Zdjęcia pokazujące gwałty dokonane na irackich kobietach


UWAGA: W artykule są zdjęcia przeznaczone tylko dla czytelników o mocnych nerwach.  Ukazują okropieństwo okupacji w której udział zhańbił nasz kraj. Każdy kto przechodzi obojętnie wobec prowojennej polityki polskojęzycznych dyktatorów z tutejszego kne-sejmu, powinien zamienić się miejscami z okupowana ludnością na Bliskim Wschodzie. Admin

Photos show rape of Iraqi women

http://snardfarker.ning.com/profiles/blogs/photos-show-rape-of-iraqi

Tłumaczenie: Ola Gordon

Zdjęcia w posiadaniu rządu Obamy są z pewnością wierzchołkiem góry lodowej, góry lodowej, której większość z nas nigdy nie zobaczy. Nawet jeśli te zdjęcia się opublikuje, to prawdopodobnie nie będą tak graficzne jak z tym artykułem.

Jak wszyscy wiemy, większość obrazów z Iraku zniszczono wcześniej, zgodnie z Programem Amnestii wprowadzonej przez Siły Zbrojne. Zdjęcia zebrano i zniszczono, tak przynajmniej myśleliśmy.

Nie mogę przysiąc prawdziwości zdjęć towarzyszących temu artykułowi. Znalazłem je w Internecie na hiszpańskiej stronie z 2004 roku, po wielu godzinach poszukiwań dodatkowych dowodów zdjęciowych. Szukałem tych zdjęć lub do nich podobnych przez długi czas. Wiedziałem, że istnieją.

Zdjęcia te są graficzne, lecz mogą nie być odpowiednie i rzeczywiście są nieodpowiednie dla dzieci. Proszę nie przechodź niżej jeśli zdjęcia cię niepokoją lub jeśli do komputera mają dostęp dzieci. Moim celem nie jest rozpalić ludzi lub skrzywdzić czy wywołać oburzenie, istnieje wiele kontrowersji w publikowaniu tych zdjęć. Moja osobista opinia jest taka, że jest bardzo ważne by amerykańska opinia publiczna jasno rozumiała definicję wojny. Wojna to coś co rozumie niewiele osób, większość ludzi ogólnie ma wyobrażenie o niej. Ten obraz jest typowo odkażony, ale rzeczywistość jest taka, że wojna nie jest odkażana. Wojna to mordy, tortury i gwałty. To prosty fakt życia, niewielu chce się do tego przyznać. Dla nas istot ludzkich mieszkających w USA te obrazy to anatema względem naszych wierzeń. Wydają się nieprawdopodobne.

Co więcej, wojna zmienia mężczyzn i kobiety, i ma wyraźną tendencję do wydobywania najgorszych z możliwych zachowań w ludzkim zwierzęciu. Jako ludzie jesteśmy powściągliwi w normalnych społeczeństwach, ale kiedy jesteśmy w strefie wojny i dozwolone są najwyższe ofiary, takie jak zabójstwo, reszta to już normalne zachowanie. Wyobraź sobie, że żyjesz w społeczności, w której akceptuje się kontrolowane zabójstwo. Takie jest życie w Iraku, Afganistanie i teraz w Pakistanie. W Strefie Gazy też. Myśleć, że te rzeczy nie należą do codzienności, nie są normalną częścią życia, to być ślepym.

Rozmyślnie umieszczam ten artykuł w górnej części strony, by pozwolić wam, czytelnikom, na nie nie patrzeć. To tylko ostrzeżenie. Przy zdjęciach był następujący tekst:

Dzisiaj do La Voz de Aztlan przysłano nowe zdjęcia z tajnego źródła pokazujące szokujące gwałty na dwóch kobietach irackich, przez rzekomych oficerów amerykańskiego wywiadu i najemników w wojskowych mundurach. Wiadomo, że w obiegu były setki takich zdjęć, które żołnierze wymieniali między sobą jak karty klubów piłkarskich.

Mówiąc o warunkach anonimowości, meksykańsko-amerykański żołnierz powiedział La Voz de Aztlan: „Być może ci oficerowie nie wiedzieli co się działo, ale wszyscy inni wiedzieli. Sam widziałem setki zdjęć tego typu. Wiele z nich zniszczono we wrześniu, kiedy przeszukiwano bagaże żołnierzy opuszczających Irak,” powiedział.

Zdjęcia poniżej:



Odpowiedzi: 9 to “Zdjęcia pokazujące gwałty dokonane na irackich kobietach”

  1. esham666 Says:

    Możecie to przetłumaczyć i dać na stronę?
    http://www.presstv.ir/detail.aspx?id=114201&sectionid=351020202

    Rozumiem tylko trochę, jest to artykuł o tym, jak Izrael z ciał Palestyńczyków zabiera organy i sprzedaje je bądź przeznacza dla swoich rannych żołnierzy.

  2. Laughinglady Says:

    esham666 – art do Twojego linka:

    Członek parlamentu: Izrael kradnie organy Palestyńczyków

    Izraelski członek Knesetu mówi, że są dowody pokazujące, że Palestyńczycy którzy zmarli będąc pod nadzorem policji w Tel Awiwie pozbawieni byli organów. Izraelski polityk i przywódca arabskiej partii nacjonalistycznej, Ahmad Tibi powiedział, że instytucja medyczna w Izraelu kolekcjonowała organy z ciał zmarłych Palestyńczyków w latach 1990. Jak mówi Tibi, organy, łącznie z arteriami, kośćmi i rogówkami oka, były wykorzystywane w przeszczepach organów dla izraelskich żołnierzy.

    Tymczasem izraelska telewizja pokazuje dokument w tej sprawie, twierdząc, że głównym winowajcą był izraelski polityk, członek Knessetu Arie Eldad.

    Pierwszy raz usłyszano o problemie kradzieży organów w raporcie opublikowanym w sierpniu w szwedzkim dzienniku o największym nakładzie, Aftonbladet. Według niego, izraelscy żołnierze porywali i zabijali palestyńskich mężczyzn by zdobyć organy na sprzedaż na czarnym rynku. Sprawę pokazano na przykładzie Bilala Achmeda Ghanema, 19-letniego Palestyńczyka, którego zastrzelono w 1992 r. na Zachodnim Brzegu w wiosce Imatin. Raport mówi, że kiedy kilka dni później zwrócono ciało Ghanema, widać było szramę od żołądka do szyi. Kiedy zapytano co stało się z ciałem, żołnierze odpowiedzieli rodzinie, że w Tel Awiwie przeprowadzono na nim autopsję. Ale rodzina twierdzi, że ograbiono je z organów.

    Po tym wydarzeniu, członkowie co najmniej 20 palestyńskich rodzin powiedzieli Bostromowi, że podejrzewali kradzież organów ich synów, kiedy zabili ich izraelscy żołnierze, a ich ciała wywieziono.

    Izraelski minister spraw zagranicznych zareagował na raport ze złością, nazywając go „groteskowym oszczerstwem mającym za cel wszczęcie uczuć antysemickich.”

    Ich gniew był powszechny ze względu na fakt, że odniósł się do niedawnych aresztowań w New Jersey kilku renomowanych amerykańskich Żydów za liczne domniemane przestępstwa, w tym pośrednictwo sprzedaży narządów do przeszczepu.

    W 2004 roku patolog Yehuda Hiss został usunięty ze stanowiska szefa państwowego Instytutu Medycyny Sądowej L. Greenberga, po dochodzeniu w Ministerstwie Zdrowia, które pokazało, że był zaangażowany od lat w pobieranie części ciała, takie jak nogi i jajniki, bez zgody rodziny w trakcie sekcji zwłok, oraz sprzedawanie ich do szkół medycznych do wykorzystania w badaniach i szkoleniu.

    W lipcu 2009 roku nowojorski rabin Levy Icek Rozenbaum został aresztowany za pośrednictwo w handlu organami ludzkimi.

    Według członka Knesetu Muhammada Baraka, było już ponad 600 ciał zmarłych Palestyńczyków, pochowanych w przez Izraelczyków nazywanych „ponumerowanych grobach”, stworzonych dla palestyńskich bojowników o wolność, zabitych w walce z izraelską armią. W sierpniu Baraka poprosił o zwrot tych ciał ich rodzinom, ale izraelskie władze nie wzięły pod uwagę jego prośby.

    pozdr

  3. esham666 Says:

    Laughinglad dzięki za przetłumaczenie. Mam więcej takich informacji o kradnięciu organów przez Żydów jakby ktoś był ciekaw jednak też niestety są po angielsku:
    Następny artykuł : http://english.aljazeera.net/news/europe/2009/08/2009828133655657373.html)

    I kolejny: http://english.aljazeera.net/news/middleeast/2009/12/2009122161551898444.html

    A tutaj jeśli dobrze zrozumiałem artykuł o afrykańskim dziecku nielegalnie sprzedanym do Izraela na wycięcie organów: http://www.presstv.ir/detail/150640.html

    Takich informacji jest pełno w internecie więc to żadne bzdury jednak świat pokazuje, że Żydom wolno wszystko i są bezkarni…

  4. Bazarhandel Says:

    Książki zwane „stalagami”, których tematem był Holokaust i pornografia, pojawiły się w Izraelu w latach 60-tych XX wieku i szybko zyskały wielką popularność.

    Ich fabuła powtarza się i dotyczy zawsze tego samego tematu. Rzecz dzieje się podczas II wojny światowej, a bohaterami są amerykańscy lub brytyjscy żołnierze, którzy dostali się do niemieckiej niewoli. W stalagu, w którym ich umieszczono, rolę strażników pełnią sadystyczne esesmanki, gwałcące i torturujące więźniów. Zwykle pod koniec bohater uwalnia się i mści na nich, gwałcąc je i mordując. W rzeczywistości jednak przez cały czas odczuwa do nich wielki pociąg seksualny.

    W kolejnych wydaniach pojawiały się inne wariacje, ale zawsze dotyczące wykorzystywania seksualnego więźniów przez nazistowskich oprawców. W latach 60-tych książki te, sprzedawane na dworcu autobusowym w Tel Awiwie, czytali wszyscy. Oficjalnie były to przekłady autorów amerykańskich, opowiadających o swych doświadczeniach z niemieckich obozów. Powstawały jednak w Izraelu, a jedynie ilustracje pochodziły z amerykańskich magazynów. Izraelscy autorzy ukrywali się pod angielsko brzmiącymi pseudonimami i pisali tak, by tekst wyglądał jak tłumaczenie.

    W 1961 roku rozpoczął się w Jerozolimie proces Adolfa Eichmanna. Według wielu właśnie to wydarzenie spowodowało, że „stalagi” zdobyły taką popularność. Do tamtego czasu niewiele mówiło się w Izraelu o Holokauście, a Zagłada Żydów podczas II wojny światowej była tu niemal tematem tabu. W latach 50-tych ocaleni z Holokaustu przybyli do nowo powstałego państwa, ale chociaż stanowili połowę jego populacji, ich historia pozostawała tajemnicą. Dopiero proces Eichmanna odsłonił wiele faktów, o których przez lata nie wspominano i dopuścił do głosu byłych więźniów obozów koncentracyjnych. Pierwszym autorem, który pisał o Oświęcimiu po hebrajsku był Yehiel Feiner-Dinur. Pod pseudonimem Kacetnik jako jedyny w latach 50-tych opowiadał w swych książkach o Zagładzie. [od admina - no ale dlaczego pod pseudonimem?] Dopiero podczas procesu Eichmanna, w którym zeznawał jako świadek, ujawniono jego tożsamość. Według znawców literatura Kacetnika oraz proces Eichmanna dały początek pornograficznych „stalagów”. Dwa lata po pierwszym wydaniu na skutek skarg rodziców, a przede wszystkim ofiar Holokaustu, odbył się proces sądowy, w wyniku którego zakazano wydawania książek z tego gatunku.

  5. Bazarhandel Says:

    http://zagrypiona.wordpress.com/2010/09/27/27-09-2010-ja-juz-sie-powoli-gubie/

    Czyżby przypadkiem stalagi nie były zapoczątkowaniem pornografii pełnej przemocy, która króluje do dziś, zapoczątkowaniem przeinaczania historii, zapoczątkowaniem tworzenia mitu, indoktrynacji kolejnych pokoleń Izraelczyków?

    W jednej z części dokumentu okazuje się, ze podobno autorem stalagów był działacz radykalnej lewicy pracujący przy wydawaniu pierwszego pisma pornograficznego w Izraelu. Później pojawia się watek prawdziwego autora, na wstępie następuje jednak usprawiedliwiająca bajeczka o ciężkim dzieciństwie itd. Kolejni autorzy wprowadzają do stalagów kanibalizm i kazirodztwo…

    Resztę niech sobie Czytelnik Drogi dośpiewa sam i obejrzy pozostałe części dokumentu dostępne tu: T U .

    Na szczęście w dokumencie wypowiadają się też Izraelici posiadający kręgosłup moralny we właściwym miejscu, tez zastanawiający się jaki cel ma tego typu literatura, broniący ocalałych z Holokaustu, którym tego typu książki czynią dodatkowa krzywdę a i same cierpienia sprowadzają do jakiegoś karykaturalnego poziomu, gdzie dewiant może nad ich niedola ulżyć sobie jeśli chodzi o jego niezdrowe popędy seksualne. Niektórzy z wypowiadających się historyków i znawców literatury wspominają o ‘handlarzach Holokaustem’, i kto wie czy to nie jest sedno problemu. Pomijając już właściwości indoktrynujące tego typu książek (stalagów, wspomnień z obozów – co do Kacetnika padają w dokumencie pytania, skąd on wiedział takie szczegóły z domu publicznego w Oświęcimiu?)…

    Tak czy inaczej, wyraźnie widać zarysowujące się dwie grupy w dokumencie: środowisko związane z twórcami, zarabiającymi na nich, lubującymi się w stalagach ludźmi którzy z obozami mieli niewiele wspólnego (przez wypowiedzi autorów nieustannie przebija się kwestia zarobku na pisaniu tych tekstów) oraz grupa ocalałych i ich rodzin, którzy znali realia obozów i którzy uważają ze tego typu książki wypaczają problem zagłady.

    Ciekawy też jest fakt, iż w pierwszej grupie znajdują się tylko mężczyźni, w drugiej głównie kobiety. Pewnie przypadek, ale…

    Kto się TĄ tematyką interesuje od razu zauważy podział i doniesie do tego co pisane jest tu i ówdzie. Problem jak zwykle generuje garstka…

    Cytaty z filmu:

    Połączenie napięcia seksualnego, emocjonalnego i wojny niesie ze sobą bardzo silny ładunek seksualny. To sprawia ze pragniesz tam być…

    W takim obozie mógłbym być do końca wojny. [od admina - czy w ten sposób marzy i zaspokaja swe seksualne potrzeby prawdziwa OFIARA tragedii takiej jak ta z IIWŚ?]

    Nie jestem zboczeńcem. Jestem Izraelczykiem, który czerpie przyjemność z życia. [od admina - no cóż, naziści tez byli tylko nazistami wcielającymi w życie plany tych tam co ciągną za sznurki, i pewnie nie bez życiowej przyjemności - aj waj]

    Naziści mogli torturować go jak im się podobało. Mogli robić wszystko. Byli panami świata. [od admina - zdrowy moralnie człowiek nazwałby ich zbrodniarzami, a nie panami świata]

    A… No i nie można usprawiedliwiać tego typu dewiacyjnej fascynacji przemocą, jakimś wyparciem czy innymi pierdołami pseudopsychologicznymi. Autorami książek były osoby NIE mające doświadczeń obozowych. Wiec co niby wypierają? Poza tym, gdyby tak było, tego typu literatura królowałaby tez w Polsce i wszelkich innych miejscach na świecie gdzie doszło do zbrodni. Ba, ofiary gwałtów kochałyby swoich oprawców, fascynowałyby się ich mocą, a jednak tak się nie dzieje… Zresztą, mechanizmowi wyparcia przeczy reakcja OCALAŁYCH, ich rodzin – a potem decyzja sądu o zdelegalizowaniu stalagów.

    Zboczenie jest zboczeniem, zło jest złem, i tak trzeba je nazywać i jako takie tępić a nie szukać głupawych pseudonaukowych usprawiedliwień.

  6. Bazarhandel Says:

    http://nwomedia.pl/artykul,2295,Koszer-Nostra

    cyt :
    Jego słowa traktowane były jako “prawo”. Zwyczajne sądy w tej dzielnicy nie miały szans w konfrontacji z gangsterami, których broniły wpływowe organizacje żydowskie, włączając w to lokalne władze, zdominowane przez Żydów.
    Balagula stworzył swoiste “państwo w państwie”. Jego “sądy” działały sprawniej i szybciej niz sądy miejskie Nowego Jorku. Porwania, tortury oraz publiczne egzekucje stały się codziennością na Brooklynie. Nawet włoska mafia czuła się bezsilna. Działała ona zwykle ostrożniej i rozsądniej. Żydowscy gangsterzy zachowywali się ostentacyjnie i stosowali przemoc bez wahania.
    Balagula wraz z innym słynnym żydowskim gangsterem Jurim Brokhinem wsławili się kradzieżą bizuterii. W sklepach jubilerskich zostawiali sztuczną bizuterię w miejsce skradzionej. Friedman opisuje przypadek takiej kradzieży w Chicago, gdzie zostali zatrzymani na lotnisku z $175,000 gotówki. Zdradził ich chasydzki ubiór, który mieli na sobie na lotnisku O’Hare w dniu święta Yom Kippur, w czasie którego Żydom nie wolno podróżować. Wzbudziło to podejrzenia miejscowego policjanta żydowskiego pochodzenia. Wprawdzie byli wówczas sądzeni za kradzież, ale uniknęli wyroku kary więzienia. Za popełnione przez nich przestępstwa na ogół dostaje się ponad 20 lat więzienia. Ich przypadek może żwiadczyć o olbrzymich wpływach żydowskiej mafii.
    Obydwaj gangsterzy byli kiedyż znanymi kryminalistami w ZSRR a mimo to udało im się przetransferować cały swój majątek do USA, dzięki pomocy żydowskich organizacji “charytatywnych” oraz działaczy syjonistycznych.
    Głównym łącznikiem pomiędzy amerykańskimi ośrodkami władzy politycznej a żydowską mafią był rabin Ronald Greenwald, który wykorzystywał swoje znajomości i wpływy polityczne dla obrony żydowskich gangsterów.
    (…)
    Ojciec George W. Busha odmówił kiedyś współpracy w śledztwie dotyczącym działaności rosyjskich gangów w Szwajcarii. Jak to skomentowal jeden z pracowników CIA: “Nie ma jednego znaczącego członka mafii rosyjskiej, który nie miałby izraelskiego paszportu”. Jednakże władze izraelskie z reguły odmawiały uczestnictwa w jakiejkolwiek akcji przeciwko gangsterom. Jedynym wyjatkiem był Yitzhak Rabin, który spotkał się z przedstawicielami Mossad’u i Shin Bet, aby opracować wspólnie walkę ze zorganizowaną przestępczością, która jego zdaniem mogła zdestabilizować Izrael.
    Niestety, w kilka dni później został zamordowany. Jego nastepca, Szymon Perez, odłożył te teczki na półkę, gdzie leżą do dzisiaj.

  7. mag Says:

    ta informacja to obrzydliwa manipulacja to są zdjęcia z jakiegoś pornosa, te irakijki są farobowane to jakieś aktorki prostytutki te same zdjęcia były pokazywane ok 4 lata temu na pl.indymedia.org
    napewno są gwałty -ale te zdjecia są z jakiegoś pornosa pt. sex in army


Możliwość komentowania jest wyłączona.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 143 other followers

%d bloggers like this: