Rząd USA blokuje 70 stron – całemu światu

Amerykański rząd wzorem naszego obecnego premiera, wydaje wojnę Internetowi. Zaczął od uderzeń po omacku, blokując te strony, na które otrzymał donos. Bez sądu czy nawet powiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Za to od razu całemu światu.

USA może to zrobić, bo kontroluje ICANN, prywatną amerykańską firmę działającą non-profit, mają za zadanie przydzielanie „nazw i numerów” w światowym Internecie. Jeśli może przydzielać to może i zabierać i rząd Obamy zdecydował się skorzystać z tej możliwości.

Wśród zablokowanych stron jest m.in. wyszukiwarka torrentów, Torrent-Finder. Jej twórca dowiedział się o blokadzie wchodząc rano na stronę i orientując się, że przekierowuje ona na inny adres w DNS. Nie został o tym poinformowany ani przez ICANN, ani przez hostującą serwis firmę GoDaddy, której przedstawiciele również nie wiedzieli nic o blokadzie.

Strona zablokowana przez ICANN na polecenie amerykańskich służb

Najciekawsze jest to, że blokada ICANN (formalnie przeprowadzona na żądanie US Immigrations and Customs Enforcement), działająca na poziomie DNS, blokuje strony nie tylko w Stanach ale na całym świecie (również w Polsce, co możecie sprawdzić wchodząc na stronę), nie dając innym rządom możliwości reakcji.

Organizacje takie jak La Quadrature du Net czy The Foundation for a Free Information Infrastructure od lat zabiegają o umiędzynarodowienie ICANN i przejęcie kontroli nad firmą przez niezależną fundację. Od lat sprzeciwia się temu jednak USA, chcące zachować kontrolę nad światowym Internetem.

Źródło: http://osnews.pl/rzad-usa-blokuje-70-stron-calemu-swiatu/?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+osnewspl_nowe+%28OSnews.pl%3A+Obywatelski+serwis+nowinek+IT%2C+nowe%29

Napisane w Bez kategorii. Comments Off on Rząd USA blokuje 70 stron – całemu światu

Wikileaks czyli katastrofa zapowiedziana. Anzuma

Źródło: http://spiritolibero.blog.interia.pl/?id=1985141

Dziś w rannej „trójce” gościło dwóch dziennikarzy wiodących przekaziorów: Wprost i Polityki. Oczywiście nic innego nie mogło być tematem rozmowy jak rewelacje portalu Wikileaks. Pełne przejęcia głosy wiodących publicystów z wiodących, opiniotwórczych tygodników skłoniły mnie do napisania tych kilku zdań.

Zaangażowanie i mobilizacja światowych mediów w zapowiadaniu tej „katastrofy medialnej”, która rzekomo miała nadciągnąć w momencie publikacji tych „tajnych” materiałów każe sądzić, że chodzi jednak o coś całkiem innego niż sugerowany i niekontrolowany wyciek informacji. Jako żywo przypomina to globalna delirkę światowych mediów w przypadku przekrętu zwanego świńską grypą czy, na mniejszą skalę, pomysłu pastora – oszołoma chcącego spalić publicznie Koran.

Chyba nikt rozsądny nie wierzy, że taka mobilizacja światowych mediów jest możliwa ot, tak sobie, spontanicznie. Jak to więc jest z tymi rzekomymi „wyciekami” i rewelacjami? Moim zdaniem należałoby się przyjrzeć nie temu co ujawniają te dokumenty lecz czego nie ujawniają a co od dawna nie jest żadną tajemnicą.
Czytaj resztę wpisu »

%d bloggers like this: