Irlandia wasalem bankierów, sępy krążą nad Iberią

Irlandzki rząd zgodził się zadłużyć na kilkadziesiąt miliardów euro w EFSF, mimo iż sam system tych pieniędzy nie posiada. (1)

Tym samym Irlandczycy zapłacą własną krwawicą, wyższymi podatkami i wiecznym wysokooprocentowanym zadłużeniem w zamian za utrzymanie przy życiu grupy Inter-Alpha lorda Rothschilda. (2) Przy okazji, Republika Irlandii przestaje być suwerennym państwem i zostaje oddana w de facto zarząd niewybieralnym bankierom z ECB i MFW, których polecenia (cięcia podstawowych świadczeń społecznych) jedynie wykonywać będzie rząd Irlandii. Już pewnie nie rząd Cowena. (3) Sytuacja w Dublinie jest dynamiczna, można spodziewać się nie tylko upadku rządu ale też poważnych rozruchów. (4)

Jak wielokrotnie przypominano na tych łamach, uniknięcie problemów związanych z chronicznie zagrożonym upadkiem system bankowym jest proste. Regulacja znana w USA jako Glass Steagall Act wymusza odseparowanie częsci inwestycyjnej (spekulacyjnej) banków, od zwykłej komercyjnej, z kontami zwykłych ludzi i udzielającej kredytów. W razie kłopotów części spekulacyjnej rządy nie muszą pompować setek miliardów w banki, gdyż normalna aktywność kredytowa i oszczędności obywateli i biznesów nie są zagrożone.

Tymczasem sępy, wciąż na skraju bankructwa, lecą na półwysep Iberyjski polować na kolejną ofiarę. (5) Hiszpania, czy Portugalia, kto następny?

Czytaj resztę wpisu »

Gdy rządzą ofiary roz. II cz. X

Gdy rządzą ofiary to unikalny zbiór 2000 stron danych, zawierający około 10 tys. cytatów z około 4 tys. źródeł bibliograficznych (117 stron źródeł, głównie ze środków masowego przekazu, książek naukowych oraz etnicznych żydowskich źródeł medialnych) omawiających żydowską rzeczywistość.

Tłumaczenie Ola Gordon

http://www.jewishtribalreview.org/open.htm

Gdy rządzą ofiary roz. II cz. X

„W języku Borough Park,” mówi Klein Halevi, odnosząc się do społeczności ortodoksyjnej, w której dorastał, „‚uniwersalista’ było synonimem zdrajcy… Inni mogą uważać ludzkość za coś oczywistego; ale Żydzi, przynajmniej w Borough Park, byli pewni wyłącznie swojej żydowskości.” [Halevi s. 75] „Podtrzymywanie więzi jednego Żyda z drugim Żydem,” mówi Susan Schneider, „jest częścią judaizmu, obok idei, że bycie Żydem wymaga utrzymywania czystości i / lub jedności żydowskiego narodu.” [Schneider s. 323]

Arnold Eisen w kontekście amerykańskim zauważa wynikowy dylemat nowoczesnych żydowskich liberałów w przeformułowaniu żydowskiego światopoglądu na użytek Gojów:

„Pojęcie żydowskiej [specjalnej] misji wobec [innych narodów] było problematyczne, gdyż sugerowało, że jeden naród posiadał prawdę, a każdy inny mógł tylko cierpliwie czekać by ją otrzymać. Takie hierarchiczne idee nie wydawały się odpowiadać żadnemu społeczeństwu, które forsowało egalitaryzm; gdyby wszyscy byli stworzeni jako równi, to dlaczego pozostali potrzebują Żydów po to, by otrzymać prawdziwą wiedzę o Bogu? Poszukiwanie sposobów pogodzenia pluralizmu i wyboru stało się pilnym zadaniem żydowskich apologetów.” [Eisen s. 21]

Jednym ze sposobów w jaki zwichrowani apologetycy chcą zdystansować się od rasizmu i nieuchronnej wrogości Gojów jest głośne wyrażanie zachwytu o specjalnym powołaniu żydowskim, jak robi to Reuven Bulka, który w tym przypadku również to przyciemnia:

„Pojęcie wybraństwa jest… zwodnicze i pełne niebezpieczeństw, gdyż sugeruje pewne nieodłączne genetyczne lub biologiczne cnoty, które są jedynie zrządzeniem losu. Bycie wybranym jest końcowym wynikiem wybraństwa, w taki sam sposób, jak wybór panny młodej zgadzającej się z prośbą pana młodego by się z nią ożenić, opiera się na domniemaniu, że ją już wybrano, założeniu tkwiącym w pytaniu-prośbie pana młodego.” [Bulka s. 17]

Ale jak pisze żydowski autor Monford Harris o takich wymysłach żydostwa jak „wybranie” narodu:

„Idea o Żydach jako ‚narodzie wybranym’ jest przyćmiona. Lecz jest to tak ważne w klasycznej myśli żydowskiej, że nie mogłoby być w całości zlikwidowane. W konsekwencji poddano je reinterpretacji … [Jeden] sposób reinterpretacji idei narodu wybranego oznacza, że Żydzi są „wybierającym narodem.” Od dnia hitlerowskiej idei o rasie panów, mówi się, że idea narodu „wybranego” jest etycznie nie do przyjęcia, i że jest lepiej postrzegać Żydów jako naród wybierający, czyli że Żydzi byli jedynym starożytnym narodem uznającym prawdziwego Boga. Właśnie to czego stara się uniknąć, jest tym czego to pojęcie staje się ofiarą. Mówienie, że Żydzi są wybierającym narodem to zapewnianie mu pozycji takiej arogancji, jak naruszanie kanonów dobrych manier, nie wspominając o względach etycznych. Twierdzenie, że tylko nasi przodkowie byli na tyle mądrzy, na tyle dobrzy, by dokonać słusznego  wyboru, a innym narodom brakowało albo mądrości albo szczerości by to zrobić, jest równe nazistowskiemu rasizmowi.” [Harris M., 1965, s. 89]

Czytaj resztę wpisu »

Napisane w Bez kategorii. Możliwość komentowania Gdy rządzą ofiary roz. II cz. X została wyłączona
%d blogerów lubi to: