Kadafi nie groził Europie


Za: http://www.geopolityka.org

W piątek (1.07. br) w Trypolisie odbyła się pierwsza, tak liczna od początku zachodniej interwencji w Libii, demonstracja poparcia dla Muammara Kaddafiego. Przynajmniej kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset tysięcy, jego zwolenników demonstrowało swoje poparcie na Placu Zielonym, w centralnym punkcie miasta.

Media zachodnie, w tym także liczne w Polsce, relacjonując to wydarzenie skoncentrowały się głównie na przypisywaniu Kaddafiemu rzekomych pogróżek pod adresem Europy. Jest to ocenzurowanie części wypowiedzi Kaddafiego, która w istocie brzmiała tak: „Wasze bomby nikogo nie nastraszyły, wojna w istocie jest zakończona. Wy możecie, w rzeczy samej, atakować nasze domy, a my możemy zrobić to samo w Europie, która jest całkiem blisko nas. Ale my nigdy tego nie zrobimy, to różni nas od was.”

Na demonstracji w Trypolisie ludzie wzywali również do zakończenia wojny domowej i domagali się opuszczenia terytorium kraju przez obce wojska. Kadafi podkreślił, że antyzachodnie nastroje istnieją nie tylko na terytorium podległym jego kontroli, ale także w miastach opanowanych przez powstańców. „Miliony Libijczyków w miastach zdobytych przez buntowników nienawidzą ich i gotowi są powstać, nawet bez broni. Te miliony będą zwycięzcami w tej wojnie. Nikt więcej. A wrogom przyjdzie prosić naród libijski o wybaczenie przyjdzie im na zawsze opuścić nasz kraj” .

Kaddafi powiedział również, że jest to historyczny dzień. Wezwał prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego, premiera Wielkiej Brytanii Dawida Camerona, i prezydenta USA Baracka Obamę, aby włączyli libijską telewizję i obejrzeli nastawienie Libijczyków do tego konfliktu. Kaddafi stwierdził również, że ludzie zgromadzeni w centrum Trypolisu nie zebrali się na jego życzenie, tylko dlatego że taka była ich wola.

Niżej prezentujemy najciekawszy wyjątek z przemówienia libijskiego przywódcy, który doskonale obrazuje nastawienie i podejście szefa libijskiego państwa do pomocy udzielanej przez kraje zachodnie libijskim rebeliantom, a także same nastawienia do istniejącej sytuacji:

„W tej wojnie stawiacie czoła nie mnie, stawiacie czoła tym tłumom. Ja jestem tu niczym. Jeśli chcecie pokoju z Libijczykami to jest to w gestii tych tłumów. Jeśli chcecie cokolwiek wynegocjować to tylko z tymi ludźmi. Reżim nie jest reżimem Kaddafiego, to reżim Libijczyków. Nie ma znaczenia, że wielu sie wystraszyło i uciekło, Libijczycy pozostaną, a każdego tchórza zastąpi bohater. Czy demokracją jest bombardowanie cywili? Nie chcemy demokracji, która przychodzi do nas z bombami! Socjalistyczna Dżamahirija wygra, prawdziwa demokracja, która służy ludziom wygra. Radzę wam wstrzymajcie bombardowania, przestańcie traktować buntowników jako najemników. Libijczycy powiedzieli czego chcą, libijskie plemiona wyraziły to jasno, przyszłość Libii w rękach Libijczyków, ropa jest dla Libii, Libia jest nasza. Zostaliście oszukani przez grupę zdrajców, która przekonała was, że Libia jest łatwa do zdobycia. Mimo, że wynajęliście najemników, wykorzystaliście propagandę, manipulację etc. Nic nie pomogło wam dokonać postępów w podboju naszej ziemi. Włączcie telewizję i obejrzyjcie najdłuższą libijską flagę, długą na 4,5 km. Ja nie robiłem tej flagi, robili ją sami ludzie. Rebelianci, nie różnią się niczym od zdrajców, którzy zdradzili Libijczyków podczas włoskiej inwazji. Miliony Libijczyków maszeruje bez broni, by wyzwolić regiony spod władzy buntowników. Wy Libijczycy jesteście jedynymi, którzy mogą zwycięstwem zakończyć tą wojnę. Jeżeli zechcą negocjować przywitamy to z radością, jeżeli będzie inaczej będziemy kontynuować walkę i to oni poniosą klęskę, niezależnie od tego jak dużo broni zostanie im dostarczone. Nie zdradzimy naszej historii, ani naszych dzieci i ich przyszłości. Chwała Wam odważni Libijczycy, walka będzie trwać.”

Materiał został przygotowany w ramach programu analitycznego ECAG – Libia 2011.

Źródła:

http://libyasos.blogspot.com/2011/07/tripoly-today-01072011.html
http://www.youtube.com/watch?v=sH9TkKFe7Fk

komentarze 4 to “Kadafi nie groził Europie”

  1. AceS Says:

    Brawo LIBIA, ostatni bastion prawdziwej demokracji lud.!!! Nie poddawajcie sie tym złodziejom i zdrajcom. !!1

  2. Łapy precz od Libii!!! « Wolna Palestyna Says:

    […] Kadafi nie groził Europie […]

  3. Anonim Says:

    Muammar Kadafi dla Europy patrząc głównie na aspekty polityczne był bardziej bezpieczny i przewidywalny ale jest to ocena Europejczyka a nie Libijczyka . Pamiętam jednak zamach na angielski samolot gdzie zginęli pasażerowie . .Mubarak nie powiem ,że był mocno proeuropejski ale nie był aktywnie antyzachodni a raczej przyjaźnie nastawiony do rządów zachodnich a neutralnie do Izraela . .Silna tradycyjna władza mogła powstrzymać głosy radykalne i antyzachodnie jeżeli miała zbieżne interesy ,korzyści i powiązania gospodarcze z Europą lub z politykami. Jeszcze niedawno Kadafiemu politycy z Europy którzy uczestniczą obecnie w wojnie militarnie rozścielali piękne dywany i całowali w policzek . Nie widzieli ucisku ludu a jak widzieli to mówili zbyt cicho . Tylko analfabeta polityczny nie zdaje sobie sprawy co było ,będzie ,może być i jakie mogą być następstwa w przyszłości obalenia tzw. dyktatorów w krajach muzułmańskich . Być może rząd demokratyczny i los państwa w rękach ludu – będzie lepszy dla przeciętnego Libijczyka ale czy dla Europy też będzie lepszy jeżeli nie będzie zależny od jednego silnego dyktatora lecz od masy i woli ludu ? Czy obalenie dyktatorów z państw tzw. „efektu domina” będzie emanowało dozgonnie tolerancją i sprzyjało Europie tego nie wiem jednoznacznie ? Mogą też odwrócić się od zachodu i taka ewentualność brana jest pod uwagę . Nie jestem arabistą ale w historii znamy przykłady wyćwiczonych i dozbrojonych ludzi i żołnierzy którzy odwrócili się od tych co im pomagali ,dozbrajali . Krótko ujmując walczyli przeciwko tym co ich wcześniej dozbroili i wyćwiczyli . Ludzie są pamiętliwi i wiedzą kto sprzyjał i dozbrajał , kto pomagał a kto nie – ale nie jest to równoznaczne z wieczną przyjaźnią do danego kraju .To co piszę nie jest zmyślone ale jest na podstawie interpretacji faktów i doniesień z prasy i telewizji oraz pewnych obaw. Chciałbym aby islam i świat zachodu był w zgodzie i przyjaźni a ludziom w wyzwolonych krajach żyło się lepiej i spokojniej. Nie jestem za dyktatorami i powrotem np. do Europy sprzed zmian i gdy padł mur berliński cieszyłem się razem z Niemcami oraz razem z Europejczykami w nowej Europie bez „żelaznej kurtyny „i z wolnością i demokracją .Reasumując – Libia ,Tunezja ,,Egipt ,Syria i sprzyjający Iran i być może inne kraje islamskie to będzie potęga wielu milionów ludzi i gdy ta potęga będzie mówić jednym głosem może być różnie w polityce.zagranicznej. Afganistan jest przykładem a to jest jedno państwo . a nie wiele zjednoczonych państw bez samodzielnych dyktatorów . .To nie znaczy ,że musi być czarny scenariusz bo może będzie inaczej np. będziemy wiecznie przyjaźnić się i lubić . Trzeba zwrócić uwagę ,że . przed obaleniem dyktatorów każdy dyktator był niezależny i prowadził własną politykę zagraniczną bez wsparcia innych krajów arabskich. Obecnie gdy nastanie nowa władza prawdopodobnie demokratyczna głos ludu będzie bardziej się liczył i zapędy i głosy ludzi anty nastawionych do zachodu mogą być coraz intensywniejsze i głośniejsze z pretekstem czy bez. może mieć znaczenie.


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: