Mapa „Nowego Bliskiego Wschodu”


The Map of the “New Middle East”

http://www.patriotfreedom.org/news_20110227_2236/the-map-of-the-new-middle-east/

Mahdi Darius Nazemroaya – 27.02.2011 tłumaczenie / skrót Ola Gordon

Stosunkowo mało znana mapa Bliskiego Wschodu, z NATO stacjonującym w Afganistanie i Pakistanie, krąży w kołach strategicznych, rządowych, NATO, politycznych i wojskowych od połowy 2006 roku. Mimowolne pozwolono na pokazanie jej w miejscach publicznych, może dla próby budowania konsensusu i powolnego przygotowywania ogółu ludności, do możliwych, może nawet katastrofalnych, zmian na Bliskim Wschodzie. To jest mapa na nowo przerysowanego i zrestrukturyzowanego Bliskiego Wschodu, określanego jako „Nowy Bliski Wschód.”

Kliknij w obrazek aby powiększyć

Bliski Wschód teraz

 

“Hegemonia jest tak stara jak ludzkość…” -Zbigniew Brzezinski, b. amerykański doradca ds. bezpieczeństwa narodowego

 

Termin „Nowy Bliski Wschód” przedstawiła światu w czerwcu 2006 roku w Tel Awiwie sekretarz stanu USA Condoleeza Rice, jako substytut starego, imponującego określenia „Wielki Bliski Wschód.” Ta zmiana we frazeologii polityki zagranicznej zbiegła się z inauguracją terminalu ropy Baku-Tbilisi-Ceyhan, we wschodniej części M. Śródziemnego.

Termin i koncepcja „Nowego Bliskiego Wschodu” zostały następnie ogłoszone przez sekretarz stanu USA i premiera Izraela w szczytowym czasie sponsorowanego przez Anglo-Amerykańów izraelskiego oblężenia Libanu. Premier Ehud Olmert i sekretarz Rice poinformowali międzynarodowe media, że projekt „Nowego Bliskiego Wschodu” został zapoczątkowany w Libanie.

To ogłoszenie było potwierdzeniem anglo-ameryko-izraelskiej „wojskowej mapy drogowej” na Bliskim Wschodzie. Ten projekt, który był na etapie planowania przez kilka lat, polega na stworzeniu łuku niestabilności, chaosu i przemocy, rozszerzających się od Libanu, Palestyny i Syrii, do Iraku, Zatoki Perskiej, Iranu i granic Afganistanu ze stacjonującym wojskiem NATO.[…]

Sekretarz Condoleezza Rice podczas konferencji prasowej stwierdziła, że „co widzimy tutaj [w odniesieniu do zniszczenia Libanu i izraelskich ataków na Liban], to w pewnym sensie „bóle porodowe” „Nowego Bliskiego Wschodu „ i cokolwiek nie zrobimy [czyli Stany Zjednoczone], musimy być pewni, że idziemy w kierunku Nowego Bliskiego Wschodu [i] nie wrócimy do starego.” Sekretarz Rice natychmiast krytykowano za jej wypowiedź, zarówno w Libanie, jak i na całym świecie, za wyrażenie obojętności na cierpienia całego narodu, który był bombardowany przez izraelskie siły powietrzne.[…]

Anglo-Amerykańska wojskowa mapa drogowa wydaje się walczyć o wejście do Azji Środkowej przez Bliski Wschód. Bliski Wschód, Afganistan i Pakistan to ostoja dla rozszerzenia wpływów Stanów Zjednoczonych na były Związek Radziecki i byłe republiki radzieckie w Azji Środkowej. Bliski Wschód jest w pewnym stopniu południową klamrą Azji Środkowej. Azja Środkowa z kolei jest również określana jako „klamra południowej Rosji” czy rosyjskiej „bliskiej zagranicy.” […]

Należy zauważyć, że Zbigniew Brzeziński w książce ‚The Grand Chessboard: American Primacy and Its Geo-strategic Imperatives’ [Wielka szachownica: amerykański prymat i jej geostrategiczne imperatywy], nawiązywał do nowoczesnego Bliskiego Wschodu jako dźwigni kontroli regionu, który nazywa Bałkanami Eurazji. Składają się one z Kaukazu (Gruzja, Republiki Azerbejdżanu i Armenii) i Azji Środkowej (Kazachstan, Uzbekistan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan, Afganistan i Tadżykistan), oraz do pewnego stopnia Iranu i Turcji. Iran i Turcja tworzą północną klamrę Bliskiego Wschodu (z wyłączeniem Kaukazu) graniczącą z Europą i byłym Związkiem Radzieckim.[…]

Koncepcja Nowego Bliskiego Wschodu została przedstawiona jako rozwiązanie „humanitarne” i „sprawiedliwe,” korzystne dla narodów na Bliskim Wschodzie i jego regionów peryferyjnych. Według płk. Petera Ralpha:
„Granice międzynarodowe nie są do końca sprawiedliwe. Ale stopień niesprawiedliwości jaki zadają tym, których granice zmuszają do życia razem lub oddzielnie, czyni ogromną różnicę – często różnicę między wolnością i uciskiem, tolerancją i okrucieństwem, rządami prawa i terroryzmem, a nawet wojną i pokojem. […]

Oczywiście, żadna korekta granic, nawet drakońska, nie może uszczęśliwić wszystkich mniejszości na Bliskim Wschodzie. W niektórych przypadkach, grupy etniczne i religijne przemieszały się i pożeniły. Gdzie indziej, związki na podstawie pochodzenia lub wyznania nie mogą okazać się aż tak radosne jak oczekują obecni orędownicy. Granice przewidziane na mapie naprawiają krzywdy doznane przez najważniejsze „oszukane” grupy ludności, takie jak Kurdowie, Baluch i arabscy Szyici [muzułmanie], ale nadal nie uwzględniają odpowiednio blisko-wschodnich chrześcijan, Bahais, Ismailis , Naqshbandis i wiele innych mniejszych liczebnie mniejszości. I jedno prześladujące zło nigdy nie może być naprawione nagrodą w terytorium: ludobójstwo Ormian dokonane przez umierające imperium otomańskie.

Ale jeśli wszystkie niesprawiedliwości graniczne przedstawione tutaj nie będą uwzględnione, bez tak dużych zmian granic, nigdy nie ujrzymy bardziej pokojowego Bliskiego Wschodu.”

[…]

Przerysowanie i podział Bliskiego Wschodu od wschodnich wybrzeży M. Śródziemnego Libanu i Syrii, do Anatolii (Azja Mniejsza), Arabii, Zatoki Perskiej i Płaskowyżu Irańskiego, odpowiada szerokim celom gospodarczym, strategicznym i wojskowym, które są częścią wieloletniego anglo-amerykańskiego i izraelskiego planu dla regionu.

Bliski Wschód był ukształtowany przez siły zewnętrzne w beczkę prochu, która jest gotowa wybuchnąć na skutek odpowiedniego zapłonu, ewentualnie rozpoczęcia anglo-amerykańskiego i / lub izraelskiego nalotu na Iran i Syrię. Szersza wojna na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do przerysowania granic, które są strategicznie korzystne dla interesów anglo-amerykańskich i Izraela. […]

Systematycznie podejmowano próby zamierzonego wywoływania wrogości między różnymi etniczno-kulturowymi i religijnymi grupami na Bliskim Wschodzie. W rzeczywistości są one częścią starannie przygotowanej tajnej agendy wywiadu. .

Jeszcze groźniejsze jest to, że wiele rządów na Bliskim Wschodzie, np. Arabia Saudyjska, asystuje Waszyngtonowi w podsycaniu podziałów między ludnością Bliskiego Wschodu. Ostatecznym celem jest osłabienie ruchu oporu przeciwko obcej okupacji przez „strategię dziel i rządź,” która służy anglo-amerykańskim i izraelskim interesom w całym regionie.

Napisane w Bez kategorii. Możliwość komentowania Mapa „Nowego Bliskiego Wschodu” została wyłączona
%d blogerów lubi to: