Rosja Putina – pod jarzmem iluminatów i zgnilizny


Henryk Pająk „Ostatni transport do Katynia 10.04.2010″. Za udostępnienie fragmentów książki podziękowania dla Piotrx.

W związku z pojawiającymi się atakami w zasłużonego polskiego pisarza jakim niewątpliwie jest pan Henryk Pająk, i czego bezpośrednią przyczyną jest rewizja poglądów p. Henryka dotycząca władzy w Rosji, prosimy krytyków i nie tylko krytyków, o zapoznanie się z poniższym materiałem. Jest to raptem szczypta wiedzy, którą przekazał nam ów autor w swej książce, dlatego żeby mieć pełny obraz informacji poruszanego i zarazem „delikatnego” tematu, należy zagłębić się w liczącej 450 stron lekturze! Admin.

Źródło: Dziennik Gajowego Maruchy (komentarze). Drobne korekty oraz pogrubienia: admin. Materiał będzie aktualizowany.

Rosja Putina – pod jarzmem iluminatów i zgnilizny

Publikacja ukazała się 11 listopada 2009 roku. Piszą tam, że społeczeństwa Zachodu widzą Putina i Rosję przez różowe okulary dostarczone przez media. Rzeczywistość niestety, nie jest różowa. Po gangsteryzmie i anarchii panowania Jelcyna, ludzie zapragnęli „silnej ręki”. I oto zjawia się Putin. Na początku wszyscy byli podejrzliwi. W ciągu zaledwie pół roku wzniósł się od mało znaczącego biurokraty i agenta KGB, do stanowiska premiera i prezydenta. Był osobiście wytypowany przez Jelcyna.

Kim jest Putin? Jest byłym oficerem KBG. Urodzony w Petersburgu w rodzinie robotniczej. Jego matka była Żydówką. Po dojściu do władzy powiedział: „Musimy posprzątać ten bałagan”. KGB otrzymała nową nazwę: Federalna Służba Bezpieczeństwa /FSB/. To słowo jest teraz kluczowe w Rosji. Ponieważ FSB rządzi, mamy tajny rząd FSB. Cóż, faktycznie nie jest to wielką tajemnicą, gdyż wszyscy wiedzą, że FSB to legalni bandyci. Stoją za wszystkimi „rosyjskimi oligarchami” z ich wielomiliardowymi fortunami. Nie znamy nazwisk szefów FSB, nigdy nie mówi się o nich głośno, ale wiemy, że wszystkie poziomy funkcjonariuszy FSB są skorumpowane. Nawet najniższe szarże są skorumpowane. Mamy w Rosji takie żartobliwe powiedzenie: „Bycie dostojnikiem FSB to schorzenie”. Przykład: nasz przyjaciel pracował dla przedsiębiorstwa farmaceutycznego w Moskwie. Pewnego dnia /w maju 2007/ musiał pilnie wyjechać służbowo. Zapowiedział, że leci do Dubaju. Dopiero trzy miesiące później dowiedzieliśmy się, że nie był to Dubaj, tylko Mauritius. Prawdziwa historia wyglądała następująco. Szef przedsiębiorstwa odebrał telefon od funkcjonariusza FSB, który zażądał kwoty jednego miliona euro. Powiedział wprost: „Chcemy miliona euro albo zamkniemy twój biznes”. Więc szef i mój przyjaciel, który był zastępcą dyrektora polecieli na Mauritius, aby przelać przychody firmy za granicę, co formalnie wyglądało tak, iż nie mają pieniędzy w Moskwie. Taką grabież nazywamy po rosyjsku: pokrywka. Płacisz pokrywce i nic nie przecieka. Formalnie, pokrywka jest reprezentowana przez jakiegoś urzędnika. W czasach Jelcyna pokrywkami byli autentyczni bandyci. W czasach Putina pokrywką są czynniki rządowe. Oto jedyna „różnica” pomiędzy tymi prezydentami. Kwestią jest kwota pieniędzy, które masz w firmie.

Rosja jest przeżarta korupcją. Przeżarte jest prawo. Skorumpowana jest milicja. Skorumpowany jest każdy, kto piastuje stanowisko urzędowe. Im stanowisko wyższe, tym wyższe łapówki.

Ale Putin udawał, że zaprowadza porządki. Przepędził niektórych oligarchów, ogólnie znienawidzonych przez Rosjan. Pozwolił ludziom zaciągać w bankach tak wiele pożyczek, ile tylko zapragną. I znowu, jak za Jelcyna, powstało złudzenie zmian na lepsze. Ale to były tylko złudzenia. I droga, po której Rosja rzekomo usiłuje przezwyciężać ten kryzys, tylko to potwierdza.

Putin jest obecnie bardzo bogatym człowiekiem. Wbrew twierdzeniom, że nie ma nic wspólnego z żadnym biznesem, trzyma łapy na bogactwach naturalnych, szczególnie na ropie naftowej.

W. Putin i R. Abramowicz

Roman Abramowicz, miliarder mieszkający obecnie w Londynie, jest jego wspólnikiem. Nazywamy go kasjerem Putina.

A propos, nie tak dawno temu powstał huczek w prasie na temat Putina budującego sobie luksusową willę gdzieś w Szwajcarii. Kiedy w telewizji dokonuje sprawozdań o stanie państwa, to zawsze bredzi na temat jakiegoś mitycznego wzrostu gospodarczego. W Rosji nie istnieje nic takiego, jak „wzrost gospodarczy”. Gdy tylko opuści się Moskwę, natychmiast ukażą się nędzne domy i rudery, nędzne drogi, tereny po byłych fabrykach wydzierżawione pod chińskie bazary. Co nie zostało rozgrabione, pracuje na zdezelowanym sprzęcie z lat siedemdziesiątych.

W 1991 roku rząd rozpoczął sprzedaż ropy naftowej Zachodowi. Ani cent z tych transakcji nie został zainwestowany w rosyjską gospodarkę. Część zysków ze sprzedaży ropy idzie na zakup towarów, a reszta, która jest lwią częścią, ląduje na kontach bossów tkwiących na rurociągach. Członkowie rosyjskiego rządu nie są głupcami. Wiedzą, że realizowana przez nich polityka jest mordem na Rosji. Trzymają się jej z premedytacją. Mordują swój kraj. Jest to częścią planów elity. Następnym krokiem, według Brzezińskiego, jest rozłupanie Rosji na siedem części. Jeszcze o tym nie mówią, ale jest to etap w kalendarzu rozbijania Rosji. Uczynią Rosji to samo, co uczynili Związkowi Sowieckiemu.

W tym samym czasie kampania promująca wizerunek prezydenta działa wspaniale. Mówią o nim, jako o człowieku „silnej ręki”. Rosjanie zostali ponownie, powtórnie otumanieni. Jedyną dobrą cechą Putina jest jego abstynencja. Nadto, potrafi lepiej lub gorzej formułować zdania. Pobierał lekcje angielskiego przez pięć lat.

Putin jest kukiełką, tak jak kukiełkami byli Jelcyn i Gorbaczow. Nigdy nie podejmuje najbardziej błahej decyzji bez konsultacji z Waszyngtonem. To skorumpowany urzędas, który dokładnie wykonuje polecenia światowej elity. Łże Rosjanom o wzroście gospodarczym, jednocześnie napychając sobie kieszenie grubą forsą.

Wybory prezydenckie w Rosji to gigantyczne spektakularne oszustwo. Prezydenci Rosji nie są wybierani. Oni są wyznaczani. Obecny prezydent Miedwiediew jest wspólnikiem. Putina. Przewidziany dla niego scenariusz prezydentury, to niespełnienie oczekiwań Rosjan, obwinienie go o kryzys, następnie zniknie po trzech latach. Częścią jego prezydentury jest rola kozła ofiarnego na ołtarzu obecnego załamania rosyjskiej ekonomii.

Najprawdopodobniej Putin powróci. Tylko się dziwić, jak ludzie mogą wierzyć w ten polityczny teatr.

Putin i Miedwiediew Żydami?

Przeprowadzone drugiego marca 2008 roku wybory prezydenckie niczego nie zmieniły. Władza państwowa nadal znajduje się w rękach ludzi albo obojętnych na narodowe interesy i podstawowe potrzeby rosyjskiego narodu, albo im wrogich. Czemu się dziwić? Już na początku rządów Putina prasa patriotyczna donosiła o jego żydowskich korzeniach. Nawet odnaleziono w archiwach akta sporządzone jeszcze przed rewolucją w witebskim oddziale carskiej policji na temat działacza rosyjskiej ekstremistycznej organizacji „Bund”, o nazwisku Mordko Blinczikow. Zewnętrznie okazał się być zdumiewająco podobny do rosyjskiego prezydenta.

To z pewnością nie jest dowód, chociaż jawna wrogość Putina okazywana rosyjskiemu odrodzeniu narodowemu, jest powszechnie znana, tak jak jest powszechnie znane jego wyjątkowe oddanie najbardziej fanatycznym przedstawicielom żydowskiego szowinizmu, np. rabinowi – sataniście Berlowi Lazarowi i jego chasydzkiej sekcie. Tę sektę talmudystów, antyludzkich namiestników, Putin w 2008 roku nazwał „szanowaną organizacją”, która „wnosi znaczący wkład w utrwalenie nieprzemijających moralnych wartości w społeczeństwie, w jednoczeniu narodów naszego państwa”, która jakoby „odwiecznie wyznawała tolerancję religijną i umiłowanie pokoju, troskliwy stosunek do idei dobrosąsiedztwa i wzajemnego zrozumienia”.

To wszystko pozwala mówić o żydowskim pochodzeniu Putina i czyni to bardzo prawdopodobnym.

Ten temat wypłynął także po objęciu stanowiska prezydenta przez Dmitrija Miedwiediewa. O jego żydowskim pochodzeniu często pisali nie tylko rosyjscy „antysemici”, ale także izraelscy dziennikarze. Okazuje się, że Żydówką była matka Miedwiediewa – Cylia Julia Wiennaminowna. Żydówką okazuje się być także jego żona Świetlana, w panieństwie nosząca nazwisko typowo żydowskie „Linnik”.

Ujawnienie tych informacji zdegustowało światowe żydostwo. Izraelska gazeta „Haaretz” pisała w przeddzień prezydenckich wyborów w Rosji, co następuje:

Czynimy wszystko co możliwe, aby przywrócić Żydów na łono judaizmu, ale w tym konkretnym przypadku, kiedy rzecz idzie o przyszłego prezydenta, dla żydowskiej społeczności będzie korzystniej, żeby on nie nazywał siebie Żydem i nie ściągał tym samym krytyki na swoją głowę.

Tym samym, źródło potwierdza prawdziwość tamtej publikacji w „Haaretz”.

Komentując to wszystko, autorzy publikacji „Putin i Miedwiediew Żydami” stwierdzają, iż pozostaje im tylko zadumać się nad pytaniem, dlaczego władze „demokratycznej” „rossijanii” /wyrażenie ironiczne, uszczypliwe/, „tak wściekle walczą z jakimkolwiek pojawieniem się Ducha Rosji, pojawieniem się rosyjskiej i prawosławnej tożsamości i świadomości? U tej władzy rusofobia tkwi we krwi, w głębi dziedzicznej plemiennej świadomości /…/.”

Dlaczego więc sternicy Putina pozwolili mu na aresztowanie i osadzenie w obozie pracy na osiem lat Michaiła „Chodorkowskiego”, jego pobratymca? Internauci rosyjscy mają na to następującą odpowiedź: ponieważ „Chodorkowski” odmówił podzielenia się zagrabionymi miliardami, ale nieopatrznie pogrążył się zgłaszając aspiracje prezydenckie i wspierając finansowo opozycje Putina. Ot, taki sobie zgrzyt w zgranej rodzinie – „Koszer Nostra”. Ponadto, „umyślił sobie” zostać prezydentem i wspierał finansowo opozycję antyputinowską.
Siedzi jeden najgłośniejszy w świecie więzień rzekomo polityczny czyli Chodorkowski, lecz „wolny świat” nie widzi tysięcy prawdziwych więźniów politycznych przetrzymywanych w obozach karnych.

A Czeczenia? – kolejna rzekoma sprzeczność. Odpowiadają: Putin nie niszczy ani muzułmanów ani, Czeczenów. Zorganizował jedynie zabójstwa Dudajewa i Basajewa, którzy zwalczali mafię rosyjską i samych Rosjan. Obecnie Czeczeńcy są współwładcami Rosji. Bez przeszkód wyjeżdżają do Moskwy, mordują kogo chcą i nigdy nie ponoszą kary. Islam staje się równoległą do prawosławia, uprzywilejowaną religią.

A przy okazji Putin nic nie uczynił, aby wspomóc masakrowanych Serbów w Kosowie. Jednocześnie wtrąca do więzień tysiące młodych rosyjskich patriotów, bojowników o suwerenność białej rasy w Rosji i suwerenność samej Rosji. Większość z nich to studenci wyższych uczelni, najbardziej wartościowi ludzie młodego pokolenia Rosji. Z kolei ilość kolorowych – jak piszą rosyjscy internauci – „szumowin kolorowych”, gwałtownie wzrasta na ulicach rosyjskich miast. Jak tak dalej pójdzie, to islam może stać się pierwszym wyznaniem w Rosji, a nie prawosławie.

Wszystkie pieniądze są w żydowskich łapach, a Rosjanie głodują. Coraz więcej wlewa się do Rosji Chińczyków, kaukazów, czarnych.

Panuje absolutne milczenie na temat podstawowych praw Rosjan, gospodarzy tej ziemi. Motywem przewodnim w mediach jest slogan: „Dzięki Putinowi jest coraz lepiej”. Cała władza znalazła się w rękach KGB /FSB/ i biurokracji jej podległej.

Nadzieja? Istnieje w coraz większej liczbie powstających patriotycznych organizacji, gotowych do podjęcia walki zbrojnej. Zapewniają: „Będziemy walczyć i nigdy się nie poddamy!”.

Czy aby nie o to właśnie chodzi staro-nowym władcom Rosji? O ponowne utopienie jej w morzu krwi?

**************************************************************

Zobacz także: Putin marionetką w łapach sekty Chabad Lubawicz

**************************************************************

Jurij Udowienko

Apel do prezydenta Rosji

/fragment/

Aby dokonać zniszczenia fundamentów państwa z pomocą neo-bolszewików i masonów, rozpętano potężną kampanię ideologiczną wymierzoną w KGB, MWD i armię w celu zniszczenia pozytywnego wizerunku żołnierzy i wojskowych w odbiorze społecznym i osłabienia poczucia własnej wartości korpusu oficerskiego.

Kierując się żydowską dewizą „dziel i rządź”, reżyserzy programu „Pieriestrojka” z godnym pozazdroszczenia tempem zniszczyli jedność społeczeństwa – jedność ludu rosyjskiego inicjując znaczącą ilość nacjonalistycznych ruchów. A dalej nastąpiła reakcja łańcuchowa – co bardziej udzielni kniaziowie zapragnęli stać się, chociaż maleńkimi, to jednak samodzierżcami! Na następstwa nie trzeba było długo czekać: rozpoczęły się rozruchy i niepokoje nacjonalistyczne [… ]

Jak można tu pominąć fakt, że w 1985 r. populacja RSFSR (Rosja) Rosyjska Federacyjna Socjalistyczna Republika Radziecka wynosiła 183 500 000 ludzi, w 2002 r. już 145 200 000, w 2003 r. – 143 100 000, a według prognoz Banku Światowego w 2015 r. będzie nas 134 500 000 Rosjan.

Netto kapitału Rosji (wywóz za granicę) przez sektor prywatny gospodarki od 1994 r. do I kwartału 2010 r. (dane: bilans płatniczy Federacji Rosyjskiej (w miliardach $ USA)

Według danych bilansu płatniczego Federacji Rosyjskiej, w latach 1994-2008 r. całkowity wywóz kapitałów wynosił $ 1.113.025.000.000 (dolarów), a w tym:
$ 297 979 000 000 – wywóz zysków, dochodów, dywidend
$ 492 792 000 000 – nabycie aktywów zagranicznych
$ 132 561 000 000 – fikcyjne eksportowo-importowe operacje i operacje na papierach wartościowych
$102 701000 000 – nielegalny i przestępczy wywóz kapitałów.

Do tego odpowiednio trzeba dodać, że państwowe środki Funduszu Rezerwowego i Narodowego Funduszu Dobrostanu (czasami jedynego funduszu stabilizacyjnego) Federacji Rosyjskiej składały się ni mniej ni więcej na dzień 01 stycznia 2008 r. na $ 156 810 000 000, także ulokowanych w aktywach zagranicznych. W szczególności w USA. Wyrażenie: „całkowity wywóz kapitałów” osiągnął $ 1 113 025 000 000 i w rzeczywistości oznacza, że zrabowanych Rosjanom środków majątkowych tylko za granicą ukryli jeden bilion stu trzynaście miliardów dwadzieścia pięć milionów amerykańskich dolarów!!!. Jest to współmierne z 32 bilionami 988,6 miliardami rubli, to znaczy z rzeczywistym PKB (produkt krajowy brutto) ZSRR z 1990 r. i Rosji z końca 2007 r. Nawiasem mówiąc, agencja prasowa ITAR – TASS potwierdza, że w 2009 r. wywóz kapitałów wynosił nie 56 miliardów a 66 miliardów 700 milionów. Planowane dochody budżetu Rosji w 2009 r. wynosiły 10,92 bilionów rubli, w 2010 r. – 11,73 bilionów rubli, a w 201 Ir.- 12,84 bilionów rubli. Razem: 35,49 bilionów rubli. To pokazuje, że tylko wywieziony za granicę łączny kapitał pokrywa dochody Rosji zaplanowane na lata 2009-2011. Rodzi się pytanie: dlaczego pieniądze Rosjan pracują dla zagranicznego wujka? Przy takiej sytuacji trudno nie zgodzić się z opinią kompetentnych ludzi: stabilny rozwój gospodarczy kraju jest niemożliwy bez dokonania nacjonalizacji środków produkcji…

W Rosji jest 87 miliarderów z całkowitym kapitałem $ 471,4 mld. Rosyjscy miliarderzy płacą najniższe możliwe podatki w świecie (13%), gdzie we Francji i Szwecji wynoszą 57%, w Danii 61%, we Włoszech 66%.

Tylko 1% zużywanej przez Rosjan wody odpowiada światowym standardom jakości.
Terytorium Rosji wynosi 17 075 260  km2 i zasadniczo leży na północ od 55° szerokości. Na przykład 85% terytorium jest nieprzyjazne do zamieszkiwania w zwykłych warunkach społecznych.

Do 75% potrzeb Rosji w zakresie żywności jest pokrywane importem.

63% Rosjan z dochodami powyżej średniej pragnie, by ich dzieci uczyły się za granicą, natomiast 35% pragnie, żeby ich dzieci mieszkały za granicą.

Na dwa tysiące miejsc woźnych oferowanych w Petersburgu znalazło się jedynie 10 kandydatów. Proponowano zapłatę 12 000 rubli na miesiąc.

Wzrost cen przejazdu petersburskim metrem od 2003 r. wynosi 35% rocznie.

Średnio statystyczny Rosjanin spożywa 18 litrów spirytusu na rok. Według ekspertów d/s alkoholizmu, roczne spożycie 8 litrów spirytusu na osobę statystyczną doprowadza do poważnej patologii społeczeństwa.

W Moskwie otwarto pierwszą w Rosji izbę wytrzeźwień dla dzieci, dla dzieci i młodzieży nastoletniej oddział antynarkotykowy. Każdego dnia od przedawkowania heroiny umierają 82 osoby każdego wieku, rocznie – 30 000 ludzi.

W Rosji paczkę papierosów można kupić za 30 centów, butelka piwa, którą można kupić na każdym rogu przez całą dobę, kosztuje mniej niż butelka zwykłej wody pitnej.

Wprowadziliśmy ryczałt, no nie dla dobrego życia, ale dlatego, że nie możemy administrować, dlatego, że szumowina, korupcja i unikanie płacenia podatków [… ] Ja sądzę, że to nie może u nas trwać sto lat. Stabilizujemy prawodawstwo, stabilizujemy aparat administracyjny, ustalimy te cele i stopniowo będzie można je realizować. No, ale obecnie nie ma takiej konieczności” – wystąpienie premiera rządu Federacji Rosyjskiej W Putina dnia 01 06 2010 r. na spotkaniu z przedstawicielami niezależnych związków zawodowych.

26% Rosjan ma niespłacony kredyt. 6 300 osób wyjechało za granicę ze względu na problemy dłużnicze. W Rosji roczny dochód powyżej 1 miliona dolarów ma 160 000 ludzi, roczny dochód ponad 100 tysięcy dolarów ma 440 tysięcy rodzin.

Średnia życia rosyjskiego mężczyzny wynosi 59 lat, kobiety osiągają 72 lata, tak jak w Gujanie i Północnej Korei, co nie jest czymś niezwykłym przy średniej pensji 6 593 ruble na miesiąc i oficjalnym minimum utrzymania wynoszącym 4 646 rubli. Liczba Rosjan z dochodami poniżej tego poziomu wynosi 43 100 000 ludzi.

Minimalna zapłata robotnika zatrudnionego w Rosji wynosi od 01 01 1009 r. 4 330 rubli na miesiąc czyli 96 euro. Minimalna płaca w Luksemburgu – 1 642 euro, Irlandii – 1 462 euro, w Belgii – 1 387 euro, w Rumunii – 153 euro, w Bułgarii- 123 euro. W USA- 7,25 dolara/godz.

Koszyk potrzeb w Rosji składa się z 407 produktów i usług, w Anglii z 650.

Wartość minimalnego zestawu produktów średnio w Rosji wynosi 2 270,6 rubli. Najtaniej w Tatarstanie – 1 854,2 rubli, najdrożej na Czukotce -6 471,5 rubli.

Koszt utrzymania jednego więźnia w więzieniu o zaostrzonym rygorze wynosi 6 800 rubli.

Średnia wysokość emerytury w Rosji wynosi 3 300 rubli (przy oficjalnym poziomie minimum przeżycia – 4 646!!!). Minimalna emerytura w Rosji pokrywa potrzeby emeryta na poziomie potrzeb niemieckiego jeńca wojennegoz 1941 r. (to w kontekście 6 5-lecia zwycięstwa nad Niemcami!)…

23 członków zarządu Sberbanku według danych z 2008 roku otrzymało 934 miliony rubli w formie bonusów (po 40 608 695 rubli).

Ogólna liczba ludności społeczeństwa Rosji według ostatniego spisu wynosi w przybliżeniu 132 000 000.

81% z tej liczby mieszka w miastach i wsiach typu miejskiego, przy czym w Moskwie – 12 769 000, w regionie moskiewskim – 7 980 000, w Petersburgu – 6 897 000, w regionie leningradzkim 3 350 000. Z ogólnej liczby ludności: 57% to ludzie w wieku emerytalnym lub przedemerytalnym -75 240 000.

Armia liczy 1 139 000 ludzi, 1 127 generałów: 9 742 – aparat MQ 10 364 – organy zarządzania, personel FSB, FSO, FPS,FAPSI,SWR – 2 140 000. Pracownicy MCzS, FMS, MWD, WW, FSIN, ministerstwa sprawiedli-wości i prokuratury – 2 539 000. Pracownicy celni, skarbowi i sanitarni i innych służb – 1 238 000. Urzędnicy inspekcyjnych, kontrolnych i rejestracyjnych organów -1312 000. Aparat MSZ (sprawy zagraniczne) – 91 000. Urzędnicy i pracownicy innych federalnych ministerstw- 1 253 000. Urzędnicy emerytalnych, socjalnych ubezpieczeniowych i innych urzędów-1724 000. Zastępcy i pracownicy aparatów struktur władzy wszystkich poziomów – 1 870 000. Duchowieństwo i obsługa religijnych i kultowych budynków i miejsc -412 000. Notariusze, biura prawnicze, adwokackie i więźniowie – 1 842 000. Personel prywatnych firm ochroniarskich, detektywi, firmy wywiadowcze prywatne – 1 975 000. Bezrobotni-9 190 000.

Razem: 101 965 000 ludzi, którzy żyją na rachunek budżetu i opodatkowanej części społeczeństwa.

Pozostaje 30 035 000 ludzi. I to jest wszystko. Klasa średnia, rolnicy i robotnicy – wszyscy płacą na ich utrzymanie.

Rosja Putina i Miedwiediewa

1 miejsce w świecie w bezwzględnym ubytku ludności.
1 miejsce w świecie w liczbie samobójstw wśród ludzi starszych.
1 miejsce w świecie w liczbie rozwodów i ilości dzieci pozamałżeńskich.
1 miejsce w świecie w liczbie dzieci porzuconych przez rodziców.
1 miejsce w świecie w liczbie samobójstw wśród dzieci i młodzieży.
1 miejsce w świecie w liczbie zgonów z powodu chorób układu sercowo-naczyniowego.
1 miejsce w świecie w liczbie pacjentów z zaburzeniami psychicznymi.
1 miejsce w świecie pod względem handlu ludźmi.
1 miejsce w świecie w liczbie aborcji i śmiertelności matek.
1 miejsce w świecie pod względem zużycia heroiny (21% produkcji światowej).
1 miejsce w świecie pod względem sprzedaży wódki.
1 miejsce w świecie pod względem spożycia alkoholu i produktów alkoholowych.
1 miejsce w świecie pod względem tempa wzrostu palenia papierosów.
1 miejsce w świecie w liczbie dzieci palących papierosy.
1 miejsce w świecie pod względem wzrostu tempa zakażenia HIV
1 miejsce w świecie w liczbie wypadków lotniczych (13-krotna średnia krajowa).
1 miejsce w świecie w liczbie miliarderów, którzy są ścigani przez organy ścigania.
1 miejsce w świecie w liczbie wypadków drogowych.
1 miejsce w świecie w liczbie importowanych samochodów chińskich.
1 miejsce w świecie pod względem wielkości importu australijskiego mięsa kangurzego.
1 miejsce w świecie pod względem wielkości eksportu nieoszlifowanych diamentów.
1 miejsce w świecie pod względem udokumentowanych złóż srebra.
2 miejsce w świecie pod względem udokumentowanych złóż złota.
2 miejsce w świecie pod względem udokumentowanych złóż platyny.
1 miejsce w świecie pod względem wielkości eksportu platyny.
2 miejsce w świecie pod względem wielkości biurokracji.
2 miejsce w świecie pod względem ilości miliarderów (po USA).
2 miejsce w świecie pod względem ilości samobójstw (po Litwie).
2 miejsce w świecie pod względem liczby morderstw na jednego mieszkańca (po Kolumbii).
2 miejsce w świecie pod względem wielkości eksportu broni.
2 miejsce w świecie pod względem sprzedaży fałszywych leków (po Chinach).
2 miejsce w świecie pod względem produkcji pornograficznej.
2 miejsce w świecie pod względem ilości dzieci adoptowanych przez Amerykanów.
2 miejsce w świecie pod względem ilości emigrantów.
2 miejsce w świecie pod względem liczby więźniów na 1 000 mieszkańców (po USA).
2 miejsce w świecie pod względem liczby osób ubiegających się o azyl na Zachodzie (po Serbii).
2 miejsce w świecie na liście krajów z największą liczbą broni strzeleckiej.
2 miejsce w świecie pod względem liczby dziennikarzy zamordowanych w ciągu ostatnich 10-ciu latach (po Iraku).
2 miejsce w świecie wśród producentów płyt pirackich.
2 miejsce w świecie pośród krajów rozprzestrzeniających spamy (śmieci internetowe).
2 miejsce w świecie pod względem wielkości floty podwodnej.
3 miejsce w świecie pod względem ilości uchodźców.
3 miejsce w świecie pod względem wielkości napływu imigrantów. 3 miejsce w świecie pod względem ilości skradzionych samochodów.

Kim jest Władimir Putin?

Postawmy proste pytanie: jeśli Putin tak foruje Żydów i faworyzuje ich w swoim otoczeniu, czyni dla nich niepojęcie dużo, a oni z kolei wyznaczyli go na następcę Jelcyna /większość jelcynowskiej „familii” była Żydami/ – to kimże w takim razie jest Putin?

Pochodzenie Putina jest bardzo niejasne. Są dwie wersje.

Jedna oficjalna, druga nieoficjalna. Według pierwszej, urodził się w 1952 roku w Leningradzie, w rodzinie Władimira Spiridonowicza Putina. Jego matka, Marija Iwanowna z domu Szełomowa, miała wtedy 41 lat, co było niezwykłą rzadkością w tamtych czasach.

Według drugiej wersji, nieoficjalnej, Władimir Putin urodził się w 1950 roku jako dziecko pozamałżeńskie. Jego biologiczną matką była Wiera Nikołajewna, która urodziła Putina w wieku dwudziestu sześciu lat, a ojcem Płaton Priwałow, który porzucił matkę i dziecko i nie był wpisany jako ojciec do dokumentów. Chłopczyk był przez pierwsze trzy lata wychowywany przez dziadka i babcię. Po tym, jak matka wyszła za mąż za Gieorgija Osiepaszwili, zabrała syna do siebie do Gruzji, ale wraz z narodzeniem następnych dzieci, ojczym zaczął sprzeciwiać się przebywaniu Wołodi w rodzinie. Krewna Osiepaszwili skrycie oddała Wowę jakiemuś bezdzietnemu majorowi. Kiedy matka zorientowała się co się stało, odebrała syna i zawiozła go do dziadków w permskim okręgu /obłasti/. Już po tym wydarzeniu, w sekrecie przed matką, Wowa został oddany na usynowienie bezdzietnemu dalekiemu krewnemu Putinów w Leningradzie.

Nowa rodzina w celu rozwiązania problemu braków chłopca w nauce, zaniżyła o dwa lata jego wiek, zmieniając metrykę urodzenia /przy usynowieniu zmienia się datę, to normalna praktyka/ i od nowa posłano go do pierwszej klasy. Bardziej przychylamy się do tej drugiej wersji biorąc pod uwagę jego wygląd, jego chód, cechy charakteru i tak dalej. Cały problem nie dotyczy jego rodziców jako takich, w końcu rodziców się nie wybiera. Chodzi o to, że mówimy o pierwszej osobie w państwie.

To, że ukrywa on ważne fakty ze swojego życia, nie przemawia na jego korzyść. Tym bardziej, że według drugiej wersji, chłopiec od najmłodszych lat doświadczał przeżyć traumatycznych, prawdziwą zdradę rodziców, ojczyma, przeżywał silne psychiczne napięcia i wstrząsy w sferze poczucia własnej wartości.

O co chodziło z obniżeniem jego wieku w tamtych czasach, kiedy wszystkie dzieci pragną być starszymi? I konieczność stałego kłamania o sobie całemu otoczeniu, stałe ukrywanie prawdy? Istnieją podstawy do tego, aby mówić o wypaczonej dziecięcej psychice. Nie ma także jasności co do pochodzenia oficjalnej matki Putina. Rysy twarzy, nazwisko panieńskie Szołomowa sugerują jej żydowskie pochodzenie /należy pamiętać –„Szełom Alejchem”/. Zewnętrznie i brat matki Putina, Iwan Iwanowicz Szełomow jest podobny do Żyda. Danych na temat rodziców z jakiegoś powodu w oficjalnej biografii Putina nie ma. Żydami byli także ulubieni sąsiedzi Putina, opiekujący się nim nauczyciele i trener judo – to także wiele mówi. Wiadomym jest także, że Władimir Putin wraz z matką odwiedził Izrael w 1967 roku, w wieku lat piętnastu lat. A wyjazdy wtedy do Izraela i USA dozwolone były jedynie dla odwiedzenia tylko bardzo bliskiej rodziny. Oznacza to, że Putin miał bliską rodzinę w Izraelu.

To właśnie wtedy postanowił wybrać karierę oficera wywiadu. Tak więc staje się oczywistym, że Władimir Putin jest Żydem albo po matce i wtedy wszystko jest jasne, albo jest on przybranym synem wychowanym przez żydowską matkę w miłości i szacunku do Żydów, co na jedno wychodzi. To bardzo źle, że z tego powodu mogły być przypominane Wołodi zdrady rodziców, gruzińskich krewnych i być może także rodziny bezdzietnego majora. Z tych powodów mógł z Putina wyrosnąć swego rodzaju janczar Rosjanin po krwi, wychowany na wroga Rosjan i swój stosunek do biologicznych rodziców jest w stanie przejawiać wśród 140-milionowego narodu.

Czy może to być źródłem wszelkiego zła w postępowaniu Putina, jego związków z Chabadem, „Komitetem 300″, pogardą dla Rosjan, dla armii, czy pogardą okazywaną Gruzinom?

Taki Władimir Putin z pewnością otrzyma poparcie od radykalnych judaistów.

Tutaj dotknęliśmy istoty sprawy. Staje się w pełni zrozumiały cel rządzących, ich motywy działania, ich ideologia i to wszystko, co w naszej ojczyźnie się dzieje. Staje się zrozumiałe, dlaczego przez dziesięć lat niczego nie stworzono, dlaczego niszczy się armię, dlaczego nie ma demokracji, opozycji, wolności prasy i wolnych wyborów. A na Zachodzie, jeśli to dostrzegają, to mimochodem, na tyle, aby zachować pozory dobrych manier własnej prasy. Przypominają się słowa Putina:

Ponad wszystko zdumiewało mnie, jak niewielkimi siłami, dosłownie siłami jednego człowieka, można osiągnąć to, czego nie mogły osiągnąć całe armie. Jeden razwiedczik [wy-wiadowca] decydował o losie tysięcy ludzi.

Tylko pojawia się jedno pytanie: czyim jest on razwiedczikom? Wygląda na to, że FSB /Fiedieralnaja Służba Biezapasnosti Rossiji/ jest podporządkowana interesom ekstremistycznego skrzydła judaizmu, a także rządowi USA, których rzeczywista działalność jest nastawiona na zniszczenie Federacji Rosyjskiej, jej armii, narodu i samej FSB.

I dokonuje się to poprzez Putina. Większego łotra świat nie widział.

Tym okrzykiem przerażenia kończy się to śledztwo w biografii Władimira Putina. A nam pozostaje pytanie – czy to szperanie w biografiach dwóch kolejnych prezydentów Rosji może w jakimś stopniu rozjaśnić ścianę mgły nad smoleńskim lotniskiem rankiem 10 kwietnia 2010 roku?

Naszym zdaniem – może. I to jak!

A teraz omówienie publikacji dobrze poinformowanego pisarza o nazwisku Jela Jovanowic, zamieszczona na stronie internetowej /zob. przypis/ z 2 lipca 2003 roku. To kolejna porcja faktów, po których możemy poczuć się bardzo nieswojo w oparach mgły smoleńskiej! Oto streszczenie tej publikacji – przekład z rosyjskiego.

Dzisiaj już wiadomo, że losy narodów rosyjskiego i ukraińskiego znalazły się w łapach „anonimowych kreatur”, posłusznych „rabów” ich chazarskich panów, którzy mogą ich obdarzyć władzą lub strącić w nicość w zależności od kaprysów. Pod tym względem jedynie Białoruś została [jeszcze] uratowana.

Jak dotąd, autor tej publikacji poświęcił wiele stronic swoich książek na opisanie „osobistego wkładu ukraińskiego prezydenta [Juszczenki w budowę Trzeciej Chazarii /!/. Teraz zajął się innym „użytecznym gojem” – Włodzimierzem Putinem.

Na zaproszenie Izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Jela Jovanowic udał się wraz z wicegubernatorem obwodu charkowskiego Leonidem Stasiewiczem z wizytą do Izraela w ramach „Programu współpracy gospodarczej pomiędzy Rosją a Izraelem”. W programie znalazło się spotkanie z przewodniczącym Związku Nowych /!/ Przedsiębiorców Izraela, Radoszkowiczem. Był rok 1997.

Icek Radoszkowicz był leningradzkim emigrantem. Szybko stał się figurą wielkiego formatu nie tylko w Izraelu, ale, według „pogłosek”, w Banku Światowym. Oficjalne spotkanie z nim w Izraelu było bardzo sztywne, czego nie można powiedzieć o drugim, już w samolocie podczas ich wspólnego powrotu na Ukrainę. W trakcie pogawędki Radoszkowicz napomknął, że jego kuzyn Włodzimierz Putin ma szansę na wielką karierę w kręgach elity politycznej Rosji. Pogłoski o prawdopodobnym żydowskim pochodzeniu Putina krążyły od dawna w kręgach narodowo-patriotycznych Rosji. Panieńskie nazwisko matki Putina „Szelomowa”, brzmi po żydowsku. Ta rozmowa w samolocie była pierwszym mocnym potwierdzeniem tych pogłosek.

Do sierpnia 1999 roku Jela Jovanowic sam obserwował efekty oszałamiającej kariery nieznanego Władimira Putina. Oto krótka chronologia:

Sierpień 1999 rok- Putin zostaje premierem rządu Federacji Rosyjskiej.

Styczeń 2000: nominacja na pełniącego obowiązki prezydenta Federacji Rosyjskiej.

Marzec 2000: wybrany w wyborach na prezydenta Federacji Rosyjskiej.

Komu lub czemu Federacja Rosyjska zawdzięczała swego nowego „następcę tronu” po Jelcynie?

Jovanowic odpowiada: wszyscy wiemy komu – Borysowi Abramowiczowi Bierezowskiemu, który w błyskawicznym tempie wykreował tego nowego pretendenta.
Dziś Borys Bierezowski żyje w otoczce emigranta, ucieczkowicza z konieczności. Okazuje się że to mit. Bierezowski długo i starannie poszukiwał potencjalnego „następcę”. Takiego, który by zagwarantował – „carowi” Borysowi [Jelcynowi] pełny immunitet po jego abdykacji. Jemu i „Familii”, przez którą rozumiano szeroką rodzinę przestępczych oligarchów powiązanych z Jelcynem. Ponadto, następca musiał być kontrastem Jelcyna – o doskonałym zdrowiu i młodym. Nie tylko różnić się od Jelcyna, ale także od postarzałego, opasłego rywala – Jewgienija Primakowa. Musiał zwłaszcza posiadać pożądane cechy etniczne przy jednoczesnej lojalności wobec Bierezowskiego. Słowem – powinien posiadać pochodzenie rosyjsko – żydowskie. Było to zadanie niełatwe, lecz Bierezowski sprostał temu wyzwaniu. Następnym progiem było błyskawiczne spopularyzowanie pretendenta wśród mas, które miały go wybrać w wolnych demokratycznych wyborach. Z pomocą przyszła Druga Wojna czeczeńska […] We wrześniu 1999 roku druga „czeczeńska kampania” osiągała swoją kulminację. Asłan Mashadow, wtedy przywódca „niepodległej” Czeczenii oświadczył w wywiadzie dla „Moskiewskiego Komsomolca”:

Ta wojna była sprowokowana przez Bierezowskiego […]. Była zaplanowana od dawna […]. Jej przyczyn trzeba poszukiwać głównie w Moskwie. To jest miejsce brudnych gier politycznych wokół sukcesji po Jelcynie [… ]

Okazało się wkrótce, że poparcie Bierezowskiego dla nowego prezydenta staje się dla samego Bierezowskiego kłopotliwe. „Pragmatyczny polityk” Włodzimierz Putin okazał niewdzięczność wypowiadając rzekomą wojnę żydowskim oligarchom – „Bierezowskiemu” i „Gusinskiemu”.

Wywołało to eksplozję entuzjazmu „antysemickiego” społeczeństwa Rosji wobec nowego prezydenta! Mistrzowski sposób na popularność!

Opisując tę naiwną euforię, Jela Jovanowic przyznaje szczerze, że i on wtedy bił brawo, ale stwierdza: „teraz jesteśmy starsi i mądrzejsi” – ironicznie nawiązując do dyskretnej definicji pewnej nacji, rzeczywiście jakby starszej i mądrzejszej od innych. Putin zyskał opinię twardziela, rosyjskiego patrioty broniącego narodowego majątku matiuszki Rosji.

Rosyjsko – żydowski magnat telewizyjny Władimir „Gusinski” tak mówił wtedy /1999/ w rozmowie z komentatorem Jewgienijem Kisielewem:

– Nikt nie przypuszczał, że za putinowską decyzją żelaznej woli stała decyzja jeszcze kogoś innego, niewidzialnego ale ujarzmiającego, istoty anonimowej, której jedyną i bardzo wątpliwą zaletą był tak zwany „zdrowy pragmatyzm”. Prawdziwym powodem prezydenckiego ataku na najwybitniejszych przedstawicieli kręgów żydowskiej oligarchii w Rosji była decyzja potężnego Chabadu, który tym sposobem mógł pozbyć się nadmiernie aktywnych Gusinskiego i Bierezowskiego.

Co ci dwaj uczynili, że rozgniewali Chabad? W przypadku Bierezowskiego możemy znaleźć odpowiedź w publikacji, z którą już się zaznajomiliśmy, w gazecie „Jevish Observer”, a która wywołała obecną dyskusję w kwestii „Protokołów Mędrców Syjonu”. Przytoczę odpowiedź biskupa Kiryła, metropolity Smoleńska i Kaliningradu na pytanie dotyczące „bohatera”, o którym się teraz mówi: „Co do Borysa Abramowicza [Bierezowskiego], muszę powiedzieć co następuje. Kiedy podróżowałem wraz z przedstawicielem izraelskiego prezydenta Netanyahu, który w tym czasie przebywał w Moskwie w sprawie konfliktu pomiędzy Gusinskim a Bierezowskim, wstrząsającym podstawami życia społecznego, zadałem swojemu towarzyszowi podróży pytanie:Czy Izrael nie mógłby w jakiś sposób zaangażować się w to, w końcu to wasi ludzie?” Asystent Netanyahu odpowiedział: „to prawda, że Gusinski jest nasz, ale Bierezowski jest wasz” -najwyraźniej czynił aluzję do chrztu Bierezowskiego w Cerkwi… A więc konwersja Bierezowskiego na prawosławie sprawiła, że przestał być „jednym z nich”. Stał się „refjuznikom” – uciekinierem z judaizmu. Koniunkturalnym, ale uciekinierem.

I to był podstawowy błąd „niezatapialnego” Borysa Bierezowskiego – wyjście z judaizmu. Tego chabadnicy /chabadowcy?/ nie wybaczają. W „lud” rosyjski poszedł natomiast mit o ukróceniu pazerności Berezowskiego przez „żelaznego” Putina, który był tylko wykonawcą dyrektywy Chabadu: „wyeksportować” Bierezowskiego z Rosji.

Gusinski i Bierezowski ze swoimi osobistymi wojnami na ekranach telewizyjnych przez nich kontrolowanych w całym kraju /NTV i ORT/, stali się po prostu dużym kłopotem dla żydowskiej władzy, czemu żarliwie się zaprzecza.

Jovanowic dobrze pamiętał atak stacji telewizyjnej ORT ujawniającej działalność „Gusinskiego” w Kongresie Żydów Rosyjskich i zdumienie teleoglądaczy tym, że Żyd Bierezowski mógł uciec się do takiej taktyki, aby skompromitować konkurenta.

Stawiając na prawosławie, Bierezowski liczył na moralne i materialne poparcie tegoż prawosławia. Zapomniał o nieprzejednanym w tych sprawach Chabadzie – założycielu religijnej Federacji Żydowskich Wspólnot Rosji. Chabad nie wybacza „heretykom”, bezwzględnie oczyszczając z takich odszczepieńców swoje szeregi.

Jovanowic w tym miejscu przytacza anegdotę zamieszczoną w jego książce „Żydowski syndrom”. Dwóch nagusów siedzi w bani naprzeciwko siebie. W pewnej chwili jeden mówi:
Iwanie Abramowiczu, albo zdejmij krzyż z szyi, albo włóż spodnie!

Drugim żydowskim oligarchą, który rzekomo doznał krzywd od „żelaznego” Putina, był tenże Władimir „Gusinski”. Czymże naraził się, jak już wiemy, nie Putinowi tylko Chabadowi? Owszem, nie wyskoczył z judaizmu w prawosławie jak „Bierezowski”, pozostał „jednym z ich żydów”, wszakże był „wadliwym żydem”. Dlaczego wadliwym?

Otóż, w 1996 roku z inicjatywy byłego głównego rabina Rosji Adolfa Szajewicza, „Gusinski” założył „Żydowski Kongres Rosji” /REK/, świecką organizację reprezentującą interesy „zasymilowanego żydostwa, ukierunkowanego jednak na idee zachodniego syjonizmu”. Była to potężna wpływowa organizacja o rozległych powiązaniach z zachodnim żydostanem. Stała się głównym konkurentem Chabadu i jego bękarta w postaci „Federacji Żydowskich Wspólnot Rosji” /FEOR/w zmaganiach o wpływy na rosyjskie żydostwo, a ostatecznie – w zmaganiach o władzę na Kremlu.

Tak oto obie strony podjęły stosowne „działania wojenne”, o czym przeciętny Rosjanin, a nawet oligarchowie średniego szczebla władzy nie mieli tzw. zielonego pojęcia. Widzieli tylko telewizyjne zapasy „Gusa” /„Gusinskiego”/ – oficjalnego szefa REK /„Żydowskiego Kongresu Rosji”/ i zakulisowego sponsora FEOR i „Biereza” /„Bierezowskiego”/, członka „Familii” /inaczej „Rodziny” – obydwa pojęcia pochodzą z frazeologii mafii zachodnich/. Chabad wystawił do tego pojedynku Bierezowskiego jako swego harcownika. W rezultacie Chabad zapewnił sobie poparcie „Familii” na korzyść rozstrzygnięcia całej „kwestii żydowskiej” po swojej myśli.

Znamienny w tym kontekście jest fakt następujący. W listopadzie 2000 roku konwencja założycielska Federacji Żydowskich Wspólnot odbyła się w Moskwie. Jak już wiemy, w trakcie konwencji rabin Chabadu Beri Lazar /obecnie główny rabin Rosji/ został szefem tej organizacji. I oto zaledwie pięć godzin po wyborze Lazara, przewodniczący konkurencyjnego REK /Żydowskiego Kongresu Rosji/ – Władimir „Gusinski” został aresztowany i osadzony w sławnym więzieniu Butyrki.

Tak oto wyszło na jaw mistrzostwo Chabadu w intrygach międzyżydowskich. Prowokując obydwu oligarchów do ich prywatnej wojny, Chabad przez cały jej czas stał w cieniu, by nie rzec – w mroku. Tym sposobem ustrzelił dwie kaczki jednym strzałem, kompromitując głównych „wadliwych Żydów” Rosji, których przewlekłe i małostkowe kłótnie zaczynały zarówno nudzić teleoglądaczy, jak też destabilizować życie Rosji. Tamte boje dwóch oligarchów trafnie podsumował Żyd Wiktor Czernomyrdin: „Dwóch Żydów się bije, a cała Rosja dygoce!”. Ten komentarz odnosi się jedynie do medialnego aspektu konfliktu. Czernomyrdin powinien był użyć innego porzekadła: „Dwóch Żydów się bije, a trzeci juda siedzi spokojnie…” Siedząc spokojnie przez niezbędny czas, Chabad zaczął naglić „pragmatycznego” wodza post -ZSRR do ratowania cierpiącego kraju przed tymi mącicielami! To wręcz niepojęte dla niezorientowanego Rosjanina. Mieli owi mąciciele być głównym zagrożeniem nie tylko dla rosyjskiego żydostwa, ale także dla wewnętrznego „pojednania” w kraju. Włodzimierz Putin rozpoczyna więc proces „ratowania przewlekle cierpiącej Rosji” od nieznośnego duetu „Gusinski” – „Bierezowski”. Posłużył się mnóstwem pretekstów biznesowych, głownie hasłami walki z korupcją, unikaniem płacenia podatków, nielegalnymi praktykami biznesowymi, itp. Tubylcy kupili tę „krucjatę” w obronie Rosji jak zwykle z entuzjazmem. Nawet metoda tej walki była nietypowa, podejrzana – nie walka z korupcją, z unikaniem podatków, itp., tylko aresztowania, więzienia. „Gus” i „Bierieza” byli zatrzymywani, wypuszczani, znów zatrzymywani, wreszcie wielkodusznie „eksmitowani” z Rosji, ale razem z ich wielomiliardowymi fortunami i zrabowanymi dobrami, nie tylko kontami w zachodnich bankach.
Świetny trik! Wspaniały pragmatyzm. Putin przewyższył Stalina, który jedynie zbierał dywidendy po „Trockim” przepędzonym z Kraju Rad, natomiast główny rabin Lubawiczerów i całej Rosji, pozbywając się dwóch żydowskich oligarchów, dał znaczący wzrost wpływów do skarbu państwa, uwalniając je od tych pasożytów.

Tak oto Wołodia Putin zrobił dla Rosji wszystko co mógł, zwłaszcza czego nie mógł, a nawet nie powinien, ale rosyjski goj uważa go za wybawcę Rosji od Żydów. Tej sztancy nic już nie zdoła zmienić. Putin „wybawił” 140 milionów „cierpiących Rosjan” od grabieżców żydowskich, przy okazji skutecznie przechylił na korzyść Chabadu shizmę w rosyjskim żydostanie, co było ważnym celem tych gier. Przepędził mącicieli z Kremlowskiego „Politbiura”, zastępując go wyjątkowo spokojnym, dyskretnym Chabadem, czyli super-Politbiurem, ze sobą, jego sługusem na czele.

Uwalniając z aresztów „Gusa” i „Bieriezę”, którzy ekonomicznie wykrwawiali Rosję, Putin częściowo oczyścił naród rosyjski z oskarżeń o „antysemityzm”. Od tego czasu Putin jest usłużnym przyjacielem Chabadu, zawsze postępuje według jego „spokojnych, mądrych rad”. Jak donosiła z nieukrywanym entuzjazmem żydowska prasa w Rosji, Putin przynajmniej raz w miesiącu zaprasza na Kreml rabinów Chabadu. Tam wypytuje ich o nastroje społeczne w Rosji, następnie uważnie wsłuchuje się w opinie brodatych i „starszych braci”, dżentelmenów w czarnych kapeluszach. Ot, nowe Biuro Polityczne neo – ZSRR

Przyjął 7 lutego 2002 roku na Kremlu głównego rabina Rosji Berła Lazara. Jak potem Lazar relacjonował przebieg tego spotkania, prezydent był nadzwyczajnie zainteresowany życiem „społeczności żydowskiej w Rosji”. Zdaniem Lazara, prezydent był zainteresowany tym, aby Żydom rosyjskim żyło się spokojnie, czuli się bardziej wolni, mogli nieskrępowanie decydować o miejscach ich zamieszkiwania. Najważniejsze, zdaniem rabina Lazara, było jego przekonanie, że „prezydent ma zdrowe spojrzenie na przyszłość Rosji i na rolę religii w społeczeństwie”. Nie musiał dodawać, o jakiej religii mówił.

Z kolei 10 marca 2002 roku Putin spotkał się z przedstawicielami „Federacji Żydowskich Wspólnot Rosji”. Jak zwykle, spotkanie odbyło się na Kremlu. Putin rozwodził się tam o doniosłości ustanowienia „nieprzebytej bariery” dla ksenofobii i religijnego ekstremizmu. Podkreślił zasługi Żydów dla spraw rosyjskich. Mówił o apelu społeczności żydowskiej do rządu LISA w sprawie zniesienia poprawki „Jackson – Vanik”, co niewątpliwie spowodowało „przyśpieszenie procesu”. Szefowie Żydowskich Wspólnot Rosji i FEOR jakby przeoczyli to, że „ich opiekun Lew Lewiew był także obecny na kremlowskim spotkaniu wraz z rabinami z innych licznych rosyjskich miast”.Ci „rabini z innych licznych rosyjskich miast”, co do ostatniego byli ludźmi Chabadu, a grupa gości Kremla była prowadzona wyjątkowo przez „mądrego mentora”, którym jak zwykle był rabin Rosji Beri Lazar.

Administrator omawianej strony internetowej komentował:

Skoro znam osobiście Głównego Rabina Rosji i krajów WNP i jednego z najaktywniejszych siewców „syjonistycznej mądrości”, „głównego lidera” budowy Trzeciej Chazarii, to nie mogę nie wyrazić uznania dla jego dyplomatycznych talentów i elastyczności kręgosłupa oraz umiejętności praktycznie niedostrzegalnego pociągania sznurkami „gojowskich marionetek”; dla jego mistrzowskiej sztuki „oficjalnego stylu przemawiania” i pokrętnie skonstruowanej frazeologii. Ażebyście i wy mogli w pełni docenić mistrzostwo szefa – poligloty Chabadu, opowiem wam, co rabin Lazar powiedział w telewizyjnej pogawędce z redaktorem prowadzącymi program „Bohater dnia” – Sawikiem Szusterem, a która to pogawędka odbyła się na kanale NT\( którego właścicielem był Gusinski.

Beri Lazar rozpoczął swój monolog z tradycyjnym dla siebie wyrażeniem szacunku dla prezydenta Putina, który jego zdaniem posiada wybitne przymioty „mocnego pragmatyka” i pełnego zrozumienia problemu przyszłości Rosji [rozbioru Rosji na sześć prowincji?]. Następnie rozmowa zeszła na problemy handlowe, biznesowe, na sprawę petycji amerykańskiego rządu o zniesieniu poprawki Jackson – Vanik, a nawet poruszono zamiar rabina o wpłynięciu na amerykańskie lobby paliwowe, by przeorientowały się na Rosję, co nawet dla średnio rozgarniętego Rosjanina musiało zabrzmieć wręcz ponuro.

Jela Jovanowic pisał od siebie:

Wysłuchując cierpliwie tych projektów biznesowych, które, jak się okazuje, są ważną częścią sfery żywotnych interesów społeczności żydowskiej w Rosji, czekałem i czekałem, aż religijny przywódca żydostwa, Główny Rabin Rosji i WNP, powie wreszcie choć słowo o Bogu albo o duszy. Czekałem na próżno… Czy możecie sobie wyobrazić przedstawiciela prawosławnego duchowieństwa siedzącego przed telewizyjną kamerą i wygłaszającego „kazanie” o biznesowej strategii i korzyściach wynikających z tego lub owego kontraktu handlowego?… Tak więc mamy dziwaczną sytuację: kiedy Cerkiew Prawosławna nawołuje swoich wiernych do pokory, dobroci, oczyszczania dusz i służenia Bogu, to „naród wybrany” Chabadu w czarnych kapeluszach, nachalnie chełpi się swoimi sukcesami biznesowymi finalizowanymi na kościach pokornych prawosławnych chrześcijan. Jak bardzo miał rację Emanuel Kant mówiąc: „Bez moralności Bóg byłby potworem…”

Potem następował opis tych projektów biznesowych. Chodzi o wspomnianą poprawkę „Jackson – Vani” z 1973 roku, podjętą dla „ukarania” Związku Sowieckiego za ograniczanie żydowskiej emigracji, zgodnie z którą USA ustanowiły szereg barier handlowych przeciwko ZSRR Nic się nie stało, bariery okazały się nieskuteczne. Długo oczekiwana potem wizyta Busha – seniora, z którą wiązano spore nadzieje na zniesienie tej poprawki, zakończyła się wprowadzeniem jeszcze jednej poprawki, powodującej dodatkowe ograniczenia, tym razem w dziedzinie „ofensywnych broni strategicznych”. Płacąc nieproporcjonalnie wysoką cenę tej poprawki do poprawki, „pragmatyczny” Putin dostąpił za to zaszczytu nazywanie siebie „przyjacielem Busha” i nawet otrzymał od swego nowego towarzysza broni /strategicznych/ wdzięczne przezwisko „Pootie – Poot” /wym.: Puti put/ na dowód wyjątkowego traktowania tego „pragmatyka”. Przed Putinem jedynie chazarskiemu Żydowi Gorbaczowowi udało się wspiąć tak wysoko w opinii „społeczności międzynarodowej” za astronomicznie wysoką cenę demontażu i grabieży tego, co zniewalany przez 70 lat naród rosyjski w biedzie i terrorze zdołał wypracować. „Emigracja” amerykańskich udek drobiowych do Rosji została zastąpiona emigracją do USA Żydów rosyjskich, a udka amerykańskie częściowo zastąpiły udka polskie, którym Rosja postawiła potem szlabany w drodze do Rosji w rewanżu za syjonistyczne awanturnictwo sitwy Kaczyńskich.

Podczas gdy „Pootie – Poot” ze swoim genialnym „pragmatyzmem” odkrywa coraz to nowe sposoby na wyprzedaż najlepszych, chociaż już ostatnich /podobnie jak w Polsce/ interesów i przedsiębiorstw Rosji, to chabadyści będą trudzić się wymyślaniem kolejnych pretekstów do trzymania Rosji w cuglach, m.in. za pomocą kolejnych „poprawek”.

Podczas wspomnianego marcowego spotkania Putina na Kremlu z „Biurem Politycznym” Chabadu, prezydent pogratulował chabadowcom z okazji nadchodzącej setnej rocznicy urodzin siódmego rabina Chabadu Monache Mandel Schneersona, żydowskiego neo-Mesjasza na wieki wieków.

Przypomnijmy – o czym pisałem już w książce „Kundlizm znów wygrał” /2008/, że rabin Schneerson urodził się 26 marca, zatem całe to spotkanie kremlowskie było podporządkowane uczczeniu setnej rocznicy narodzin tego „Mesjasza”. W 1991 roku mijała 89 rocznica urodzin rabina Schneersona i Kongres USA uczcił ją godniej niż Putin. Na ten dzień Kongres ustalił tzw „Education Day” – Dzień Edukacji. W uchwale zatwierdzono, że etyczne wartości zawarte w tzw. Siedmiu Prawach Noachickich są tymi, bez których gmach cywilizacji znajduje się wobec poważnego zagrożenia nawrotem chaosu. Prawa noachickie /od słowa: Noe/ stanowią rdzeń nauczania Chabadu, a jego głównym zawołaniem jest tzw tikkun olam – naprawianie świata. Polega ono na zwalczaniu wszelkich religii innych niż judaizm; Chabad – Lubawich jest największą organizacją edukacyjną na świecie, a jaka to edukacja, niech powie nam program tegoż tikkun olam, skondensowany w następującej dyrektywie:

Niechaj ujrzymy niebawem twoją potężną chwałę w usunięciu z powierzchni ziemi obrzydliwego bałwochwalstwa, a fałszywe bożki zostaną ostatecznie zniszczone dla udoskonalenia świata pod suwerenną władzą Wszechmogącego.

Chabad Lubawich – najbardziej rasistowski odłam wojującego judaizmu głosi ustami rabina Smitha, powołującego się na nauczanie Mojżesza Majmonidesa:

– czas mesjański nadejdzie, kiedy chrześcijanie i muzułmanie dostrzegą, że ich religie są fałszywe, i obwinia swoich przodków o to, że tych fałszywości uczyli ich. Zaakceptują oni jedynego Boga narodu żydowskiego, a wszystkie inne religie w jakiejkolwiek formie zostaną zakazane w całości. Czas ten właśnie nadszedł teraz i wszystkie inne podejścia w swych założeniach mają wyłącznie za zadanie opóźnić objawienie absolutnej Prawdy Tory w całym świecie…….

**************************************************************

Zobacz także: Prezydent Putin i żydowski ekstremizm

**************************************************************

Borys Mironow: System staje się coraz bardziej przestępczy

Więzienia zapełnione są Słowianami, a władze pęcznieją od Żydów – oto rzeczywistość dnia dzisiejszego, rzeczywistość naszego życia, a za ujawnianie i obnażanie tej prawdy jesteśmy wtrącani do więzień.

Na patriotów donosy, na patriotów 282 artykuł (kodeksu karnego – tłum.), szczególnie podkreślę że nie tak po prostu władza pęka od Żydów, tylko władza zapełniona jest przestępczym żydowskim elementem, oszustami, złodziejami, awanturnikami, grabieżcami Rosji. I dosłownie to oni stanowią dzisiaj najmocniejszą, największą i najbardziej wpływową mafię w kraju, dysponującą największym kapitałem zdobytym nielegalnie i najpotężniejszymi siłami administracyjnymi ze sługami przestępczego żydowskiego klanu, teraz na kluczowych stanowiskach w Prokuraturze Generalnej, w Rządzie Federacji Rosyjskiej, w administracji Prezydenta Federacji Rosyjskiej.

Doszło do tego, że ta przestępcza, zorganizowana społeczność może naprawdę obsadzić stanowisko prezydenta Rosji swoim protegowanym. Oto dlaczego nam nawet słowa nie pozwalają wypowiedzieć na temat tej mafii, bo tu już czeka topór katowski w postaci artykułu (kodeksu karnego – tłum.) 282, mówiący o podżeganiu do nienawiści etnicznej.

Ale jaka tu może być nienawiść etniczna, kiedy rzecz idzie o jawne zbrodnie na gigantyczną skalę i o pospolitych zbrodniarzy? Przemawiając z trybuny Dumy Państwowej minister spraw wewnętrznych Federacji Rosyjskiej Raszid Nurgalijew otwarcie stwierdził że społeczeństwo Rosji jest duszone, uciskane i grabione przez etniczne gangi przestępcze. I minister nazwał te gangi przestępcze: ormiański, azerbejdżański, gruziński i tak zwany południowoazjatycki. Tak, on nie wymienił gangu żydowskiego, ale jaki człowiek przy zdrowych zmysłach będzie zaprzeczał oczywistości, że jeśli jest rosyjska mafia, o której wrzeszczy Zachód, jeśli istnieją mafie: azerbejdżańska, gruzińska, ormiańska o których mówi minister spraw wewnętrznych kraju, to jak można zaprzeczyć istnieniu żydowskiej mafii, tym bardziej, że ona sama jest widoczna, bo przecież wszystkie te Czubajsy, Fridmany, Wekselbergi, Abramowicze na naszych oczach uskuteczniają bezprawie. To na polecenie Żyda Czubajsa i za pieniądze Żyda Czubajsa gnoi się w więzieniu wybitnego rosyjskiego oficera Władimira Wasiliewicza Kwaczkowa, odznaczonych orderami komandosów Roberta Jaszyna, Alieksandra Najdinowa, mojego syna Iwana. To za pieniądze Żyda Tołokonskiego posadzili mnie za kratki, to z inicjatywy żydowskiej mafii zapełniającej dzisiaj wymiar sprawiedliwości w osobach Alieksandra Broda i Ałły Gerbert, gnoją w więzieniach i łagrach Jurija Jakiszewa, Igora Tieriechowa, Igora Kołodiezienko i długą listę najlepszych Rosjan mających odwagę myślenia i mówienia w języku rosyjskim, broniących swój naród przed zagładą. To z powodu działań żydowskiej mafii wydawane są dzisiaj niesprawiedliwe wyroki. Co więc robić?

Po pierwsze, tę prawdę, która brzmi dzisiaj z tej trybuny, nieść i uświadamiać swoich rodaków, bliskich, znajomych, kolegów w pracy, w szkole, sąsiadów, a wreszcie tłumaczcie im, wbijajcie do głów, że sądowa machina bezprawia zatwierdzająca dzisiaj w Rosji antykonstytucyjne nielegalne wyroki, najbardziej przerażające zjawisko jakie może istnieć w państwie, może swoimi sześciozębatymi, rusonienawistnymi trybami zgnieść każdego.

Po drugie, zrozumcie, że wszystkie te Czubajsy, Beri Lazary, niczego nie mogliby uczynić, gdyby za kąsek kiełbasy nie służyli im sędziowie, rosyjscy śledczy, rosyjscy prokuratorzy, rosyjscy eksperci. A więc zacznijmy podawać do publicznej wiadomości nazwiska zdrajców swojego narodu, niech mają pewność, że w pamięci narodu pozostaną ich plugawe nazwiska przeklinane przez potomność. Zwróćcie uwagę na ostatnią kategorię tych zdrajców – na ekspertów. Ale te maleńkie, podłe stworzenia, siedzące jak ciche myszki w instytutach, uniwersytetach, ośrodkach naukowych, zawsze gotowe popełnić dowolną podłość zgodnie ze swoją lokajską naturą usłużyć zwierzchnikom dla kariery, stopnia naukowego, z powodu konieczności – ot, takimi oni są, niezawodni w wydawaniu swoich podłych i obłudnych „ekspertyz” pod dyktando prokuratury i są materiałem smarowniczym gigantycznej machiny nieprawości! To na podstawie ich wypocin wydaje się niesprawiedliwe wyroki.

Tak więc zacznijmy wyciągać na światło dzienne tych cuchnących złoczyńców z ich szczurzych nor, poruszmy brać studencką przeciw takim pismakom, zanim bez skrupułów zapędzą nas do więzień brudnymi łapami. Koniecznym jest, żeby studenci bojkotowali takich wykładowców wyrażając im pogardę i stosując wobec nich obstrukcję. Za tego rodzaju wystąpienia już rutynowo przedstawiają jako faszystów i ekstremistów, przeciw nam rzuca się oskarżenia prokuratorskie i wtrąca się nas do więzień. Oto dlaczego zakończę to wystąpienie słowami prokuratora generalnego Federacji Rosyjskiej [Jurija Skuratowa], które powinny dźwięczeć jak alarm nad całą Rosją. Prokurator z pewnością wie co mówi. Cytat:

Teraz doszedłem do wniosku, że konwencjonalne środki prawne nie pokonają zorganizowanej przestępczości ani korupcji w Rosji – poradzić sobie z nimi może jedynie władza – posiadając władzę państwową można zgnieść to robactwo. Jedynie rząd może podjąć decyzję, czy Rosja ma być państwem praworządnym, czy nie. Ale jeśli sama władza ma za fundament zbrodnię, to nigdy nie pozwoli nam stać się państwem praworządnym. A władzę przechwytują następcy Borysa Nikołajewicza Jelcyna, ci sami, którzy pogardzają prawem, gospodarzą na Kremlu jak u siebie w kuchni, zajmują się manipulacjami, prześladowaniem niewygodnych, kłamstwami informacyjnymi i brudnymi technologiami wyborczymi…Reżim staje się coraz bardziej skryminalizowany. „Ojczyzna jest w niebezpieczeństwie!” -cytuję prokuratora Federacji Rosyjskiej Jurija Skuratowa, usuniętego ze stanowiska przez prezydenta Putina, będącego na usługach żydowskiej mafii, usuniętego metodami nielegalnymi i niesprawiedliwie w interesie antyrosyjskich przestępców. Powtarzam jeszcze raz słowa wypowiedziane przez prokuratora generalnego Federacji Rosyjskiej: „Ojczyzna w niebezpieczeństwie!”.

Tłumaczenie dla autora z jęz. ros.: A.K

Wystąpienie Borysa Mironowa na Wszechzwiązkowym Zjeździe Oficerów na temat: „Kto morduje Rosję” /2.07.2009/

Najważniejsze, aby nie opuścić, występując tutaj, jednego z najważniejszych problemów. Nie strzelać sobie w głowę! Dwa lata temu, kiedy pierwszy i ostatni raz Sztab Generalny ogłosił liczbę samobójstw oficerów, liczba ta wstrząsnęła wszystkimi. 550 czynnych oficerów zakończyło życie samobójstwem. 550! Nie ma chyba straszniejszego grzechu, niż targnięcie się na swoje życie. I nie ma takich okoliczności, które mogłyby do tego zmusić człowieka. Ale jest to przede wszystkim bezmyślne. Bo tylko zastanówmy się: bez oporu posłać sobie kulę w głowę! Tylko pomyślcie: 550 oficerów zakończyło życie samobójstwem! Gdyby każdy z nich przedtem pomyślał, zanim strzelił sobie w głowę, o tym złu, które popycha go do tak fatalnego czynu, i zostawił dla siebie ostatni nabój, a resztę naboi zużył rażąc samo to zło /oklaski, okrzyki „prawilno!”/- Wy tylko zastanówcie się: 550 oficerów po siedem naboi na każdego. To tylko pistolet. A jeśli automat, to po dwadzieścia dziewięć pocisków. I pomnóżcie 550 przez 29. A wystarczyłoby 550 po siedem pocisków, żeby wytępić to zło, które doprowadziło tych oficerów, ich rodziny, armię, kraj, do fatalnego kresu. Cóż, że dzisiaj straszna plaga dotknęła Rosję. I my z Wami, oficerowie, również jesteśmy dotknięci.Tak więc, co ode mnie zależy? Co mogę zrobić? Dobrze, kiedy śpiewak męczy się na scenie, śpiewając „Ratujmy, Ruś, ratujmy Ruś, gdzieżeś Iwanie Kalito?”. Śpiewa on za pieniądze. I nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Ani za Rosję, ani za siebie. Ale my przecież nie jesteśmy śpiewakami. My jesteśmy żołnierzami. My składaliśmy przysięgę na wierność naszemu narodowi do ostatniej kropli krwi. I zapytajmy siebie, dlaczego nie ja, dlaczego nie ty, dlaczego nie on, Iwan Kalita, Dmitrij Donskoj, Aleksandr Newskij, Minin, Pożarskij. Dlaczego my ciągle czekamy? To na nas spada cała odpowiedzialność za uratowanie Rosji, za uratowanie narodu przez tych, na kogo on czeka. Przytoczę jedynie jeden mały przykład roli jednego człowieka w historii swojego kraju, swojego narodu. Podczas niepełnoletności Ludwika XIII Żydzi zalali Francję tak, jak oni dzisiaj zalali Rosję. Przy królu urzędował wszechwładny jego opiekun Konczin [? H.P.]. Pod jego patronatem Żydzi grabili kraj tak samo niemiłosiernie, jak dzisiaj grabią Rosję.

I oto, kapitan Vitri w towarzystwie trzech oficerów gwardii, na moście Louvre zagrodził drogę temu wszechwładnemu Żydowi, który zbliżał się do mostu ze świtą i całym pułkiem!
– Kto ośmiela się? – wrzasnął wściekły Żyd. I kiedy zamachał rękami, kapitan Vitri roztrzaskał mu głowę strzałem z pistoletu /burzliwe oklaski na sali/.Wokół rozległ się szum radosnych okrzyków, a potem cały Paryż radosnymi owacjami przyjął wyzwolenie od wszystkich krzywd doznanych od Żydów.

Ja nikogo do niczego nie namawiam. Ja po prostu zacytowałem książkę francuskiego historyka Edwarda Drumonta: „Żydowska Francja”. My powinniśmy wbić sobie do głów. Nie to, żeby strzelać. Jednak cofnąć się choćby na krok, już nie mamy prawa. My, Armia, jesteśmy ostatnim szańcem państwa. My już nie mamy dokąd się cofać. To zagłada naszego narodu. To nie Moskwa za nami. Moskwę można było poddawać. I poddawaliśmy. Ale teraz coraz straszniejsze jest to dramatyczne pytanie: Być albo nie być rosyjskiemu narodowi! Oto jest zasadnicze, ostateczne pytanie. Nas mordują rozmyślnie i nienawistnie. W niejednej wojnie nie ponieśliśmy takich strat, jak obecnie. To nie jest wymyślony „holokaust”. To nie bajeczka o śmierci sześciu milionów Żydów w ciągu pięciu lat wojny. To straszna rzeczywistość, która objawia się śmiercią już ponad dwóch milionów rodaków. Wartość życia Rosjanina spadła do wartości kopiejki. Zupa na wodzie z przemarzniętych kartofli, kasza na wodzie, herbata bez cukru. To nie Oświęcim i nie Leningrad w czasie blokady. To dzisiejszy jadłospis domu dziecka w całej Rosji”.

W mieście Juża, okręgu Iwanowskiego, za 400 gramów krwi płaci się krwiodawcy 200 rubli. On zarabia aby tylko przeżyć na sprzedaży własnej krwi. Dla wielu jest ona jedynym ratunkiem dla swoich dzieci. Ile człowiek ma krwi?. Około sześciu litrów. Oto cena Rosjanina na demokratycznym rynku Rosji. Najwyższa – 1200 rubli! A teraz przeliczcie to na majątek Chodorkowskich, Fridmanów, Abramowiczów, Małkinów, Bierezowskich, Gusinskich, Kaganów/…/.

Igor Rodionow – generał armii poseł do Dumy Państwowej Minister Obrony Rosji (1998 r.)

Ekonomia i polityka, wiara, stosunki międzynarodowe, sytuacja demograficzna, wolność słowa, korupcja, bezpieczeństwo militarne – w organizmie Ojczyzny to wszystko jest ze sobą powiązane. Trzeba leczyć cały organizm.

Władza stała się całkowicie tajna dla społeczeństwa, poza kontrolą, nieprzewidywalna. Bez zaufania narodu władza upada. Naród i władza to obecnie dwa różne światy. Z powodu miernych wyników i nieskutecznej administracji państwowej, wszystko jest przeżarte korupcją. Trzeba zrozumieć, że sprzedajne i skorumpowane państwo u samego swojego korzenia będzie zwalczało jakąkolwiek ideę narodową i pragnienie pracy z pełnym poświęceniem dla rozwoju kraju i pomyślności jego narodu.

Tragedia Rosji polega na tym, że wraz z rozpoczęciem pierestrojki i przez wszystkie następne lata państwem i polityką społeczną kierowali i kierują wrogowie, którzy nie słowami, a działaniem niszczą swój [? – H.R] naród. Odgrodzili się od niego willami, pałacami, wszystkimi możliwymi postaciami przywilejów, a naród upodlają, uciskają i mordują.

Przez dziesięć lat „reform” Rosja straciła dziewięć i pół miliona swoich obywateli. U tych wrogów ludzi, całe życie polega na egoizmie, konformizmie, wygodnictwie, sprzedajności, zdradzie, karierowiczostwie, pełnym brzuchu i pełnych kieszeniach.

Jak długo będą rządzić Rosją, tak długo dla Rosji nie będzie przyszłości. Na miejsce tych wrogów ludzi – kosmopolitów i jawnych amerykanofilów, entuzjastów Zachodu, powinni przyjść patrioci. A bardziej dokładnie: nacjonaliści – państwowcy, dla których interes i rozwój swego kraju, pomnożenie narodu rosyjskiego i innych narodów Rosji, byłyby celem ich życia, a umacnianie państwa ich pracą codzienną. Nadchodzi gwałtowna degradacja elity, która nie jest już w stanie sprostać wyzwaniom dnia dzisiejszego. Ona szuka jedynie sposobności, co jeszcze zagrabić, co jeszcze komu odebrać. Ona powinna zostać zmieciona, na jej miejsce powinni przyjść przywódcy, którzy będą wcielać ideały braterstwa, solidarności i altruizmu. Jeśli nie będzie na to miejsca, Rosja zginie.

Generał Leonid Iwaszow dr nauk historycznych, wiceprezes Akademii Problemów Geopolitycznych, przedstawiciel Sojuszu Narodu Rosyjskiego.

Dzisiaj Rosja, współczesna Rosja nie posiada geopolitycznej doktryny, tej idei, którą powinno kierować się państwo w systemie wspólnot innych państw. Tego u nas nie ma.
Obraliśmy całkowicie fałszywą drogę wejścia do wspólnoty państw zachodnich. Jest to droga złudna. Go gorzej, jest to droga niebezpieczna. Po pierwsze, nikt nas tam na równoprawnych warunkach nie oczekuje. Nikt z tamtej strony, co do ujarzmienia Rosji jako duchowego centrum pokoju kontynentalnego, nie zmienił swych ambicji. Słynna jest wypowiedź Brzezińskiego: „Z komunizmem skończono. W kolejce czeka prawosławie”.

To wszystko świadczy o tym, że akurat Rosja jawi się jako obiekt numer jeden do ujarzmienia, zniszczenia lub zagłady.

Czego by Gorbaczow, Jelcyn, Putin nie uczynili, to stosunek Zachodu do Rosji nie zmienia się. Rosja okazuje się być dzisiaj geopolityczną przeszkodą dla USA i przede wszystkim jest przeciwnikiem militarnym.

Oleg Maszczenko poseł do Dumy Państwowej

Ja nie mam złudzeń, że dzisiaj żyjemy w okupowanym państwie. Co robić w tych warunkach? Jak żyć? Jak z tym walczyć?

Często myślisz, że to jakiś koszmarny sen: żeby tylko jakoś się obudzić! Otrzeć pot z czoła i powiedzieć: „Boże, co to było?”.

Jak mogło to plugastwo podbić największe państwo na świecie? Niestety, to rzeczywistość. To taka rzeczywistość, że jeśli my z wami, nasze z wami pokolenie nie upora się z tym błędem, to przyszłe pokolenia będą pluć na nasze mogiły.

Jak uratować państwo? Można tego dokonać jednym jedynym sposobem. Metodą uświadomienia i zjednoczenia wszystkich Rosjan, wszystkich patriotów Rosji.

Słynny i potępiony list Czasopismo WIR nr 10/Maj/2005

W publikacji rosyjskiej „Prawosławna Ruś” w styczniu 2005 roku ukazał się list otwarty, podpisany przez około 500 patriotów rosyjskich, w tym 19 deputowanych. List niemal od razu wzbudził lawinę krytyki w prasie zachodniej. Oskarżono jego sygnatariuszy o skrajną nienawiść do Żydów, ekstremalny antysemityzm, rodowód komunistyczny itp. Na temat publikacji, w której list się ukazał, amerykański „New York Times” (Sophia Kishkovsky, „Anti-Semitic letter embroils Duma”, NYT, 5 lutego 2005) pisał: List został opublikowany przez „Prawosławną Ruś „, publikację, która zaczynała jako dodatek do „Sowieckiej Rosji”, ultranacjonalistycznej, komunistycznej gazety. Aleksander Krutov, legislator, który należy do Rodiny, byl głównym promotorem listu.

Jak doniosła 4 lutego 2005 roku Polska Agencja Prasowa: Duma Państwowa przyjęła 4 lutego uchwałę potępiającą głośny list grupy posłów (kłamstwo dziennikarskie, bo pod listem podpisało się jeszcze 481 działaczy patriotycznych) do prokuratury z żądaniem delegalizacji wszystkich organizacji żydowskich (następne kłamstwo dziennikarskie PAP, ponieważ list żąda najpierw sprawdzenia faktów i jeśli się one potwierdzą, delegalizacji). Mimo że list został ostatecznie wycofany (kolejne kłamstwo, ponieważ został potępiony a nie wycofany), izba uznała, że samo jego pojawienie się wymaga napiętnowania…

Pominąwszy fakt, że PAP tak dorabia sobie informacje, zwróćmy uwagę na to, co działo się dalej. List potępiły niemal wszystkie oficjalne media. Nikt jednak nie zadał sobie trudu, by przedstawić go czytelnikom i telewidzom. Pomimo że list został oficjalnie potępiony i odrzucony (nie wycofany) przez rosyjską Dumę, ataki prasy syjonistycznej nie zakończyły się. Być może dlatego i aby rozwiać wątpliwości „Moscow News” w artykule „Orthodx Group Repeats Demand to Ban Russias Jewish Organizations – Russian MP” (24 marca 2005) pisał: Drugi list został wysłany do rosyjskiego Prokuratora Generalnego, domagający się, by kilka żydowskich organizacji zostało rozwiązanych – powiedział rosyjski deputowany Alexander Krutov… Społeczeństwo zadaje takie pytania (na temat delegalizacji żydowskich organizacji) i powinny one być wzięte pod uwagę. Pytanie ciągle pozostaje, problem ciągle istnieje i musi być rozwiązany. Powiedział Krutov, zastępca szefa komisji parlamentarnej do spraw polityki informacyjnej… Tym razem, aby nie było wątpliwości, że, jak chce PAP i inne agencje dezinformacyjne, poprzedni list nie został wycofany, do jego sygnatariuszy dołączyli się sławny pisarz rosyjski Wasilij Bielow, znany rzeźbiarz Wiaczesław Kłykow, matematyk Igor Szafarewicz, generał Leonid Iwaszow i były mistrz szachowy Boris Spasski. Jak więc to jest, że wszyscy potępiają coś, czego Państwu nie chcą pokazać, abyście sami nie mogli podjąć decyzji czy jest godne potępienia? My opieramy „Wir” na dokumentach, a nie na plotkach. W związku z tym, dzięki uprzejmości współpracującej z nami organizacji Stowarzyszenie Ofiar Wojny, która oryginalny list przetłumaczyła z języka rosyjskiego, prezentujemy go Państwu w całości.

Redakcja

Oryginał : http://www.rusprav.ru/2004/new/10.htm)

Prawosławna Ruś

Żydowskie Szczęście, Rosyjskie Łzy…

Przedstawiciele rosyjskiego społeczeństwa żądają od Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej przerwania bezkarnego rozszerzania się narodowościowego i religijnego ekstremizmu.

Szanowny Panie Generalny Prokuratorze!

18 grudnia 2003 roku Prezydent Federacji Rosyjskiej W. W. Putin w czasie telewizyjnej debaty z narodem przytoczył takie liczby: w 1999 roku, według art. 282 UK FR o „wzniecaniu narodowościowych waśni”, były osądzone 4 osoby. W roku 2000, 10 osób, a w 2003: wszczęto powyżej 60, około 20 spraw wniesiono do sądu. I przykładowo wydano 17-20 wyroków skazujących (W. Putin: rozmowa z Rosją, 18 grudnia 2003 M, 2003 s.53).

Kto krzyczy „Trzymać Złodzieja?”

Przytłaczająca większość tych spraw inicjowana jest przez żydowskich działaczy, albo organizacje, oskarżające swych pozwanych o „antysemityzm”. A przeważająca większość obwinionych i osądzonych uważa się za rosyjskich patriotów. Obecnie w tej liczbie znalazł się znany niezależny polityk i publicysta, były zwierzchnik Państwowego Komitetu Prasowego, B.S. Mironow. Uznajemy, że wypowiedzi rosyjskich patriotów pod adresem żydostwa noszą rażąco negatywny charakter, zbyt emocjonalny, niedopuszczalny w publicznej dyskusji, co przez sąd traktowane jest jako ekstremizm. Jednak podczas wymienionych wyżej procesów sadowych ani razu nie była rozpatrywana przyczyna takiej ostrości i pierwotne źródło ekstremizmu w obecnym międzynarodowym konflikcie. Przecież główne pytanie, które należy wyjaśnić w postępowaniu dowodowym i w sądzie, brzmi: czy rażąco negatywne opinie o żydostwie, formułowane przez rosyjskich patriotów i oficjalnie negowane, są zgodne z prawdą, czy nie? Jeśli nie są zgodne z prawdą, wtedy może być mowa o poniżaniu żydów i o wzniecaniu religijnej i narodowej niezgody. Jeśli są zgodne z prawdą – to podobne posądzenia są niesprawiedliwe i niezależnie od ich stopnia emocji, nie mogą być zakwalifikowane jako poniżające, budzące waśnie itp. (Na przykład, nazwać porządnego człowieka przestępcą jest poniżającym dla niego, ale nazwać przestępcę drogowego przestępcą to już stwierdzenie faktu).

Oprócz tego, jako że w danym międzynarodowym konflikcie biorą udział dwie strony (oskarżająca i oskarżana) należy wyjaśnić: która ze stron zaczęła dany konflikt jako pierwsza i ponosi odpowiedzialność za niego, i czy działania oskarżonych nie są samoobroną przed agresywnymi działaniami strony oskarżającej?

Ośmielamy się Pana zapewnić, Panie Generalny Prokuratorze, że na temat tych problemów na całym świecie istnieje ogromna liczba powszechnie uznanych faktów i źródeł, na podstawie których można wyciągnąć bezsprzeczny wniosek: negatywne opinie rosyjskich patriotów dotyczące typowych dla żydostwa cech i działań przeciwko nie-żydom są zgodne z prawdą, przy czym te działania nie są przypadkowe, a nakazane w judaizmie i praktykowane przez dwa tysiąclecia. W ten sposób oskarżające wypowiedzi i publikacje patriotów przeciw żydom są samoobroną, która nie zawsze bywa prawidłowa stylistycznie, ale w istocie usprawiedliwiona.

Moralność Żydowskiego Faszyzmu

Na potwierdzenie zwracamy Pana uwagę na oficjalnie wydaną w 2001 roku w Moskwie (przez Kongres Żydowskich Religijnych Organizacji i Stowarzyszeń w Rosji – KŻROiS) książkę „Kicur Szulhan Aruh”. Jest to skrócone wydanie żydowskiego zbioru praw „Szulhan aruh”, sporządzonego kilka stuleci temu na podstawie Talmudu i obowiązującego do przestrzegania po dzień dzisiejszy. We wstępie do książki przewodniczący KŻROiS, rabin Zinowij Kogan, dokonuje szczerego wyznania (kursywa nasza): Rada Redakcyjna KŻROiS uznała za konieczne opuścić w tym tłumaczeniu niektóre pyszałkowate określenia…, zamieszczenie których w wydaniu w języku rosyjskim byłoby przyjęte przez ludność Rosji, mającą odmienne zdanie na temat judaizmu, jako nie sprowokowana zniewaga. Czytelnik, który chce przeczytać „Kicur Szulhan Aruh ” w idealnie pełnej objętości jest zapraszany do jesziwy, żeby studiować tę książkę i wiele innych świętych ksiąg w oryginale.

To znaczy, że jeden z liderów rosyjskiego żydostwa uznaje za znieważające dla nie-żydowskiej ludności Rosji, niektóre podstawy judaistycznego kodeksu zachowania, ale uważa za możliwe zapraszanie swoich współplemieńców do studiowania tych zniewag w jesziwach – żydowskich szkołach, finansowanych z państwowego i lokalnego budżetu. Zresztą, nawet w danym ocenzurowanym wydaniu znajdujemy następujące podstawy:

– w ,prawach o pogaństwie” mówi się, że figura z dwóch skrzyżowanych kijów, której oddają pokłon, jest zakazana do użytku.

To znaczy, że chrześcijaństwo zalicza się do pogaństwa i wszystkie zalecenia o stosunku do pogan („akumów”) rozumiane są w Rosji (kraju z przeważającym wyznaniem prawosławnym) jako przede wszystkim dotyczące prawosławnych chrześcijan (s. 389).

Zalecenia na widok „pogańskiego domu” (to jest świątyni) przeklinać go: Dom butnych wytępi Bóg, a na widok zburzonej świątyni wznosić okrzyki: Bóg pomsty objawił się!. Mało tego, dalej proponuje się taki wariant tego zalecenia: niektórzy sądzą, że mowa jest o domach nie-żydów, żyjących na świecie, o spokoju i bogactwie (s. 389-390). Porównanie nie-żyda do ekskrementów (s.47 i 48). Zakaz uczenia nie-żydów rzemiosła (s.390). 1 dalej:

– Żydówce nie wypada pomagać nie-żydówce przy porodzie (s. 390).

– Jeśli człowiek wziął na kredyt u nie-żyda, a ten zmarł. Ma on prawo odmówić spłaty jego synowi, który nie wie dokładnie, czy brał ten żyd na kredyt u jego ojca (s. 405).

– Przy rozliczeniu finansowym: jeśli nie-żyd się pomylił, proponuje się skorzystać z jego pomyłki (s.406).

– Zakazuje się wydać żyda w ręce nie-żyda, mowa jest o życiu żyda czy też jego majątku; i bez znaczenia, czy to jest przy pomocy jakiegoś działania czy słów; i zakazane jest donoszenie na niego, albo wskazywanie miejsca ukrycia jego majątku (s. 408) -usilnie prosimy zauważyć, że to dotyczy zarządzonego dla żydów zachowania się w czasie śledztwa i w sądzie. Ma się rozumieć, że w liczbie 13 głównych zasad judaizmu wymagane jest oczekiwanie na żydowskiego wszechświatowego władcę, który wyznaczy żydów jako panujących nad innymi krajami świata: Bezwarunkowo wierzę w przyjście Masziacha (Mesjasza) i chociaż on zwleka, ja jednak codziennie będę czekać na niego (s. 485). W nauczaniu Prawosławnej Cerkwi ten oczekiwany władca świata utożsamiany jest z antychrystem, o którym uprzedzał Jezus Chrystus (J, 5:43), Apostoł Paweł (2 Tes, 2), święci ojcowie Cerkwi. To jest ważna i nieodłączna część prawosławnego nauczania. We wstępie do tej książki przewodniczący KŻROiS pisze, że: Talmud- to nieprześcigniony pomnik żydowskiego geniuszu, a obecne streszczenie jego moralności „Kicur Szulhan Aruh” – to chrestomatia żydowskiej cywilizacji naszych czasów… Ta książka jest dla was absolutnie nieodzowna. Wy możecie postępować tak, jak w niej jest napisane i być pewnymi, że wypełniliście wolę Najwyższego. Główny rabin Rosji A. Szajewicz zaznacza w przedmowie: Zainteresowanie tą książką przekroczyło najśmielsze nasze oczekiwania. Ogromna ilość wdzięcznych podziękowań od najróżniejszych ludzi w przeciągu tego czasu przychodzi pod waszym adresem. Jeszcze większa ilość listów zawiera usilne prośby o pomoc w zdobyciu tego wydania. Sądzimy, że już na podstawie tego jednego oficjalnego wydania organa strzegące prawa powinny były zgodnie z art. 282 UK FR przerwać rozprzestrzenianie religii, wzbudzającej u żydostwa nienawiść do pozostałej „ludności Rosji”. Tym bardziej, jeśli zajrzymy do idealnego w całej rozciągłości nieprześcignionego pomnika judaistycznej moralności – „Szulhan aruha”, studiowanego w jesziwach. Korzystamy z jego tłumaczenia z judaistycznego amsterdamskiego wydania, wykonanego przez sądowego eksperta, uczonego – hebraistę doktora K. Eckera, dla procesu sądowego w Niemczech w 1883 r. (Dr. K. Ecker, ,Judenspiegel” im Lichte der Wahrheit – eine wissentschaftliche Untersuchung Paderborn, 1984; rosyjskie tłumaczenie: dr K. Ecker „Żydowskie zwierciadło w świecie prawdy”, Analiza naukowa M., 1906).

Sprawę sądową wszczęli żydzi w związku z tym, że jeden z ich współplemieńców (Julius Briman), który przeszedł na wiarę chrześcijańską opublikował prawa przeciw ludziom zawarte w „Szulhan aruha” i w Talmudzie, ale sąd uniewinnił publikatora, znajdując tłumaczenie zgodne z pierwotnym źródłem. Dr Ecker tylko poprawił drobne nieścisłości – poprawiony przez niego tekst przytoczymy niżej w charakterystycznych fragmentach ze wskazaniem na dokładne żydowskie źródła (opierając się na zaufaniu do kwalifikacji niemieckiego eksperta hebraisty i niemieckiego sądu).

Jego (nie-żyda) rodzina jest uważana jako bydło (Tosefta -uzupełnienie do Talmudu Kietubot, 3b). W imię (zmarłych) sług i służebnic… nie mówiąc słów pociechy tym, którzy zostali po nich, a trzeba powiedzieć jemu (żydowi-gospodarzowi): ‘Niech wynagrodzi ci Bóg twoją stratę’, zupełnie tak jak mówi się człowiekowi, kiedy mu zdycha byk albo osioł (Iore dea 377-1).

Zakazuje się ratowania ich (nie-żydów – akumów), kiedy oni są bliscy śmierci. Na przykład, kiedy zobaczysz, że jeden z nich wpadł do morza, to nie ratuj go, nawet jeśli chce zapłacić… Dozwolone jest wypróbowywać na akumie lekarstwo – czy ono jest skuteczne? (Iore dea 158-1).

Pieniądze akumów w istocie to jakoby dobro bezpańskie i każdy, kto przyjdzie jako pierwszy weźmie je w posiadanie. W stosunku do akuma nie istnieje oszustwo (Hoszen ha – miszpat 156-5, Haga:227-26; 348-2, Haga).

– Kiedy żyd okradł akuma i jego (żyda) zmuszają do przysięgi… wtedy on powinien w sercu swoim ogłosić nieważną przysięgę, dlatego, że jest zmuszany do niej” (Jore dea 329 – Haga).
UWAGA: to znowu dotyczy zachowania żydów w czasie śledztwa i sądu.

– Kiedy o kimś ustalono, że on trzy razy zdradził żyda i sprzeniewierzył jego pieniądze akumowi, wtedy trzeba poszukiwać drogi i sposobu, żeby zdrajcę wpędzić do grobu. W wydatkach poniesionych w tym celu, żeby wpędzić zdrajcę do grobu, powinni uczestniczyć wszyscy mieszkańcy miejscowości (Hoszen ha –miszpat 388 15i l6).

– Dozwolonym jest zabijać zdrajcę w dowolnym miejscu, nawet i w naszych czasach. Dozwolone jest jak najszybsze zabicie go, żeby nie zdążył dokonać donosu, (który mógłby przynieść stratę; albo na ciele, albo w pieniądzach, chociaż byłoby ich niewiele… i każdy kto pierwszy zabije osiąga zasługę (Hoszen ha miszpat 388-10).

Żyd- wolnomyśliciel, to jest ten, który odprawia nabożeństwa akumów… zabijać wszystkich – to dobra robota. Kiedy jest rozkaz zabijać ich publicznie mieczem, wtedy niech się tak stanie; a jeśli nie to trzeba ich wciągać w intrygę wszelkimi sposobami, aby przyczynić się do ich śmierci. Na przykład, kiedy zobaczysz, że jeden z nich wpadł do studni i w studni stoi drabina, wtedy śpiesz się, aby ją wyciągnąć mówiąc: Mam problem – trzeba zdiać mojego syna z dachu, i ja zaraz ci przyniosę ja z powrotem itp. (Hoszen ha-miszpat 425-5).

Prowokatorzy i wrogowie ludzi

Należy zauważyć, że nawet ostatnie polecenia zabójstw – to do dnia dzisiejszego nie tylko teoria, ale i praktyka. I tak, były przewodniczący charkowskiej żydowskiej wspólnoty gminnej B. Hodos opublikował dowody („Topór nad prawosławiem, albo kto zabił ojca Mienia?”, Charków, 1999) oskarżające członków ruchu żydowskiego Habad o zabójstwo w 1990 roku kapłana – żyda o. Aleksandra Mienia, (który odprawiał nabożeństwo „akumów” i marzył o stworzeniu „żydowskiej prawosławnej cerkwi”, co uważane jest za przestępstwo kryminalne według prawa państwa Izrael, ale tymi świadectwami władze Federacji i Rosji -nie zainteresowały się. Zainicjowano jedynie poszukiwanie przestępców w środowisku „rosyjskich antysemitów”.

Podkreślmy, że mnóstwo antyżydowskich akcji na całym świecie stale organizowanych jest przez samych żydów w celu prowokacyjnym, żeby stosowano wymiary karne przeciw patriotom. W Rosji najbardziej znana jest sprawa Norinskogo, który w 1988 roku rozsyłał antysemickie ulotki w imieniu organizacji „Pamięć”, żeby władze wszczęły przeciwko niej represje; pomógł mu współplemieniec, główny redaktor czasopisma „Sztandar”, G. Bakłanow, który opublikował ulotkę w półmilionowym nakładzie, jednak po tym prowokację wykryto („Sztandar” nr 10,1988; prawda”, 19.11.88; ,Komsomolska Prawda”, 24.11.88, ,Płomyk” nr 9,1989).

Z niedawnych wydarzeń można przypomnieć zadziwiającą serię wandalizmu w latach 1998-1999. 13 maja 1998 roku w Moskwie nastąpił w nocy wybuch w synagodze w Marinoj Roszczie (została zniszczona ściana), w tym samym dniu niedaleko synagogi w Otradnom podłożono „płonący kanister z benzyną”, a w Irkucku „sprofanowano żydowski cmentarz” – ma się rozumieć, oddźwięk w światowych środkach masowego przekazu był głośny i wszyscy bez dowodów przypisali to niejakim rosyjskim nazistom („Gazeta Niezależna”, 15.05.98). Ale kiedy, wkrótce po tym, w 1999 roku, była zniszczona synagoga w Birobidżanie i w sądzie udowodniono, że sami żydzi wynajęli człowieka do tego („Radonież” nr 15-16,1999) – demokratyczne środki masowego przekazu przemilczały ten fakt.

Na podstawie zacytowanych zasad i praktyki żydowskiego postępowania nietrudno zrozumieć, dlaczego stałym towarzyszem żydostwa we wszystkich narodach był sławetny „antysemityzm” -to jest odrzucenie żydowskiej moralności. Mianowicie dlatego, że żydzi nie mieli równouprawnienia w państwach chrześcijańskich i osiągnęli go w efekcie anty-monarchistycznych burżuazyjnych rewolucji. Tak też i w rosyjskim imperium, po bezskutecznych próbach carskiego rządu „uczynić ich takimi jak wszyscy”, pozbyli się w XIX w. równouprawnienia: nie dlatego, że byli żydami z krwi i kości (imperium było wielonarodowościowe); nie dlatego, że byli nie-chrześcijanami (takimi byli muzułmanie, buddyści i inni); ale dlatego, że żydowska religia – jest antychrześcijańska i wroga człowiekowi, doprowadzająca do rytualnych mordów. Wiele wydarzeń rytualnego ekstremizmu było udowodnionych w sądzie (patrz, np. badanie znanego uczonego W.I. Dalia „Śledztwo w sprawie zabicia przez żydów chrześcijańskich młodzieńców i wykorzystania ich krwi, 1884). Do tego wszystkiego można dodać słowa z modlitwy Sziefroh, w której żydzi w przeddzień swoich świąt Paschy wzywają swojego „boga” by wytępił spod niebios wszystkie inne narody.”

Judaistyczna agresywność -jako forma satanizmu Duchową przyczynę tej nienawiści do człowieka wyjaśniają Ewangelie słowami Chrystusa o żydowskich duchowych przywódcach, którzy odrzucili Syna Bożego: Na to powiedzieli Mu: ‘Gdzie jest Twój Ojciec?’. Jezus odpowiedział: ‘Nie znacie ani Mnie, ani Ojca mego. Gdybyście Mnie poznali, poznalibyście i Ojca mego’ i dalej: Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa (J, 8:19,44).

To jest ogólnie przyjęte w Prawosławiu objaśnienie judaistycznej agresywności jako formy satanizmu. Potwierdzali go znani filozofowie – inteligenci, których nie można podejrzewać o anty-semityzm. Przykładowo, A.F. Łosiew („Zrodło”, M, 1996, nr 4. s. 117-122), o. Paweł Florienskij (patrz w książce W. W. Rozanow, „Sahama” M., Wydawnictwo Republika, 1998, s.360) i o. Siergij Buthakow. Odrzucając Chrystusa żydostwo stało się laboratorium wszelkich domowych ułomności, zatruwających świat, a w szczególności chrześcijańską ludzkość („Goniec” RHD, Paryż, 1973, nr 108-110, s.72). Nawet judeochrześcijanin o. Aleksander Mień, walczący przeciwko „antysemityzmowi”, powiedział, że żyd odrzucający chrześcijaństwo zaprzestaje siebie i łatwo znajduje się we władzy sił ciemności (czasopismo „Żydzi w ZSRR”, 1975, nr 11). Tak niestety stało się z większą częścią żydowskiego narodu (w odróżnieniu od jego małej części, która przyjęła chrześcijaństwo). Ale on nie chce sobie tego uświadomić i uważa, że taka konstatacja prawdy przez Chrystusa i w ślad za Nim przez prawosławnych chrześcijan, jest ubliżająca żydom. Żydowscy oskarżyciele często kierują swoje oskarżenia o „antysemityzm” przeciwko tej istniejącej części prawosławnego nauczania w wierze, żądając jego faktycznego zakazu (jak w przypadku zdarzenia z podręcznikiem podstawy prawosławnej kultury).

Jednak nie możemy zgodzić się z zakazem przeciwko prawosławnej wiedzy o sensie historii jako walki sił dobra (po stronie Cerkwi) z siłami zła (po stronie przeciwnej religii, przygotowującej panowanie antychrysta).

Wzorując się na testamencie prawosławnych ojców Cerkwi, nie możemy jednocześnie wzorować się na zaszczepianym fałszywym pojęciu tolerancji pokory przed grzechem, złem, herezjami i w danym przypadku satanizmem. Chrześcijanin mianowicie powinien z szacunku przed Bożym obrazem zaznaczonym w każdym człowieku i w imię ratowania jego duszy, otwarcie wskazywać żydom na ich niebezpieczne odchodzenie od prawdy do satanizmu – w tym z chrześcijańskiego punktu widzenia zawiera się przejaw autentycznej miłości do ludzi, a „tolerancyjne” potakiwanie herezjom i satanizmowi tylko sprzyja ich duchowej zagładzie. A pod ich naciskiem – i wielu ich ofiar.

Należy od razu odpowiedzieć i na możliwy sprzeciw, że rosyjscy patrioci, oskarżający żydów, nie zawsze rozróżniają religijnych i niereligijnych żydów, podczas gdy większość z nich nie uważa siebie za wierzących judaistów i nie studiuje „Szulhan aruh”. Jednak wiele pokoleń żydów żyjących w izolacji wśród innych narodów (w tym był sens żydowskiego kahału – gminy żydowskiej i jej zarządu, jako „państwa w państwie” – patrz książki żydowskich autorów: Antysemityzm w starożytnym świecie” S. Lurie i Księga kahału” J. Brafmana) doprowadziło do tego, że moralność szulhan aruha” stała się częścią narodowościowej świadomości nawet i w jej sekularnej postaci. Taki wniosek wyciągnęła żydowska pisarka – socjolog H. Arendt: Mianowicie w procesie sekularyzacji rodził się całkowicie realny żydowski szowinizm… Przedstawienie żydów jako wybrańców przekształciło się… w przedstawienie, że żydzi są jakby solą ziemi. Od tej chwili sama religijna koncepcja narodu wybranego przestaje być istotą judaizmu i staje się istotą żydostwa. („Antysemityzm” w: „Składnia”, Paryż, nr 26,1989). Ten „realny żydowski szowinizm” i bezceremonialność w duchu „Szulhan aruha” namacalnie uwidoczniły się w trakcie zburzenia ZSRR i postkomunistycznych reform w naszym kraju i wyraziły się w bezprawnym przywłaszczeniu państwowej własności jako „bezpańskiej”, jak i w składzie warstwy rządzącej: w rządzie jest pełno żydów – uznaje rabin A. Szajewicz („Postaci i osobistości”, 1998, nr 16). W taki oto sposób, ich zgodny z przekonaniami wpływ na życie kraju okazał się zupełnie nieproporcjonalny do ich liczby (0,16% według danych z ostatniego spisu ludności) na niekorzyść interesów wszystkich pozostałych narodowości, a szczególnie tworzącego państwo narodu rosyjskiego.

Żydowska rewolucja

Znany żydowski publicysta Ł. Radzihowskij nazywa to „demokratyczno-kapitalistyczną rewolucją”… Żydowska i około żydowska inteligencja była w Rosji jednym z głównych nosicieli zachodnio – liberalnej ideologii, stała się ideologiem tej rewolucji. Dlatego żydzi mają wielki niezależny wpływ na politykę rosyjską i biznes, bardziej niż w polityce i biznesie innego kraju. To Radzihowskij nazywa „żydowskim szczęściem”, taki tytuł ma też jego artykuł („Nowe rosyjskie słowo”, 17.01.96). Sami żydowscy oligarchowie otwarcie opowiedzieli w izraelskiej telewizji (2 program, 03.10.96) o źródłach swojego „szczęścia” w dokonanej przez nich rewolucji (kursywa nasza): Stopień korupcji w Rosji całkowicie odpowiada stopniowi przeobrażeń w Rosji. Nie myślę, że w rękach urzędników Izraela… jest możliwość ponownie rozdzielić bogactwa o wartości dziesiątek, setek, milionów i miliardów… to było niczyje -państwowe, to było wszystkich! Tak oto urzędnik miał możliwość w jednym rejestrze określić: to należy do ciebie albo kogo innego… Świetny bój, który doprowadził do rezultatu, który dzisiaj posiadamy (Bieriezowskij). Takich dochodów i takich zysków, które można było osiągnąć w Rosji, nigdzie nie można by było zarobić… Wielka część tamtejszego kapitału, 50% należy do żydowskiego biznesu. (Małkin, obecnie członek prezydium Rosyjskiego kongresu żydowskiego). Gusinskij, pierwszy przewodniczący Rosyjskiego kongresu żydowskiego, w tej audycji w liczbie przyczyn powodzenia żydów wymienił „bezkompromisowość”, mniej zasad, więcej zasady siły, więcej zasady agresji.

Po raz pierwszy w ciągu tysiąca lat od chwili osiedlenia się Żydów w Rosji otrzymaliśmy realną władzę w tym kraju – konstatuje inny żydowski literat, E. Topol, w Liście otwartym do Bieriezowskiego, Gusinskiego, Smoleńskiego, Chodorkowskiego i pozostałych oligarchów” (Argumenty i fakty”, 1998, nr 38). Przy tej okazji, Topol i inni czujni żydzi (np. J. Nudielman – patrz ,Rosja Radziecka”, 20.06.2002) podkreślają, że rujnująca i dbająca o swoją korzyść polityka żydowskich oligarchów, poniżająca naród rosyjski, prowokuje wrogość rosyjskiego narodu do żydów. Tę oczywistość odnotował nawet ambasador królestwa Belgii w Federacji Rosyjskiej A. Miernje, w końcowym sprawozdaniu ze swojej pracy, rozesłanym we wrześniu 2004 roku przed odjazdem z Moskwy, do wszystkich zagranicznych ambasadorów i pracowników korpusu dyplomatycznego.

Prosimy Prokuraturę Generalną o uwzględnienie poglądu Topola i Nudiemana jako uznanie odpowiedzialności przez oskarżoną (żydowską) stronę za współczesne zaostrzenie rosyjsko -żydowskiego konfliktu. Tym bardziej, że dla utrzymania bezprawnie przywłaszczonej „bezpańskiej” państwowej własności i swojej władzy ta rządząca warstwa prowadzi politykę skierowaną w celu naruszenia narodowej moralności i wyniszczania wartości intelektualnych, dążąc do przekształcenia narodu w zwierzęcą masę bez wiary i tradycji -tak jest prościej nim rządzić i łatwiej stłumić jego sprzeciw.

W szczególności, mianowicie żydzi wywarli zawzięty sprzeciw przeciwko wykładaniu w szkołach podstaw prawosławnej kultury i właściwie z inicjatywy żydów, nam tworzących państwo (tj. rosyjskiemu narodowi), zakazano pokazywać w paszporcie swoją narodowość. Główny rabin Federacji Rosyjskiej, Szajewicz, w wywiadzie dla „Los Angeles Times” potwierdził, że mianowicie żydzi nalegali na zniesienie rubryki narodowość, a przyczynę tego wyjaśniał tym, że: żydzi zajęli wysokie stanowiska w administracji. To znaczy, że nawet oni sami są świadomi, jaki obraz ich narodowości ukształtował się u nie-żydów. Dlatego dążą do ukrycia swojej narodowości – to też wiele znaczy. Chcemy zwrócić Pana uwagę, Panie Generalny Prokuratorze, na inne liczne przykłady wyniszczania wartości intelektualnych, mianowicie na politykę ministra kultury Szwydkowa (on aktualnie kieruje rządową agenturą do spraw kultury) i jego program telewizyjny „Rewolucja kulturalna”, w którym regularnie poniża rosyjski patriotyzm i prawosławne tradycje, propaguje się materializm i ideę, że „seks – to motor kultury” (07.03.2002). Wszystkie protesty rosyjskiego społeczeństwa przeciwko oburzającej, i w istocie prowokacyjnej działalności tego „głównego kulturalnego człowieka kraju” okazały się bezskuteczne. Przy czym Szwydkow i jego koledzy dla swoich ataków mają do dyspozycji centralne kanały rosyjskiej telewizji, a broniący się prawosławni patrioci minimalne nakłady, za które są prześladowani i sądzeni. Ta nierównowaga także może, mimowolnie, tych patriotów doprowadzać do nadmiernych emocji. Szczególnie przy odpieraniu bluźnierczych i zuchwałych akcji antyrosyjskich, przeprowadzanych przez osoby żydowskiego pochodzenia. Takiego emocjonalnego traktowania sprawy, poprzez osoby zapędzone w ślepy zaułek i broniące się, nie należy mieszać z agresją. Dla wyznawcy Prawosławia, agresja jest niedopuszczalna, ale powołany jest on bronić swojego narodu i swoich świątyń – przykład tego dał nam Jezus Chrystus, wyganiający biczem ze świątyni profanujących ją kupców.

Co komu wolno?

W porównaniu z wypowiedziami oskarżonych rosyjskich patriotów, znacznie bardziej agresywne wypowiedzi żydów w stosunku do nie-żydów drukowane są w ukazujących się w Federacji Rosyjskiej żydowskich gazetach. Na przykład w organie Rosyjskiego kongresu żydowskiego „Żydowskie Nowiny” (2002, nr 16, s.9) deputowany knesetu A. Liberman wezwał do przymusowego wydalenia Palestyńczyków z Izraela. Przy czym Palestyńczycy – wbrew rezolucjom Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych – nie tylko są wypędzani z ojczystej ziemi (4 mln uchodźców), ale zabijani są za ich aktywność razem z całymi rodzinami -tak wygląda „Szulhan aruh” w polityce państwowej Izraela. Żydostwo w Federacji Rosyjskiej popiera tę politykę. Rosyjski kongres żydowski wśród swoich zamierzeń wymienia, że: prowadzi akcję solidarności z narodem Izraela, polityczne lobbowanie interesów Izraela. {„Żydowskie Nowiny”, 2002, nr 15, s.5). Do takiego celu dąży i państwowy Instytut nauczania o Izraelu i Bliskim Wschodzie, którego przewodniczący Satanowskij jednocześnie stanął na czele Rosyjskiego kongresu żydowskiego. Gminy żydowskie we wszystkich krajach przeprowadzają podobne „polityczne lobbowanie” interesów międzynarodowego żydostwa z niekorzyścią dla interesów kraju zamieszkania, a szczególnie w USA – to państwo stało się instrumentem do osiągnięcia globalnych interesów żydostwa. Rasizm swojego „Szulhan aruh” starają się zakamuflować przez stawianie zarzutów i oskarżeń o antysemityzm (to jest jakoby rasowej nienawiści), wszystkim tym, którzy nie zgadzają się z ich moralnością ich akcjami, ich wojnami. Następuje zamiana pojęć. Ordynarne fałszerstwo, które powinno być oczywiste dla każdego niezawisłego sądu. Można powiedzieć, że cały demokratyczny świat znajduje się obecnie pod finansową i polityczną kontrolą międzynarodowego żydostwa, z czego są dumni znakomici bankierzy ( Attali i inni). I my nie chcemy, żeby nasza Rosja, przeciwko której odrodzeniu prowadzona jest prewencyjna permanentna wojna bez zasad, znalazła się w liczbie takich zniewolonych krajów.

Dlatego my, w celu obrony naszej Ojczyzny, jak i osobistej własnej obrony, zmuszeni jesteśmy zwrócić się do Pana, Panie Generalny Prokuratorze, z usilną prośbą by w jak najkrótszym terminie sprawdził Pan przedstawione wyżej, wołające o pomstę fakty i, jeśli one się potwierdzana podstawie odpowiednich artykułów prawnych UK FR „O przeciwdziałaniu ekstremistycznej działalności” (2002) i art. 13 konstytucji Federacji Rosyjskiej {Zakazuje się tworzenia i działalności zrzeszeń społecznych, których cele skierowane są na wzniecanie socjalnej, rasowej, narodowościowej i religijnej waśni), oficjalnie wszczął sprawę o zakazie działania w naszym kraju wszystkim religijnym i narodowościowym żydowskim stowarzyszeniom jako ekstremistycznym.

Osoby odpowiedzialne za pozostawienie tym stowarzyszeniom państwowego i municypalnego bogactwa, przywilejów i finansowania przez państwo, prosimy także pociągnąć do odpowiedzialności. Bez zwracania uwagi na zajmowane przez nich sta nowiska.

Podpisano:
Kłykow W.M., artysta ludowy Rosji
Krutow A.N., deputowany Dumy Państwowej, redaktor naczelny pisma Rosyjski dom”
Silenin A.A., redaktor naczelny gazety „Rosyjski Zwiastun”
Nazarow M. W., przewodniczący wydawnictwa „Rosyjska Myśl”
Daszienow K.., redaktor naczelny gazety „Prawosławna Ruś”
Chiatiuszin W.W., zastępca redaktora naczelnego „Młoda Gwar-dia”
Dzikowickij A. W., redaktor naczelny gazety „Kozacki Pogląd” Basowa T.G., redaktor naczelny gazety „Marsz Słowiański”
Kalienfiew W.F., redaktor naczelny gazety „Ojczyzna” I inni (wszystkich podpisów jest około 500, wśród nich podpisy 19 deputowanych Dumy Państwowej)

 

 

Odpowiedzi: 2 to “Rosja Putina – pod jarzmem iluminatów i zgnilizny”

  1. Admin Says:

    „Czy fakt ,ze wlasnie teraz pojawilo sie tyle informacji oskarzajacych go o bycie Zydem lub wspolprace z zydami to przypadek?”

    To nie jest przypadek Panie Jurku. Po wrzawie która miała miejsce od czasu opublikowania materiału Henryka Pająka pt: „Putin marionetką w łapach sekty Chabad Lubawicz” moim zdaniem temat trzeba drążyć. Od przybytku wartościowych informacji – bo za takowe je uważam – głowa nas nie rozboli. Ostatecznie każdy z nas potrzebuje oddzielić ziarno od plew, wyrobić sobie na dany temat żelazną, konstruktywną opinię. A z moich obserwacji wynika, że „egzotyczny” temat Rosja Putina był rzadko pod względem obiektywizmu, o ile w ogóle poruszany – o jakiejkolwiek krytyce natomiast nie było mowy. I widzę tu masę zaniedbań.

    Nie leży w moich intencjach na siłę robienie z kogoś żyda, zdrajcy itp. Taka sytuacja nigdy nie miała i nie będzie mieć tu miejsca. Możemy jednak czytać mainstreamowe informacje płynące z Rosji na „onecie”, interpretować je po swojemu i myśleć, że wszystko jest „fajnie”, że zazdrościmy Rosjanom takiej władzy. I możemy też, w przypadku pojawienia się licznych wątpliwości – jak obecnie, zwyczajnie zgłębić temat, najlepiej przy wykorzystaniu rosyjskich źródeł oraz dzięki poznaniu rosyjskiego punktu widzenia.

    Nie ma tu żadnej złowieszczej filozofii ;]

    Jak to się powiada: człowiek się uczy przez całe życie.. i umiera głupi.


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: