Libia, Haga i prawo


Libya, The Hague and the Law

http://english.pravda.ru/opinion/columnists/25-06-2011/118314-libya_hague_law-0/

Timothy Bancroft-Hinchey – 25.06.2011 tłumaczenie Ola Gordon

Ten weekend daje Ludzkości czas na refleksję nad kryzysem, który obiecuje wymykać się spod kontroli, w przeddzień deklaracji Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze w sprawie Libii, a dokładniej, płk Kadafiego, która zostanie ogłoszona w poniedziałek. Dwa dni przed jej ogłoszeniem, powiem wam, co powie MTK.

Prokurator MTK, Luis Moreno Ocampo, ogłosi swoją deklarację o Libii, a dokładniej, o płk Muammarze al-Qathafim i wyższych rangą członkach rządu libijskiego w poniedziałek. Ale najpierw wyjaśnijmy sobie jedną lub dwie rzeczy.

Na początek, MTK nie ma żadnej jurysdykcji nad Libią. Koniec. Dlatego wszelkie deklaracje pochodzące od tego potwora, to obraza przepisów prawa międzynarodowego, mają taką samą ważność i orzecznictwo, jak przekleństwa czkającego alkoholika w publicznej latrynie. Po drugie, przyjrzyjmy się zatem ważności Trybunału w Hadze.

Drugim punktem jest to, że oprócz tego, że nie ma jurysdykcji w Libii, Trybunał haski nie jest w ogóle sądem, jest to parodia sprawiedliwości, oparta na zmyślonych ideałach i nic więcej, nawet nie jest uznany przez USA i obraził sam siebie i ośmieszał każde przykazanie precedensu prawnego, każde włókno międzynarodowego orzecznictwa i uczynił się nieważnym, poprzez naruszanie podstawowych pojęć szanowanych w świetle prawa międzynarodowego.

Haga jest sądem kangurowym, ustanowionym do wybielania Wielkiego Planu NATO i wszczynającego wojny lobby broni, która go kontroluje i, nazwijmy rzeczy po imieniu, zarówno Haga jak i NATO służą jako bardzo użyteczne narzędzie dla Stanów Zjednoczonych Ameryki, aby wykonywać ich robotę przez pełnomocnika. Dlaczego, spójrz na treść listu z Białego Domu w odpowiedzi na pytanie, dlaczego obywatele amerykańscy widzieli setki milionów ich ciężko zarobionych pieniędzy marnowane na wojnę, której casus belli wydaje się z dnia na dzień coraz większym szachrajstwem:

Uwaga … 3 … 2 … 1 … zero!

„Zaangażowanie NATO znacznie zmniejsza ryzyko i koszty amerykańskich sił zbrojnych i podatników”.

Właśnie: Dziękuję W Brytanii i Francji i waszym przyjaciołom w Europie za wykonywanie zadania dla nas, wydatkowanie waszych pieniędzy, a nie naszych (od 50.000 do 100.000 dolarów za samolot na godzinę, plus 50.000 dolarów za utrzymanie i zakwaterowanie) i ryzykowanie życiem waszych pilotów, a nie naszych chłopców. Te słowa są głośne i wyraźnie dla wszystkich do czytania i pochodzą z samego Białego Domu. 

Tyle o amerykańskiej kontrybucji i w każdym razie USA nigdy nie dał zielonego światła swoim obywatelom, by poddali się jurysdykcji Hagi. Tak więc każde ich pianie w poniedziałek będzie nieważne, zanim się rozpocznie. Jeśli USA nie uznaje tego sądu, nie ma prawa wypowiadać się na temat jego propozycji.

Jeśli chodzi o punkt trzeci: jaki sąd poza MTK w Hadze ogłasza oskarżonego winnym nawet przed rozpoczęciem procesu? Odpowiedź: Jednym słowem, żaden. Nie w Mongolii, nie w Burkina Faso, nawet nie w krajach NATO. Fakt, że haski sąd kangurowy tak czyni, sam czyni się prawnie nieważnym od samego początku.

Czwartym punktem jest to, że haski sąd kangurowy brał udział w poprzednich przypadkach naruszania prawa międzynarodowego. Najbardziej wymownym tego przykładem było porwanie i nielegalne przetrzymywanie byłego prezydenta Jugosławii i Republiki Serbii, Slobodana Miloszevicia, wyrwanego z własnego kraju, niezgodnie z żadnym przepisem federalnego prawa jugosłowiańskiego i serbskiego krajowego, ponieważ nie zgromadzono odpowiedniego kworum, przewieziono go do Hagi nielegalnie go przetrzymując, trzymano w Hadze na tych samych warunkach, a następnie, kiedy zaczął wygrywać sprawę i zaczął żenować porywaczy i ich mentorów, umarł, wciąż nielegalnie przetrzymywany. I niech będzie powszechnie wiadomo, jego „śmierć” (morderstwo?) było wysoce podejrzane, co sam próbował powiedzieć społeczności międzynarodowej w dniach zanim to się stało.

To czyni haski sąd nie tylko nielegalnym i nieważnym według międzynarodowego prawa, ale również zasługującym na zarzuty kryminalne. Dlatego jest nieważny i nie jest w stanie stawiać jakichkolwiek zarzutów wobec kogokolwiek, gdziekolwiek i kiedykolwiek. Koniec.

Deklaracja

Teraz wam powiem jaka to będzie deklaracja. Wyda akt oskarżenia przeciwko Muammarowi al-Qathafi i jego synowi Saif-al-Islam al-Qathafi i innym osobom zajmującym wysokie stanowiska w jego rządzie, prawdopodobnie używając określenia „reżim”. Tekst będzie odnosić się do miejsca zamieszkania jako „ogrodzony obręb domu”, będzie odnosić się do uzbrojonych terrorystów jako „nieuzbrojonych cywilów”, i przedstawi listę „zbrodni wojennych”, których nie zbadano, albo zostały popełnione przez „bezbronnych cywilów”, czy samych terrorystów.

Faktycznie całe oświadczenie będzie mieszanką kłamstw, fałszu i cynicznej manipulacji prawdą.

W żaden sposób nie odniesie się do dokumentu, który dowodzi pięknego charakteru i idealnego tła prawnego do sprawy, a mianowicie Raportu ONZ *2011) o wspaniałej historii w kwestii humanitarnej, za co miał otrzymać specjalną nagrodę:

http://www2.ohchr.org/english/bodies/hrcouncil/docs/16session/A-HRC-16-15.pdf

Oświadczenie Hagi nie odniesie się do zbrodni wojennych NATO w tym teatrze wojny lub innym, nie odniesie się do naruszenia zasad zaangażowania, nie odniesie się do naruszenia przez NATO konwencji genewskich, pozostawiając teatry wojny zanieczyszczone i skażone zubożonym uranem, nie odniesie się do Misji Podłości NATO w Libii (od kiedy wyegzekwowanie strefy zakazu lotów uzasadnia ataki ad hominem powodujące mordy dzieci?) nie odniesie się do morderstwa trzech wnuków Muammara al-Qathafi czy innych ataków militarnych na struktury cywilne.

Nie wspomni o tym, że przywódca rebeliantów, Abdel-Hakim al-Hasidi miał związki z al-Kaidą, był za to aresztowany, sam przyznał, że zwerbował terrorystów w Benghazi (endemicznych separatystów i islamskich fanatyków i) do walki w Iraku przeciwko NATO, oraz w Afganistanie przeciwko NATO.

Nie wspomni o tym, że „dowody”, które wywołały rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ 1970 i 1973 (2011), były operacjami fałszywej flagi, w rzeczywistości atakiem „niewinnych cywilów” lub sił terrorystycznych na czarnych Libijczyków, sprawiając, że teksty tych uchwał są nieważne.

 Nie wspomni czystek etnicznych dokonywanych przez „bezbronnych cywilów”, albo terrorystów – zobacz zdjęcia – przeciwko czarnym Libijczykom, i nie wspomni o kłamstwach, że „nieuzbrojeni cywile” (patrz zdjęcia), byli wykorzystani przeciwko rządowi, twierdząc, że używali najemników, podczas gdy sami mordowali czarnych Libijczyków.SłuchajZapis fonetyczny

„Bezbronni cywile” (patrz zdjęcia) to nikt inny niż islamscy rasiści dokonujący czystek etnicznych na Murzynach. I to zmusiło libijski rząd do legalnej próby powstrzymania buntu, najpierw pokojowymi środkami, potem przy użyciu siły. Kto nie użyłby siły? Godne ubolewania, jak twierdzi libijski rząd, ale jaka była alternatywa?

Nic z tego nie będzie w deklaracji haskiej w poniedziałek, i nic z tego nie będzie w żadnym raporcie mediów, co spowoduje, że uczyni deklarację i artykuły o niej jako ważne, jakimś bezmyślnym kibolowym graffiti, wypisanym kałem na ścianie publicznej latryny.

Społeczność międzynarodowa musi się obudzić, nabyć wiedzy i dyskutować, i tym razem przekonać NATO, że zasadniczo, i jeszcze raz, nie ma racji.

Raport o osiągnięciach humanitarnych płk Kadafiego: http://www2.ohchr.org/english/bodies/hrcouncil/docs/16session/A-HRC-16-15.pdf

Zielona Książeczka autorstwa Kadafiego na temat dobrego zarządzania, polityki społecznej i gospodarczej, które wprowadził w Libijskiej Arabskiej Jamahiriya (Kongres Ludowy):

http://www.mathaba.net/gci/theory/gb.htm

Czy obywatele świata, czy ci, którzy są zaangażowani w obronę prawa międzynarodowego, są tak bezsilni, że wzruszą ramionami i nic nie zrobią? Jeśli tak, to może przyszłe pokolenia ludzkości wyśmieją nas zbiorowo, jako namiastki istot ludzkich, jakimi się staliśmy, jako obrazę naszej planety, i jako najgorszy typ potwora, który kiedykolwiek stworzyła Matka Natura. 

Jedna odpowiedź to “Libia, Haga i prawo”


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: