Monsanto – świński patent

Fragment programu Agrobiznes 16.IV 2009 z informacjami że UE pomimo protestów przyznała firmie Monsanto ostatecznie patent na świnie. Czym to się może skończyć możemy się dowiedzieć w filmoe „Świński Patent”

Złożone do Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO) w Genewie zgłoszenie patentowe zawiera roszczenia do praw do trzody chlewnej w ponad 160 krajach, w tym w Polsce. Jeśli ten patent zostanie przyznany, mający siedzibę w Stanach Zjednoczonych koncern Monsanto będzie w stanie uniemożliwić hodowcom i rolnikom chów świń o pewnych cechach, używania pewnych metod hodowli lub zmusić ich do płacenia honorariów autorskich. Patent obejmuje konwencjonalne metody chowu i testy na obecność naturalnie występujących warunków genetycznych, które przyspieszają wzrost świń. Źródło

więcej tutaj: http://www.stopcodex.pl/2009/04/patent-na-swinie/

Epilog

Monsanto – świński patent

Przedstawiamy korporację Monsanto której „zawdzięczamy” DDT (zakazany Azotox), rakotwórczy Aspartam czy Posilac, (zakazany bydlęcy hormon wzrostu). Stworzyła monopol w rynku nasiennym ,dzięki swoim odmianom GMO które posiadają gen terminatora (nie odradzają się) oraz są uzależnione od herbicydu Monsanto – Roundup. Dzięki posiadaniu patentu na kod genetyczny swoich odmian mogą przejmować całe uprawy który zostały tylko zanieczyszczone ich odmianami.

Teraz próbują zrobić to samo ze świniami – zdobyć patent na fragment kodu DNA ich rzekomej odmiany, fragment który jak widać pojawia się w wielu zwykłych świniach.

Korporacyjny potwór jakim jest Monsanto chce mieć po prostu patent na całą żywność na świecie, może nawet na wszystkie żywe istoty?

pozostałe części pod linkiem na bocznym panelu

Napisane w Bez kategorii. Możliwość komentowania Monsanto – świński patent została wyłączona

Oblicza GMO

Źródło: Nowa Atlantyda

Kwestia dopuszczenia do hodowli i sprzedaży genetycznie zmodyfikowanego łososia była już prezentowana na NA kilka razy. Dziś kolejna część tej historii.

FDA – organizacja rządowa zajmująca się m. in. dopuszczaniem do sprzedaży i konsumpcji artykułów spożywczych, była już niemalże o krok od zaakceptowania genetycznie zmodyfikowanych ryb, gdy nieoczekiwanie sprzeciwił się temu amerykański Kongres (który jest odpowiednikiem polskiego Parlamentu). Alaskański kongresman Dan Young, dodał poprawkę do ustawy o hodowli zwierząt, która zabrania FDA aprobowania do sprzedaży genetycznego łososia. Parlamentarzysta z Alaski nie zrobił tego jednak z miłości do przyrody, lecz z obawy, że taki genetyczny, hodowlany łosoś wyprze z rynku pacyficznego, dzikiego łososia, który jest jednym z filarów ekonomii tego stanu. Kongresman wyraził także obawę, że tego typu łosoś po wydostaniu się na wolność może doprowadzić do zniszczenia ławic dzikich ryb a ze względu na swoją żarłoczność – do załamania się łańcucha pokarmowego.

Ewidencja wskazuje, że nie należy wykluczyć takiego scenariusza. W Kanadzie udało się także stworzyć genetycznie zmodyfikowanego łososia, w którego wszczepiono hormon wzrostu, przez co rósł bardzo szybko. W eksperymentalnej hodowli ryba miała wilczy apetyt i rzeczywiście rosła jak na drożdzach. Jednak kiedy ograniczono ilość pokarmu, genetyczny łosoś stał się kanibalem atakując i pożerając inne łososie. Taki wiecznie głodny frankenłosoś na wolności, siałby spustoszenie nie tylko wśród dzikich łososi, ale także wśród innych gatunków ryb.

Czytaj resztę wpisu »

Napisane w Bez kategorii. Możliwość komentowania Oblicza GMO została wyłączona
%d blogerów lubi to: