Oblicza GMO


Źródło: Nowa Atlantyda

Kwestia dopuszczenia do hodowli i sprzedaży genetycznie zmodyfikowanego łososia była już prezentowana na NA kilka razy. Dziś kolejna część tej historii.

FDA – organizacja rządowa zajmująca się m. in. dopuszczaniem do sprzedaży i konsumpcji artykułów spożywczych, była już niemalże o krok od zaakceptowania genetycznie zmodyfikowanych ryb, gdy nieoczekiwanie sprzeciwił się temu amerykański Kongres (który jest odpowiednikiem polskiego Parlamentu). Alaskański kongresman Dan Young, dodał poprawkę do ustawy o hodowli zwierząt, która zabrania FDA aprobowania do sprzedaży genetycznego łososia. Parlamentarzysta z Alaski nie zrobił tego jednak z miłości do przyrody, lecz z obawy, że taki genetyczny, hodowlany łosoś wyprze z rynku pacyficznego, dzikiego łososia, który jest jednym z filarów ekonomii tego stanu. Kongresman wyraził także obawę, że tego typu łosoś po wydostaniu się na wolność może doprowadzić do zniszczenia ławic dzikich ryb a ze względu na swoją żarłoczność – do załamania się łańcucha pokarmowego.

Ewidencja wskazuje, że nie należy wykluczyć takiego scenariusza. W Kanadzie udało się także stworzyć genetycznie zmodyfikowanego łososia, w którego wszczepiono hormon wzrostu, przez co rósł bardzo szybko. W eksperymentalnej hodowli ryba miała wilczy apetyt i rzeczywiście rosła jak na drożdzach. Jednak kiedy ograniczono ilość pokarmu, genetyczny łosoś stał się kanibalem atakując i pożerając inne łososie. Taki wiecznie głodny frankenłosoś na wolności, siałby spustoszenie nie tylko wśród dzikich łososi, ale także wśród innych gatunków ryb.

95% Amerykanów domaga się informacji na opakowaniu, że zamknięta w nim żywność jest GMO. Jednak przedstawiciel FDA argumentował, że taka informacja jest niepotrzebna, bo genetycznie zmienione jedzenie jest identyczne z tym wyprodukowanym w sposób naturalny. FDA wyraźnie promuje przemysł biotechnologiczny i ignoruje żądanie amerykańskich obywateli w imię wspierania wzrostu ekonomicznego kraju a przede wszystkim interesu 5 gigantycznych korporacji produkujących żywność GMO. Sprzeciw wobec łososi GMO był tak silny, że zdano sobie sprawę, że w przypadku dopuszczenia takich ryb do sprzedaży bez odpowiedniego oznakowania może całkowicie powstrzymać konsumentów przed kupnem łososia, co zniszczyłoby rybołóstwo nie tylko na Alasce. Już w tej chwili miliony konsumentów nie kupują genetycznie zmodyfikowanej żywności (np. używając informacji zawartych na stronie: http://www.nongmoshoppingguide.com/ ). Także wiele firm oznacza swoje towary jako nie zawierające GMO i tendencja taka rośnie w sposób lawinowy. Stany Zjednoczone są tak wielkim rynkiem zbytu, że nawet 5% klientów, którzy będą unikać produktów GMO wystarczy, aby dać podstawę do opłacalności takiego działania. Tak właśnie zrobiono w Europie, gdzie producenci żywności masowo sprzeciwili się dodawania GMO do swoich produktów. Taki sam sprzeciw miał miejsce w przypadku mleka, którego produkcję zwiększano poprzez wstrzykiwanie krowom hormonu IGF1 i Bovine.

IGF1 jest hormonem bardzo niebezpiecznym i uważany jest za rakotwórczy. Co ciekawe naukowcy z firmy Monsanto, gdzie badano działanie tego hormonu, odmówili picia mleka jeśli nie pochodziło z organicznej hodowli. Monsanto próbowało podawać do sądu firmy sprzedające produkty mleczne za umieszczanie napisów o niestosowaniu hormonów ani farmaceutyków przy ich produkcji – na szczęście póki co – bezskutecznie. Uzyskano jedynie to, że w niektórych stanach jest wymagany na pudelkach z mlekiem napis, że mleko z hormonami jest identyczne z tym bez hormonów. Autorem tego pomysłu jest wieloletni szef Monsanto Michael Teller, który obecnie jest…. szefem agencji rządowej FDA!

Firma AquaBounty, która starała się wprowadzić na rynek zmodyfikowanego genetycznie łososia została zobowiązana do przedstawienia FDA dowodów na to, że ich produkt nie rożni się niczym od naturalnego. Miał to zatwierdzić specjalnie do tego celu powołany panel naukowców o których wiadomo, że będą raczej sojusznikami FDA w podejmowanych przez agencję decyzjach. Jednak prezentacja AquaBounty pozostawiała dużo do życzenia i panel naukowców odrzucił argumentację firmy uznając ja za niekompetentną.

Działanie żywności GMO na zdrowie człowieka często rozmija się z tym co obiecują jej twórcy. Toksyna produkowana przez kukurydzę GMO zwana BT, która wg. Monsanto a także FDA powinna zostać zniszczona w procesie trawienia i być bezpieczna dla człowieka. Jednak przeprowadzone na ten temat badania w kanadyjskiej miejscowości Sherbrooke wykazały, że 30 kobiet w ciąży, które jadły taką kukurydzę miał toksynę BT w swojej krwi. BT znaleziono później także w krwi noworodków. Jest to poważny problem o którym poinformowano niecały miesiąc temu. Toksyna BT produkowana przez kukurydzę GMO (toksyna ta ma za zadanie zabijać niszczące kukurydzę szkodniki, wnika ona do żołądka owadów, przepoławia go i w ten sposób zabija) jest bardzo niebezpieczna. Wpływa bezpośrednio na odporność organizmu, na zdolności reprodukcyjne człowieka i zostawia toksyczny osad w wątrobie i nerkach. BT jest również w stanie naruszyć ściany jelita cienkiego.

Jedne z badań na temat oddziaływania GMO na zdrowie człowieka wykazały, że gen dodany do soi po zjedzeniu przechodzi na bakterie w ludzkich jelitach i zamiast ulec zniszczeniu kontynuuje swoje istnienie. Oznacza to, że nawet po zaprzestaniu jedzenie produktów GMO, proteina obcego pochodzenia jest wciąż produkowana w naszym ciele. Badania na ten temat przeprowadzono w Anglii ale wkrótce rząd angielski zakazał .. publikowania następnych, podobnych wyników. Oznacza to, że kanadyjskie kobiety w których krwi znaleziono toksynę BT, miały ją niekoniecznie poprzez jedzenie genetycznej kukurydzy. Być może jadły ją ostatni raz bardzo dawno temu, ale gen przeniósł się na bakterie w jelitach i nieustannie produkuje więcej BT.

Technologia genetyczna ma niezwykle potężna moc oddziaływania. Można ją użyć dla dobra ludzkości, można także – najczęściej dla zysku – użyć przeciwko niej. Historia pokazuje, że za każdym razem coś co miało służyć rozwojowi naszej cywilizacji zawsze było najpierw użyte przeciwko niej. Nie ma wiec złudzeń, że tak samo jest również w tym przypadku.

Napisane w Bez kategorii. Możliwość komentowania Oblicza GMO została wyłączona
%d blogerów lubi to: