Podręcznikowe kłamstwa o polskim antysemityzmie. Dr Leszek Wichrowski


Dzisiejsza tresura...

Do historyków – autorów opracowali dziejów Polski XX wieku, budzących wątpliwości co do ich wiarygodności, a zatem i do historii Żydów polskich, zaliczani są autorzy i współautorzy książek o Holokauście. Oto przykłady. Książka: Pamięć. Historia Żydów polskich przed i po Zagładzie, ukrywa prawdę m.in. w szkolnym nauczaniu o zbrodniach komunistów żydowskich. Ukazała się nakładem Fundacji Shalom pod redakcją prof. Feliksa Tycha – dyrektora Żydowskiego Instytutu Historycznego (ŻIH), zięcia Jakuba Bermana – żydowskiego zbrodniarza komunistycznego z okresu stalinowskiego, brata Wiktora – ojca Marka Bermana vel Borowskiego, marszałka IV kadencji Sejmu RP.

Skandalem antynarodowym i antypolskim komunistów (SLD) rządzących Polską w latach 2001-2005 jest uznanie książki „Pamięć…” za podręcznik do nauki historii w szkołach polskich, bez konsultacji z historykami polskimi i sfinansowanie wydania tej książki przez Fundację Shalom z budżetu Ministerstwa Edukacji i Sportu.
SLD sprawująca w owym czasie władzę w Polsce zignorowała uwagi niezależnych historyków i publicystów, wskazujące na zakłamania o mordowaniu Żydów
przez Polaków pod okupacją niemiecką. Wiarygodność książki Pamięć. Historia Żydów polskich przed i po Zagładzie podważa pominięcie faktografii, wskazującej na skalę udzielania pomocy Żydom przez Polaków, zagrożonej karą śmierci w okupacyjnym ustawodawstwie niemieckim, stosowanej wyłącznie w Polsce. Pominięto m.in. fakty wskazujące na działalność w obronie Żydów struktur Polskiego Państwa Podziemnego, Rządu RP na emigracji w Londynie.

Autorzy książki „Pamięć…” pamiętali, by w tym opracowaniu nie pominąć „kwestii drażliwych i trudnych dla obu stron”. Zadbali o pokazanie „różnych postaw Polaków w okresie Holokaustu Żydów”, wskazujących na półprawdy,  budzące wątpliwość co do intencji autorów książki. Nie omieszkali też przypomnieć zbrodni „sąsiadów polskich na sąsiadach żydowskich w Jedwabnem, miasteczku białostockim liczącym przed wkroczeniem wojsk niemieckich ponad trzy tysiące mieszkańców, z których połowę2 stanowili Żydzi, zamordowani przez Polaków 10 lipca 1941 r. pod presją antysemitów z NSZ i AK”.

Bezsporne fakty wymusiły na autorach książki „Pamięć…” przypomnienie Żydom współdziałania „nielicznych” Żydów z Sowietami, zajmowania „stanowisk w sowieckim aparacie władzy podczas wojny (co jest półprawdą – uwaga L.W.) i we władzach komunistycznych w powojennej Polsce”, pozostawiać bez odpowiedzi pytania: czym Żydzi ci się zajmowali, jakie piastowali stanowiska w rządzie, czy pełnili funkcje w aparacie terroru, jaka jest ich odpowiedzialność za popełnione ludobójstwo na Narodzie polskim przez komunistów w Polsce Ludowej oraz jaki był udział Żydów w sowieckim terrorze i wywózkach Polaków na nieludzką rosyjską ziemię po 17 września 1939 roku i po 1944 roku.
W uwagach do podręcznika „Pamięć…” nie można pominąć budzącej sprzeciw opinii recenzenta prof. Jerzego Tomaszewskiego, bibliografa, przewodniczącego Rady Naukowej ŻIH, eksperta historii międzynarodowego i polskiego ruchu robotniczego. Jaką ma on wiedzę? Bez wątpienia J. Tomaszewski ma ogromną wiedzę o dramatycznych następstwach dla wielu narodów Europy, głównie Wschodniej, realizowania zadań ideowo-politycznych i osiągania celów rewolucyjnych żydowskiego przywództwa marksistowskich partii robotniczych i Międzynarodówki Komunistycznej (MK) – mózgu i steru „walki klasowej” w Europie w ostatnich 30 latach XIX w. i XX wieku. W podejmowanych przez komunistów żydowskich wysiłkach w niszczeniu europejskiej cywilizacji narodowo-chrześcijańskiej i zburzeniu europejskiego porządku monarszo-kapitalistycznego. Profesor – recenzent książki „Pamięć…” dużo wie o przyczynach zbrodni komunistów żydowskich i świadomy jest odpowiedzialności przywódców Międzynarodówki Komunistycznej pochodzenia żydowskiego za zbrodnicze usiłowania
zburzenia odwiecznego europejskiego ładu społecznego, nie baczących na miliony ofiar i zniszczenie wielowiekowego dziedzictwa kulturowego narodów Europy. Profesor Tomaszewski ma także dużą wiedzę o zadaniach programowych MK, obejmujących lud polski pod zaborami, a zatem i dużą znajomość strategii rewolucyjnej na ziemiach polskich żydowskich organizatorów i liderów SDKPiL, KPRP-KPP z przybudówką młodzieżową – Komunistycznym Związkiem Młodzieży Polskiej (KZMP). O ich zbrodniczych działaniach przeciwko odrodzeniu Narodu i Państwa polskiego w ubiegłym wieku, przed i po 1918 roku. Zakres wiedzy u Tomaszewskiego związanej z historią komunistów żydowskich
w dziejach Żydów polskich, dowodzi kompetencji do wyrażania opinii w recenzji książki „Pamięć…”. Tymczasem okazało się, że Tomaszewski jest za łagodzeniem emocji zawartych w faktach, a nawet za pominięciem, jeśli budzą niepokój, czy sprzeciw czytelnika.
Wbrew temu, co myśli o książce „Pamięć…” Tomaszewski i wyraża w recenzji tego zbiorowego opracowania, w analizie nie może zignorować faktografii i powinien przyjąć ocenę uwiarygodnioną faktami, upublicznionymi dokumentami z różnych źródeł. Pod uwagę nie można brać emocji wyrażanych w protestach, np. przeciwników ujawniania zbrodni komunistów żydowskich i polskich. Historyk Jerzy Tomaszewski nie ukrywa odmiennego poglądu na ujawnianie prawd i wynikające z nich. wnioski. Chodzi m.in. o prawdę dotyczącą żydowskiego kierownictwa komunistycznego aparatu terroru w Związku Sowieckim i PRL. W recenzji książki „Pamięć…”:

nie odnosi się wprost do zbrodni komunistów żydowskich. Jednostronność autorów sprowadza do budzącego wątpliwości stwierdzenia: „… nie ma tu (w książce „Pamięć…” – przyp. L.W.) czarno-białego obrazu oraz jednostronnych uogólnień, sprzyjających powstawaniu krzywdzących stereotypów (…) Autorzy potrafili omawiać zagadnienia wywołujące namiętne polemiki tak, by przedstawić wyniki współczesnych badań nie urażając wrażliwości chyba większości czytelników.”
Z wypowiedzi tej nie wynika, o jakie chodzi fakty i kogo lub czyją urażają wrażliwość. Kto jak kto, ale prof. Tomaszewski powinien odnieść się w recenzji książki
„Pamięć…” do wymienionej w tym „dziele” faktografii i zwrócić uwagę na istotne w niej braki w opisie historii Żydów polskich. Chodzi o faktografię zbrodni komunistów żydowskich, obejmującą zbrodnie żydowskiego przywództwa partii komunistycznych. Ich rolę i wpływ na podejmowanie zbrodniczych decyzji w gremiach kierowniczych Związku Sowieckiego i komunistycznych partiach w minionym wieku w Europie. Z recenzji Tomaszewskiego nie wynika korzystanie przez autorów z faktografii
dokumentującej rozwiązanie w 1938 roku KPP i związane z nim zbrodnie komunistów rosyjskich pochodzenia żydowskiego, jak np. Gienricha Jagody i Nikołaja
Jeżowa oraz związanych ze zbrodniczymi decyzjami Kominternu z siedzibą w Moskwie, zdominowanego przez komunistów żydowskich, które doprowadziły do pozbawienia życia przez NKWD m.in. Juliana Leńskiego i dwunastu członków KC KPP. Chodzi również o faktografię dokumentującą decyzję Stalina z 1942 r„ uznającą konieczność powołania z pomocą żydowskich organizatorów w Moskwie, Związku Patriotów Polskich (ZPP), odtworzenie partii komunistów polskich, Polskiej Partii Robotniczej (PPR), tworząc z niej zaplecze
władz Polski Ludowej uzależnionych od Kremla. Otwierających okres z udziałem komunistów żydowskich, krwawych rozpraw z opozycją niepodległościową i likwidację
struktur niezależnego państwa polskiego. Takim znawcom międzynarodowego i polskiego ruchu robotniczego, jak profesorowie Feliks Tych i Jerzy Tomaszewski, nie powinno sprawiać trudności dostrzeżenie w historii Żydów polskich zbrodniczej działalności komunistów żydowskich oraz uznania ich za sprawców urazów Polaków, które zaciemnia się oskarżeniami antysemickimi Narodu polskiego. Profesorom Tychowi i Tomaszewskiemu najwyraźniej brak woli również do uznania za zbrodniczą rolę komunistów żydowskich m.in. w zjednoczeniu w 1948 roku PPS z PPR i powołaniu PZPR, udziale w poprzedzającym zjednoczenie w ubeckim zamordowaniu Kazimierza Pużaka – generalnego sekretarza i wielu
działaczy PPS, przeciwnych komunistom. Podobnie z ich udziałem w mordowaniu działaczy PSL przed połączeniem w 1949 roku Stronnictwa Ludowego z Polskim Stronnictwem Ludowym w Zjednoczone Stronnictwo Ludowe, czy likwidowaniu działaczy Stronnictwa Demokratycznego i przekształcaniu tej partii w Stronnictwo Pracy – reżimowe SD.

Zmieniono też status prawny organizacjom społecznym z rodowodem II RP m.in. dążono do zastąpienia ZHP Czerwonym Harcerstwem Jacka Kuronia – żydowskiego działacza młodzieżowego związanego z UB, przez wiele lat od okresu stalinowskiego nierozłącznego przyjaciela Adama Michnika. „Zjednoczenia” partii politycznych, socjalistyczne zmiany w statutach organizacji społecznych i młodzieżowych to akcje żydowskich komunistów pacyfikujące środowiska niezależnych działaczy patriotyczno-narodowych, likwidujące
suwerenność Narodu – etap terroru i czystek w życiu publicznym, i narzucanie Polakom systemu sowieckiego. CZEGO UCZĄ W IZRAELSKICH SZKOŁACH O POLSCE? Uczą: Żyd – ofiara, Polak – antysemita. W izraelskim obrazie Polski nic się nie zmienia. Młodzież izraelska wie dużo o sytuacji Żydów na ziemiach polskich w XIX i XX wieku, ale nie wie prawie nic o Polakach. Polska w takim kontekście to pojęcie abstrakcyjne, a Polak jawi się Żydom głównie jako antysemita. Izraelska młodzież nie wie też nic o zbrodniach komunistów żydowskich w XX wieku. Izraelscy historycy mówią:
Przez dwa tysiące lat byliśmy bezbronnymi ofiarami – głosi wiedza przekazywana izraelskim uczniom – teraz nadeszła pora, aby to odmienić. Żydowska diaspora rozrzucona po 80 krajach świata pozostawała zdana na łaskę i niełaskę innych społeczeństw. Polska na tej mapie jawi się jako kraj wyjątkowo dla Żydów okrutny. Kulminacja owej wrogości nastąpiła podczas II wojny światowej. Polska stała się światowym centrum Holocaustu.

Podobno ten pogląd historyków izraelskich spowodował zamówienie polskiego i izraelskiego Ministerstwa Edukacji oraz polsko-izraelskiej komisji podręcznikowej i opracowanie raportu o sposobach przedstawiania Polski w izraelskich podręcznikach historii. Zawartość raportu, nie używając mocnych słów, dowodzi o wypaczonym i zafałszowanym nauczaniu w szkołach izraelskich historii Żydów polskich i historycznych relacji żydowsko-polskich. W nauczaniu historii młodzieży izraelskiej wykreślono żydowskich twórców marksistowskiego- komunizmu – K. Marksa i R Engelsa, krwawe rewolucje komunistyczne i popełnione przez komunistów żydowskich w XX wieku ludobójstwo na narodach krajów Wschodniej Europy i Azji. Zatem nie ma historycznego rozrachunku ze zbrodni komunistów żydowskich, m.in. popełnionych na polskim Narodzie. To problem ważny i wymaga oddzielnego upublicznienia. Pominięto też ludobójstwo Izraela na Palestyńczykach. Wobec tego, jaka jest konkluzja autorów raportu? W konkluzji głoszą zbrodnie popełnione przez Polaków na Żydach w II wojnie światowej, pisząc:
Zbytnia demonizacja odpowiedzialności Polaków za Zagładę w okresie II wojny światowej utrudnia zrozumienie i pozornie głównego czynnika sprawczego Zagłady, którym był nazizm. W rezultacie powstaje stereotyp Polaka antysemity, który przeciwstawiany jest stereotypowi Żyda ofiary. Takie podejście nie pomaga w poznawaniu stosunków polsko-żydowskich na przestrzeni tysiąca lat ich istnienia.
Tak ujęty problem żydowsko-polski jest wyjściem „salomonowym”, ale pomijającym przyczyny ważne dla zrozumienia, głównie obecnych zakłamań w oskarżaniu Polaków o antysemityzm.

Historia Polski służy w Izraelu jako tło historyczne ilustrujące historię Żydów polskich, a nie jej nauczaniu per se. Niewątpliwie to sposób na nieujawnianie m.in. zbrodni komunistów żydowskich dokonanych na Polakach. Pozwala historykom izraelskim w historii ostatnich pokoleń narodu żydowskiego wykorzystywać historię Polski do utożsamiania, w dużej mierze, z opisem „krzywd” żydowskich i emigracji do innych krajów, przemilczając emigrantów uciekających przed odpowiedzialnością karną za zbrodnie komunistyczne
dokonane w latach 1944-1956 na patriotach polskich
. Właśnie żydowscy funkcjonariusze UB-SB emigrowali najczęściej do Izraela, zakłamują własne zbrodnie, oczerniają i obwiniają Polaków. Bez argumentacji, do cynicznego stwierdzenia dopuścił się nieżyjący już prof. Israel Gutman, były szef Yad Vashem, mówiąc:
... błędy w nauczaniu historii Żydów polskich w szkołach izraelskich były popełniane zarówno w Izraelu jak i w Polsce. Przecież to w Polsce przez dziesiątki
lat ciemne karty skrzętnie ukrywano (…) A wiadomo, że właśnie z Polski Żydów wygnano, więc to Polska musi teraz odkłamać historię bardziej niż strona izraelska.

Prof. Gutman miał świadomość przyznając, iż ograniczenie nauki historii Żydów polskich do okresu Holocaustu to błąd, ale nie chciał powiedzieć, że za tym ograniczeniem głównie kryją się żydowskie zbrodnie komunistyczne i te powinny zostać odkłamane. Niepokojącą historię Żydów polskich piszą kolejne lata 50., 60., 70., 80. i następne po 1989 roku. Doświadczenia tych lat podtrzymały wątpliwości Polaków co do Żydów. Minione lata nie zmniejszyły też przerysowywania urazów Polaków na antysemityzm polski. Prześcigają się w tej ohydzie głównie historycy pochodzenia żydowskiego z rodowodem komunistycznym.

Dr Leszek Wichrowski
Fragment książki pt: „Dyktatura nietykalnych” Henryka Pająka

Napisane w Bez kategorii. Możliwość komentowania Podręcznikowe kłamstwa o polskim antysemityzmie. Dr Leszek Wichrowski została wyłączona
%d bloggers like this: