Moje przebudzenie cz. V


Część I, część II, część III, część IV

http://www.davidduke.com/general/my-awakening-chapter-22-israel-jewish-supremacy-in-action_142.html

David Duke – 21.11.2002 tłumaczenie Ola Gordon

Rozdział 22: Żydowski rasizm w akcji – część 5

Syjonizm / nazizm: jedno odwzorowaniem drugiego

Podczas Procesów Norymberskich, Julius Stretcher, notoryczny wydawca prymitywnie antysemickiego Der Stürmer, złożył następujące zeznanie, kiedy zapytano go, czy pomagał w uchwaleniu niemieckich praw rasowych:

Oskarżony (Stretcher): Tak,… Pisałem, że temu całemu mieszaniu niemieckiej i żydowskiej krwi należy zapobiec w przyszłości. Pisałem artykuły na ten temat, i zawsze powtarzałem, że musimy stawiać sobie za przykład żydowską rasę, czy żydowski naród. Zawsze powtarzałem w swoich artykułach, że Żydów powinny brać za wzór inne rasy, gdyż oni dali sobie prawa rasowe, prawo Mojżesza, które mówi: „Kiedy pójdziecie do obcych krajów, nie wolno wam brać obcych żon”. A to, Panowie, ma ogromne znaczenie w sądzeniu ustaw norymberskich. To właśnie to żydowskie prawa uznano za wzorzec. Gdy kilka wieków później, żydowski ustawodawca Ezra zobaczył, że pomimo to, wielu Żydów żeniło się z nie-Żydówkami, więzi te zostały złamane. Tak narodziło się żydostwo, które dzięki jego prawom rasowym, przetrwało przez wieki, podczas gdy zniszczeniu uległy wszystkie inne rasy i cywilizacje.

Rasowe przebudzenie w Europie w wiekach XIX i XX wzrastało w dużej części ze względu na obecność żydowskiego narodu. W Europie nie było czarnych lub orientalnych, ale nie brakowało Żydów. Obserwatorzy naukowi i społeczni zauważyli, że ich charakter i wygląd różniły się od tych rdzennych ras w Europie.

Jedną z pierwszych znaczących osób, która odkryła dynamiczną siłę tej rasy i dużo o tym pisał, był brytyjski premier Benjamin Dizraeli, który sam był pochodzenia żydowskiego. Stwierdził: „kwestia rasowa jest kluczem do historii świata … wszystko jest rasą, nie ma innej prawdy.” Uczeni, którzy rozpoznali rolę rasy w historii wiedzieli, że siła i przetrwanie rasy żydowskiej istnieje dzięki jej etnocentryzmowi i zakazach wobec małżeństw mieszanych, co pozwala jej przetrwać po 2000 latach życia wśród Gojów. Jak pokazuje zeznanie Stretchera, formulatorzy europejskiej ideologii rasowej wiele nauczyli się z badań żydowskich instytucji i historii. Choć syjoniści i naziści postrzegali siebie jako śmiertelnych wrogów, wielu przywódców obu ruchów widziało podobieństwo poglądów, a niektórzy współpracowali w dążeniu do realizacji wspólnych celów.

Narodowi Socjaliści chcieli mieć własne państwo bez żydowskich wpływów, a syjoniści chcieli mieć własny naród, a nie chcieli asymilacji z Gojami. (Nawet dziś we współczesnej Ameryce i Europie większość głównych organizacji żydowskich sprzeciwia się małżeństwom mieszanym). Na pierwszy rzut oka, wydaje się niewiarygodne, że syjonizm i nazizm czasami pracowały razem, ale dokumenty historyczne pokazują fascynujące tego dowody.

Większość Żydów w Europie i reszta świata wirulentnie sprzeciwiali się Hitlerowi i narodowemu socjalizmowi w Niemczech. W rzeczywistości, kiedy Hitler zdobył władzę, Światowy Kongres Żydów, twierdząc, że wypowiada się za Żydów na całym świecie, wypowiedział Niemcom wojnę gospodarczą i ogłosił zamiar zrobienia wszystkiego co w ich mocy, aby zniszczyć Niemcy i narodowy socjalizm.

Ale w społeczności żydowskiej było wielu syjonistów, którzy widzieli antysemicką politykę Niemiec, jako narzędzie pomocne w tworzeniu żydowskiego państwa. Widzieli tę politykę jako zachętę do emigracji do Palestyny, ​​oraz nasilenie żydowskiego gniewu i solidarności. I, co ciekawe, pomysły rasowe Hitlera postrzegali jako analogiczne do tego, co chcieli dla własnego narodu. Dla tych Żydów, zmowa między syjonistami i nazistami służyła interesom obu.

Brytania miała problemy z rosnącą imigracją żydowską do Palestyny ​​w latach 1930, gdyż powodowała zamieszki w arabskich sektorach mandatu. Aby zmniejszyć napięcia, Brytyjczycy próbowali ograniczyć ją. Stanowiło to okazję dla Hitlera i nazistowskich Niemiec. Choć nawet Hitler miał obawy, że Izrael stanie się centrum międzynarodowej żydowskiej władzy, w taki sam sposób w jaki Związek Radziecki stał się centrum międzynarodowego komunizmu, i choć miał obawy pogorszenia niemieckich stosunków ze światem arabskim, emigrację Żydów z Niemiec i całej Europy widział jako sprawę najważniejszą. Uważał, że państwo żydowskie w Palestynie może być rozsądnym miejscem dla europejskich Żydów.

Od najwcześniejszych dni dojścia Hitlera do władzy, wiodąca organizacja syjonistyczna w Niemczech szukała wspólnej płaszczyzny z nim. Kilka miesięcy po objęciu przez Hitlera stanowiska kanclerza, Syjonistyczna Federacja Niemiec przedstawiła mu propozycję sugerującą, że syjonizm mógłby rozwiązać „kwestię żydowską”.

W fundamencie nowego państwa, który ogłosił prawo rasowe, chcemy dostosować naszą społeczność do tych nowych struktur …
Nasza identyfikacja narodowości żydowskiej pozwala nam na ustalenie jasnych i szczerych stosunków z narodem niemieckim i jego realiami narodowymi i rasowymi. Właśnie dlatego nie chcemy lekceważyć tych podstawowych zasad, bo my również jesteśmy przeciwni małżeństwom mieszanym i opowiadamy się za utrzymaniem czystości grupy żydowskiej. . .

. . . Syjonizm uważa, że ​​odradzanie się życia narodowego, co obecnie ma miejsce w Niemczech, przez nacisk na swój chrześcijański i narodowy charakter, musi również występować w żydowskiej grupie narodowej. Również dla Żydów pochodzenie narodowe, religia, wspólny cel i poczucie jego wyjątkowości, muszą mieć decydujące znaczenie w kształtowaniu jego istnienia. . .
. . . Nie jesteśmy ślepi na fakt, że kwestia żydowska istnieje i będzie istnieć. Z nienormalnej sytuacji Żydów wynikają poważne dla nich negatywy, a także zaledwie znośne warunki dla innych ludzi.

Joachim Prinz, niemiecki syjonista, który wyemigrował do Stanów Zjednoczonych i później został szefem Amerykańskiego Kongresu Żydów, napisał w 1934 roku w książce Wir Juden [My, Żydzi], że rewolucja Narodowych Socjalistów w Niemczech oznaczała „Żydostwo dla Żydów”. W późniejszych latach Prinz także złośliwie pisał o opinii Adolfa Hitlera na temat znaczenia rasy, ale obłudnie nie wykazywał niechęci do obrony koncepcji „rasy żydowskiej”.

Chcemy zastąpić asymilację nowym prawem: deklaracją przynależności do narodu żydowskiego i rasy żydowskiej. Państwo zbudowane na zasadzie czystości narodu i rasy może być honorowane i respektowane tylko przez Żyda, który deklaruje swoją przynależność do wspólnoty … Teraz nie może nas uratować żaden wykręt. Zamiast asymilacji pragniemy nowej koncepcji: uznania żydowskiego narodu i żydowskiej rasy.

W kluczowej książce o współczesnym syjonizmie, The Jewish State [Państwo żydowskie], Teodor Herzl napisał, że Żydzi byli czymś więcej niż wspólnotą religijną, byli narodem. By to opisać, Herzl nawet wykorzystał dobrze znane niemieckie rasistowskie słowo Volk. Volk był także jednym z ulubionych słów Hitlera. Tym wyrazem opisywał swoje idealne państwo, Volkishe Staat. Herzl napisał, na długo przed dojściem do władzy Hitlera, że antysemityzm jest naturalną reakcją Gojów na Żydów. Opowiadał się za odrębnym państwem jako jedyną realną odpowiedzią na ten konflikt.

Kwestia żydowska pojawia się wszędzie tam, gdzie Żydzi stanowią liczebnie zauważalną populację, a tam gdzie jej nie ma, wywołują ją przybywający Żydzi. . . . Uważam, że rozumiem antysemityzm, który jest zjawiskiem złożonym. . . Podchodzę do niego jako Żyd, bez nienawiści i strachu. . . Jest to kwestia narodowa. Aby ją rozwiązać, musimy przede wszystkim uczynić ją międzynarodowym problemem politycznym. . . ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej.

Wiodąca niemiecka gazeta syjonistyczna, Jüdische Rundschau, w 1935 roku nawet posunęła się do wyrażenia zgody na „ustawy norymberskie”, określające Żydów jako obcą narodowość i zakazujące małżeństw i stosunków seksualnych między Niemcami i Żydami.

Nowe przepisy dają mniejszości żydowskiej w Niemczech własne życie kulturalne, własne życie narodowe. W przyszłości umożliwi jej zakładanie własnych szkół, własnego teatru, oraz własnych stowarzyszeń sportowych. Krótko mówiąc, może ona kreować swoją przyszłość we wszystkich dziedzinach życia narodowego. . .

Georg Kareski, były szef największej społeczności żydowskiej w Europie Zachodniej (tej w Berlinie) i przywódca Państwowego Ruchu Syjonistycznego i Ligi Kultury Żydowskiej, wydał następujący komentarz berlińskiemu dziennikowi Der Angriff w końcu 1935 r.:

Od wielu lat uważałem, że całkowite oddzielenie spraw kultury obu narodów [Żydzi i Niemcy] stanowi warunek życia razem bez konfliktów. . . . Od dawna wspierałem taki podział, pod warunkiem, że opiera się na szacunku dla obcych narodowości. Ustawy Norymberskie. . . wydają mi się, niezależnie od przepisów prawnych, całkowicie zgodne z tym dążeniem do oddzielnego życia, opartego na wzajemnym szacunku. . . . Przerywają proces rozkładu w wielu społecznościach żydowskich, który promowano poprzez małżeństwa mieszane, są zatem, z żydowskiego punktu widzenia, akceptowane całkowicie. [12,13,14,15,16]

Inni wybitni syjoniści na świecie wypowiadali się podobnie jak rabin Stephen S Wise, prezydent Amerykańskiego i Światowego Kongresu Żydów, który na zjeździe w Nowym Jorku w 1938 roku powiedział:

Nie jestem Amerykaninem o wierze żydowskiej, ale Żydem. Jestem Amerykaninem. Byłem Amerykaninem przez 63 / 64 mojego życia, ale Żydem byłem przez 4000 lat. Hitler miał rację w jednej sprawie. Naród żydowski nazywa rasą i jesteśmy rasą. [17]

Współpraca nie była tylko w słowach, była współpraca między syjonistami i nazistami do, a nawet w czasie II wojny światowej. Nazistowski rząd ustanowił serię 40 ośrodków rolnych na terenie Niemiec w celu rzygotowania młodych Żydów do życia w kibucach w Palestynie. Popierał emigrację Żydów do Palestyny​​, do czasu kiedy przeszkodziła w tym wojna. Oficjalna gazeta SS, Das Schwarze Korps, wspierała syjonizm w artykułach redakcyjnych na pierwszych stronach. [1]

SS współpracowała z Hagana, podziemną syjonistyczną organizacją wojskową w Palestynie, pomagając w emigracji żydowskiej, a także w przemycie broni dla sił syjonistycznych. Pomimo wątpliwości, Hitler nadal wspierał cele syjonistów w Palestynie. [2 3 4 5]

Hitler powiedział swojemu adiutantowi w 1939 roku i ponownie w 1941 roku, że prosił Brytyjczyków w 1937 r. o przeniesienie wszystkich Żydów z Niemiec do Palestyny ​​i Egiptu. Brytyjczycy odrzucili tę prośbę, jak powiedział, ponieważ spowodowałoby to dalszy chaos.[6]

Kiedy rząd brytyjski stał się bardziej restrykcyjny wobec żydowskiej emigracji do Palestyny ​​w latach 1930 XX wieku, SS zawarł pakt z tajną agencją syjonistyczną Mossad le-Aliya Bet, dotyczący przemycania Żydów do Palestyny. W wyniku tej współpracy, emigracja Żydów z Niemiec ( w tym z Austrii), legalna i nielegalna, do Palestyny, ​​dramatycznie wzrosła w latach 1938 i 1939. Na październik 1939 roku zaplanowano emigrację 10.000 Żydów, ale nie pozwolił na to wybuch wojny. W latach 1940 i 1941, jak również w marcu 1942 roku, Niemcy nadal pomagali w pośredniej emigracji żydowskiej do Palestyny ​​i mieli co najmniej jeden urzędowo zatwierdzony syjonistyczny obóz, przygotowujący do „kibucu” dla potencjalnych emigrantów. [7]

W sferze gospodarczej, umowa Ha’avara pomiędzy hitlerowskimi Niemcami i Palestyńskim ​​Centrum Światowej Organizacji Syjonistycznej, była niezbędna dla sprawy syjonistów. Zaczęło się to w 1933 roku i trwało przez całe lata 1930 i pozwoliło na transfer żydowskich aktywów do Palestyny​​. Przez ten pakt, Trzecia Rzesza Hitlera zrobiła więcej niż jakikolwiek inny rząd w latach 1930, w udzielaniu wsparcia postępu żydowskiego w Palestynie. [8 9 10 11 12 13]

Chyba najbardziej wymownym dokumentem, świadczącym o gotowości niektórych ugrupowań syjonistycznych do zawarcia sojuszu z Hitlerem, była oferta złożona w 1941 roku przez Bojowników o Wolność Izraela, popularnie nazywana „Lehi” lub Gang Sterna. Jednym z najważniejszych jej funkcjonariuszy był Icak Szamir, który został jej liderem i szefem terrorystów po śmierci Sterna, i który został premierem Izraela w 1980 roku. Gang Sterna uważał Brytyjczyków za największych wrogów syjonizmu, ponieważ W Brytania starała się chronić prawa obywatelskie rodzimych Palestyńczyków i próbowała spowolnić emigrację żydowską.

Jednym z najbardziej niesamowitych faktów współczesnej historii jest to, że Lehi rzeczywiście złożyła Niemcom oficjalną propozycję ws. sojuszu wojskowego między żydowską organizacją rewolucyjną i nazistami. W rezultacie, formalnie poprosiła o możliwość przystąpienia do wojny po stronie Niemiec. Oto fragmenty tekstu ich komunikacji z nazistami.

W swoich przemówieniach i oświadczeniach, czołowi politycy Narodowych Socjalistów Niemiec często podkreślali, że Nowy Europejski Porządek [NEP] wymaga, jako warunek wstępny, radykalnego rozwiązania kwestii żydowskiej przez ewakuację („wolna od Żydów Europa”).

Ewakuacja żydowskich mas z Europy jest warunkiem wstępnym dla rozwiązania kwestii żydowskiej. Ale jedynym sposobem, jakim może to być całkowicie osiągnięte, jest osiedlenie tych mas w ojczyźnie narodu żydowskiego, w Palestynie, i ustanowienie państwa żydowskiego w jego historycznych granicach.
Celem działalności politycznej i lat walki Izraelskiego Ruchu Wolności, Narodowej Organizacji Wojskowej [NMO} w Palestynie (Irgun Zvai Leumi), jest rozwiązanie problemu żydowskiego w ten sposób, a tym samym całkowicie wyzwolenie narodu żydowskiego na zawsze.

NMO, której jest znana dobra wola rządu Niemieckiej Rzeszy i jego urzędników wobec działalności syjonistycznej w Niemczech i syjonistycznego programu emigracji, przyjmuje pogląd, że:
1. Istnieją wspólne interesy między NEP opartym na niemieckiej koncepcji i prawdziwych narodowych aspiracjach narodu żydowskiego jakie uosabia NMO.
2. Możliwa jest współpraca pomiędzy Nowymi Niemcami i odnowionym, narodowym żydostwem.
3. Ustanowienie historycznego państwa żydowskiego na zasadach narodowych i totalitarnych, oraz narzuconego przez traktaty z Rzeszą Niemiecką, byłoby w interesie utrzymania i wzmocnienia przyszłej niemieckiej pozycji siły na Bliskim Wschodzie.

Na podstawie tych rozważań i po warunkiem, że rząd Rzeszy Niemieckiej uzna narodowe aspiracje wspomnianego powyżej Izraelskiego Ruchu Wolności, NMO w Palestynie proponuje aktywny udział w wojnie po stronie Niemiec.
Ta propozycja NMO może obejmować działalność wojskową, polityczną i wywiadowczą w Palestynie, oraz, po podjęciu pewnych środków organizacyjnych, także na zewnątrz …

Pośredni udział Izraelskiego Ruchu Wolności w NEP, już na etapie przygotowawczym, w połączeniu z pozytywnym-radykalnym rozwiązaniem europejskiego problemu żydowskiego, na podstawie narodowych aspiracji narodu żydowskiego wspomnianych powyżej, znacznie wzmocniłby moralny fundament NEP w oczach całej ludzkości.

Współpraca Izraelskiego Ruchu Wolności byłaby również zgodna z niedawną wypowiedzią kanclerza Rzeszy Niemieckiej, w której Hitler podkreślił, że chciał wykorzystać każdą kombinację i koalicję w celu izolacji i pokonania Anglii. [14 15 16]

Nie istnieją żadne dokumenty niemieckiej odpowiedzi na tę niesamowitą propozycję, ale do czasu kiedy ją złożono, Niemcy już zobowiązały się do pro-arabskiego stanowiska w próbie podważenia pozycji W Brytanii na Bliskim Wschodzie.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem ten dokument, zauważyłem ideologiczne podobieństwa między syjonizmem i narodowym socjalizmem, aż do korzystania z tego ulubionego przez nazistów słowa „folkish” (Volk) w opisie podstawy państwa, które chcieli stworzyć.

Byłem zafascynowany, kiedy czytałem o syjonistycznej zmowie z hitlerowskimi Niemcami. Syjonistyczno-nazistowska współpraca od dawna stanowiła Małą Brudną Tajemnicę – taką, która świadczy o ideologicznej podstawie Izraela, oraz do czego posunęli się syjonistyczni ekstremiści, żeby zapewnić sobie jego stworzenie.

Syjonistyczny fanatyzm nie miał szacunku dla życia ludzkiego, w tym życia Żydów, kiedy doszło do ustanowienia państwa Izrael. Pierwszy premier Izraela, David Ben-Gurion, złożył następujące oświadczenie, kiedy niemieckiemu żydostwu zagrażał Hitler.

Gdybym wiedział, że możliwe było ocalenie wszystkich dzieci w Niemczech poprzez przywiezienie ich do Anglii, a tylko połowę z nich przez transport do Erec Israel, to wybrałbym drugi wariant. Musimy ważyć nie tylko życie tych dzieci, ale również historię naroddu Izraela. [1]

Jeśli szacunek pierwszego premiera Izraela dla żydowskiego życia był taki, że wolałby raczej, by połowa żydowskich dzieci z Niemiec zginęła, niż była przewieziona do Anglii, a nie do Izraela, to czego można się spodziewać od niego odnośnie wartości życia palestyńskiego dziecka? Jak byśmy zareagowali na nazistę, który mówi, że wolałby by połowa żydowskich dzieci raczej zginęła, niż po prostu wyjechała do innego kraju?

Inny klasyczny przykład małego szacunku dla życia ludzkiego, nawet życia żydowskiego, można zobaczyć w 1940 roku w akcji terrorystycznej dokonanej przez Ben-Guriona i założycieli państwa syjonistycznego. Hagana, organizacja dowodzona przez Ben-Guriona, wysadziła w powietrze statek z żydowskimi uchodźcami z Niemiec. Brytyjczycy zabierali ich na Mauritius, nie pozwalając im na zejście na ląd w Hajfie w Izraelu. Aby wzbudzić oburzenie przeciw Brytyjczykom, syjoniści wysadzili statek w Boże Narodzenie 1940 r., powodując śmierć 252 Żydów, jak i członków załogi angielskiego statku. Gdyby hitlerowcy wysadzili statek z uchodźcami na wodach Izraela, Mosad ścigałby sprawców aż po krańce Ziemi w razie potrzeby, by można było postawić ich przed izraelskim sądem za „zbrodnie wojenne”. Byłoby to dobrze nagłaśniane, roczne upamiętnienia strasznego aktu terroryzmu. Zamiast tego, na pierwszego premiera, Izrael wybrał mordercę. [2]

Syjonizm i nazizm są z tej samej gliny, ich sztandary ociekają krwią. Ale syjoniści są dużo lepsi w PR.

Napisane w Bez kategorii. Możliwość komentowania Moje przebudzenie cz. V została wyłączona
%d bloggers like this: