TUSK cenzuruje internet w związku z hasłem: “Donald matole twój rząd obalą kibole”


Źródło: http://www.aferyprawa.eu

Zdjęcia: http://polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=2&t=11474&start=30

Premier Donald Tusk zwrócił się do organizacji pozarządowych o pomoc w wypracowaniu skutecznego sposobu blokowania szkodliwych treści w internecie, o ile to możliwe bez ograniczania wolności i swobód obywatelskich.

PUK ! PUK !

-Kto tam? (pyta się Tusk)

-to ja, WOLNOŚĆ SŁOWA!!!

– no to zamknięte!

Szef rządu spotkał się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z przedstawicielami organizacji pozarządowych, przedsiębiorców branży internetowej i blogerami. Spotkanie było poświęcone barierom związanym z rozwojem internetu i społeczeństwa informacyjnego.

Premier zwrócił się o pomoc do organizacji pozarządowych w wypracowaniu skutecznego sposobu blokowania szkodliwych zjawisk w internecie.

– Wy musicie nam pomóc, bo uważam, że my ciągle nie umiemy zdefiniować, co naprawdę jest większym problemem: zagrożenie przestępczością pedofilską w internecie, czy sama ingerencja państwa w internecie – powiedział Tusk.

Jak podkreślił, nie jest pewien czy istnieje możliwość stworzenia skutecznego prawa, eliminującego tylko same szkodliwe zjawiska z sieci bez ograniczania wolności i swobód obywatelskich.

W ocenie przedstawicieli organizacji pozarządowych jest możliwe wypracowanie takich regulacji, które zablokują szkodliwe treści w sieci, jednocześnie nie ograniczając wolności słowa. Zadeklarowali swoją pomoc w tej kwestii, podkreślając jednocześnie, że wyeliminowanie z internetu szkodliwych stron powinno być jednym z priorytetów.
Rozmówcy premiera wskazywali m.in. na potrzebę powołania pełnomocnika lub struktury rządowej, która miałaby zajmować się kwestiami rozwoju internetu i społeczeństwa informacyjnego.

… a w Poznaniu dalej kibice mogą spodziewać się zakazu wstępu na mecz…. chyba już kariera Donka dobiega końca :-)))

Oto znamy już prawdziwy powód zamykania stadionów – „obrażanie rządu”…

Intranauci stworzyli własne logo prezydencji Donka

Premier Donald Tusk i logo polskiej prezydencji w UE

Premier Donald Tusk i logo polskiej prezydencji w UE Fot. Radek Pietruszka / Polska Agencja Prasowa

Kilkadziesiąt minut po tym, jak premier Tusk z dumą w głosie zaprezentował logo polskiej prezydencji w UE, internauci stworzyli jego własną wersję. I byli przy tym bezlitośni. Strzałki, które premierowi kojarzą się z energią i rozwojem Polski, internautom kojarzą się zupełnie inaczej.

Odczytane logo polskiej prezydencji

Symbolika polskiego logo jest czytelna.

„Logo polskiej prezydencji w UE zawiera 6 strzałek skierowanych w górę, które symbolizują wzrost podatków, cen, liczby  podsłuchów, wzrost bezrobocia, deficytu budżetowego oraz zadowolenia z siebie ekipy rządzącej 😉

Autor: Filip Stankiewicz :)”

 I tak żółta strzałka oznacza wzrost podatków, czerwona wzrost bezrobocia, zielona więcej podsłuchów, niebieska wzrost cen, pomarańczowa wzrost deficytu budżetowego, a czerwona wzrost zadowolenia rządu.

Tymczasem nasilają się prześladowania dziennikarzy:

ABW w domu redaktora strony AntyKomor.pl

(foto. Mariusz Troliński/GP)

Uzbrojeni funkcjonariusze ABW weszli o 6 rano do mieszkania właściciela satyrycznej strony AntyKomor.pl i zarekwirowali mu komputer pod zarzutem obrazy prezydenta – informuje TVN24. Czy to już państwo policyjne? I kiedy ABW wtargnie do domu właściciela lub redaktorów strony Niezależna.pl?

Do mieszkania właściciela strony AntyKomor.pl we wtorek nad ranem weszli funkcjonariusze ABW i powołując się na pismo z prokuratury, poinformowali, że na stronie znajdują się treści, które obrażają Prezydenta Polski.

Funkcjonariuszy było siedmiu, byli uzbrojeni. Działania funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego miały związek z rzekomą obrazą prezydenta.

Właścicielowi zarekwirowano laptopa, nośniki pamięci, dyski twarde, a nawet… karty pamięci do cyfrowego aparatu fotograficznego. W konsekwencji strona została zamknięta.

Według naszych informacji – biorący w akcji udział funkcjonariusze ABW powiedzieli Robertowi F., że nie może nikomu wspominać o najściu na jego dom.

Profesor Piotr Kruszyński, adwokat i kierownik Katedry Postępowania Karnego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, nie ma wątpliwości, że służby przesadziły. – Cała akcja przypomina strzelanie z armaty do wróbla. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego jest od ścigania terrorystów, a nie autorów stron satyrycznych. Zakładając nawet, że jej autor znieważył prezydenta, a tego jeszcze nie wiemy, to sprawą powinna zająć się policja, a nie ABW – tłumaczy portalowi Niezalezna.pl prof. Kruszyński, którego zdziwiła informacja, że funkcjonariusze ABW zagrozili sankcjami autorowi strony AntyKomor.pl, jeśli poinformuje kogokolwiek o ich „wizycie”. – Nie widzę trybu, który zobowiązywał tego człowieka do tajemnicy. Chyba że jest funkcjonariuszem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – dodaje prawnik zgadzający się, że wydarzenia powinny potoczyć w innej kolejności. Najpierw powinny być przedstawione zarzuty i zabezpieczanie dowodów, a nie jak miało miejsce: ABW zabiera komputer, a prokuratura dopiero będzie zastanawiać się, czy doszło do znieważenia głowy państwa.

Arkadiusz Mularczyk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, z niedowierzaniem przyjął informację, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zajmuje się teraz zamykaniem stron internetowych krytycznych wobec rządzących.

– Byłem bardzo zaskoczony, gdy się o tym dowiedziałem. Nie widziałem takiej dociekliwości ze strony pana Bondaryka, gdy prezydentem był Lech Kaczyński. Nie ścigano tych, którzy obrażali prezydenta, a było ich bardzo wielu, włącznie z czołowymi politykami Platformy Obywatelskiej. Mam wrażenie, że służby są obecnie wykorzystywane do walki stricte politycznej – mówi Niezależnej poseł Mularczyk. – Platforma Obywatelska jest w głębokiem defensywie. Dlatego używa różnych metod na różnych płaszczyznach, aby walczyć z oponentami politycznymi, krytykami, wszelkimi przejawami opozycji. Jest to akcja przemyślana. 

Oburzenia akcją Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie ukrywa Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

– Zastosowane środki, czyli wizyta o szóstej rano funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, są nieproporcjonalne do sytuacji. Typowe działanie mające na celu zastraszenie. Idealnie wpisuje się ono w ostatnie działania rządu, który chce mieć już wpływ na portale internetowe. Także roszczenia ministra Radosława Sikorskiego formalnie dotyczą treści antysemickich, ale de facto wywołują „efekt mrożący”. Na zasadzie: zastanówmy się, czy w ogóle pisać krytycznie o rządzących, bo to może spowodować problemy – mówi Dominika Bychawska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która zwraca uwagę, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości od dawna zwraca uwagę, aby politycy nie ingerowali karnie w treści na swój temat. – W Polsce obserwujemy inną taktykę. Masowe zatrzymania za antyrządowe hasła są tego wyraźnym przykładem.

Przypomnijmy, że niedawno policja zatrzymała i ukarała wysokimi mandatami białostockich kibiców, którzy trzymali transparent „Donald, matole, twój rząd obalą kibole”.

Poniżej zamieszczamy pełną treść oświadczenia właściciela strony AntyKomor.pl:

Strona AntyKomor.pl została zamknięta, a jej reaktywacja nie będzie miała miejsca. Powód, dla którego stało się tak a nie inaczej jest prozaiczny – ktoś najzwyczajniej w świecie doniósł, że na łamach AntyKomor.pl „publicznie znieważa się prezydenta RP”.

Nie chcę polemizować z czyjąś subiektywną opinią – dla jednych AntyKomor.pl był miejscem godnym pożałowania, siedzibą zła i kto wie czego jeszcze a dla drugich pozycją, która działała na podobnej zasadzie jak te, które „ironizowały” (delikatnie mówiąc) na temat świętej pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Pana Jarosława Kaczyńskiego i która to pokazywała w satyrycznym świetle poczynania obecnej głowy państwa oraz jej (jego) współpracowników. Serwis był także miejscem, w którym każdy, bez względu na poglądy, mógł wyrazić swoje zdanie – oczywiście dbaliśmy o to, by nikt nie przesadzał, dzięki czemu AntyKomor nie przypominał szamba, ponadto zamieszczane na łamach strony materiały (w szczególności chodzi o zdjęcia oraz gry) były tworzone tak, by nie wywoływały niesmaku u oglądającego (chociaż to zależy od subiektywnej opinii każdego z odwiedzających).

Głównym motywem działania „AntyKomora” było pokazanie tej „drugiej stronie” jej własnych „metod postępowania”, które polegały głównie na ciagłym wyśmiewaniu ich „przeciwników” politycznych a także wyolbrzymianiu pewnych, nic nie znaczących lub nawet błahych kwestii – mam tu na myśli stałe i perfidne działania mające na celu ośmieszenie osoby ś.p. Lecha Kaczyńskiego oraz jego brata Pana Jarosława Kaczyńskiego – wulgarne „photoshopy” i głupkowate gry a także inne materiały godne pożałowania. Przykładów zachowań urągających ludzkiej godności jest cała masa, wystarczy zapytać o to „Wujka Google”. Szkoda, że osoby odpowiedzialne za powyższe nie zostały, jak ja, pociągnięte do odpowiedzialności karnej – czyli krótko mówiąc – bezkarnie obrażały (w moim subiektywnym odczuciu) ś.p Lecha Kaczyńskiego oraz jego brata a także osoby, które identyfikowały się z ich poglądami i przekonaniami łamiąc tym samym prawo, którego dziś tak zaciekle bronią – chodzi głównie o komentowanie i przedstawianie poczynań obecnej głowy państwa – w ich mniemaniu, nie było niczego złego w obrażaniu braci Kaczyńskich oraz „ich” elektoratu natomiast w przypadku gdy punktuje się ich „idoli” – podnoszą wielkie larum – to trochę tak, jak w powieści Sienkiewicza, „W pustyni i w puszczy” i z jedną z jej postaci – Kalego, który zwykł mawiać: „Jak Kali ukraść krowę, to dobrze ale jak Kalemu ktoś ukraść – to źle”.

AntyKomor.pl był serwisem czysto satyrycznym, który bezpośrednio odnosił się do rzeczywistości – czasem lekko przejaskrawionej – ale przecież taka jest istota satyry politycznej, którą się posługiwałem. Nie od dziś wiadomo, że taka forma ironizowania wywołuje ostre animozje i kontrowersje -niejednokrotnie dochodzi do protestów, skarg, not dyplomatycznych, itd. „Celem” wszystkich satyryków politycznych jest ośmieszanie a nie ulepszanie rzeczywistości. Satyra polityczna ma zmuszać do przemyśleń, pobudzać do śmiechu lub zadumy. Serwis AntyKomor.pl był swego rodzaju karykaturą a ta nie zawsze jest wiernym odzwierciedleniem rzeczywistości, która nas otacza, ponieważ koncentruje się na brakach i mankamentach opisywanej postaci. Satyra to krytyka tego, co ja uznałem za złe, naganne lub żałosne i uważam, że miałem do tego pełne, nieskrępowane prawo. Na łamach AntyKomor.pl nigdy nie namawiałem do nienawiści na tle poglądowym a także do innych złych uczynków czy też zachowań, nigdy też nie znieważałem obecnego Prezydenta Polski w sposób, który urągałby wszelkim normom. Na całym świecie głowy państw muszą liczyć się z tym, że znajdzie się ktoś, komu ich działania nie będą się podobały i które to osoby, będą miały ochotę, publicznie wyrazić swoje niezadowolenie lub niesmak – z różnym skutkiem – raz jest to niezadowolenie wyrażone stroną taką jak AntyKomor.pl, która bardzo delikatnie i w miarę subtelnie punktowała swój obiekt zainteresowań a raz żałosnym bełkotem i perfidną głupotą w formie obleśnych i wulgarnych komentarzy, zdjęć, filmów pod adresem elektoratu i przywódców Prawa i Sprawiedliwości.

Serwis AntyKomor.pl publikował materiały, które mieszczą się w obecnych normach polemiki politycznej a traktowanie ich jako znieważające jest w moim subiektywnym mniemaniu działaniem mającym na celu wyłączenie mnie jako jednostki z możliwości aktywnego udziału w komentowaniu wydarzeń politycznych w Polsce. Działania podjęte przez „aparat państwowy” mają charakter cenzury politycznej, ogranicza wolność słowa a także, co najważniejsze, ogranicza prawo obywatela do nieskrępowanego wyrażania poglądów politycznych oraz ogranicza debatę publiczną, której ktoś się chyba boi. Forma serwisu AntyKomor.pl nie była znieważająca, nie zawierała nieprawdziwych informacji a jedynie te, które pojawiały się w ogólnodostępnych portalach informacyjnych oraz blogach użytkowników prywatnych. Ponadto cenzura prewencyjna oraz licencjonowanie prasy, to charakterystyczne metody kontroli mediów w systemie autorytarnym!

Na sam koniec tego krótkiego pożegnania, chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy wspierali „AntyKomora”, komentowali wpisy i brali aktywny udział w życiu serwisu – dziękuję zarówno zwolennikom jak i przeciwnikom AntyKomora – bez których strona byłaby tylko kółkiem wzajemnej adoracji.

PS:
Adres pocztowy kontakt@antykomor.pl dalej funkcjonuje i osoby, które chciałby coś jeszcze dodać lub skomentować, mogą to zrobić – oczywiście wszystko odbywa się na stopniu prywatnym.

Kategorie:

Autor: pł, gb, | Źródło: AntyKomor.pl, Niezależna.pl, tvn24.pl

komentarzy 9 to “TUSK cenzuruje internet w związku z hasłem: “Donald matole twój rząd obalą kibole””

  1. bladylew Says:

    Jedna myśl mi się nasuwa , czekają nas Chiny , a kto się będzie się stawiał czeka na niego z otwartymi ramionami zakład psychiatryczny.

  2. katerina404 Says:

    Dopóki oficjalnie w mediach szykanowano i ośmieszano Kaczyńskiego w identycznym tonie, jak to zrobili kibice z Tuskiem, to wszystko było dozwolone, a nagle „święte krowy” nie mogą znieść krytyki. Po co sie pchali na stołki, skoro nie potrafią kierować państwem i oddają je w obce ręce.

    • Admin Says:

      Po to aby „Miro”, „Zbycho” i „Rychu” mogli „kręcić lody” (na skalę marzeń Beaty Sawickiej), z polecenia mocodawców zza granicy i kto wie, może dla samej niewytłumaczalnej „przyjemności” z upodlania Polaków?

  3. katerina404 Says:

    Acha i jeszcze jedno szacunku do własnej osoby nie można wymusić. Szacunek albo się ma, albo nie i ten brak szacunku, jakkolwiek zabroniony oficjalnie, będzie funkcjonował jeszcze bardziej wzmocniony. Taka taktyka kontroli, zastraszania, blokowania informacji i zabijania wolności słowa, będzie miała wrecz odwrotny od zamierzonego skutek. W końcu, jeśli ludziom zabiera sie wszystko pieniądze, pracę, zdrowie, perspektywy, honor, prawdę, wiedzę, a na końcu wolność, to człowiek wtedy nie ma już nic do stracenia i może być tylko gorzej dla jelit.

  4. Kikka Says:

    Zatrzymani za transparent – powtórka z PRL

    Bartosz Michalczyk i Filip Nowak – dwaj młodzi mieszkańcy Opola zostali dzisiaj zatrzymani przez funkcjonariuszy BOR w czasie wizyty prezydenta Bronisława Komorowskiego na Opolszczyźnie. Młodzi ludzie zamierzali w ramach obywatelskiej akcji zaprotestować przeciwko akcji ABW w mieszkaniu Roberta Frycza, twórcy satyrycznej strony internetowej AntyKomor.pl

    Na Górę Św. Anny, gdzie Bronisław Komorowski uczestniczyć miał w otwarciu muzealnej wystawy, Michalczyk i Nowak przynieśli ze sobą transparent ze słowami „Przyszła pora na AntyKomora. Wolność słowa jest niezdrowa”.

    Jak tłumaczą, chcieli w ramach obywatelskiego protestu wyrazić swoje zdanie wobec represji, jakie spotkały autora satyrycznej strony w sieci. – Staliśmy spokojnie z boku i nie wznosiliśmy żadnych haseł. Bardzo szybko podeszło do nas kilku cywilnych funkcjonariuszy i zażądało dokumentów. Nie wylegitymowali się, ale podejrzewamy, że byli to funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu – relacjonuje Bartosz Michalczyk w rozmowie z Niezależną. pl.

    Zatrzymanym mężczyznom nie pozwolono udać się na miejsce uroczystości z udziałem prezydenta Komorowskiego. Mężczyźni zostali wraz z transparentem przewiezieni do komendy policji w niedalekiej Leśnicy. – Wszystko trwało bardzo długo, a policjanci dzwonili do dyżurującego prokuratora z pytaniem, czy treść naszego transparentu nie obraża głowy państwa – opowiada Michalczyk. Decyzją prokuratora, obu mężczyzn zwolniono po około godzinie. Policjanci dali im jednak do zrozumienia, że ponowne rozwinięcie transparentu może grozić poważniejszymi konsekwencjami.

    Fakt zatrzymania Bartosza Michalczyka i Filipa Nowaka potwierdza policja. – Zostali doprowadzeni na komendę i zwolnieni, bo prokurator nie dopatrzył się w ich czynie znamion naruszenia prawa – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl młodszy aspirant Beata Kocur z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich.

    niezalezna.pl/10883-zatrzymani-za-transparent-powtorka-z-prl

    Kiedy polactfo się obudzi? Pytanie retoryczne, bo na to nie mam najmniejszej nadziei..

  5. Kikka Says:

    Tutaj transparent, bo nie wszedł wyżej:

    Nie wiem, jak go wstawić, żeby był tutaj widoczny..

    Admin służy pomocą :]

  6. ziarnko prawdy Says:

    Kononowicz proponuje Tuskowi!!!

    • Admin Says:

      Ziarnko prawdy, Pan Kononowicz spóźnił się z propozycją sojuszu dla d. tfuska o 4 lata. Program wyborczy Pana Kononowicza już zrealizowany.


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: