Podręcznik Szkoleniowy Syjonistyczny Projekt 2009


The Zionist Project Training Manual 2009

http://whitewraithe.wordpress.com/the-zionist-project-training-manual-2009/

tłumaczenie Ola Gordon

Kliknij w obrazek by przeczytać cały dokument na Scribd

‘The Israel Project’ [Projekt Izrael], amerykańska grupa obrońców medialnych, przedstawiła uaktualniony podręcznik szkoleniowy, którego celem jest udzielanie pomocy światowemu ruchowi syjonistycznemu w wygraniu wojny propagandowej, zachowaniu jego nieuczciwych zdobyczy terytorialnych i przekonaniu międzynarodowej opinii publicznej, by zaakceptowała jego zbrodnie jako konieczne i zgodne ze „wspólnymi wartościami” Izraela i cywilizowanego Zachodu.

Jest to sprytny dokument

Podręcznik uczy, jak uzasadniać rzezie, czystki etniczne, kradzież ziemi, okrucieństwo i rażące lekceważenie międzynarodowego prawa i rezolucji ONZ, żeby to wszystko pachniało słodko z liberalnym pryśnięciem w aerozolu przekonującego języka. Ma na celu oszukanie nas, ignoranckich i naiwnych Amerykanów i Europejczyków, byśmy uwierzyli, że ​​tak naprawdę mamy wspólne wartości z rasistowskim reżimem w Izraelu i że dlatego jego obrzydliwe zachowanie zasługuje na nasze wsparcie.

Izrael spodziewa się PR-owskiej rzezi

Z drugiej strony – władze Autonomii Palestyńskiej i OWP – nie podchodzą do komunikacji poważnie i zaniedbały skorygowanie izraelskich przekrętów. Są szczęśliwe, jak się wydaje, z panoszenia się jednostronnej narracji Izraela, co oczywiście sprawia, że ​​to zadanie jest dla Izraela o wiele łatwiejsze. Ta ostatnia ofensywa propagandowa jest potencjalnym ‚coup de grace,’ którego celem jest wykończenie dręczonych Palestyńczyków.

Podręcznik ten będzie z pewnością służył jako podstawa komunikacji dla armii cyber-grafomanów, których rekrutuje izraelskie Ministerstwo Brudnych Sztuczek, w celu rozpowszechniania syjonistycznej trucizny w internecie.

Bardzo ważny jest tu cytat na początku:

„Pamiętaj, że nie liczy się to co mówisz, lecz to, co ludzie słyszą.”

Sprawa najważniejsza: demonizacja Hamasu

Celem licznych przekazów zawartych w podręczniku jest masowa perswazja, przede wszystkim w Ameryce, ale również w W. Brytanii. Od początku strategią jest odizolowanie demokratycznie wybranego Hamasu i ograbienie z praw człowieka ruchu oporu i ludności palestyńskiej….

„Wyraźnie rozróżniaj Palestyńczyków od Hamasu. Istnieje bezpośrednie i jasne rozróżnienie między empatią Amerykanów do Palestyńczyków i pogardą jaką czują bezpośrednio wobec palestyńskich przywódców. Hamas jest organizacją terrorystyczną – Amerykanie już to wiedzą. Ale jeśli to brzmi jakbyś atakował palestyński naród (nawet jeśli wybrał Hamas), a nie jego przywódców, stracisz ich poparcie społeczne. W tej chwili wielu Amerykanów solidaryzuje się z losem Palestyńczyków, i to współczucie wzrośnie, jeśli nie uda ci się zróżnicować narodu od jego przywódców.”

Los Palestyńczyków pod okupacją Izraela wywoływał niepokój międzynarodowy dużo wcześniej zanim pojawił się Hamas.

Ale już znamy to lekceważenie przywódców. My gardziliśmy Bushem i Blairem i musieliśmy rozróżniać ich od ich narodów. Teraz musimy zrobić to samo z Barackiem Obamą i Gordonem Brownem. Jesteśmy zmęczeni koniecznością takiego samego rozróżniania między Izraelczykami i ich strasznymi przywódcami, których produkują.

„Izrael ma prawo do obrony granic: ponad trzy lata od historii przemocy i wycofania się Izraela z Gazy i części Zachodniego Brzegu, Amerykanie mieli czas na zrozumienie sytuacji i sformułowania opinii. Ogólny obraz: oni uważają, że kierownictwo Hamasu w Strefie Gazy uczyniło Izrael i region mniej bezpiecznymi, choć niektórzy są bardziej otwarci na to, co postrzegają jako umiarkowane podejście do Zachodniego Brzegu przez Mahmuda Abbasa. Na podstawie tych doświadczeń, są skłonni przyznać Izraelowi większą swobodę w opieraniu się wezwaniu do nadawania większych terenów za większy pokój.”

Tutaj widzimy wyraźnie motyw demonizowania Hamasu …. Izrael chce więcej swobody w dalszej kradzieży ziemi i innych działaniach przestępczych.

„Jeśli… Jeśli… Jeśli… to wtedy”: Zmuśmy Hamas, aby zrobił pierwszy krok na rzecz pokoju za pomocą Jeśli (i nie zapomnijmy zakończyć twardo, a następnie pokazać, że Izrael jest gotowym partnerem w układzie pokojowym). „Jeśli Hamas się zreformuje … Jeśli Hamas uzna nasze prawo do istnienia … Jeśli Hamas zrezygnuje z terroryzmu … Jeśli Hamas poprze międzynarodowe porozumienia pokojowe … to jesteśmy gotowi na pokój dzisiaj.”

Jak nierozgarnięty możesz być?

Zastąpmy Izrael Hamasem.

Wyrazy które odnoszą skutek

Podręcznik podaje liczne przykłady „skutecznych wyrazów” – rzekomo.

„Wiemy, że Palestyńczycy zasługują na liderów, którzy zadbają o dobre samopoczucie swojego narodu, którzy nie wezmą setek milionów dolarów na pomoc z Ameryki i Europy, i ulokują je w szwajcarskich bankach, i wykorzystają je na wsparcie terroru zamiast pokoju.”

Nie wspomina się tu o miliardach dolarów z amerykańskich podatków, które Izrael wydaje na amunicję w celu zniszczenia i wyparowania swoich sąsiadów.

„Pokój jest osiągalny jedynie z przeciwnikami, którzy chcą go z tobą zawrzeć. Organizacje terrorystyczne takie jak wspierane przez Iran Hezbollah, Hamas islamski Dżihad, są z definicji przeciwne pokojowemu współistnieniu i zdecydowane nie dopuścić do pojednania. Więc pytam, jak można negocjować z tymi, którzy chcą cię zniszczyć?”

Hamas i Hezbollah uważane są za terrorystów tylko przez Biały Dom i Tel Awiw i amerykańsko-izraelskie pionki powiewające flagą w Westminster i gdzie indziej.

W Rozkazie Wykonawczym 13224 – blokującym własność i zakazującym transakcji z osobami, które dokonują, grożą popełnieniem lub wspierają terroryzm – Bush użył tego określenia: „Termin ‚terroryzm’ oznacza działalność, która – (i) obejmuje akt przemocy lub akt niebezpieczny dla życia ludzkiego, mienia lub infrastruktury oraz (ii) wydaje się być zamierzona – (A) do zastraszania czy zniewalania ludności cywilnej; (B) wpływu na politykę rządu poprzez zastraszenie lub wymuszenie, lub (C) wpływ na postępowanie rządu przez masowe niszczenie, zabójstwa, porwania lub branie zakładników.”

Definicja ta idealnie opisuje działania USA i Izraela.

„Nigdy nie ma żadnego uzasadnienia dla zamierzonej rzezi niewinnych kobiet i dzieci. Nigdy .. jest jedna podstawowa zasada, z którą zgadzają się wszystkie narody we wszystkich częściach świata: cywilizowane narody nie kierują celownika na niewinne kobiety i dzieci z zamiarem zabicia ich.”

Mądre słowa, tylko jak się mają w odniesieniu do Izraela, który ostatnio zabił w Gazie 320 dzieci i 773 cywilów, w tym 109 kobiet? Od początku drugiej intifady (powstanie przeciwko izraelskiej okupacji) w 2000 roku do końca ubiegłego roku, Izrael zabił 4,936 Palestyńczyków w ich ojczyźnie, łącznie z 952 dziećmi, jak mówi izraelska organizacja praw człowieka B’Tselem. W tym samym okresie Palestyńczycy zabili 490 Izraelczyków, w tym 84 dzieci.

Więc współczynnik zgonów Izraela wynosi tu co najmniej 10 do 1 i rośnie od blitzkrieg na Gazę.

Palestyńczycy też mają prawo się bronić. Hamas był popularnym wyborem Palestyńczyków w ostatnich wyborach i na mocy prawa międzynarodowego ma uprawnienia do chwycenia za broń przeciwko nielegalnemu okupantowi i najeźdźcy. A jeśli jest wspierany przez Iran, to co z tego? Izrael jest hojnie finansowany i zaopatrzony przez USA. Oto fragment jego „przemówienia o pomocy wojskowej”…

„Izrael zwraca się z ​​wnioskiem o pomoc wojskową ze względu na samoobronę. Jako demokracja, mają prawo i obowiązek chronić naszych granic. Jako demokracja, mają prawo i obowiązek chronić swoich obywateli. Izrael nie prosi amerykańskich żołnierzy do swojej ochrony. Nie prosi o jednego amerykańskiego żołnierza w celu ochrony swoich granic. On tylko prosi o fundusze na swoją obronę. Potrzebuje sprzętu, by jego wojsko mogło zapewnić bezpieczeństwo ludności cywilnej w tym narastającym konflikcie z wrogami demokracji. Nie prosił o to, aby nasze państwo zostało ustanowione w zasięgu irańskich rakiet. Nie prosił o ty, by jego naród stał się punktem odniesienia dla religijnych ekstremistów, którzy wypowiedzieli wojnę Zachodowi i demokracji. Ale on jest i potrzebuje waszej pomocy.”

A oto uzasadnienie tego ….

„Amerykanie uważają, że zasadniczo demokracja ma prawo do ochrony swoich obywateli i jej granic. I choć Amerykanie nie chcą zwiększenia pomocy zagranicznej w czasie znacznego deficytu budżetowego i bolesnych cięć w wydatkach, jest jeden i tylko jeden argument korzystny dla Izraela (w czterech prostych krokach):

1) Jako demokracja, Izrael ma prawo i obowiązek bronić swoich granic i swoich obywateli.
2) Grupy terrorystyczne, w tym wspierane przez Iran Hezbollah i Hamas, w dalszym ciągu stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa Izraela i wielokrotnie odbierały życie niewinnym Izraelczykom.

3) Izrael jest jednym i jedynym prawdziwym sojusznikiem Ameryki w regionie. W tych szczególnie niestabilnych i niebezpiecznych czasach, Izrael nie powinien być zmuszony by robić to w pojedynkę.
4) Z pomocą finansową Ameryki, Izrael może bronić swoich granic, chronić ludność i zapewniać nieocenioną pomoc dla amerykańskiego wysiłku w wojnie z terroryzmem.”

To oczywiste, że Amerykanie nie wierzą w demokrację na tyle, by pozwolić się rozwijać palestyńskiej demokracji.

„Kiedy skończy się terror, Izrael nie będzie już potrzebował kwestionowanych przejść do kontroli towarów i osób. Gdy skończy się terror nie będziemy już potrzebować muru bezpieczeństwa.”

Nie ma żadnych rakiet pochodzących z Zachodniego Brzegu, dlaczego więc mur bezpieczeństwa stoi nadal – i ciągle jest budowany? Dlaczego wojska okupacyjne są tam nadal? Dlaczego ciągle są tam setki punktów kontrolnych? Dlaczego Izrael nadal kradnie ziemię, demoluje palestyńskie domy i buduje żydowskie osiedla?

„Przypominajcie ludziom – bez przerwy – że Izrael chce pokoju. Powód pierwszy: Jeśli Amerykanie nie widzą nadziei na pokój, jeśli widzą tylko kontynuację trwającego 2000 lat odcinka ‚Family Feud’ [Wojna rodzinna] – Amerykanie nie będą chcieli by rząd wydawał dolary z podatków czy prezydent używał swojej siły przebicia w pomocy dla Izraela. Powód drugi: mówca, który jest postrzegany jako opowiadający się najbardziej za pokojem wygrywa debatę. Każdym razem kiedy ktoś broni pokoju, reakcja jest pozytywna. Jeśli chcesz odzyskać przewagę w PR, pokój powinien stanowić sedno każdego twojego przekazu.”

Izrael nie chce pokoju.

Nigdy nie wypełnił swoich zobowiązań wynikających z porozumienia pokojowego. Każde działanie jest ukierunkowane na utrzymanie konfliktu dotąd, aż Izraelczycy przejmą tyle ziemi i ustanowią tyle „faktów na miejscu” – dla Żydów tylko osiedla, drogi, odłączone palestyńskie bantustany – by mogli wyrysować mapę odpowiadającą ich programowi ekspansji i okupację uczynić stałą.

„Izraelczycy dokonali bolesnych wyrzeczeń i zaryzykowali szansę dla pokoju. Dobrowolnie usunęli ponad 9,000 osadników ze Strefy Gazy i części Zachodniego Brzegu, opuszczając domy, szkoły, firmy i miejsca kultu, w nadziei na odnowienie procesu pokojowego. Mimo dołożenia starań na rzecz pokoju poprzez wycofanie się z Gazy, Izrael nadal boryka się z atakami terrorystycznymi, w tym rakietowymi i rozstrzeliwaniem niewinnych Izraelczyków z przejeżdżających aut. Izrael wie, że dla trwałego pokoju, musi być wolny od terroryzmu i żyć wewnątrz nienaruszalnych granic.”

Izrael nigdy niczego nie opuścił.

Nadal okupuje przestrzeń powietrzną Gazy, wody przybrzeżne i eter, oraz kontroluje wszystkie granice, z wyjątkiem Rafah, gdzie jednak stosuje weto. Izrael trzyma Strefę Gazy w imadle, co niszczy gospodarkę małej enklawy, głodzi jej 1.5 mln obywateli i stwarza ogromny kryzys humanitarny, usiłując rzucić wybrany rząd na kolana.

„Przedstawiaj bezpośrednie analogie między Izraelem i USA – w tym konieczność obrony przed terroryzmem …. Im bardziej skupisz się na podobieństwach między Izraelem i USA, tym bardziej prawdopodobne jest, że zdobędziesz poparcie tych, którzy są neutralni. Istotnie, Izrael jest ważnym sojusznikiem Ameryki w wojnie z terroryzmem, i boryka się z wieloma takimi samymi wyzwaniami jak Ameryka w kwestii ochrony swoich obywateli.”

Zwróć uwagę na to, że strategia Izraela jest prawie całkowicie uzależniona od fałszywych idei, że są ofiarami terroru, a kraje zachodnie muszą slidaryzować się z Izraelem dla wzajemnej ochrony. Na szczęście, rozsądni ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, kim naprawdę są terroryści.

Na pewno teraz jest oczywiste, że pokazywanie analogii między Izraelem i Ameryką służy jedynie zwiększeniu nienawiści świata do Ameryki. Obywatele USA muszą zdać sobie z tego sprawę, a obywatele brytyjscy powinni uniknąć wpadnięcia w tę samą pułapkę.

Wprowadzaj „podstawowe wartości” i powtarzaj je w kółko …

„Język Izraela jest językiem Ameryki: „demokracja,” „wolność,” ” bezpieczeństwo” i „pokój.” Te cztery słowa stanowią podstawę amerykańskiego systemu politycznego, gospodarczego, społecznego i kulturowego, i to one powinny być powtarzane tak często, jak to możliwe, gdyż brzmią znajomo dla praktycznie każdego Amerykanina.”

Skoro są tak biegli w tym języku, to dlaczego Izrael nie uznaje prawa swych sąsiadów do demokracji, wolności, bezpieczeństwa i pokoju i zakończenia militarnej opresji?

„Prosto mówiąc, gdy dojdziesz do punktu powtarzania tego samego przekazu w kółko tyle razy, że myślisz, że ​​robi ci się niedobrze, to właśnie wtedy społeczeństwo będzie się obudzić i powie ‚Hej, ten człowiek może mówić mi coś interesującego!’ Ale nie pomyl przekazu z faktami …. „

Nigdy nie pozwól, by fakty były przeszkodą dobrego przekazu!

„Jak może obecne przywództwo palestyńskie szczerze powiedzieć, że będzie dążyć do pokoju, skoro poprzednie odrzuciło ofertę utworzenia państwa palestyńskiego zaledwie kilka lat temu, a teraz odmawia wywiązania się ze swoich obowiązków określonych w „mapie drogowej”?

To musi być odniesienie do tzw. „hojnej oferty” Baraka, kolejnego z mitów, który Izraelczycy kochają sprzedawać. Zachodni Brzeg i Strefa Gazy, zajęte przez Izrael w 1967 roku i od tego czasu okupowane, zawierają tylko 22% przedrozbiorowej Palestyny. Kiedy Palestyńczycy podpisali porozumienie w Oslo w 1993 r., zgodzili się przyjąć 22% i uznać Izrael w granicach „zielonej linii” (tj. linii zawieszenia broni z 1949 r., ustanowionej po wojnie arabsko-izraelskiej). Przyznanie 78% ziemi, która była pierwotnie ich, było zadziwiającym kompromisem ze strony Palestyńczyków.

Ale to nie wystarczyło chciwemu Barakowi. Jego „hojna oferta” wymagała włączenia 69 izraelskich osiedli w pozostałej 22% reszcie. Było to wyraźnie widać na mapie, że te blokowiska stanowiły niemożliwe granice i już poważnie zakłócały życie Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu. Barak zażądał także, by terytoria palestyńskie zostały objęte „tymczasową kontrolą Izraela,” co oznaczało izraelskie wojsko i kontrolę administracyjną na czas nieokreślony. „Hojna oferta” dawała również Izraelowi kontrolę wszystkich przejść granicznych nowego państwa palestyńskiego. Które państwo na świecie zgodziłoby się na to? Nie do zaakceptowania oferta Baraka, wykazana na mapie, została ukryta przez sieć propagandy.Słuchaj

Później, w Tabie, Barak pokazał zmienioną mapę, ale wycofał ją po porażce wyborczej. Nie wierz mojemu słowu – fakty są dobrze udokumentowane i wyjaśnione przez organizacje takie jak Gush Shalom.

„Dlaczego świat milczy o napisanych, głośnych celach określonych przez Hamas?”

Dlaczego świat milczy o napisanych, określonych celach rasistowskiego reżimu i jego partii politycznych? Przeczytaj ich manifest.

„W dobrej komunikacji nie chodzi o umiejętność wyrecytowania każdego faktu z długiej historii konfliktu arabsko-izraelskiego. Chodzi tu o wskazanie kilku podstawowych zasad wspólnych wartości, takich jak demokracja i wolność, i powtarzanie ich w kółko …. Musisz zacząć, z empatią dla obu stron, przypominać słuchaczom, że Izrael chce pokoju, a następnie powtarzać przekaz o demokracji, wolności i pokoju w kółko …. musimy powtarzać ten przekaz, średnio, dziesięć razy by był skuteczny.”

Czy demokracja jest wspólną wartością? Izrael jest technokracją. Czy wolność jest wspólną wartością? Świat nadal czeka by Izrael pozwolił Palestyńczykom na wolność.

„Sytuacja na Bliskim Wschodzie może być skomplikowana, ale wszystkie strony powinny przyjąć podstawową zasadę: najpierw pokój, potem granice polityczne.”

Wyrzec się oporu będąc nadal pod butem izraelskiego okupanta? Prawidłowym podejściem dla społeczności międzynarodowej jest najpierw naciskanie, by Izrael przestrzegał prawo międzynarodowe i liczne rezolucje ONZ, które lekceważąco ignorował. Granice są już określone. Niezależnie od kwestii pozostałych do rozstrzygnięcia, Palestyńczycy nie powinni negocjować pod okupacją lub przymusem.

Rakiety, bomby i okropności językiem pokoju

„Najważniejsze: Co się stanie jeśli nie uda nam się przekonać świata, by zależało mu na tym, żeby izraelscy rodzice na południu kraju musieli dosłownie chować się przed rakietami, kiedy rano odwożą dzieci do przedszkola? Co się stanie, gdy świat pozwoli Iranowi, największemu na świecie państwowemu sponsorowi terroryzmu, uzyskać broń jądrową? Co się stanie, gdy zła prasa o Izraelu spowoduje, że obywatele amerykańscy poproszą [ich] rząd by odwrócił się od Izraela? Dlaczego tak bardzo zależy mi na powodzeniu waszych wysiłków w komunikacji? Zależy mi, bo nigdy nie chcę żeby nasze dzieci przeżyły to, co moja rodzina i twoja przeżyła w czasie holokaustu.”

Tylko jedna z 500 prowizorycznych rakiet Qassam powoduje ofiary śmiertelne, małe piwo w porównaniu ze zniszczeniami i rzezią spowodowanymi najnowszymi rakietami Izraela wycelowanymi na Gazę. Jak to wygląda, gdy Palestyńczycy są zmuszeni płacić wysoką cenę za holocaust w Europie? A jak bardzo Izrael dba o dokonywany przez siebie palestyński holokaust?

Podręcznik podaje długi słowniczek terminów. Oto przykład…

„Celowe odpalanie rakiet w ludność cywilną”: Połącz terrorystyczny motyw z cywilną wizualizacją i masz doskonały przykład tego, z czym miał do czynienia Izrael w Strefie Gazy i Libanie. Szczególnie w odniesieniu do ataków rakietowych, ale przydatny dla każdego rodzaju ataków terrorystycznych, celowe jest właściwym słowem do wykorzystania w połączeniu z motywem stojącym za atakami. Jest to dużo lepsze niż opisywanie ataków jako „przypadkowe.”

Izraelczycy wiedzą wszystko o bombardowaniu celów cywilnych. I są ostrożni, aby nie wspomnieć, że Sderot, do niedawna jedyne izraelskie miasto w zasięgu rakiet z Gazy, jest zbudowane na ruinach wyczyszczonych etnicznie palestyńskich wsi, których mieszkańców żydowscy terroryści zmusili do opuszczenia domów.

Podręcznik propagandowy, liczący 116 stron, jest nieprzyjemnym dziełem, które omawia wiele kompromitujących technik stosowanych przez przemysł reklamowy, zanim w celu ochrony społeczeństwa wprowadzono standardy uczciwości, przyzwoitości i rzetelności.

I służy do podważenia mądrych słów o niezbywalnych prawach gwarantowanych przez ONZ i cywilizowane państwa świata wszystkim narodom, w tym Palestyńczykom.

Kiedy musisz zginać się tak nisko, po prostu nie masz sprawy.

Każdy powinien pamiętać następujące słowa, napisane prawie 61 lat temu:

„Przeto Zgromadzenie Ogólne ogłasza uroczyście niniejszą Powszechną Deklarację Praw Człowieka jako wspólny najwyższy cel wszystkich ludów i wszystkich narodów, aby wszyscy ludzie i wszystkie organy społeczeństwa – mając stale w pamięci niniejszą Deklarację – dążyły w drodze nauczania i wychowywania do rozwijania poszanowania tych praw i wolności i aby zapewniły za pomocą postępowych środków o zasięgu krajowym i międzynarodowym powszechne i skuteczne uznanie i stosowanie tej Deklaracji zarówno wśród narodów Państw Członkowskich, jak i wśród narodów zamieszkujących obszary podległe ich władzy.”

Wydaje się, że Izrael nie przeczytał lub nie zrozumiał zasad zawartych w Powszechnej Deklaracji, podpisanej przez wszystkie państwa. Nie może być żadnego usprawiedliwienia. Próby wymazania praw ludzi, którym przytrafiło się stanąć na drodze syjonistycznej wizji „Wielkiego Izraela” nie zasługują na żadne wsparcie.

Tymczasem strona palestyńska musi obalić ten syjonistyczny podręcznik i opisać sytuację na Ziemi Świętej w języku prawdy.

Jeśli nie zrobią tego PA i OWP, to kto?

Jedna odpowiedź to “Podręcznik Szkoleniowy Syjonistyczny Projekt 2009”


Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: