Teczki zdrady: parlamentarna pedofilia


The Treason Files: Parliamentary Paedophilia

http://www.philipbrennan.net/2011/07/05/the-treason-files-parliamentary-paedophilia/

Phil Brennan – 5.07.2011 tłumaczenie / skrót Ola Gordon

Nasz rząd to rząd zdrajców, sprzedających nas wszystkich Wspólnotowej Dyktaturze Unii Europejskiej, i po to by zrozumieć jak ta zdrada może mieć miejsce, należy zrozumieć jak UE kontroluje naszych polityków najbrudniejszymi…

Wprowadzenie

Zanim przejdę do brutalnych szczegółów szczebla zdrady w naszym parlamencie, musze najpierw przedstawić nieco tła wywiadu dla moich nowszych czytelników i Tweeterowców. W celu zdobycia kontroli nad obcym rządem, należy przede wszystkim móc zaszantażować ich tak, by zrobili coś przeciwko ludziom, którzy ich wybrali. Przekupstwo, wbrew powszechnemu przekonaniu, nie wystarcza żeby wybrani urzędnicy masowo dokonywali największej zdrady. Wielu może być skorumpowanych na tyle, żeby nie zauważać drobnych spraw dla korzyści finansowych, ale dla nawet najbardziej skorumpowanych zwykłe przekupstwo nie wystarczy by nie zauważyć zdrady. Żeby obce mocarstwo, w tym przypadku Wspólnotowa Dyktatura Unii Europejskiej, mogło zmusić wybranych przez nas urzędników do popełnienia zdrady przeciwko nam, narodowi, najpierw muszą umieścić takich urzędników na stanowiskach władzy, których jest łatwo przekupić i szantażować. To wyjaśniałoby ogromną liczbę parlamentarnej pedofilii, którą zamierzam ujawnić w tym artykule.

Myślałem o napisaniu tego artykułu po wyjeździe z Anglii i przeniesieniu się do Bułgarii, gdyż uważam to za bezpieczny ruch, ale czas usieka, mamy małe okienko do rewolucji, zanim będzie za późno na obalenie naszego kryminalnego rządu. Mamy jeszcze czas na pokojowe i legalne obalenie rządu i ustanowić nowe instytucje polityczne tak, by służyły tylko interesom nas, narodu, czas ucieka. Jeśli nie zrobimy tego w najbliższej przyszłości, to jedynym rozwiązaniem będzie wojna domowa na pełną skalę, i mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie, ponieważ nie będziemy walczyć tylko o nasza wolność, jeśli będzie wojna domowa, ale będziemy walczyć o nasze życie.

Przypomnę to, o czym juz pisałem, z ważnego powodu: czytelnicy nigdy nie wchodzą na linki. Mógłbym zamieścić wszystkie linki do wcześniejszych artykułów po to, byście na nie weszli i sprawdzili prawdę, ale wiem, że ogromna większość nie zada sobie takiego trudu.[…]

Część I : Ukrywanie wielkiej pedofilii establiszmentu

[…] Poprzez pedofilię establiszmentu [PE] rozumiem co następuje: członkowie rządzącej elity, ich bliscy współpracownicy, którzy angażowali się w pedofilię i wierzą, że ich wysokie stanowiska pozwolą im na dalsze akty perwersji i molestowania dzieci, bez obawy śledztwa czy aresztu. […] Zajme sie Irlandią i W Brytanią.

Republika Irlandii [patrz link główny]

W celu zrozumienia jak duża jest PE w Irlandii, musze wrócić do starego artykułu w Timesie z 2005 roku o kobiecie zwanej „Niamh” (wym. Niw), którą jako dziecko własna matka sprzedała do usług seksualnych dla osób z establiszmentu, łącznie z członkami Gardai (irlandzka policja).

„Dwaj byli gardai zostaną przesłuchani w sprawie zarzutów, że płacili za seks z kobietą w ośrodku Dalkey. 43-letnia kobieta znana jako „Niamh”, która mieszka w W Brytanii, stwierdziła w ub. tygodniu, że jej ojciec przyprowadził mężczyzn do domu na seks z nią kiedy była dzieckiem. […] Jej historia wyszła na jaw kiedy nakazano przekopanie ogródka w jej dawnym domu. Twierdziła, że jest matką znalezionego w ziemi dziecka, które było rezultatem kazirodczego związku i zostało zadźgane przez jej matkę drutem do robienia szalików. Powiedziała tez o drugim dziecku, którego szczątków nie znaleziono. Poświadczyła to jej siostra. Powiedziała, że dzieci prostytuowano w domu, ale nie była w stanie wskazać na poszczególne osoby. Rodzice kobiet odpierają oskarżenia.

Siostra nie mogła podać tożsamości dwóch funkcjonariuszy, ale powiedziała, że ich matka otrzymywała pieniądze za seks z jej starszymi dziećmi. […]

Ostatnio kwestionuje się placówkę należącą do służby zdrowia, pod której opieką z nieznanych przyczyn zmarło około 200 dzieci w ostatnich 10 latach. Jest to bardzo poważna sprawa, gdyż można oczekiwać, że dzieci nie mogłyby otrzymać lepszej opieki w żadnym innym miejscu. [The Sunday Business Post – Susan Mitchell – 23.05.2010] […]

W 2009 roku, w placówkach państwowych zaginęło ponad 460 dzieci z innych krajów, które przywieziono w celu wykonywania przymusowej pracy, żebrania, domowej służby, wykorzystywania seksualnego i zmuszania do małżeństwa. [Irish Times 6.04.2009]

463 dzieci zaginęło w placówkach państwowych? Mogę zasugerować, że biorąc pod uwagę niedawne zarzuty o PE w Irlandii i Anglii, że wiele z tych dzieci przehandlowano w ręce bogatych i potężnych pedofilów, którzy wydają się być ponad prawem w Irlandii, Anglii i UE. […]

Szkocja

Ma miejsce wiele wydarzeń, o których nie wspominają główne media.

Herald Scotland – 7.05.2010: Aresztowano dwóch mężczyzn, którzy wykorzystywali seksualnie nieletnich. Nie wiadomo jak rozwinie się ta sprawa, ale z tego co słyszę, jest bardzo ważna. Czy doprowadzi do oskarżenia o molestowanie seksualne Hollie, dziewczynki z syndromem Downa, jak również innych?

Wiemy, że policja zajmuje się ukrywaniem sprawy przy pomocy biura szeryfa i pewnej firmy prawniczej. Nękają również p. Roberta Greena, śledczego który pomaga w walce o sprawiedliwość dla Hollie i innych ofiar. Hollie była molestowana przez znany krąg pedofilski, Green znalazł się w areszcie. Ciało wujka Hollie zostało znalezione w aucie, sprawa wygląda na podpalenie, miała miejsce kilka tygodni po tym kiedy wszedł do domu Hollie w momencie kiedy gwałcił ją ojciec. Wysoko postawione osoby ze środowiska prawniczego wykorzystywały swoje wpływy w uciszaniu tej sprawy. W sprawie nie uczyniły nic ani władze Szkocji, ani szkocki parlament.

Anglia

W 1999 roku policja z Dallas przeszukiwała biura Landslide Productions w Fort Worth, Teksas, i skonfiskowała dane tysięcy osób z całego świata, które były klientami pornografii dziecięcej tej firmy. To doprowadziło do utworzenia specjalnego zespołu FBI i operacji ‚lawina’. Na terenie USA, na 35.000 osób poddanych śledztwu, policja oskarżyła tylko około 100. Oznacza to, że reszcie udało się uniknąć zarzutów w bardzo poważnej sprawie.

Niemniej dokumenty wręczono Scotland Yardowi i zorganizowano operację ‚ore’. Na nieszczęście śledztwo prowadziło do obszaru, w który Tony Blair nie chciał by wchodzono i nałożono klauzulę tajności na te dokumenty. Tomy Blair zarządził również 100 lat tajności na dokumenty, które zagrażały co najmniej trzem z członków jego gabinetu określeniem ich jako zboczeńców.

Tymczasem na początku 2010 roku rozbito ogromny kręg pedofilów, około 70 osób, kiedy jedna z nich przypadkowo zostawiła w autobusie telefon komórkowy z licznymi zdjęciami dziecięcej pornografii. W Daily Mail opublikowano artykuł, który informował, że nikt nie trafił za to do więzienia.

Nie mogę pominąć raczej brzydkiego faktu o organizacji wywrotowej Common Purpose [Wspólny Cel], której dwaj członkowie zostali uwięzieni za molestowanie dzieci, a trzeci za sado-masochistyczne traktowanie prostytutek.

Walia

W 2000 roku sporządzono raport Waterhouse z danymi o molestowaniu dzieci pod opieką państwa.

Wyspy na Kanale Angielskim

W 2006 roku rozpoczęło się policyjne śledztwo w sprawie sadystycznych tortur dzieci w domu dziecka Haut de la Garenne na wyspie Jersey.

The Guardian 13.11.2008:

luty 2008 – znaleziono czaszkę z lat 1980, według zastępcy szefa policji, można znaleźć więcej szkieletów. Policja znalazła zamurowaną piwnicę, psy wskazują na liczne ‚gorące miejsca’. Zgłasza się ponad 160 rzekomych ofiar molestowania, policja prowadzi dochodzenie wobec 40 podejrzanych.

marzec 2008 – policja znajduje 4 tajne „pomieszczenia karne”, 6 dni później plamy krwi w betonowej łazience w piwnicy.

kwiecień 2008 – w pomieszczeniach piwnicznych znaleziono zęby dzieci i fragmenty kości.

Zarzuty postawiono tylko wobec 2 mężczyzn zatrudnionych w tej placówce.

Część II : Pedofilia establiszmentu – lista hańby

Można mi nie wierzyć, kiedy mówię, że establiszment jest pełen pedofilów, których ochraniają policja i tajne służby, a którzy również są szantażowani przez swoich treserów w UE, więc pomyślałem, że ułożę listę hańby tych postaci z establiszmentu, które już złapano i oskarżono. Lista nie jest pełna, nie zawiera nazwisk podejrzanych, którym jeszcze nie postawiono zarzutów.

Partia Torysów: 8 nazwisk

Partia Pracy: 6 nazwisk

Liberałowie: 4 nazwiska

Inni: 4 nazwiska

Lista nie zawiera jeszcze nazwisk wysokich funkcjonariuszy policji, pracowników społecznych, szeryfów, sędziów …

Część III : Premier G B jest pedofilem [zob. główny link]

[…]

 

Komentarzy 14 to “Teczki zdrady: parlamentarna pedofilia”

  1. Wojwit Says:

    Pedofilia jest jeszcze hakiem na marionetki w „rządach” – takim jakim kiedyś była pederastia. Marionetki dlatego są marionetkami w „rządach”, ze był na nich hak gwarantujący bezwarunkowe poddaństwo faktycznym władcom a nie rozbestwili się ku temu zboczeniu „na stołkach”(vide „Protokóły…”). Właśnie dlatego tak usilnie członkowie establishmentu dążą do legalizacji pedofilii. Identycznie było z pederastią. Ta sama droga i te same metody me(r)dialne… Dlatego dziś, w „postępowym” świecie pederastia nie jest już powodem do szantażu a wręcz do „chwały”. Ciekaw jestem jakie będą haki w sferze polityków za lat, dajmy na to dziesięć – piętnaście, jeżeli wcześniej nie nastąpi przełom i ruch w jedną albo drugą stronę (ozdrowienie albo NWO i antychryst). Zoofilia? Nekrofilia? Bo une będą chcieli mieć zawsze jakieś sposoby wymuszenia uległości nie swoich. Chyba że do tego czasu wszędzie zdołają upchnąć tylko swoich.

  2. Anonim Says:

    Przeczytałem i jestem rozczarowany. Dużo plotkarskich spekulacji w stylu „ktoś coś powiedział” czy „gdzieś prowadzono śledztwo” niż konkretów. A tam gdzie pojawiają się zeznania naocznych świadków okazuje się, że są oni biedni („nie przy kasie”) więc zachodzi podejrzenie, że chcą wyłudzić pieniądze z tytułu odszkodowania za przestępstwo, które trudno udowodnić (a kto ma kasę, jak nie osoby u władzy?). Tam, gdzie umorzono postępowania mogło się okazać, że składano fałszywe doniesienia.

    Myślę, że establishment nie ma związku z pedofilami, bo gdyby rządzili nami pedofile nie zaostrzaliby prawa antypedofilskiego, a łagodzili je. Tymczasem mamy sytuacje odwrotną. Autor walcząc z establishmentem oczernia go sugerując pedofilię by wywołać większą nienawiść.

    Tekst ma charter brukowcowy a nie dziennikarstwa śledczego i żeruje na najniższych ludzkich emocjach. Oczekiwałem sensacyjnych informacji, że czegoś nowego się dowiem, a tymczasem… ręce opadają. Dodam, że jestem zawodowym dziennikarzem i widzę, że tekst nie spełnia wymogów stawianych rzetelnemu dziennikarstwu bo miesza fakty ze spekulacjami i na dodatek jest strasznie tendencyjny.

    Przykład nierzetelności:

    „Partia Torysów: 8 nazwisk
    Partia Pracy: 6 nazwisk
    Liberałowie: 4 nazwiska
    Inni: 4 nazwiska”

    Gdzie te nazwiska i jak wygląda to procentowo na tle całego ugrupowania politycznego? Mam wierzyć autorowi na słowo?

  3. Admin Says:

    Anonimie, dodaj jeszcze dla jakiej gazety pracujesz, a powiem Ci jaki poziom Twoje dziennikarstwo reprezentuje.

  4. sentintel Says:

    Wyspa czarownic i diabłów
    13 mar 08, 12:09 Janusz Młynarski / Polish Express Polish Express

    Tego dopuszczali się wychowawcy oraz kilku wysokich rangą polityków, którzy odwiedzali ośrodek po to, by wykorzystywać seksualnie dzieci.

    To nie scenariusz makabrycznego, mrocznego thrillera, lecz zdarzenia najbardziej rzeczywiste, które rozgrywały się przez kilkadziesiąt lat w domach dziecka na Jersey – wyspie, która kojarzy się z turystycznym rajem, wakacyjną sielanką i przygodami Jamesa Bonda.

    Bicie i karcer

    Śledztwo w tej sprawie podjęto pod koniec 2006 roku nie informując jednak o tym opinii publicznej, ponieważ było w nią zamieszanych wiele wpływowych osób, w tym zajmujących najwyższe stanowiska zarówno w rządzie, jak i parlamencie autonomicznej Jersey. O ich sile może świadczyć fakt, że Stuart Syvret, minister zdrowia w rządzie Jersey, jeden z nielicznych sprawiedliwych, został niespełna rok temu zdymisjonowany, kiedy rozpoczął kampanię przeciwko stosowaniu drastycznych kar wobec wychowanków w tamtejszych domach dziecka. Syvret, obecnie senator miejscowego parlamentu twierdzi, iż dysponuje dowodami, że przez 60 lat wychowankom aplikowano bicie i karcer, bywało, że w zimnych izolatkach niesforne dzieci więzione były nawet i dwa miesiące. Wiek wychowanków nie przekraczał 14 lat, a najmłodsi – 8.

    Dzieci nie tylko były bite, ale też wykorzystywane seksualnie, a nawet szczute psami. W 1966 roku jeden z wychowanków nie wytrzymał takiego traktowania i powiesił się. Miał niespełna 14 lat.

    Senator gwałciciel

    Do tej pory policja przyjęła zgłoszenia od 162 osób, które przyznały, że były molestowane zarówno w domu poprawczym Haut de la Garenne (który później stał się domem dziecka). Tych zgłoszeń może być znacznie więcej. Cały ten proceder nie jest kwestią miesięcy czy nawet kilku lat. Policja ma podstawy, by sądzić, iż trwał co najmniej 60 lat. Śledztwo w tej sprawie ruszyło na dobre dopiero wówczas, kiedy na terenie poprawczaka odkryto ludzkie szczątki – były to kości jednego z wychowanków. Później znaleziono kolejne ciała. Jeden z wychowanków Haut de la Garenne opowiadał, że gwałtów dokonywano w nocy, kiedy wszyscy byli już w łóżkach. Lista podejrzanych o gwałcenie i inne formy znęcania się nad młodzieżą zawiera 40 osób. Na temat ich personaliów policja milczy, embargo informacyjne spowodowane jest dobrem śledztwa, ale z przecieków, które przedostały się do brytyjskiej prasy wynika, że jednym ze zwyrodnialców był miejscowy senator Wilfred Kritchefski. Ewentualna odpowiedzialność karna z jego strony nie wchodzi w rachubę, ponieważ zmarł on w 1974 roku. Jeden z byłych wychowanków Haut de la Garenne twierdzi, że senator, którego nazywali „Grubasem”, zgwałcił go w 1961 roku. Krótko po tym powiedział o zdarzeniu lekarzowi psychiatrze, który co jakiś czas przychodził badać chłopców z poprawczaka, jednak ten zamiast zawiadomić policję, postraszył chłopaka zamknięciem w zakładzie psychiatrycznym.

    Moment ufności

    Początki ponurej historii Haut de la Garenne sięgają 1867 roku. W miejscowości St. Martine wybudowano szkołę z internatem dla dzieci nieprzystosowanych społeczenie, pochodzących głównie z marginesu społecznego. Po 1945 roku ów dom poprawczy zamieniono na dom dziecka, co równało się – przynajmniej teoretycznie – złagodzeniu reżimu. Do 1986 roku, czyli do zamknięcia placówki, przebywało w Haut de la Garenne od 60 do 80 wychowanków. Podobno nikt nie domyślał się, że mogły się tam dziać tak potworne rzeczy. Christine Bowker, która pracowała w Haut de la Garenne w latach siedemdziesiątych, twierdzi, że dzieci były „zmrożone strachem”, a jej próby dotarcia do przyczyn tego strachu trafiały na ścianę milczenia. Starała się okazać im jak najwięcej ciepła i zdarzało się, że dzieci na moment przestawały być nieufne, ale po chwili znów zamykały się w sobie. Opuściła dom dziecka w St. Martin, bo personel ani władze Jersey nie reagowały na jej uwagi w sprawie tego, co dzieje się z wychowankami.

    Nikt nie widział, nikt nie słyszał

    Zadaniem Patricii Thornton było dbanie o dobre samopoczucie młodych pensjonariuszy, była tam wychowawczynią. Pracowała tam od początku lat 50. do 1973 roku. Zarzeka się, że o niczym nie miała pojęcia i nie brała udziału w znęcaniu się nad dziećmi ani wykorzystywaniu ich. Ma obecnie 85 lat, mieszka w niewielkiej wiosce, w Hampshire:

    – To potworne, ale w tym czasie kiedy ja pracowałam nic podobnego się nie działo. Naprawdę trudno mi uwierzyć w te okropieństwa. Ja w każdym razie nic o tym nie wiedziałam. W tym czasie ośrodek w St. Martin był podzielony na dwa oddziały, w jednym przebywali chłopcy z marginesu społecznego, w drugim dziewczęta, które źle się prowadziły. – Kiedy przyjechałam tam do pracy, stwierdziłam, ku swojemu zaskoczeniu, że oddziały nie są od siebie odseparowane i dochodzi do swobodnych kontaktów pomiędzy dziewczętami a chłopcami. Było to wbrew regulaminowi, więc spowodowałam, że osoba odpowiedzialna za taki stan rzeczy została zwolniona z pracy, a ja natychmiast doprowadziłam do zmiany tej sytuacji uniemożliwiając te kontakty. W 1996 roku Patricia Thornton otrzymała odznaczenie za swoją pracę wychowaczą i – jak mówi – jest dumna z tego oraz swojej pracy w Haut de la Garenne. Morag Jordan, przełożona wychowawczyń również nie przypomina sobie, by za jej kadencji działy się te potworności. – Wykonywałam swoje obowiązki najlepiej jak potrafiłam i na pewno nic złego w tym czasie się nie działo. Policja ma chyba jednak inne zdanie na ten temat, bo Jordan znajduje się na liście podejrzanych.

    Diabelska dziura

    Zeznania wychowanków są szokujące. Niektórych z nich, w latach kiedy rzekomo „nic się nie działo”, zamykano w ciemnych, zimnych piwnicach, zakuwano w kajdany, zmuszano do obnażania się. W budynku odkryto też sporej wielkości pomieszczenie, w którym znajdował się kamienny basen, zdolny pomieścić 25 dzieci. Tam w lodowatej wodzie przetrzymywano godzinami niesfornych wychowanków. Aneta Kołodziejska, katowiczanka, mieszka na Jersey wraz z mężem Rafałem od 2003 roku. Oboje uwielbiają horrory, choć po tym co ostatnio przeczytali w gazetach i obejrzeli w telewizji bardziej stosowny jest tu czas przeszły. – Przeszło nam po tym, co zobaczyliśmy na policyjnych zdjęciach. Okazuje się, że zwyrodnialstwo ludzkie może śmiało konkurować z fikcją. Oboje są wstrząśnięci, tym bardziej, że kilka lat temu zwiedzając wyspę nocowali w… Haut de le Garrene. Budynek dawnego domu dziecka został przerobiony bowiem na młodzieżowe schronisko turystyczne. – Rafał może potwierdzić, że czułam się tam jakoś dziwnie, nieswojo i nawet mówiłam, że można by tam nakręcić niezły horror, choć niby budynek jak budynek… Aneta znów czuje się nieswojo kiedy pomyśli, że w podziemiach budynku zakopano te biedne dzieciaki. – Ta wyspa, z jednej strony urocza, ale z drugiej strony kryje wiele ponurych tajemnic. Niedawno jeden z moich przyjaciół opowiadał mi, że rodowici mieszkańcy tej wyspy to bardzo dziwni ludzie, niby normalni, ale nie do końca. Zanim Jersey stała się turystycznym rajem, mieszkało tu zaledwie kilkanaście rodzin i związki kazirodcze były czymś normalnym. Matki współżyły z synami, ojcowie z córkami, bracia z siostrami. Dość długo utrzymywał się tu kult czarownic, a zdarzali się też czciciela Szatana. Niewykluczone, że w tym oraz jakichś rekombinacjach genetycznych tkwi przyczyna tego zwyrodnialstwa. A jeden z przylądków na Jersey nazywa się Diabielską Dziurą.

    Tymczasem jest już pierwsza osoba, której postawiono zarzuty. To 76-letni mężczyzna, który według materiałów przedstawionych przez prokuratora, molestował dziewczęta w Haur de la Garenne. Ten proceder miał trwać 10 lat. Śledztwo trwa i nie wiadomo kiedy się skończy, bo zarówno liczba podejrzanych, jak i poszkodowanch w każdej chwili może się powiększyć, jeśli wziąć pod uwagę, że nie tylko w jednej placówce wychowawczej na wyspie dochodziło do takich nieprawości.

    http://wiadomosci.onet.pl/raporty/wyspa-czarownic-i-diablow,2,3337979,wiadomosc.html

  5. Kikka Says:

    „Anonim” śmierdzi mi płatnym trollem

    PEDOFILIA I SATANIZM – STRUKTURA SIECI

    http://davidicke.pl/index.php/artykuly/35-redmuluc/247-david-icke-pedofilia-i-satanizm.html

    Polecam

  6. Anonim Says:

    Popatrz na pedofilię u księży katolickich… co ty tu podajesz? Parę osób? A księży jest dziesiątki tysięcy – ujawnionych pedofilów, a ile tych nie ujawnionych, których ofiary są zastraszane, szczególnie w Polsce?

  7. Aaron Bucholtz Says:

    Panie Anonim (pewnie żyd lub antykatolik wychowany na GW) Ofiary nie są zastraszane lecz eksponowane przez media żydomafijne jako jedno narzędzi niszczenia Kościoła przez żydostwo. W Kościele Katolickim pedofilia jest grzechem , w judaizmie jest normą.
    To jest dopiero pedofilia!
    Sanhedrin 55b; Żyd może poślubić dziewczynkę , która ma trzy lata i jeden dzien.
    Sanhedrin 54b: Żyd i żydówka może mieć sex z dzieckiem ( niezależnie od płci ) gdy te dziecko ma więcej niż 9 lat. Dziecko powyżej 9 lat jest dorosłym człowiekiem i może mieć seks.
    Kethuboth 11b: Żyd może mieć sex z małą dziewczynka to nic bo cnota jej odrośnie.

    Dlaczego nie jest to rozgłaszane. Dlaczego nie słyszymy o żydach, rabinach pedofilach.
    Bo wszystko jest w żydowskich łapach nawet prawo którym nas zniewalają!
    Plemię żmijowe, sodomici!!!

  8. Admin Says:

    Anonim, będący trollem żydowskim, niniejszym zostaje zbanowany.

  9. thetomek4791 Says:

    faktycznie,anonim to troll żydowski,który odwraca wszystko do góry nogami.właśnie autor chciał podkreślić ironie walki różnych międzynarodowych władz z dziecięcą pornografią,podczas gdy sami gwałcą do woli bez żadnych konsekwencji.troll zawsze pozostanie trollem

  10. thetomek4791 Says:

    dokładnie aaron.niech sobie przeczyta brudny sekret talmudu


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: