już niedługo policjanci będą mogli strzelać do nas bez ostrzeżenia. W ich podręcznym arsenale znajdą się groźne dla życia ludzkiego paralizatory elektryczne, gazy obezwładniające i powodujące trwałą głuchotę emitery fal dźwiękowych. Broń ta będzie mogła zostać użyta także wobec dzieci, kobiet w ciąży i osób niepełnosprawnych. Łatwiej będzie też wprowadzić stan wojenny

Donald Tusk buduje państwo policyjne. Świadczą o tym nie tylko wizyty ABW o 6-tej rano w domach dziennikarzy i kibiców czy zakrojona na szeroką skalę inwigilacja społeczeństwa i brutalne zachowanie służb mundurowych wobec opozycyjnych parlamentarzystów. Proponowana przez rząd ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej już niedługo może uzbroić policję w sprzęt i uprawnienia wykraczające poza standardy państwa demokratycznego. Jej uchwalenie może stanowić złowieszcze preludium do rozprawy z antyrządowymi manifestacjami, protestami związków zawodowych i akcjami środowisk kibicowskich.

Wszyscy jesteśmy przebierańcami

Celem ustawy miało być ujednolicenie przepisów prawa dotyczącego posiadania i stosowania środków przymusu bezpośredniego przez służby mundurowe. Tymczasem projekt, który trafił do uzgodnień międzyresortowych, wzbudził olbrzymi niepokój organizacji broniących praw człowieka. Proponowane w nim zapisy znacząco rozszerzają uprawnienia m.in. policji, żandarmerii wojskowej i ABW, przy jednoczesnym ograniczeniu praw zwykłego obywatela.

Największe zaniepokojenie budzą zapisy dopuszczające możliwość rezygnacji funkcjonariusza z oddania strzału ostrzegawczego. O tym, czy taki strzał oddać, decydowałby on sam. Jeżeli by uznał, że zwłoka powstała w wyniku przywołania kogoś do porządku przez użycie formuły „stój, bo strzelam” i strzału w powietrze, zagrażałaby życiu, zdrowiu lub mieniu, mógłby od razu oddać bezpośredni strzał do człowieka – także do dzieci, kobiet w ciąży i osób niepełnosprawnych.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które jest gospodarzem projektu, w dziwny sposób tłumaczy wprowadzenie tych zmian. Resort twierdzi, że w dzisiejszym, mocno zurbanizowanym świecie oddanie strzału ostrzegawczego mogłoby zagrażać postronnym obywatelom m.in. poprzez niekontrolowany rykoszet. Używanie całego arsenału środków przymusu bezpośredniego wobec ciężarnych, dzieci i niepełnosprawnych tłumaczy z kolei narastającą falą terroryzmu. Funkcjonariusz nie jest w stanie w sytuacji stresowej „wystarczająco szybko określić, czy osoba stanowiąca poważne zagrożenie dla życia i zdrowia innych to drobnej budowy dorosły, kobieta czy dziecko do lat 13”. A także czy jest to „osoba ukrywająca niebezpieczny przedmiot pod ubraniem, kobieta ucharakteryzowana na ciężarną czy kobieta o widocznej ciąży”.

Policjant może też nie mieć czasu, aby rozpoznać, czy jest to „przebrana w charakterystyczne ubranie osoba udająca inwalidztwo, zdrowa osoba posługująca się rekwizytami lub dokumentami niepełnosprawnego czy osoba o widocznym kalectwie”.

Takie uzasadnienia ze strony MSWiA stanowią bezpośrednią wskazówkę dla policjantów, jak tłumaczyć się w przyszłości z nadużywania broni palnej. Zawsze można w raporcie napisać, że noszone w brzuchu dziecko wydawało się funkcjonariuszowi pasem szachida. – Nie można wszystkiego wrzucać do worka pod hasłem „zagrożenie terrorystyczne” – tłumaczy były szef ABW Bogdan Święczkowski. – Dbając o zabezpieczenie naszego kraju, trzeba pamiętać, że prawa obywatelskie także są ważne. Bardzo dokładnie należy określić, co oznacza zagrożenie terrorystyczne, aby uniknąć sytuacji, w których niewinne osoby mogą ponieść szkodę w wyniku działań funkcjonariuszy – dodaje Święczkowski.

Wyjaśnienia MSWiA z całą pewnością niezbyt dobrze świadczą o poziomie wyszkolenia funkcjonariuszy. Jeżeli nie są oni przygotowani na sytuacje stresowe i mogą nie odróżnić dziecka od osoby dorosłej, to znaczy, że na co dzień stanowią potencjalne zagrożenie dla przeciętnego obywatela.

Niepokój budzić może też dopuszczenie do rezygnacji z ostrzeżeń i strzału ostrzegawczego w przypadku niszczenia mienia przez potencjalnego przestępcę. Wprowadzając takie rozwiązanie, rząd stawia ludzkie życie i zdrowie niżej niż ewentualne straty materialne spowodowane przez czyn chuligański. Jak kończy się nerwowe strzelanie bez ostrzeżenia do ludzi, pokazuje zdjęcie kibica Avii Świdnik z rozerwaną twarzą, opublikowane w jednym z ostatnich numerów „Gazety Polskiej”. („GP” nr 23 z 8 czerwca br.)

Niebezpieczny arsenał

Rządowy projekt jest groźny także z innych powodów. Wyposaża on bowiem funkcjonariuszy w szeroki arsenał broni, której część może zagrażać życiu i zdrowiu ludzi. Dostępnymi środkami przymusu bezpośredniego będą urządzenia powodujące „dysfunkcję niektórych zmysłów lub organów ludzkich”, w tym paraliżujące, łzawiące, ogłuszające i oślepiające.

Policjanci chcąc zatrzymać osobę podejrzaną o przestępstwo lub wykroczenie, będą mogli swobodnie używać paralizatorów elektrycznych. Do jakiego stopnia są one niebezpieczne, pokazała sprawa Roberta Dziekańskiego, zabitego przez ochroniarzy na lotnisku w Kanadzie.

Policja będzie stosować także środki chemiczne oraz system LRAD. Long Range Acoustc Device to broń akustyczna. Jest ona w stanie wysłać wiązkę fali dźwiękowej o mocy 151 dB, na odległość do 1000 m. Dla porównania próg bólu u dorosłego człowieka wynosi 120 dB. LRAD jest w stanie obezwładnić w kilka sekund wybranego człowieka lub grupę osób. W armii Stanów Zjednoczonych wykorzystywana jest do walki z terrorystami na Bliskim Wschodzie czy piratami u wybrzeży Somalii. Urządzenie wywołuje panikę, ogromny ból i niejednokrotnie prowadzi do trwałej utraty słuchu. Stosowane jest także w krajach niedemokratycznych do walki z opozycją protestującą na ulicach. Wiele takich urządzeń wykorzystują m.in. Chiny i Tajlandia. Dlatego znajduje się ono na czarnej liście organizacji broniących praw człowieka.

Przeciwko jego stosowaniu na terenie USA protestuje część amerykańskich dziennikarzy. Dotarli oni bowiem do raportu Departamentu Obrony, z którego wynika, że LRAD może powodować pęknięcie bębenków, krwawienie z ucha środkowego, a w skrajnych przypadkach powstawanie tętniaków i śmierć. W ub.r. urządzenie LRAD 500X zakupiła polska Komenda Główna Policji. Jak na razie jego stosowanie byłoby niezgodne z prawem, na co zwraca uwagę m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Dlatego KGP czeka na wprowadzenie w życie proponowanej przez rząd ustawy. Wiadomo jednak, do jakich zadań polska policja wykorzystywałaby LRAD. Na poglądowych zdjęciach zamieszczonych na stronie internetowej KGP policjanci kierują to urządzenie w… tłum kibiców trzymających race. Niewykluczone, że poza LRAD do Polski sprowadzono by też broń mikrofalową, równie niebezpieczną dla życia i zdrowia ludzi.

Jak pisał niedawno Aleksander Ścios w tekście „Czy rząd Tuska tworzy nowe oddziały ZOMO?”, wraz ze zwiększaniem uprawnień policji obniża się wymagania wobec kandydatów do służby. Obecnie będą mogli w niej pracować policjanci karani za wykroczenia, w tym za czyny chuligańskie, a także niemający nawet średniego wykształcenia, jeśli „w toku postępowania kwalifikacyjnego stwierdzono, że kandydat wykazuje szczególne predyspozycje do służby”.

Drugi stan wojenny?

Projekt „ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej” to niejedyna inicjatywa polityków Platformy Obywatelskiej wprowadzająca niebezpieczne dla polskiej demokracji rozwiązania. W 2009 r. weszła w życie tzw. ustawa retencyjna, zezwalająca na gromadzenie olbrzymiej ilości danych telekomunikacyjnych przez służby specjalne, tworząc z naszego kraju prawdziwe podsłuchowisko.

Niezgodnych ze standardami demokratycznymi jest też wiele przepisów wchodzących w pakiet nowelizacji przygotowanych pod kątem organizacji Euro 2012. Szczególny niepokój budzą zapisy dotyczące monitorowania kibiców, w praktyce legalizujące daleko posuniętą inwigilację fanów futbolu.

Środowiska prawnicze, kibicowskie i organizacje broniące praw człowieka z niepokojem spoglądają też na instytucję sądów odmiejscowionych. W ich opinii sposób przeprowadzania rozpraw przed takimi sądami i pośpiech związany z przygotowaniem procesu w praktyce ograniczą znacznie prawo oskarżonego do obrony.

Najgroźniejszy dla polskiej demokracji jest jednak zaproponowany niedawno przez Bronisława Komorowskiego projekt ustawy o stanie wojennym oraz kompetencjach Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych, nazywany też ustawą o cyberataku. Dopuszcza on wprowadzenie stanu wojennego na terytorium całego państwa w przypadku wystąpienia zdarzenia określanego jako „szkodliwe z punktu widzenia żywotnych interesów i celów strategicznych Polski działanie podmiotu zewnętrznego, niezależnie od miejsca podejmowania przez niego tych działań”.

Takim działaniem mógłby być m.in. atak hakerski na najważniejsze instytucje państwa polskiego, prowadzony np. z Krakowa. Ustawa ta jest o tyle niebezpieczna, że chcąca uporać się z niewygodną opozycją nieodpowiedzialna władza mogłaby zainicjować lub zlecić jakiemuś podmiotowi takie działanie. Mógłby to przeprowadzić także obcy rząd, wspierając w ten sposób wygodną dla siebie władzę w Polsce.

Jeżeli dodać do tego fakt, że obecnie szefem BBN-u jest człowiek po kursie GRU, a doradcą prezydenta sowiecki agent i autor stanu wojennego z 1981 r., to do powyższych projektów należy podchodzić ze szczególną ostrożnością. O tym, że kolejne propozycje ustawowe dotyczące kwestii bezpieczeństwa, w praktyce ograniczają demokrację w naszym kraju, przekonany jest były szef ABW z okresu rządów PiS. – Obawiam się, że tworzenie takich ustaw ma umożliwić coraz większą represyjność i inwigilację społeczeństwa przez służby specjalne – kwituje Bogdan Święczkowski.
Filip Rdesiński

Współpraca Grzegorz Broński

Komentarzy 11 to “W Polsce planowany jest zamach „terrorystyczny” i stan wojenny. + ZOMO Tuska”

  1. galluss Says:

    Niech Alef Stern nie wypisuje głupot, że zamachy będa dokładnie 6 pazdziernika bo na zwyklego glupca wyjdzie,tylko glupiec podaje daty i jak nastanie godzina zero to i tak nic sie nie dzieje.

  2. obserwator Says:

    W bocznym panelu na „Stop syjonizmowi” pisze tak: „Blog ma charakter edukacyjno – informacyjny…”
    Alef Stern sam pisze, że pewne rzeczy mu się po prostu „śnią”. Mówi też, że w „W Polsce znam przynajmniej dwie takie osoby, które mają przekazy”.
    Ciekawe od kogo mają „przekazy”? Od reptilian czy od matki boskiej?
    Znam blogi, które ciągle drukują „przekazy”, „przepowiednie” i „proroctwa”.
    Choćby ten:
    http://dzieckonmp.wordpress.com/
    Tylko – co ma to wspólnego z „edukacją i informacją”?
    Zajrzałem na jeden z blogów Alefa Sterna.
    Jest tam stuknięty i religijnie nawiedzony tekst pewnego Edwarda o tym, że w żydo-biblijnej „Apokalipsie” jest „proroctwo” na temat Smoleńska.
    http://alefstern.nowyekran.pl/post/18469,upadek-tu-154m-w-smolensku-przepowiedziany-w-apokalipsie-sw-jana
    Sam Stern pisze o sobie:
    „Jako, że jestem miłosnikiem Starego i Nowego Testamentu, a szczególnie ksiąg prorockich w tym Apokalipsy św Jana, tekst prezentuje w całości.”

    Czy Stern to po prostu PiS-owiec?

  3. Admin Says:

    Materiał uważam za ciekawy. Tak się jakoś złożyło, że i ludzie będący pod wpływem tych biblii, dzielą się interesującymi spostrzeżeniami.

    Sugeruję nie skupiać całej swej uwagi na przepowiedniach. Wywiad się do nich nie ogranicza.

    Porównywanie obżydzonego blogu Królowej Pokoju do SS, jest po prostu debilne. I wolę to zbyć milczeniem.

  4. Aaron Bucholtz Says:

    Wniosek z tego: Obserwujmy kiedy i gdzie w Polsce zostaną przeprowadzone ćwiczenia „terrorystyczne” Bo widzimy jak mendia skierowują się w stronę ludzi niezmanipulowanych i przeciwstawiających się koszermafii. Czyżby planowali jakąś większą akcję na tzw. „chrześcijańskich fundamentalistów”? W WSI24 coraz bardziej schodzą na wątek polski. Przy jednoczesnym podkreślaniu tego że Anders Behring Breivik był chrześcijaninem ksenofobem itd… W rzeczywistości był masonem i syjonistą. Jak widać szykuje się skoordynowana akcja przeciwko narodowcom w całej unii jewropejskiej. Teraz każdy zamachowiec będzie chrześcijaninem bo taka jest potrzeba żydowskiej międzynarodówki.

  5. obserwator Says:

    żydo-królowę pokoju przyrównywałem do Sterna, a nie do SS.
    Adminie, czytaj trochę uważniej…

  6. mika Says:

    Witam serdecznie. Odwiedzam ten blog już od jakiegoś czasu, ale dopiero dzisiaj zdecydowałam się napisać komentarz. Myślę, że niebezpieczeństwo zamachów bombowych w Polsce jest bardzo realne (daj Boże bym się myliła). Wybicie i wygnanie opozycji po ewentualnym wprowadzeniu stanu wojennego nie jest niemożliwe. Przytaczam przeczytane niedawno słowa: „Polska odnoga szatańskiej pajęczyny otrzymała wytyczne: Kościół polski musi być rozbity! Odradzająca prawica musi być zniszczona!”. Niestety, ludzi mówiących o tych sprawach głośno szykanuje się, drwi z nich, ośmiesza i poniża. I jakże mogłabym zapomnieć- wmawia się nawet chorobę psychiczną. Przykładem jest tutaj ksiądz Piotr Natanek. Jego kazania są jeszcze dostępne w internecie, polecam.

    PS. Nie przekreślałabym strony Królowa Pokoju.

  7. Anonim Says:

    …”Nadchodzą czasy totalitarnej kontroli – gorszej niż nazizm, czy niż komunizm. Przy tym, co jest szykowane te systemy to była igraszka.”
    i niezależnie od tego co się komu śni, powyższy cytat wskazuje obecne tendencje działania władz na całym świecie
    kto tego nie kojarzy jest ślepcem

  8. POLICJA ŚWINIE ZDRAJCY NIE POLICJA Says:

    ZOMO WPROWADZA TUSK


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: