Tarcza zdrady narodowej. Henryk Pająk
Skromny fragment książki Henryka Pająka pt: „Dwa pogrzeby jeden wstyd”. Wydawnictwo Retro, ISBN: 83-87510-72-6, przypisy w oryginale.
Paląc chybotliwe mosty łączące nas z Rosją, Kaczyńscy świadomie narażali Polskę na ostracyzm unijnych bossów, na skutek służalczego wpychania nas pod potencjalne ataki rakiet rosyjskich. Chodzi 0 „tarczę antyrakietową”, jaką chcieli zainstalować na wschodnich rubieżach Polski z polecenia amerykańskiego żydostanu. Oziębienie stosunków „towarzyskich” z Unią „Jewrejopejską” byłoby akurat korzystne dla Polski, ale unici nie mogli zerwać z rządzącą w Polsce kliką całkowicie i ostentacyjnie, bo zbliżał się czas ratyfikacji piątego rozbioru Polski, a podpis prezydenta Kaczyńskiego był do tego niezbędny.
Ofensywne tarcze rakietowe wymierzone w Rosję pod pretekstem rzekomej obrony przed rakietami irańskimi /Himalaje absurdu i kpiny ze zdrowego rozsądku!/, stawały w ostrym konflikcie z ociepleniową / gaz i ropa/ polityką Niemiec wobec Rosji. Głodna rosyjskich paliw Unia „Jewrejopejską” wydawała pomruki niezadowolenia wobec awanturnictwa Kaczyńskich. Jednocześnie polscy niezależni specjaliści od militarnej geostrategii wykazywali absurdalność tej tarczowej prowokacji. Do takich należał m.in. profesor R. Kuźniar, szef Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Profesor Kuźniar wydał niszczącą opinię dla tarczowego awanturnictwa PiS niepodzielnie wtedy rządzącego Polską. W kilku wywiadach profesor Kuźniar rozprawił się w prostych argumentach z rzekomymi zaletami mitycznej „tarczy”, a zwłaszcza z potrzebą instalowania jej akurat w Polsce. Pytał retorycznie:
Czy możemy zaakceptować to, że państwo najpotężniejsze i najbezpieczniejsze na świecie [USA], próbuje zwiększyć własne bezpieczeństwo naszym kosztem? /…/
W Polsce różni eksperci powtarzają błędną opinię, że jest to system defensywny. Nic bardziej błędnego: w obecnych warunkach jest to system jednoznacznie ofensywny /…/.
Baza w Polsce ma być elementem zdobycia przez USA hegemonii strategicznej na świecie /…/.
Dążenie do absolutnej hegemonii jest niebezpieczne bez względu na to, z jakim państwem mamy do czynienia /…/. Bo absolutne bezpieczeństwo jednego państwa oznacza, niestety, brak bezpieczeństwa innych / …/.
Rosja nie może oczywiście, odegrać się na Ameryce, ale dawać kuksańce Polsce, jak najbardziej. I zrobi to /…/.
Wchodzi tu jeszcze w grę rzecz najważniejsza: nasze bezpieczeństwo narodowe. Pytanie: czy tarcza zwiększa to bezpieczeństwo? Nie, ona to bezpieczeństwo zmniejsza. Przecież ona ma służyć bezpieczeństwu terytorium USA na świecie, a nie Polski. Nasz kraj wystawia się tylko na ewentualne ataki ze strony przeciwników Ameryki /…/.
Teoretycznie polski prezydent może się dowiedzieć z CNN, że właśnie z naszego terytorium zostały wystrzelone pociski.
Jaki mamy efekt? Jesteśmy w stanie wojny z jakimś krajem poza naszą wiedzą i bez naszej woli.
Co spotkało profesora R. Kuźniara za tę szczerość i trzeźwą ocenę „tarczy”? Natychmiast „wyleciał” ze stanowiska na polecenie Jarosława Kaczyńskiego. Bardzo typowa reakcja małego umysłem i charakterem człowieka na wysokim stanowisku. Usprawiedliwiono tę dymisję w sposób absurdalny i pokrętny. Rzecznik rządu Jan Dziedziczak oznajmił, iż prof. Kuźniar został odwołany w związku z nową koncepcją funkcjonowania Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, którego szefem był prof. R. Kuźniar!
W służalstwie na rzecz amerykańskiego żydostanu, w narażaniu Polski na odwetowe salwy rosyjskie, Kaczyńscy nie byli osamotnieni. Roman Giertych, szef Ligi Polskich Rodzin, pozostając w jeszcze zgodnym parlamentarnym sojuszu z PiS, ochoczo godził się na narażanie polskich terytoriów na takie salwy odwetowe. Stwierdził:
Stany Zjednoczone są najważniejszym partnerem strategicznym Polski, nie miałbym nic przeciwko temu, aby Polska stała się w tym rejonie świata lotniskowcem USA.
Ten rzekomy obrońca polskich rodzin, wielekroć ujawniał swoje służalstwo wobec żydomasonerii „amerykańskiej”, ale w tym cytacie poszedł na całość. Nie pozostawił żadnych złudzeń, gdzie on ma „polskie rodziny” jako szef Ligi Polskich Rodzin. Polska lotniskowcem USA? Czy ktoś z ówczesnych elit pamięta tę wypowiedź Giertycha, wtedy sojusznika Kaczyńskich? Tę szaleńczą deklarację uczynienia z terenów Polski obszaru wojny nuklearnej? Jeżeli nie pamiętają, to niech zapamiętają, a wraz z „eliciarzami” niech to zapamiętają przyszli wyborcy, bo Roman Giertych to znów wschodząca gwiazda polskojęzycznych „elit” politycznych. To dopiero później Kaczyńscy wylali go z koalicji wraz z jego LPR-em i Samoobroną. Wtedy szli ramię w ramię na „polski lotniskowiec”, do „tarczy”.
„Polski lotniskowiec” z całą pewnością zostałby na życzenie Kaczyńskich i Giertycha wyposażony w tę tarczę „antyrakietową”, gdyby nie zmiana geopolityki amerykańskiego żydostanu na linii Rosja – USA. Szło na ocieplenie. Nadto, Kongres nie rwał się do wyłożenia setek milionów dolarów na całkiem wątpliwy system „tarcz”. Sami kongresmeni ten system zrugali w aspekcie jego militarnej nieprzydatności.
Robert Gard, generał w stanie spoczynku, ekspert od takich broni, powiedział:
Cięcia [budżetowe - H.P.] mają sens tylko wtedy, kiedy uzyskane w ten sposób pieniądze idą na coś bardzo pożytecznego, a wiadomo, co nas obecnie boli najbardziej…
Miał na myśli „bóle” irackie i afgańskie – miliardy dolarów topione w tych zbrodniczych najazdach.
Były asystent sekretarza obrony USA – Philip Coyle wykazał, że ten system „antyrakietowy” jest bezużyteczny:
Po co mamy topić pieniądze w coś wątpliwej skuteczności, jeżeli to zupełnie nie zabezpieczy przed śmiercią naszych chłopców z wojsk lądowych, piechoty morskiej i lotnictwa, umierających w Iraku? To, w co inwestuje MDA24, nie chroni ich przed zwykłymi pociskami z RPG za kilkadziesiąt dolarów. Na instalację „tarczy antyrakietowej” na ich terenach odmówiły zgody Kanada i Wielka Brytania.
Czechy zasięgnęły opinii społeczeństwa czeskiego na temat w specjalnej ankiecie. Zdecydowana większość „społeczeństwa” opowiedziała się przeciwko tarczy. W Polsce polityczna mafia PiS-KOR-ników ani myślała pytać o zdanie polskich tubylców.
Amerykańsko – żydowski globalizm wraz z sitwą braci Kaczyńskich z przyległościami, chciał przenosić gwiezdne wojny nad nasze głowy. W takim razie, do czego ma służyć nasze członkostwo w NATO? Do „eksportu polskiego mięsa armatniego”? Takie pytania sprawiały, że dowództwo NATO i cała ta Unia Jewrejopejską poczuły się dotknięte „naszym” spiskowaniem nad ich głowami. Narastał chłód na linii Bruksela-Warszawa, Berlin-Warszawa. Berlin właśnie rozpoczynał umizgi do Rosji w sprawie gazociągu bałtyckiego.
Rosło osamotnienie służalczej donkiszoterii Kaczyńskich. W książce „Prosto w ślepia” tak to komentowałem:
Po jakiego czorta mieliśmy uczestniczyć w tych gwiezdnych wojnach? Mało nam było wojen pośrodku dwóch tota- litaryzmów – niemieckiego i żydobolszewickiego? Żydomasońskie „Prawo i Sprawiedliwość” z przyległościami, chce podkuć rakietami bose stopy tubylców „tego kraju” na siłę, za wszelką cenę, toteż ani myśli o referendum, bo wie, że takie referendum przegrają z kretesem. Ochoczo natomiast pchali nas judejczycy z SLD, PiS, nieboszczek AWS i UW do referendum w sprawie wejścia do unii Europejskiej do Polski…







Najnowsze komentarze