Oczami muzułmanina

Through the Eyes of a Muslim

http://www.jewishtribalreview.org/glenn7.htm

Mark Glenn tłumaczenie Ola Gordon

„Po plecach przeszły mi ciarki,” powiedział tego niedzielnego popołudnia, „to wszystko tam było, wszystko pokazane, ich zamiar przejęcia świata, było to najgorsze co kiedykolwiek czytałem.”

Mówił wtedy o dokumencie, który pokazał się wśród członków jego kościoła, ściągnięty z internetu, a zawierający zarys podbicia całej ludzkości przez system totalitarny kierowany przez ekstremistów muzułmańskich. Nie mam wątpliwości, że osobnik który przyniósł ten dokument do kościoła ściągnął go z Worldnetdaily, od Drudge’a, Limbaugh, Hannity czy z innego intelektualnego burdelu, który sprzedaje q******i program marksistowsko-syjonistyczny korzystny dla Izraela.

Kiedy starszy, konserwatywny chrześcijanin opisywał ten dokument, który wywołał ciarki na plecach, w jego umyśle nie było krzty wątpliwości, że jest prawdziwy i że zapowiadał wszystko co najgorsze dla chrześcijańskiego zachodu. Był wyraźnie przerażony tym co czytał, jak gdyby otrzymał dar prorokowania i widział w tej wizji koszmar, jaki go czeka i jego kolegów chrześcijan w niezbyt odległej przyszłości. W przyszłości, jak przewidział to, pewnego dnia muzułmanie przejmą kontrolę polityczną świata zachodniego, zdominują lub co najmniej zmanipulują jego media i system prawny, a następnie ograniczą lub zakażą naukę i praktykowanie wiary chrześcijańskiej.

Uspokajanie go nie miało sensu. Próba przekonania go, że religia islamu nie jest sprzeczna z chrześcijaństwem w głównych zasadach, było karkołomnym przedsięwzięciem. Czytanie mu traktatów podpisanych przez Abu Bakra i przywódców chrześcijańskich w Jerozolimie i Damaszku, wielowiekowych traktatów, które obiecywały chrześcijanom, że będą mieli swobodę praktykowania swojej religii bez obaw, padało na głuche uszy. Pokazałem mu fragmenty Koranu, w którym Chrystus jest czczony jako Mesjasz, a Jego błogosławiona Matka jest uważana za świętszą niż nawet niektórzy chrześcijanie wierzą, co wywołało u niego tylko gniew. Nawet dla niego, katolika, pokazanie faktu, że na Ziemi Świętej można zobaczyć muzułmanów i chrześcijan obok siebie w procesjach ku czci świętych w niebie i Matki Chrystusa, nie znaczyło nic. Było to daremne, gdyż już zdecydował i nie chciał zawracać sobie głowy szczegółami. W jego świecie chrześcijaństwo osaczone było przez wroga, który okrążał go z minuty po minucie, zagrożone przez fanatyzm, którego zwycięstwa można by zapisywać każdego dnia, przez co stale postępowało niszczenie zachodniej cywilizacji.

Ten niedzielny gość nie jest w żaden sposób odosobniony. On i dziesiątki milionów o takich samych poglądach reprezentują raczej dość dużą grupę apokaliptycznie myślących chrześcijan, którzy lamentują z powodu utraty chrześcijańskiej cnoty w dzisiejszym świecie i, by być uczciwym, nie bez powodu. Oczywiście człowiek musiałby być lunatykiem by przejść przez życie doczesne nie zauważając, co dzieje się z upadkiem obiektywnej moralności, a szczególnie na chrześcijańskim zachodzie. To naprawdę jest sezon zła, te ostatnie 50 lub więcej lat, i mgła, która przygniotła uprzejmość głoszoną przez cieślę z Nazaretu podczas jego 3-letniej misji, dzisiaj przewala się przez cały świat, siejąc spustoszenie i nędzę na niespotykaną skalę. Nigdy wcześniej, (być może z wyjątkiem tych wczesnych dni, w których ta rewolucyjna nowa wiara starała się uwolnić od tyranii faryzejskiego judaizmu) nie można było powiedzieć, że chrześcijaństwo było bardziej niepożądane niż obecnie.

Osoby takie jak ten niedzielny gość chcą usłyszeć wszystko to co potwierdza ich najgorsze obawy, co jest zgodne z przyszłością jaką sobie wyobrażają, i co uzasadnia i potwierdza każde załamywanie rąk, co robią na co dzień obserwując ataki na ich wiarę. Ale z czego nie zdają sobie sprawy to fakt, że sprytne osoby, o wiele sprytniejsze niż przeciętny chrześcijanin mógłby podejrzewać, dobrze znają ich sytuację, i one sprawiły to, że skorzystały z tego najbardziej, zwłaszcza po tragicznym dniu 11 września.

Czytaj resztę wpisu »

Ratujmy Lasy Państwowe – poprzyjmy ideę referendum

Złóżmy podpis pod wnioskiem o poddanie pod referendum ogólnokrajowe sprawy przyszłości polskich Lasów Państwowych

Brońmy polskich Lasów Państwowych

Przyszłosć polskich lasów?

Po przekazaniu środków społecznego przekazu i banków kapitałowi obcemu, po nieomalże całkowitej likwidacji polskiej armii, blokowaniu polskich zasobów energetycznych pakietem klimatyczno-energetycznym, po likwidacji polskich stoczni i polskiego rybołówstwa na Bałtyku oraz po konsekwentnym niszczeniu polskiej wsi przyszedł czas na destrukcję jednej z ostatnich jeszcze dobrze funkcjonujących ostoi polskiej państwowości, jaką są polskie Lasy Państwowe. Taki będzie skutek inicjatywy ministra finansów rządu PO – PSL polegającej na włączeniu Lasów Państwowych do sektora finansów publicznych.

Lasy w Polsce obejmują 9 milionów hektarów, co stanowi 29 proc. powierzchni kraju.
W strukturze własnościowej dominują Lasy Państwowe pozostające w zarządzie Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe i stanowią one 78 proc. wszystkich lasów w Polsce. Zgodnie z ustawą o Lasach z 1991 roku, gospodarka Lasów Państwowych nastawiona jest na:

1. zachowanie lasów i korzystnego ich wpływu na klimat, powietrze, wodę, glebę, warunki życia i zdrowia człowieka,

2. ochronę występujących w lasach wszystkich dziko żyjących gatunków,

3. ochronę gleb,

4. ochronę wód powierzchniowych i głębinowych,

5. produkcję drewna oraz surowców i produktów ubocznego użytkowania lasu.

Lasy Państwowe zarządzają potężnym majątkiem narodowym, a o jego wielkości świadczy fakt, iż same nagromadzone zasoby drzewne szacowane są na ponad 300 mld złotych. Zasoby te powstały dzięki bardzo solidnej i konsekwentnej pracy leśników. Od zarania II RP, mimo że pozyskiwaliśmy cały czas drewno, grzyby, jagody i zwierzynę, wydatnie zwiększyła się lesistość kraju i poprawił się przyrost masy drzewnej. Najlepszym dowodem tego jest wzrost zapasu drewna w Lasach Państwowych od 906 mln m3 w 1945 r. do 1629.3 mln m3 w chwili obecnej. Lasy Państwowe nastawione na pełnienie funkcji ochronnych zabezpieczających potrzeby człowieka są na tyle sprawnie zarządzane, że nie tylko samofinansują swoją działalność, ale dodatkowo płacą podatki na rzecz samorządów gminnych. Z Lasów Państwowych korzystają nieodpłatnie miliony ludzi.

Czytaj resztę wpisu »

%d blogerów lubi to: