Żydowskie zbrodnie podczas okupacji radzieckiej i w PRL


Za: http://prawoslawnypartyzant.wordpress.com

Leszek Skonka

Rozliczenie żydowskich kolaborantów w tle  Jedwabnego po wybuchu II Wojny Światowej i agresji Związku Radzieckiego na Polskę na terenach okupowanych przez Sowietów zaczęły pojawiać i wzrastać wzajemne niechęci wśród Polaków i Żydów, przeradzające się niekiedy  w obustronną trwającą do dzisiaj nienawiść. Na terenach okupowanych przez Armię Czerwoną zamieszkujący polscy obywatele pochodzenia żydowskie deklarowali wobec sowieckich okupantów postawy serwilistyczne, kolaboracyjne i zgłaszali się masowo do służby w organach okupacyjnych, Amii Czerwonej, milicji KGB, NKWD, wstępowali do radzieckiej Partii Komunistycznej , administracji, denuncjowali Polaków,  brali aktywny udział w ich więzieniu, prześladowaniu, represjonowaniu, pomagali w wysiedlaniu i deportacjach. Nic więc dziwnego , że Polacy traktowali Żydów jako zdrajców, wrogów i kolaborantów sowieckich. Stalin , a także  Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini, Gruzini i inne narody Związku Radzieckiego nie lubiły Żydów, a nawet nienawidziły ich za ich udział w tworzeniu Represyjnego Państwa Radzieckiego i stosowanie okrutnych, zbrodniczych metod rządzenia. Wśród 21 Komisarzy Bolszewickich (ministrów)  , aż 17 stanowisk zajmowali  Żydzi.   Stalin instrumentalnie wykorzystywał powszechne  postawy nienawiści do Żydów,   ale doceniał żydowski serwilizm. W Polsce,  i w innych  krajach, za kolaborację z okupantem, społeczeństwo karało bardzo surowo, nawet   śmiercią. Na polskich ziemiach okupowanych przez Armie Czerwoną panowały podobnie surowe represje jak na terenach okupowanych przez Niemców, zwłaszcza zabicie obywatela radzieckiego, traktowano  jako zbrodnie przeciw Państwu Radzieckiemu; toteż na tych  terenach rzadko wykonywano wyroki śmierci na kolaborantach żydowskich , zwłaszcza na sowiecko-polskich Żydach. Natomiast po zajęciu tych terenów przez Niemców pojawiały się postawy zmierzające do osądzenia i ukarania sługusów władz radzieckich,  zdrojów i wrogów Polski, zarówno narodowości polskiej, niemieckiej jak i żydowskiej, co miało miejsce .in. w Jedwabnem  Niekiedy Niemcy patrzyli ze zrozumieniem na te porachunki, co Polaków ośmielało do rozliczania się ze  zdrajcami. I w takim kontekście należy rozpatrywać animozje polsko-żydowskie i konflikt w Jedwabnem. Trwała  wojna i  walka konspiracyjna  Polaków o wolność i niepodległość Państwa, zdarzały się wiec , że w tej walkce ginęli i cierpieli niewinni ludzie.
Jak zachowywali się Żydzi w powojennej  Polsce stalinowskiej  świadczy choćby taki  przykład przytaczany przez Jerzego Waldorffa,  którego trudno byłoby posądzić o antysemityzm, który  pisze: „ za armiami wkraczającymi od wschodu albo i w samym ich składzie, przyszli ocaleni z niemieckiego pogromu Żydzi, jakże mało skłonni do wszystkie serca obejmującego pojednania! Pamiętam … w jednym z teatrów zebrano przedstawicieli sztuki, na estradę weszła Judyta w mundurze, z naganem  u pasa aby nas oświecać , że wojna … wcale nie jest skończona! Teraz dopiero musi polać się krew byłych obszarników, kapitalistów , fabrykantów aby dało się zbudować państwo dyktatury proletariatu. Niebawem też zaczęły porażać wiadomości z przesłuchań w śledztwach politycznych, gdzie najokrutniejszych badań podejmowali się Żydzi (…) Za jedno przy tym z większych przestępstw uznano jakąkolwiek próbę potępienia  jakichkolwiek żydowskich postępków… Była to uboczna pokuta , jaką za zbrodnie hitleryzmu wziąć musieli na siebie Polacy.”(Jerzy Waldorf, Fildrek, W-wa 1989, s. 96-99
Była to więc czarna niewdzięczność Żydów za ratowania im Życia.
 Żaden naród na świecie nie uczynił dla Żydów tyle dobrego, nie złożył poświęceń, co Polacy na przestrzeni wieków, a szczególnie w czasie wojny w latach 1939- po dzień dzisiejszy. Toteż oskarżanie Polaków o antysemityzm jest skrajną niewdzięcznością. Ułożenie normalnych stosunków polsko-żydowskich jest ze wszech miar wskazane ale na zasadach racjonalnych, partnerskich i rozliczenie moralne win żydowskich. Trzeba też najpierw ujawnić, bez emocji, obiektywną, choć niewygodną i wstydliwą niekiedy prawdę i przedstawić ją obu stronom, a także całemu światu. Leży to w interesie Polski, Polaków i Żydów w Polsce, na świecie,  w Izraelu i w diasporze żydowskiej. Zapewne już w momencie podjęcia prób rozwiązania tego problemu w Polsce wyciszą się zupełnie fałszywe oskarżenia ze strony Żydów. Już wystarczy pokazanie przykładów zachowania się w czasie wojny  Żydów wobec Polaków w ZSRR i stalinowskiej PRL by zniknęły wszelkie oskarżenia . Już po rozpoczęciu takich konfrontacji sami Żydzi dążyć będą do zaniechania dalszych oskarżeń Polaków i wycofania  istniejących. Oczywiście, chodzi o przedstawienie faktów, a nie o przekrzykiwanie się . Wystarczy podanie przykładu, że opinia polska i światowa nie zna ani jednego przykładu , by Żydzi ratowali Polakom życia, pomagali im w najtrudniejszym okresie okupacji sowieckiej na terenie dawnych ziem polskich i stalinizmu w PRL. Nie kwestionowane są przecież tysiące przykładów ratowania Żydom życia przez Polaków, często przez zwykłych ludzi, robotników, chłopów, księży, zakonnice. W interesie Polski leży by ten problem koniecznie i pilnie podjąć.  Trzeba też gwoli sprawiedliwości powołać międzynarodowy trybunał dla osądzenia żydowskich zbrodni dokonywanych, nie tylko w Polsce, Rosji,  Ukrainie,  Czechosłowacji , ale  także dokonywanych na oczach świata na Palestyńczykach. Skoro osądziliśmy zbrodniarzy hitlerowskich w Norymberdze , to trzeba to, choć z potwornym opóźnieniem, teraz uczynić ale   na neutralnym gruncie . Żyją jeszcze zbrodniarze , żydokomunisci, którzy są dotąd bezkarni. Ów międzynarodowy trybunał powinien składać się głównie z osób, które  w jakimś stopniu doświadczyli zbrodni żydokomuny. Np.  Danuta Balsyte stwierdza: że ” Radzieckie imperium bolszewickie stworzyli rosyjscy Żydzi (…) Bronsztejn ( Trocki), Apfelbaum (Zinowiew), Rozenfeld ( Kamieniew), ” Autorka pisze dalej, że w bolszewickim rządzie wśród 21 komisarzy było aż 17 Żydów. ( “Rzeczypospolita” nr 4/00, z dnia 23.01.00).
Od wielu lat Żydzi, zwłaszcza związani w przeszłości z Polską, stosują ataki zaporowe na zasadzie „łapaj złodzieja” i twierdzą, że to nie Żydzi mordowali Polaków, ale Polacy mordowali Żydów ( np. książka Jana T. Grossa, Sąsiedzi)
Żydzi   urabiają Polakom w świecie, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, opinię antysemitów.
Nie są to jakieś pojedyncze przypadki, które można by zignorować. W wyniku masowości, częstotliwości oskarżeń, świat zaczyna wierzyć, że Polacy są co najmniej współwinni wymordowania Żydów. Milczenie strony polskiej lub enigmatyczne oświadczenia  na te bezpodstawne oskarżenia przyjmowane  SA przez opinię światową, a szczególnie młode pokolenia Żydów, jako przyznanie się Polaków do winy. Może więc dojść do sytuacji, że to Polacy zostaną oskarżeni o zorganizowanie Oświęcimia i innych obozów zagłady Żydów. Jest ironicznym i potwornym paradoksem, że naród, który ratował życie tysiącom Żydów przed niechybną śmiercią, ryzykując własnym i swoich najbliższych , jest oskarżany o wrogość do ratowanych. To przecież Polacy uratowali ponad 100 tys. Żydów. Natomiast narody, które nie zrobiły nic dla ratowania swoich obywateli pochodzenia żydowskiego lub wręcz pomagały Niemcom w ich wywiezieniu z kraju, są wolne od takich zarzutów.  np. Francja, Belgia, Holandia, Dania, Węgry … Propaganda szowinistów żydowskich coraz bezczelniej, ale niestety skutecznie, usiłuje przekonać świat, że to nie Niemcy mordowali Żydów lecz Polacy. Ponieważ Obóz Oświęcimski znajduje się na ziemiach polskich, więc to Polacy go stworzyli dla mordowania Żydów. Niedawno np. w czasie trwania Kongresu Żydów w Szwecji nt. holocaustu wręcz pomawiano Polaków o współodpowiedzialność za zbrodnie na Żydach w czasie ostatnie wojny. Oto np. w czasie trwania Kongresu nt. holokaustu w Szwecji inspirowana przez szowinistyczne środowiska żydowskie prasa szwedzka powtórzyła , ku oburzeniu Polaków, kłamstwa na temat rzekomego polskiego antysemityzmu, przypisując wręcz Polakom współodpowiedzialność za zbrodnie na Żydach w czasie ostatniej wojny.
A oto sformułowane zarzuty kongresu:
1. Rzekomo Getto Warszawskie było likwidowane we współpracy i za pomocą polskich ochotników.
2. Polacy oficjalnie kolaborowali z Niemcami.
3. Donosicielstwo i wydawanie Żydów było rzekomo szerokie i za moralnym przyzwoleniem społeczeństwa.
4. Zakładanie gett miało bronić Żydów przed  polskimi antysemitami (!?)
 prześladowaniami Polaków( sic!).
5. Żydzi byli mordowani, rozstrzeliwani przez polski ruch oporu lub wydawani Niemcom
6. Powstanie w getcie nie powiodło się, gdyż Polacy nie wspierali go a za dostarczaną broń kazali sobie bardzo drogo płacić.
7. W PRL antysemityzm nie ustał czego dowodem były powojenne pogromy.
8. Żydzi wstępowali ochotniczo do Armii Czerwonej by walczyć z hitlerowskim nazizmem itp.

Wynika z tych zarzutów powtórzonych przez szwedzką prasę, że to nie Niemcy rozpętali wojnę, napadli na Polskę, że to nie oni opracowali plan “ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej “, nie oni organizowali pogromy w hitlerowskich Niemczech, ale Polacy. To Polacy byli sprawcami “nocy kryształowej” w Niemczech, palenia synagog, organizowania Auschwitz, Birkenau i innych obozów zagłady, a przynajmniej bez ich udziału nie mogłyby one powstać po wojnie polsko-żydowsko-stalinowski system wzorował się na systemie radzieckim.
A  największe okrucieństwa odbywały się w okresie, gdy KGB kierowali tacy zbrodniarze Żydzi jak Jagoda i Beria. To wtedy uruchomili oni fabryki śmierci przewyższając rozmiarami i okrucieństwem zbrodniarzy hitlerowskich. Wymyśli specjalne trucizny, które zabijały szybciej i bez pozostawania śladów. Problemem było tylko pozbywanie się zwłok, ale i na to Żydzi znaleźli sposób. Skonstruowali młyn, do którego wrzucano poćwiartowane ciała. Młyny miażdżyły ciała , mieliły kości ofiar i tę miazgę wpuszczano do kanałów ściekowych i dalej do rzeki Moskwy. W jednym pomieszczeniu zabijano ofiary, tzw. wrogów Związku Radzieckiego , a w drugim dokonywano niszczenia zwłok. Na taki i podobne pomysły nie wpadłby żaden Rosjanin ani Niemiec. Podobnie w okresie powojennym w Polsce z wielkim okrucieństwem Żydzi mordowali polskich patriotów w UB i Informacji Wojskowej. ( “Rzeczypospolita” nr 4/00, z dnia 23.01.2000).
Okrucieństwo Żydów  wobec przeciwników władzy radzieckiej było powszechnie znane zarówno w ZSSR,  jak  i  krajach okupowanych, dlatego  warte jest zachowania w pamięci narodów te fakty, także dla przestrogi.
Zażydzenie  rządów po zakończeniu wojny
Stalin nie ufał ani polskim komunistom ani Rosjanom, miał jednak zaufanie do  Żydów.  W czasie wojny przekonał się jak Żydzi mocno nienawidzą Polaków. Dlatego po wojnie bezgraniczną władzę nad Polską,  narodem (buntowczykow)  oddał Żydom. Wszystkie ważne stanowiska we władzach centralnych i terenowych powierzał Żydom, albo filosemitom. A tam gdzie kierowali Polacy nakazywał ustanowienie stałej żydowskiej kontroli. Nawet nad tak sprawdzonymi i wiernymi agentami sowieckimi jak Bolesław Bierut – z woli Stalina mianowany prezydentem Polski, ustalił stałego nadzorcę – Jakuba Bermana, a nad posłuszeństwem innych, na niższych szczeblach czuwać miała stalinowska bezpieka – Urząd Bezpieczeństwa  (UB) wzorowana i podlegająca nadzorowi KGB. W tej służbie  niemal wszystkie stanowiska kierownicze, do referentów włącznie zajmowali Żydzi ok. 80 proc.). To powodowało wzrastanie niechęci i nienawiści do Żydów. Po prostu ustrój i system rządów narzucony Polakom nazywany był powszechnie żydokomuną.
Niektóre  nazwiska zarządców w Polsce  z woli Stalina:
Stefan Arski (dziennikarz), Jerzy Albrecht (sekretarz  KC PZPR) , Aron Berman, Jakub Berman ( MBP, KC PZPR), Jerzy Borejsza (Goldberg, kultura ), Mojżesz Bradersan (ZPP), Luna Bristigerowa ( MBP, UB, Prajs), Stanisław Brodzki (Bronsztajn, dziennikarz „Trybuny Ludu „), Tadeusz Danielewicz (Izraelowicz, MSZ ), Anna Fejgin ( ZPP), Anatol Fejgin (MSW, UB), Kazimierz Golczewski ( Bauman, stalinowski prokurator w Kielcach), Jan, Frey – Bielecki , (gen. WP) , Henryk Holland ( szpieg sowiecki)), Adam Humer, ( UB, znęcał się nad Polakami, odsiaduje obecnie wyrok 7 lat), Grzegorz Jaszuński ( dziennikarz w okresie stalinizmu ) Stefan Jędrychowski( centr. kierownictwo w PZPR i w rządzie ),, Kac Suchy ( „prof.” ?. MSZ ), Leon Kasman (dziennikarz „TL”), Rachela Korń ( ZPP) Zygmunt Modzelewski (minister MSZ w okresie stalinowskim, ojczym Karola Modzelewskiego), Jerzy Morawski ( Szloma,, KCPZPR), Salomon Morel ( b. komendant obozu koncentracyjnego w Jaworznie na Śląsku, zbrodniarz, którego Izrael nie chce wydać ), Klara Naszkowska ( ZPP), Edward Ochab ( Sekr. KC PZPR) , Róża Ochab  (Grunbaum ZPP), Zygmunt Okręt ( ZPP) , Srula Parzyńska- Wójcicka( red. „ Życie Warszawy”, vel Goldbergowa, vel Kundelman ), Władysław Pawlak ( Polskie Radio, b. policjant w Gettcie ) , Rożański (Goldberg, zbrodniarz okresu stalinowskiego), Bronisław Skrzeszewski ( Meldenbaum, ZPP), Stanisław Skrzeszewski( minister MSZ , Oświaty), Artur Starewicz ( Sekr. KC PZPR), Adam Schaff ( ideolog komunizmu), Oziasz Szechter ( ojciec Adama Michnika, ( KGB i UB), Ozjasz Szlejen ( sekretarz Związku Pisarzy i Artystów, w okresie stalinowskim), Stefan Szwedowicz – Michnik ( prok. oskarżony o zbrodnie , pomocnik Józefa Światło , brat Adama Michnika ), Roman Szydłowski ( Szanzer ( TL), Eugeniusz Szyr (wicepremier), Józef Światło ( szef X Departamentu MSW – UB, oskarżony o zbrodnie przeciw Polakom), Leopold Unger ( dziennikarz), Edda Werfel ( dziennikarka), Roman Werfel (KC PZPR), Stefan Wierbłowski ( MSZ), Helena Wolińska ( prok. okresu stalinowskiego, oskarżona o zbrodnie, m.in. na gen. Fieldorfie) , Roman Zambrowski sekr. KC PZPR ), (Zygmunt Bauman ideolog komunistyczny) Jerzy Zarzycki ( gen. WP, Neugebauer ), Jan Tomasz Gross –publiczysta, Polakożerca.
Wymienione tylko przykładowo nazwiska osób pochodzenia żydowskiego i stanowiska przez nich zajmowane świadczą, że nie tylko nie byli oni prześladowani, dyskryminowani w PRL  , lecz przeciwnie – na rozkaz Stalina szczególnie faworyzowani .
Rzeczywiście, niektórzy z nich opuścili Polskę, co było w tych czasach wielkim przywilejem  w całym obozie radzieckim( w 1956 i 1957 roku wyjechało 280 tys. ) pod pretekstem obawy przed odpowiedzialnością za zbrodnie, krzywdy i szkody wyrządzone Polsce i Polakom w okresie wojny na terenie ZSRR oraz w okresie stalinizmu w Polsce. Był to jednak tylko pretekst, gdyż Polacy do dzisiaj żadnego zbrodniarza tego okresu nie ukarali.
Żydzi sami wyrażali się ironicznie o  sobie
Na pytanie ile ich jest w Polsce, odpowiadali- Rząd i jeszcze trochę.
Do władz polskich trzeba mieć pretensje, że nie podjęły uczciwych rozliczeń, rzetelnych ocen zachowania się obywateli pochodzenia żydowskiego i, że nie oddzieliły lojalnych, pożytecznych  obywateli od zdrajców. Przynajmniej po roku 1956,  powinny pokazywać  także tych pożytecznych obywateli ( jeśli tacy byli)  , podkreślić ich  udział w odbudowywaniu i budowaniu  kraju, tworzeniu polskiej gospodarki; Żydów pracujących  jako górnicy dołowi, hutnicy, kierowcy samochodowi, murarze , stolarze, cieśle, konduktorzy kolejowi, robotnicy rolni, ogrodnicy, konwojenci, woźni, szeregowi milicjanci, krawcy, szewcy, pielęgniarki, salowe, nauczycielki,  ekspedientki , urzędniczki pocztowe,  , prządki, sprzątaczki, krawcowe.
Próba odżydzenia aparatu państwowego przez Władysława Gomułkę.
Władysław Gomułka w pewnym momencie dostrzegł zagrożenie dla Polski ze strony żydokomunistów i próbował ograniczyć  zażydzenie np. zlikwidował żydowskie  UB a na   jego miejsce powołał Służbę Bezpieczeństwa, SB, która także podlegała KGB ale nie było w niej tak wielu Żydów. Rzeczywiście, niektórzy Żydzi  opuścili Polskę, ( w 1956 i 1957 roku i  wyjechało z własnej woli, bez przymuszania( 280 tys. ) pod pretekstem pobudek patriotycznych do swojej własnej ojczyzny,   Izraela i z obawy przed odpowiedzialnością za zbrodnie, krzywdy i szkody wyrządzone Polsce i Polakom w okresie wojny na terenie ZSRR oraz w okresie stalinizmu w Polsce. Był to jednak tylko pretekst, gdyż Polacy do dzisiaj żadnego zbrodniarza tego okresu nie ukarali.
Gomułka za zgodą Moskwy wielu Żydów wyrugował  z centralnych władz PZPR, Rządu, administracji i czołowych stanowisk. Ale okres ten trwał krótko i Żydzi  znów odzyskali wiele wpływowych stanowisk w kraju.
Również obecnie wiele osób pochodzenia żydowskiego zajmuje najwyższe stanowiska: w rządzie, w parlamencie, w gospodarce, w polityce, w samorządach terenowych, w związkach zawodowych, w Sejmie, Senacie, gospodarce. Dla przykładu wymieńmy choćby kilka : Bronisław Geremek ( był ministrem  MSZ , faworyt okresu stalinowskiego i  stalinowiec), Henryk Szleifer, Bronisław Wildsztajn, Tadeusz Mazowiecki, Jerzy Urban, Jerzy Osiatyński, ( brat Jana Lityńskiego), Konstanty Gebert  –  Dawid Warszawski, Adam Michnik, Seweryn Blumsztajn, Karol Modzelewski, Michał Boni, , Aleksander Smolar, Eugeniusz Smolar. Niektórzy Żydzi zmieli nazwiska na polskie : Michnik, Modzelewski, Lityński, Światło, Mikołajska, Kwaśniewski, Kosiński, Smolarowie …
Na tym tle pojawiały się nawet  złośliwe dowcipy związane ze zmianami nazwisk żydowskich na polskie : przychodzi Żyd o wyglądzie semickim  do urzędy  by  zmienić ponownie nazwisko z jabłoński na Jabłoński .  Urzędnik  dziwi się i pyta po co zmieniać na Jabłoński , skoro  już pan się tak nazywa? A Żyd wyjaśnia; bo kiedy wymieniam swoje    nazwisko to zaraz pada pytanie –  a poprzednio?
Wobec niekończącej się zakłamanej propagandy polskojęzycznych mediów dotyczącej zbrodni dokonanej na Żydach w Jedwabnem w 1941 r. uważamy za właściwe  odsłanianie całej prawdy dotyczącej tego wydarzenia.
NA PLEBANII W JEDWABNEM
Mgr Edward Orlowski, Jedwabne, dnia 10 czerwca 2001 roku, proboszcz parafii Jedwabne i dziekan dekanatu Jedwabne
RELACJA KS. EDWARDA ORŁOWSKIEGO   SPISANA DNIA 10 CZERWCA 2001 ROKU NA umowy Ribbentrop-Mołotow ustąpili miejsca Sowietom.
Po wkroczeniu Sowietów Żydzi przywitali ich kwiatami, objęli stanowiska w urzędzie miejskim, utworzyli z młodych Żydów sowiecką milicję i przystąpili do współpracy z NKWD. Współpraca ta polegała m.in. na tym, że udzielali oni szczegółowych informacji o tworzącym się w ruchu oporu.
W październiku 1939 roku zawiązał się w Jedwabnem ruch oporu; była to szkoła przygotowująca do walki w trzech powiatach: łomżyńskim, białostockim i augustowskim. Zgromadziło się tu trochę ludzi ze szkół warszawskich i podwarszawskich. Mieszkali oni i działali w Jedwabnem, ale Żydzi ich szpiegowali. Konspiratorzy przenieśli się więc do sąsiedniej wsi Kubrzany, ale i tam ich szpiegowano. Wtedy przenieśli się za Biebrzę, na tereny bagienne, do uroczyska Kobielno, gdzie była leśniczówka, która stała się terenem ich pobytu. Ale i tam ich również wyszpiegowano, i w tym był duży udział Żydów jedwabieńskich.
W dzień Zesłania Ducha Świętego w 1941 roku najechało NKWD i oddziały Armii Czerwonej. Na uroczysku Kobielno rozegrała się walka, w której zginęli partyzanci, ale o wiele więcej żołnierzy NKWD. Po tym wypadku były najboleśniejsze zsyłki. Żydzi przygotowywali listy patriotów, ludzi wartościowych, wykształconych, których należało jak najszybciej wywieźć. l czynnie uczestniczyli Żydzi w aresztowaniu, przyprowadzali NKWD-zistów w miejsce zamieszkania skazańców i wraz z NKWD wywozili furmankami do Łomży na stację kolejową. Furmanki były konwojowane przez uzbrojonych w karabiny Żydów. Matki i żony aresztowanych błagały Żydów – sąsiadów, by umożliwili ucieczkę ich mężom i synom, w czasie drogi do stacji, zwłaszcza gdy jechali przez las. Żydzi jednak nie dopuścili do żadnej ucieczki, nie jest znany ani jeden przypadek, aby komuś pomogli uciec. Najbardziej tragiczny był ostatni konwój tuż przed wkroczeniem Niemców do Łomży, tuż przed wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej. Olbrzymi skład pociągu, składającego się z wagonów bydlęcych, nie zdążył zabrać wszystkich ludzi. Pozostałych umieszczono w więzieniu, oczekiwali na następny transport. 22 czerwca 1941 roku Niemcy wkroczyli do Łomży. Zamknięci w więzieniu Polacy sforsowali drzwi i zamki i wydobyli się z więzienia. Powrócili oni zaraz do Jedwabnego, gdzie spotykali Żydów, którzy ich konwojowali. Mieszkania Polaków były zajęte, rodziny były wywiezione w głąb Rosji, wracający Polacy nie mieli gdzie się podziać. 10 lipca 1941 roku Niemcy zorganizowali likwidację Żydów w Jedwabnem. Przez pierwsze trzy dni, poprzedzające tę likwidację, Żydów zganiali na rynek do pracy w celu wyrywania trawy na. rynku, po tym wyrywaniu trawy rozpuszczali ch do domów. Na drugi dzień znowu powtórzyli ten eksperyment. I dopiero trzeciego dnia postanowili ich zamordować. Tak więc dopiero trzeciego dnia Niemcy dokonali spalenia Żydów.
Ks. Kębliński mieszkał na plebani, którą Niemcy zwrócili po Sielsowiecie. Niemcy mieli kwaterę w Starej Aptece. Zwrócili ks. Kęblińskiemu plebanię, bo poprzednio zarekwirowali ją Sowieci. Na plebani mieszkał z księdzem Kęblińskim przez krótki czas kapelan niemiecki. Ponieważ ksiądz Kębliński znał język niemiecki, z konieczności stawał się tłumaczem między Polakami i Niemcami oraz Żydami i Niemcami.
Dowiedział się ksiądz Kębliński od Niemców (od kapelana), że Żydzi będą zniszczeni; jeden z żandarmów udzielił informacji, że przyjechało do Białegostoku komando w liczbie 240 Niemców, które zrobi porządek z Żydami. Ksiądz Kębliński próbował tłumaczyć, że może jednak udałoby się ocalić tych Żydów. Żydzi nawet chcieli zebrać kosztowności w celu przekupienia Niemców. Ale Niemcy oświadczyli, że jest to niemożliwe. Powiedzieli, że tam, gdzie stąpnie stopa żołnierza niemieckiego – Żyd nie ma prawa żyć. Ksiądz Kębliński ostrzegł niektórych poważnych Żydów. Mógł o tym powiedzieć tylko tym, których uważał za zdolnych do dyskrecji, bo inaczej sam zostałby rozstrzelany. W dniu, w którym Niemcy spędzili na rynek nie tylko mężczyzn, ale kobiety i dzieci, ks. Kębliński poszedł na posterunek do oficera wysokiej rangi dowodzącego całą akcją i tłumaczył mu, że jeżeli winni są wam mężczyźni i posądzacie ich o sympatię do komunizmu, to przecież dzieci i kobiety nie są nic winne. I usłyszał odpowiedź: – Czy ty nie wiesz, kto tu rządzi?! Nie wtrącaj się, Jeśli chcesz mieć głowę na karku i zachować życie! Otworzył drzwi i potężnym głosem krzyknął: -Rauss!!!…Ksiądz Kębliński opuścił posterunek, czuł się całkowicie bezradny. Na słupach wisiały niemieckie ogłoszenia, że kto ukryje Żyda lub ułatwi ucieczkę, będzie rozstrzelany do trzeciego pokolenia. Ksiądz Kębliński widział, jak Polacy byli zmuszani, wyganiani na rynek, celem pilnowania i konwojowania Żydów prowadzonych do stodoły. Ale nikt się nie domyślał, jaki będzie finał, ani Żydzi, ani Polacy. Żydzi poszli z rzeczami, potrzebnymi im do użytku codziennego, spokojnie, nie domyślali się, co ich czeka. Ksiądz Kębliński przypuszczał, że Żydów mogło być od 150 do 200 osób. O samym momencie wiemy tylko, że nastąpił wybuch, krzyk, wiemy, że Żydzi usiłowali uciekać ze stodoły, ale stodoła była szczelnie otoczona przez Niemców uzbrojonych. Tylko Niemcy byli uzbrojeni. Wiadomo, że nie zgodzili się dać broni nawet Karolakowi, agentowi niemieckiemu, którego sami mianowali burmistrzem.
DZIEŁO WIĘC OSTATECZNEJ ZAGŁADY ŻYDÓW BYŁO TYLKO I WYŁĄCZNIE DZIEŁEM NIEMCÓW, POLACY BYLI ZMUSZANI DO PILNOWANIA POD GROŹBĄ UTRATY ŻYCIA. Z zeznania Żyda dochodzącego spadku w Sądzie Rejonowym w Łomży WYNIKA JEDNOZNACZNIE, że Żydzi zostali spaleni w stodole przez Niemców. Do stodoły wepchnięto i zostali tam spaleni co najmniej trzej Polacy, wepchnięci zostali przez Niemców, ponieważ nie chcieli trzymać drzwi do stodoły, na które napierali z wewnątrz Żydzi; Polacy nie chcieli przyłożyć do tego ręki i wepchnięci zostali do ognia przez Niemców. Żydzi mieli ze sobą przedmioty użytku codziennego, mieli ze sobą łyżki, widelce, rzezak miał nóż. Na tym relacja została zakończona. Zawiera ona pięć kart zapisanych na plebani w Jedwabnem, jest podpisana przez księdza Edwarda Orłowskiego dnia 10 czerwca 2001 roku w obecności trzech świadków; niżej złożyły podpisy następujące osoby: dr Andrzej Leszek Szcześniak, Marian Barański i Władysław A. Terlecki. Dzięki opowieści ks. Edwarda Orłowskiego wyłania się z mroków historii wspaniała postać wielkiego kapłana i bohatera, jakim był ks. Józef Kębliński. Był nie tylko troskliwym ojcem swych katolickich wiernych, ale czuł się także odpowiedzialny i za tę gromadkę mieszkańców, która w inny sposób czciła Boga, za żydowskich mieszkańców Jedwabnego. Dziś jakże modnym słowem jest ekumenizm. Ks. Kębliński nie używał zapewne tego słowa, ale za tę wartość był gotów oddać życie. Ks. Kębliński podjął próbę ratowania żydowskiej społeczności Jedwabnego. Ostrzegł starszyznę żydowską. Odczuwał grozę zbliżającej się tragedii, Widział maltretowanie Żydów na rynku w Jedwabnem. Gdy czuł, że dramat się zbliża, podjął jeszcze jedną, dramatyczną próbę: udał się do sztabu Jednostki wojskowej, aby prosić o ocalenie choćby kobiet i dzieci. Wyrzucony brutalnie przez niemieckiego dowódcę, przygnieciony był ogromem dopełniającej się tragedii. Gdy Niemcy zaczęli wypędzać skazańców z rynku, ks. Kębliński stanął na stopniach kościoła w Jedwabnem i błogosławił odchodzących na śmierć. Oni Jeszcze wtedy nie wiedzieli, że już dopełnia się ich los, ks. Kębliński wiedział, że żegna ich znakiem krzyża na ostatnią drogę…l czy nie takim powinien pozostać w naszej pamięci na zawsze? Dziś obaj wielcy kapłani już nie żyją. Po wieczną nagrodę odszedł ks. Edward Orłowski. Byt godnym następcą ks. Kęblińskiego w Jedwabnem. Byt proboszczem i dziekanem dekanatu Jedwabne. Z żołnierską determinacją stawiał czoła najazdom całych hord szyderców i cyników, którzy niemal z całego świata zjeżdżali się, aby zobaczyć, jak wygląda „ksiądz-antysemita”. Wyśmiewano, drwiono, podważano Jego relację. W dniach przed 10 lipca 2001 roku jego plebania była może najbardziej obleganą twierdzą świata. Zapytywaliśmy, czy przed 10 lipca wyjedzie z Jedwabnego?. – Nie, Ja muszę pozostać z moimi wiernymi właśnie tego dnia! – padła odpowiedź. Wieczorem dzwoniliśmy do niego. Był straszliwie zmęczony ciągłymi atakami, ale wszystko przetrwał, walczył bowiem o prawdę Bożą, miał tego pełną świadomość. Jak nam opowiadał 13 maja 2001 roku, bardzo dawno temu, gdy cmentarz żołnierzy niemieckich poległych nad Wizną w 1939 roku, a pochowanych w Jedwabnem; po dziesiątkach lat zarastał, mur rozsypywał się, niemal nie było już śladów mogił -władze administracyjne zaproponowały splantowanie cmentarza. Lecz ks. Orłowski się nie zgodził: – Przecież cmentarz to miejsce święte!- powiedział. Zaprosiłem Parafian, aby pomogli odbudować cmentarz żołnierzy niemieckich. Jakiś starszy parafianin kopie łopatą. i płacze jak bóbr. Dlaczego. bracie, płaczesz” -pytam. A on na to: „6o widzi ksiądz, gdy tu Niemcy chowali w 1939 roku swych poległych, to nas spędzili do budowy tego cmentarza, l w tym miejscu zostałem straszliwe przez Niemców pobity” Ale przyszedł na moje wezwanie, pracował na niemieckim cmentarzu. Podobnie – po dziesiątkach lat zarastał kirkut. Nikt o cmentarz żydowski nie dbał. Władze nie miały pieniędzy na jego utrzymanie. Zaproponowano splantowanie kirkutu. Ks. Orłowski się nie zgodził: – Powiedziałem im że cmentarz to miejsce święte… Parafianie poprawili,  parę groszy dołożyła Parafia, uporządkowaliśmy kirkut. Przecież to nasza historia! Przecież ci ludzie żyli tu  wśród nas. Musi tu zostać ślad ich istnienia..
Żydzi w PRL byli nacją jawnie uprzywilejowaną
Ta grupa obywateli była jawnie uprzywilejowana w PRL i  to z woli samego Stalina i KGB. Sowieci nie wierzyli Polakom i dlatego główne i ważniejsze stanowiska obsadzali Żydami, Rosjanami, Białorusinami, Ukraińcami.  Dochodziło do tego, że w okresie stalinowskim w zbrodniczym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego powyżej kierownika referatu, a nawet sekcji, nie było ani jednego Polaka. Podobnie było w rządzie, w sejmie i innych dziedzinach. Sami Żydzi dowcipkowali, i na pytanie ilu ich jest w Polsce odpowiadali  że  rząd i jeszcze trochę. Do dzisiaj ściga się bezskutecznie zbrodniarzy stalinowskich pochodzenia żydowskiego takich jak mieszkający w Izraelu Salomon Morel , w Anglii Helena Wolińska, w Szwecji Stefan Michnik (brat Adama Michnika) i wielu innych. Np. Morel-, zbrodniarz, b. komendant obozu koncentracyjnego w Jaworznie otrzymywał z polski emeryturę w wysokości 5000 zł miesięcznie
Są także uczciwi Żydzi Wielu uczciwych Żydów, naukowców, pisarzy przyznaje, że Polska była zawsze dla ludności żydowskiej łaskawa, ostoją bezpieczeństwa . Uczony żydowski Szymon Detner pisze wprost : „Podczas , gdy w Europie Zachodniej w ciągu około 5OO lat szaleją prześladowania antysemickie (getta, znaki hańby, rzezie, rugi, wygnania ) Polska stała się dla nich oazą pokoju i spokoju .”
W tym samym czasie ogromną niechęć, a nawet wrogość do Żydów wyrażał niemal cały ówczesny świat. Skrajnym przykładem może być mowa Beniamina Franklina na zebraniu Kongresu Stanów Zjednoczonych w 1787 , który mówił ; „Gentlemani , największe niebezpieczeństwo, któremu Stany Zjednoczone będą musiały stanowczo się przeciwstawić, to Żydzi. W każdym kraju, w którym Żydzi się osiedlili w większej liczbie, obniżali stale , przede wszystkim jego poziom moralny, rozbijali jego spoistość i solidarność kupiecką, odosobnili się i nigdy i nigdzie się nie asymilowali, religię chrześcijańską na której dany naród się opierał wyszydzali , starając się podkopać ją na każdym kroku i najwymyślniejszymi sposobami , tworzyli naród w narodzie , państwo w państwie .(…)
Żydowski pisarz Henryk Grynberg za ludobójstwo Żydów oskarża wyłącznie Niemców, Zachód i chrześcijaństwo, ale  brakło mu odwagi, czy dość uczciwości by oddać sprawiedliwość Polakom . Jednakże pisze – ” Gdyby przyjrzeć się obsesji Hitlera i jego wyznawców, to można dojść do przerażającego wniosku, że nie o Gdańsk chodziło, ani nawet o całą Polskę, ale właśnie o polskich Żydów, nie o Europę, lecz o Europę bez Żydów. Napadając na Polskę, Hitler był przekonany, że Zachód przeciwko niemu nie wystąpi. Liczył też, nie bez uzasadnienia, na wzrost swojej popularności w świecie , właśnie przez prześladowanie Żydów, podobnie jak pod koniec wojny jego apostołowie liczyli na bezkarność za swoją zbrodnię, gdyż była ona zbrodnią przeciwko Żydom. ( …)
Wiosną 1942 r. Hitler powziął swoją eschatologiczną decyzję (…), że ani jeden Żyd nie ma pozostać na świecie. Skazano na śmierć wszystkich Żydów jacy się urodzili, a nawet tych, którzy nie zdążyli się jeszcze urodzić , bo jak (wskazuje Franklin Littell) dziecko żydowskie urodzone w 1944 roku skazane było na śmierć na dwa lata przed swym urodzeniem”. ( Henryk Grynberg, Ludzie Żydom zgotowali ten los, “Archipeleg” Nr 5/10/, Berlin Zachodni 1984) . Cytat ten dowodzi, że niektórzy Żydzi wskazują rzeczywistych sprawców zbrodni, a nie obwiniają Polaków. Niestety Grynberg także popełnia , być może nieświadomie taktyczny błąd, obwiniając za antysemityzm chrześcijaństwo. Przemilcza natomiast i nie szuka rzeczywistych przyczyn powszechnej niechęci, czy wręcz nienawiści do Żydów od wielu wieków i na całym świecie.   Winę za tę sytuację ponoszą wszystkie kolejne rządy w powojennej Polsce .
Litwini np. publicznie i jawnie obwiniają Żydów-bolszewików , że przyczynili się do wyrządzenia wielkich szkód i krzywd państwu i narodowi litewskiemu np. w” Kalendarzu Litwina 2000 ,” autorka Danuta Balsyte stwierdza: ” Radzieckie imperium bolszewickie stworzyli rosyjscy Żydzi (…) Bronsztejn ( Trocki), Apfelbaum (Zinowiew), Rozenfeld ( Kamieniew), ” Autorka pisze dalej, że w bolszewickim rządzie wśród 21 komisarzy było aż 17 Żydów. ( “Rzeczypospolita” nr 4/00, z dnia 23.01.00).
NIEZALEŻNY MIEDZYNARODOWY TRYBUBAŁ SPRAWIEDLIWOŚCI
Doświadczenie ostatnich kilkudziesięciu lat dowiodło, że nie ma co liczyć na oficjalny międzynarodową osąd  zbrodni przeciw ludzkości, jaką są zbrodnie Żydów dokonywane w Rosji i innych okupowanych przez Sowieto –Żydów krajach . Ludzkość sama musi osądzić masowe zbrodnie żydowskie , które uchodzą bezkarnie, bo oficjalne międzynarodowe instytucje nie są zdolne do takiego działania. Trzeba więc stworzyć niezależną, obiektywną, nie umocowaną prawnie (urzędowo) instytucję, która osądzi, przynajmniej moralnie  winnych masowych zbrodni i krzywd. Trybunał taki powinien składać się z ludzi wysokiej moralności, uczciwości, honoru  i godności, których moralne walory nie są kwestionowane i zostały zweryfikowane  praktycznie. Dzięki Internetowi są realne możliwości porozumienia się także na poziomie  państw i narodów oraz zweryfikowanie  merytoryczne i moralne kompetencje pretendentów do zasiadania w  Trybunale Sprawiedliwości Narodowej. Głównym celem Trybunału powinno być gromadzenie materiałów, dowodów przestępstw i zbrodni przeciw poszczególnym narodom, np. w Polsce, przeciw Polsce, na Węgrzech przeciw Węgrom, w Palestynie przeciw Palestyńczykom itd.
Następnie po zebraniu i na podstawie dowodów osądzić instytucje i  osoby winne , a uzasadnione werdykty upowszechniać w świecie za pomocą różnych metod i środków.
W  Polsce wstępnie inicjatywą, w fazie organizacji ,  mógłby przewodzić,  Tygodnik TYLKO POLSKA i jego Naczelny Redaktor  Leszek Bubel, lub Stefan Kosiewski , Edward Makowiecki, Krzysztof  Cierpisz, Marek Chrapan(Inicjator Leszek Skonka)
Objaśnienie skrótów
1/ ZPP – Związek Patriotów  Polskich ZSRR 2/ MSZ – Ministerstwo Spraw Zagranicznych 3. TL . Dziennik Trybuna Ludu

http://img.mail.ru/r/video2/uvpv2.swf?3

Odpowiedzi: 3 to “Żydowskie zbrodnie podczas okupacji radzieckiej i w PRL”

  1. thetomek4791 Says:

    Świetny artykuł.

  2. Ość Says:

    Tak jest. Trzeba im prawdę rzucać prosto w ich pejsate pyski. Dość ukrywania żydowskich zbrodni i kłamstw.


Możliwość komentowania jest wyłączona.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 149 obserwujących.

%d bloggers like this: